Informacje

14.12.2017 22:14 szykują protest

Słupki na chodniku, pas dla rowerów
i awantura, bo mieszkańcy wolą parking

SERWISY:

 

Przybyło słupków, są też pasy rowerowe, ale znacznie ubyło miejsc parkingowych. Mieszkańcy protestują, a urzędnicy przypominają: kierowcy na Dąbrowskiego auta parkowali nielegalnie, a zmiany są efektem projektu z budżetu obywatelskiego.

Projekt "Stary Mokotów: chodniki wolne od rowerów" zakładał wyznaczenie nowych przejść dla pieszych wraz z azylami, budowę drogi dla rowerów na Batorego oraz dopuszczenie dwukierunkowego ruchu rowerowego (kontraruch) na niektórych odcinkach jednokierunkowych, w tym na ulicy Dąbrowskiego.

Na pomysł zagłosowało ponad 600 mieszkańców, a drogowcy właśnie zaczęli malować pasy, postawili też słupki, które uniemożliwiają parkowanie.

Wtedy protestować zaczęli mieszkańcy.

Mieszkańcy mają argumenty

Zaraz po pierwszych zmianach na Dąbrowskiego podniósł się bunt. "Mieszkańcy masowo kontaktowali się z urzędami, składali skargi, słali pisma, spotkali się też z przedstawicielami Zarządu Dróg Miejskich" - tłumaczą w piśmie wysłanym do naszej redakcji "Sąsiedzi Starego Mokotowa".

Podnoszą też, że urzędnicy nie zorganizowali konsultacji społecznych w tej sprawie, nie poinformowali o zmianach, a nowa organizacja ruchu została wprowadzona z dnia na dzień.

Co do samego projektu - ich zdaniem - wprowadzenie kontraruchu dla rowerów na ulicy jednokierunkowej jest niebezpieczne, ponieważ według nich rowery wjeżdżają samochodom wprost pod maski. Jak twierdzą, ulica Dąbrowskiego jest za wąska na takie rozwiązania.

"Ruch rowerów mógłby z powodzeniem odbywać się na szerokich chodnikach, szczególnie, że rowerów na Dąbrowskiego jest jak na lekarstwo" - komentują w przesłanym do naszej redakcji piśmie.

Osłupkowanie chodników oceniają z kolei jako bezmyślne. "Gdzie mamy zostawiać auta?" - pytają. Argumentują przy tym, że długie szukanie miejsc parkingowych generuje spaliny, a samochody są zostawiane daleko od domów. "Mamy z małymi dziećmi i osoby starsze są tu szczególnie poszkodowane" - twierdzą.

Planują protest

"Wszystko sprowadza się do tego, że budżet partycypacyjny miał być dla nas - mieszkańców. Sami najlepiej wiemy, co zmienić na własnym podwórku - gdzie potrzebne są ławki, jaka część ulicy jest niedoświetlona. Zamiast tego jednak budżet partycypacyjny jest wykorzystywany przez skrajnie zideologizowane organizacje społeczne jako wygodne narzędzie do forsowania za publiczne pieniądze zmian we wspólnej przestrzeni" - oceniają.

Zapowiadają też protest. 15 grudnia o godzinie 15 spotkają się na rondzie Jasiennicy.

Od drogowców żądają przywrócenia dwóch pasów wyjazdowych z Dąbrowskiego na Wołoską oraz wyznaczenia dodatkowych miejsc postojowych. Nie chcą też słupków, które jak piszą: "blokują dojazd karetek pod bloki, możliwość odbioru śmieci, utrudniają działalność przedsiębiorcom, a nawet bez sensu zwężają pieszym chodnik".

"Kierowcy łamali przepisy"

O wątpliwości mieszkańców zapytaliśmy Zarząd Dróg Miejskich. Jego rzecznik - Paweł Olek przypomniał nam na wstępie, że to projekt obywatelski i urzędnicy zobowiązani są, aby go zrealizować. Jednak zastrzegł przy tym, że przed wprowadzeniem projektu urzędnicy przeprowadzili na Dąbrowskiego wizję lokalną. Ta wykazała, że kierowcy notorycznie łamią tam przepisy. Jak wyliczał nam Olek, samochody zostawiane są w odległości mniejszej niż dziesięć metrów od przejść dla pieszych, co ogranicza widoczność. Aut nie brakowało też w pobliżu skrzyżowań.

- Kierowcy zatrzymywali się też na chodnikach, samochody ograniczały widoczność, uniemożliwiały swobodne przejście rodzicom z wózkami czy niepełnosprawnym - podaje przedstawiciel ZDM-u.

Dodaje, że w tym miejscy parkowały też samochody powyżej dwóch ton, co powodowało niszczenie infrastruktury. Auta zostawiane były również na pasie do skrętu w lewo.

- Na Dąbrowskiego łamane były przepisy, co powodowało zagrożenie bezpieczeństwa oraz ograniczenie płynności ruchu. Niszczona była infrastruktura, to marnotrawienie publicznych pieniędzy - podsumowuje Olek.

Co do braku konsultacji społecznych rzecznik ZDM-u przypomina, że pierwsze spotkanie w tej sprawie odbyło się 29 stycznia 2016 roku. Informacja o nim była dostępna na stronie urzędu oraz w mediach społecznościowych. - Mieszkańcy mogli też zobaczyć projekt, a przed wdrożeniem zmian urzędnicy przygotowali wizję lokalną - kończy.



kz

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • nick

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.01.2018 11:28 ~nick

    Bardzo dobry komentarz. Na ten absurdalny plan głosowały osoby, które nie mieszkają w okolicy. Czyli głównie znajomi p. Buciaka z zielonego Mazowsza. O wiele lepiej by było zabrać się za konieczne naprawy nawierzchni ulic: wyrwy, kałuże, w których gromadzi się woda i w celu przejścia na drugą stronę ulicy trzeba wychodzić przed samochody, itp.

    Pieszy~Pieszy

    Piszecie same bzdury ecoterroryści. Kto ma większe prawo wiedzieć co chcą mieszkańcy. Czytając wasze komentarze, twierdzę , że nie znacie naszej ulicy tylko dla zasady mądrzycie się. Główny roweroterrorysta p.Buciak bawi się w szeryfa proponując blokowanie ulic, kto szybciej zablokuje ten wygrywa. (w intrenecie nic nie ginie) Wasze hasła "chodniki bez rowerów" to puste hasła ponieważ bojąc się jeździć po ulicy rozjeżdżacie pieszych. Blokujecie przez swoje stowarzyszenie projekty lokalne jak np. plac zabaw czy siłownia które mieszkańcy chcą mieć na swoim trenie. Na dodatek jesteście potężnymi łgarzami, mieszkańcy ulicy Dąbrowskiego nie protestują przeciwko likwidacji nielegalnych miejsc postojowych tylko przeciwko durnemu kontr pasowi - nawet burmistrz Mokotowa stwierdził, że kontr pas w tym miejscu to absurd.

  • Pieszy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.12.2017 21:51 ~Pieszy

    Piszecie same bzdury ecoterroryści. Kto ma większe prawo wiedzieć co chcą mieszkańcy. Czytając wasze komentarze, twierdzę , że nie znacie naszej ulicy tylko dla zasady mądrzycie się. Główny roweroterrorysta p.Buciak bawi się w szeryfa proponując blokowanie ulic, kto szybciej zablokuje ten wygrywa. (w intrenecie nic nie ginie) Wasze hasła "chodniki bez rowerów" to puste hasła ponieważ bojąc się jeździć po ulicy rozjeżdżacie pieszych. Blokujecie przez swoje stowarzyszenie projekty lokalne jak np. plac zabaw czy siłownia które mieszkańcy chcą mieć na swoim trenie. Na dodatek jesteście potężnymi łgarzami, mieszkańcy ulicy Dąbrowskiego nie protestują przeciwko likwidacji nielegalnych miejsc postojowych tylko przeciwko durnemu kontr pasowi - nawet burmistrz Mokotowa stwierdził, że kontr pas w tym miejscu to absurd.

  • MOKO

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.12.2017 00:36 ~MOKO

    Najciekawsze jest to, że 3/4 samochodów parkujących (nielegalnie) wzdłuż Dąbrowskiego ma rejestracje nie mokotowski. A co czwarte nie warszawskie.

  • zielony i zdrowszy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.12.2017 01:02 ~zielony i zdrowszy

    grzcie2083~grzcie2083

    Nareszcie chodniki dla nas , pieszych.

    A jaki tam z Ciebie pieszy? Rowerowy aktywista - ormowiec z Zielonego Mazowsza.

  • grzcie2083

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.12.2017 19:00 ~grzcie2083

    Nareszcie chodniki dla nas , pieszych.

  • króliczek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.12.2017 17:39 ~króliczek

    kubat~kubat

    Od 2 lat zrodziła się moda na zbiorową odpowiedzialność. Począwszy od sędziów aż do ul Dąbrowskiego. Zamiast ukarać lub inaczej przywołać do porządku sprawcę wykroczenia karze się wszystkich mieszkańców okolicy, tych nie naruszających prawa. No ale cóż jest chyba "odgórne" przyzwolenie na takie działania. No i te mnożące się słupki, na których jakiś znajomy króliczka tłucze chyba całkiem przyzwoitą kasę. No i pytanie , ilu na dzień dzisiejszy rowerzystów korzysta z tych pasów DR nie wspominając już o kontr ścieżkach, które są tragicznie niebezpieczne?

    A co tą są kontrścieżki? I dlaczego są niebezpieczne podaj jakieś przykłady, statystyki. I co to za hipokryzja: znajomy króliczka, ilu .. itd

  • nati

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.12.2017 17:11 ~nati

    "w garażu, na prywatnym podwórku lub płatnym parkingu. A jeśli kogoś nie stać, to trzeba samochód sprzedać lub oddać na złom." - jaka pani mądra, jak tak dalej pójdzie może uda się Pani wynaleźć lek na raka? W okolicy nie ma płatnych parkingów, garaży, ani też podwórek.

  • xyz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.12.2017 16:55 ~xyz



    kornik~kornik

    [cytat] Póki co, miasto dopłaca do każdego biletu 2/3 ceny.
    [/cytat_2757048]

    I jak to ma działać sensownie skoro miasto pokrywa większość kosztów związanych z komunikacją zbiorową, a bilet i tak kosztuje tyle, że bardziej się opłaca pojechać samochodem?

    xyz~xyz


    Do tego metro nie jest wstanie przejac kolejnych choćby tylko 100 tys. kierowców (a to raptem 10% ruchu aut w mieście), bo już teraz wejscie na stacji metra racławicka to jest dramat. SKM z ochoty w stronę centrum zapchany. To o jakim przesiadaniu się kierowców do komunikacji ci zieloni pseudokatywisci trollują?
    Wierzbno~Wierzbno


    O czym Ty bredzisz ? Gdzie Ty widziałeś kiedykolwiek ten "dramat" na metrze Racławicka ? :D :D :D ? I skąd wziąłeś o 100 tys kierowców, że to 10% ? ? ? ? Hahahhahaha, noworodki jeżdżą samochodami



    ?? Ty dostajesz na siebie jakieś dotacje z pfron-u czy co? Z metra racławicka jeździłem do pracy przez 4 lata, a teraz kilka razy w miesiącu. 10% z niby miliona kierowców w warszawie codziennie, to 100 tys. Jeszcze w czymś mogę ci pomóc? Gdzieś zadzwonić, kogoś powiadomić, żeby cię objał opieką?

  • antymasa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.12.2017 16:47 ~antymasa



    wlama~wlama

    "Gdzie mamy zostawiać auta?" - pytają.
    Odpowiadam: w garażu, na prywatnym podwórku lub płatnym parkingu. A jeśli kogoś nie stać, to trzeba samochód sprzedać lub oddać na złom.
    antymasa~antymasa


    Gdzie mamy jeździć rowerem? Odpowiadam. Po prywatnym podwórku, albo pora zacząć płacić za możliwość pedałowania po mieście. A jak kogoś nie stać na rower, to niech go odda na zlom. Nie ma obowiazku ani przymusu pedałowania, szkoda na to wydawać pieniądze dla 1-2% uczestników ruchu.

    Marius~Marius


    No i strzał z łuku w kolano.
    Jednym autobusem/tramwajem jedzie tyle osób, co przez 10 minut w samochodach pokona skrzyżowanie.
    Tak więc wg Twojej logiki powinny być 3 buspasy i jakieś boczne dróżki dla osobówek.


    Sorry, ale o czym ty do mnie piszesz?

  • antymasa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.12.2017 16:42 ~antymasa



    wlama~wlama

    "Gdzie mamy zostawiać auta?" - pytają.
    Odpowiadam: w garażu, na prywatnym podwórku lub płatnym parkingu. A jeśli kogoś nie stać, to trzeba samochód sprzedać lub oddać na złom.
    antymasa~antymasa


    Gdzie mamy jeździć rowerem? Odpowiadam. Po prywatnym podwórku, albo pora zacząć płacić za możliwość pedałowania po mieście. A jak kogoś nie stać na rower, to niech go odda na zlom. Nie ma obowiazku ani przymusu pedałowania, szkoda na to wydawać pieniądze dla 1-2% uczestników ruchu.

    Wierzbno~Wierzbno


    Sprawdź sobie dane i potem się mądrzyj.


    Nie, to ty sprawdź sobie dane i potem się mądrzyj.
    Za wyborczą. Jak na tle największych miast w Europie wypadła Warszawa? Okazało się, że jesteśmy liderem w aż dwóch kategoriach: mamy najniższe ceny biletów (1,03 euro) i najwięcej osób korzysta z komunikacji miejskiej (54 proc.). Niestety, w pozostałych wypadamy bardzo słabo: mamy najgorsze powietrze, bardzo duże korki i wciąż mały udział rowerzystów w ruchu (wg danych przytoczonych przez Politico to 1 proc., choć ratusz ostatnio chwalił się, że ruch ten wzrósł ostatnio do 5,5 proc.). W sumie dało nam to 17. miejsce na 20 miast.
    Dociera, czy przetłumaczyć ci z czerskiego na nasze?

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Polityczny mural po łacinie. Niestety z błędami

Polityczny mural po łacinie. Niestety z błędami

Niby zwykły napis. Ktoś mógłby nawet nazwać go bohomazem, wynikiem prymitywnego wandalizmu. Ale jeśli wczytać się dokładnie i przeanalizować niuanse,... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »