Informacje

11.03.2016 19:22 Remont wstrzymany. Inwestor nie miał zgody

Skuli posadzkę w kamienicy.
Konserwator wstrzymał prace

SERWISY:

Historyczna posadzka w budynku przy ulicy Miedzianej 1a została zniszczona. Robotnicy skuli ją podczas remontu kamienicy. Na miejscu pojawił się konserwatora zabytków, który zażądał natychmiastowego wstrzymania prac.

Kamienica przy ulicy Miedzianej 1a pochodzi z lat 30 XX wieku. Jej najcenniejszym elementem była kafelkowa posadzka w przejeździe przy bramie. O tym, że została skuta, poinformowano w mediach społecznościowych. - Znika kolejna przedwojenna posadzka. Niestety wszystkie kafelki w bramie zostaną usunięte, podobnie jak modernistyczne detale na ścianach – zaalarmowali autorzy strony "Warszawy historia ukryta".

Interwencja konserwatora

W piątek rano na miejscu pojawił się zastępca stołecznego konserwatora zabytków Michał Krasucki. Na swoim profilu na Facebooku poinformował, że prowadzone prace polegały na skuwaniu ceramicznej posadzki i okładaniu płytami gresowymi tynkowanych ścian.

Konserwator napisał też, że inwestor prowadził remont nielegalnie. Nie posiada pozwolenia od urzędu dzielnicy.

Kamienica przy Miedzianej nie znajduje się w rejestrze zabytków. Widnieje jedynie w gminnej ewidencji. Oznacza to, że inwestor powinien poinformować wydział architektury w urzędzie dzielnicy na Śródmieściu o planowanym remoncie. Urzędnicy zawsze wysyłają takie zgłoszenia również do konserwatora i wspólnie z nim podejmują decyzję o przyznaniu pozwolenia.

"W tym wypadku inwestor nawet nie złożył wymaganego prawem zgłoszenia prac remontowych (…). Prace są prowadzone bez jakiejkolwiek wiedzy urzędu dzielnicy" – zawiadamia Krasucki.

Remont został wstrzymany

Konserwator złożył zawiadomienie do nadzoru budowlanego, który zajmuje się budynkami ujętymi w gminnej ewidencji zabytków. Spotkał się też z administratorem budynku i zażądał wstrzymania prac.

Krasucki przekonuje, że sytuacja pokazuje ignorancję inwestora. "Poprosiłem wykonawców, aby zabezpieczyli zdjęte dotychczas płytki oraz pouczyłem o potrzebie konserwatorskiego podejścia do prowadzenia dalszych robót w przyszłości" – tłumaczy na Facebooku.

Formalnie konserwator nie ma jednak prawnej kontroli nad budynkami ujętymi w gminnej ewidencji. W Warszawie przyjęło się, że pracownicy urzędów konsultują z nim remonty, które w istotny sposób wpływają na stan zabytków. Nie jest to jednak uregulowane w prawie.

Zdaniem Krasuckiego, sytuacja przy Miedzianej pokazuje, że potrzebna jest natychmiastowa zmiana prawa budowlanego, a konserwator powinien uzyskać większe uprawnienia w tym zakresie.

kw/r

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Irokez

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.03.2016 21:42 ~Irokez



    wirus~wirus

    A Wy obrońcy "zabytków" mieszkaliście kiedyś w takim?Tuż obok adres Miedziana 3.Kamienica również z lat 30-tych.Wejdżcie tylko w bramę onej.
    Irokez~Irokez


    I co z tego? Nie da się zrobić remontu przywracającego uprzedni wygląd, tylko trzeba wypruwać od razu pod nowiutkie kafelki? Pomyśleć, poszukać pieniędzy po fundacjach itd.?

    kubatkubat

    W swej naiwności sądziłem że posadzka ma być estetyczna i wygodna w użytkowaniu a tu okazuje się że ma być w pierwszej kolejności "historyczna". Fakt, zabytek klasy zero albo i dwa zera "00" .

    A ta po naprawie (przywróceniu stanu pierwotnego) nie byłaby estetyczna i wygodna? Bardziej estetyczny byłby gresik z marketu? Nie byłoby afery, gdyby ubytki uzupełniono, odsłonięto część zalaną betonem itd. I tak, w Warszawie TO jest zabytkiem klasy zero.

  • kubat

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.03.2016 21:02 kubat


    wirus~wirus

    A Wy obrońcy "zabytków" mieszkaliście kiedyś w takim?Tuż obok adres Miedziana 3.Kamienica również z lat 30-tych.Wejdżcie tylko w bramę onej.
    Irokez~Irokez


    I co z tego? Nie da się zrobić remontu przywracającego uprzedni wygląd, tylko trzeba wypruwać od razu pod nowiutkie kafelki? Pomyśleć, poszukać pieniędzy po fundacjach itd.?


    W swej naiwności sądziłem że posadzka ma być estetyczna i wygodna w użytkowaniu a tu okazuje się że ma być w pierwszej kolejności "historyczna". Fakt, zabytek klasy zero albo i dwa zera "00" .

  • czwartek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.03.2016 11:39 ~czwartek


    czwartek~czwartek

    Stołeczny Konserwator Zabytków konsekwentnie broni spuscizny historycznej nieruchomości warszawskich. Niewiele z tego ocalało z pożogi wojennej. To, co zostało, należy bezwzględnie chronić. To nasze dobro narodowe. Inne państwa miały więcej szczęścia. Ominęły je zniszczenia wojenne, bo albo szybko się poddali, albo za szybko nie zdążyli się poddać i zostało im trochę zabytków. My Polacy walczyliśmy do końca i traciliśmy z honorem dorobek pokoleń naszych poprzedników. Teraz warto i trzeba zachować to, co pozostało. Uczciwy deweloper da sobie z tym radę, wkomponuje istniejącą tkankę obiektu w nowe założenie, albo wytnie wartościowe elementy wnętrz i odtworzy je. Ci inni, którzy wykuwają zabytkowe elementy wnętrz, i przeznaczają je na śmietnik, to zwykłe, pozbawione honoru, wychowania i wykształcenia hieny.
    Tydzień~Tydzień

    Jesteś "Czwartek", a piszesz jak "Niedziela", to znaczy pozytywnie i ze wszech miar słusznie.


    Masz coś konkretnego do powiedzenia, czy tak tylko wpadłeś?

  • graffiti50

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.03.2016 11:29 graffiti50

    niech sobie konserwator te płytki położy w swoim domu lub biurze

  • Irokez

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.03.2016 19:39 ~Irokez

    wirus~wirus

    A Wy obrońcy "zabytków" mieszkaliście kiedyś w takim?Tuż obok adres Miedziana 3.Kamienica również z lat 30-tych.Wejdżcie tylko w bramę onej.


    I co z tego? Nie da się zrobić remontu przywracającego uprzedni wygląd, tylko trzeba wypruwać od razu pod nowiutkie kafelki? Pomyśleć, poszukać pieniędzy po fundacjach itd.?

  • wirus

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.03.2016 16:49 ~wirus

    A Wy obrońcy "zabytków" mieszkaliście kiedyś w takim?Tuż obok adres Miedziana 3.Kamienica również z lat 30-tych.Wejdżcie tylko w bramę onej.

  • Irokez

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.03.2016 14:59 ~Irokez

    anty_błazen~anty_błazen


    zanim nazwiesz takie płytki syfem, zajrzyj na strony producentów i zobacz ile ten syf kosztuje (np. zahna czy golem). tuta lepsze zastępuje się gorszym.


    I...? Gres, nie ważne, jak drogi, zamiast oryginalnych płytek zawsze będzie syfem. I tyle.
    Do p. Xawerego: ale zastępowanie dobrych, drewnianych mebli tandetą z IKEI, "bo stare, bo na co nam", nawet jeśli są całkiem dobre to głupota, ale "modna".

  • anty_błazen

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.03.2016 14:49 ~anty_błazen




    Warszawiak~Warszawiak

    No i bardzo dobrze do że skuli. Tak się składa, że tam byłem. Syf kiła i mogiła. Połowy płytek brakowało a "komuna" zalepiła je betonem. Jeśli to pawda, że będzie nowy gres, na pewno będzie o niebo lepiej.
    KaWielunski ~KaWielunski

    Drogi Rodaku Waszawiaku
    Syf to jest gres - i to pewnie po taniości. Tak samo chętnie pewnie byś meble drewniane na tekturowe z iKEA wymienił. Zachłyśniesz się kiedyś, tym dobrobytem nowości.
    anty_błazen~anty_błazen


    zanim nazwiesz takie płytki syfem, zajrzyj na strony producentów i zobacz ile ten syf kosztuje (np. zahna czy golem). tuta lepsze zastępuje się gorszym.

    Demo~Demo

    Cena nie jest jedynym kryterium wartości.


    masz rację. tutaj dochodzi jeszcze wartość historyczna i estetyczna.

  • Born in the USA

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.03.2016 13:47 ~Born in the USA

    kotek kotek ~kotek kotek

    To już jest jakaś paranoja z tymi zabytkami. Sypie się, rozpada, ale nie można ruszyć. Jak to w ogóle w wolnym państwie jakiś urzędnik ma decydować co obywatel robi ze swoją własnością? Gminy w całej Polsce posiadają różne zabytki i chcą się ich pozbyć. Sprzedać w prywatne ręce. Ale nikt normalny ich nie kupi, bo zdaje sobie sprawę, że koszty go zjedzą. Remont musi być prowadzony zgodnie z zaleceniami konserwatora. Nikogo na to nie stać. Więc stoi pałacyk albo kamienica, rozpada się, sypie, murszeje, w końcu się zawali. W Warszawie i okolicach jest mnóstwo takich miejsc. Pogrodzone taśmami, zawilgotniałe, zamieszkane przez ptactwo. Gmina nie ma kasy na rewitalizację, inwestor chce inwestować, a nie przepuścić kasę na ruderę, której nie będzie mógł remontować, a urzędnik czuwa by nic nie było robione. Ja tego nie rozumiem. W USA mają znaczenie więcej przestrzeni niż my i jakoś budynki czy mosty z początku wieku wysadzają i stawiają nowe. U nas 50 lat i zabytek. Mój blok ma już 50 lat. Niebawem dodadzą go do rejestru i zabronią mi zmiany paneli albo wykładziny. No ja tego nie rozumiem.

    O ile mnie pamięć nie myli, żadne miasto amerykańskie nie zostało zrównane z ziemią przez bombardowania, jak Warszawa.

  • Demo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.03.2016 13:44 ~Demo



    Warszawiak~Warszawiak

    No i bardzo dobrze do że skuli. Tak się składa, że tam byłem. Syf kiła i mogiła. Połowy płytek brakowało a "komuna" zalepiła je betonem. Jeśli to pawda, że będzie nowy gres, na pewno będzie o niebo lepiej.
    KaWielunski ~KaWielunski

    Drogi Rodaku Waszawiaku
    Syf to jest gres - i to pewnie po taniości. Tak samo chętnie pewnie byś meble drewniane na tekturowe z iKEA wymienił. Zachłyśniesz się kiedyś, tym dobrobytem nowości.
    anty_błazen~anty_błazen


    zanim nazwiesz takie płytki syfem, zajrzyj na strony producentów i zobacz ile ten syf kosztuje (np. zahna czy golem). tuta lepsze zastępuje się gorszym.


    Cena nie jest jedynym kryterium wartości.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »