Informacje

24.05.2018 07:49 "Archiwum X"

"Skoro ty tak, to ja opowiem,
jak żeśmy ojca zabili"

SERWISY:

Stołeczna policja wyjaśniła okoliczności zabójstwa sprzed 23 lat. A jeszcze na początku 2017 roku nawet o nim nie wiedziała. Poćwiartowanego ciała ofiary nie udało się odnaleźć.

Jak podkreślają policjanci i prokuratorzy, sprawa jest niezwykła z kilku powodów. Od zbrodni minęło niemal ćwierć wieku. O tym, że w ogóle do niej doszło, funkcjonariusze dowiedzieli się przypadkiem. Mimo kilkukrotnych poszukiwań, szczątków zamordowanego mężczyzny nie znaleziono.

Kobieta wezwała policję

- To była rutynowa interwencja, awantura między kobietą a mężczyzną. Podjechał patrol. Wylegitymowali państwa, pouczyli. W pewnym momencie on mówi do niej, przy policjantach: 'skoro ty tak, to ja opowiem, jak żeśmy ojca zabili'- relacjonuje oficer komendy stołecznej.

Interwencja miała miejsce 3 marca 2017 przed jednym z bloków przy Ostrobramskiej. Do mieszkania, które zajmowała 41-letnia Monika S., przyszedł jej były partner. Kobieta wyszła na klatkę ze swoim ówczesnym partnerem i wezwała policję.

- Policjanci dostali zgłoszenie, że w mieszkaniu zgłaszającej zabarykadował się jej były konkubent, 48-letni Bogdan G., który nie ma zamiaru wpuścić jej i jej partnera do środka. Wcześniej mężczyzna groził byłej partnerce, że ją zabije - relacjonuje Sylwester Marczak, rzecznik Komendy Stołecznej Policji. - Do lokalu udało się wejść natomiast funkcjonariuszom policji. W trakcie interwencji pomiędzy Bogdanem G. a Moniką S. doszło do kolejnej sprzeczki. W jej trakcie mężczyzna powiedział 41-latce, że wyjawi ich wspólny sekret - dodaje.

Para została zabrana na południowopraskę komendę. Tam Bogdan G. zaczął opowiadać.

Przykre wspomnienia

Jak wynika z wyjaśnień, które później złożył też przed prokuratorem, poznał Monikę na początku lat 90. ubiegłego wieku. Ona miała wówczas 15 lat, on 22. Jej ojciec nadużywał alkoholu, urządzał awantury, dodatkowo zdradzał żonę. Dlatego, jak twierdzi prokuratura, oboje postanowili go zabić. Plan zrealizowali w 1995 roku. Nie wiadomo dokładnie kiedy, bo żadne z nich tego nie pamięta. Prokurator przyjął, że stało się to między styczniem a wrześniem.

Cios prosto w serce miał zadać Bogdan G. Dwa dni później, według ustaleń śledczych, oboje poćwiartowali ciało. Potem parokrotnie wynosili szczątki mężczyzny. Z płócienną torbą wsiadali do autobusu na przystanku u zbiegu Ostrobramskiej i Fieldorfa. Części ciała wyrzucali na bagnistym terenie niedaleko ulicy Płowieckiej. Dziś w tym miejscu znajduje się ogromny węzeł drogowy łączący ulice Grochowską, Marsa oraz właśnie Płowiecką i Ostrobramską.

Żona ofiary, czyli matka Moniki S., była przez kilka miesięcy poza domem, m.in. w szpitalu. Zaginięcie męża zgłosiła dopiero po jakimś czasie. Nie zdziwiło jej, że zniknął, bo taki miał tryb życia.

- Motywem zabójstwa dokonanego przez wówczas 18-letnią Monikę S. oraz 25-letniego Bogdana G. miała być chęć pozbycia się nadużywającego alkoholu i awanturującego się ojca podejrzanej, przykre wspomnienia podejrzanej z dzieciństwa oraz konflikty ofiary z podejrzanym - mówi Marcin Saduś, rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.

Najstarsza sprawa "Archiwum X"

Gdy Bogdan G. zaczął opowiadać, sprawę z południowopraskiej komendy przejęło "Archiwum X" Komendy Stołecznej Policji, czyli specjalna sekcja wydziału do walki z terrorem kryminalnym i zabójstw KSP, zajmująca się starymi, niewyjaśnionymi do tej pory zbrodniami.

- To najstarsza sprawa wykryta przez policjantów z Archiwum X - podkreśla Sylwester Marczak, rzecznik KSP w rozmowie z tvnwarszawa.pl.

Funkcjonariusze szukali m.in. śladów, które potwierdziłyby opowieść Bogdana G. W miejscu, w którym miały być porzucone zwłoki, nie udało się nic znaleźć. - Zapewne z powodu upływu czasu i budowy dróg, które powstały w tym miejscu, a których wówczas nie było - mówi jeden ze śledczych.

Takie ślady udało się za to zabezpieczyć w mieszkaniu, w którym miało dojść do zbrodni, a w którym przez kolejne lata mieszkała Monika S., choć, jak ustaliśmy, nie są one kategoryczne.

Ale mocnych dowodów, np. plam krwi na podłodze czy ścianach, nie udało się znaleźć. Mieszkanie od czasu zbrodni było dwukrotnie remontowane.

W śledztwie przesłuchano też około 20 świadków. Część z nich potwierdziła ustalenia prokuratury i policji. Według niektórych, Bogdan G. miał chwalić się, że "zrobił porządek z ojcem".

Proces jeszcze przed wakacjami

- Przesłuchany w charakterze podejrzanego Bogdan G. przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu oraz złożył wyjaśnienia zbieżne z ustaleniami śledczych. Monika S. przyznała się do pomocnictwa przy zabójstwie. W swych wyjaśnieniach zaprzeczała jednak, że była obecna w pokoju, w którym doszło do zbrodni. We wcześniejszych wyjaśnieniach podnosiła także, że nie uczestniczyła w ćwiartowaniu zwłok, a pomagała jedynie w ich ukryciu - mówi prokurator Marcin Saduś.

Akt oskarżenia w tej sprawie został już przekazany do Sądu Okręgowego Warszawa-Praga.

Proces ma się rozpocząć jeszcze przed wakacjami.

Piotr Machajski

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Policja

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.05.2018 10:45 ~Policja

    Magda~Magda

    Ale dureń z tego Bogdana, LOL ;) Na własne życzenie ;)


    To nie dureń tylko wyrzuty sumienia gryzły i bardzo dobrze !

  • Borys

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.05.2018 11:39 ~Borys

    Lech~Lech

    Z tego co mówi to Bogdan wygadał się na interwencji domowej gdzie była patrolówka a Archiwum X się pod tym tylko podpisało. Wiec już wiem skąd to Archiwum ma wyniki..



    taka sama sytuacja była w śląskim archiwum x jakiś czas temu.. jeśli tak maja rozwiązywać morderstwa z przed lat to staje się to żałosne że do mediów wysyłają nieprawdziwe informacje.. I to jest Policja? Która ma stać na straży Prawa i Prawdy?

  • Lech

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.05.2018 11:01 ~Lech

    Z tego co mówi to Bogdan wygadał się na interwencji domowej gdzie była patrolówka a Archiwum X się pod tym tylko podpisało. Wiec już wiem skąd to Archiwum ma wyniki..

  • wroclove

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.05.2018 13:35 ~wroclove

    To nie policja ani Archiwum X rozwiazala sprawe tylko gosc sie wygadal i przyzna.

  • Donald11

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.05.2018 13:00 ~Donald11

    Eugeniusz Wengman~Eugeniusz Wengman

    Brawo archiwum x oby tak dalej zasłużyliscie na premie z 20 tys na leb,zasada nieuchronnosci kary nawet po 20 latach zadziałała cieszę się że mamy takich funkcjonariuszy


    W tym przypadku zasługa "archiwum X" jest trudno uchwytna. Sprawca się wygadał i tyle...

  • klm

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.05.2018 12:41 ~klm

    zdziwiony~zdziwiony

    jaj to w koncu jest nie ma ciała to nie ma zbrodni to za co ich chcą wsadzić za poszlaki ?


    Ty jesteś nie tylko zdziwiony, ale i głupi...
    Według polskiego prawa brak zwłok nie jest przeszkodą do skazania...

  • jtbr

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.05.2018 12:05 ~jtbr

    Eugeniusz Wengman~Eugeniusz Wengman

    Brawo archiwum x oby tak dalej zasłużyliscie na premie z 20 tys na leb,zasada nieuchronnosci kary nawet po 20 latach zadziałała cieszę się że mamy takich funkcjonariuszy



    Nie przesadzałabym z chwaleniem Archiwum X. Oskarżony jest głównym świadkiem, udział archiwum marginalny.

  • zdziwiony

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.05.2018 11:43 ~zdziwiony

    jaj to w koncu jest nie ma ciała to nie ma zbrodni to za co ich chcą wsadzić za poszlaki ?

  • Magda

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.05.2018 11:28 ~Magda

    Ale dureń z tego Bogdana, LOL ;) Na własne życzenie ;)

  • Magda P

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.05.2018 11:26 ~Magda P

    Ale dureń z tego Bogdana, że się przyznał... ;) LOL

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Zaparkował przepisowo, ukarali go naklejkami

Zaparkował przepisowo, ukarali go naklejkami

Przy ulicy Śniegockiej kierowca alfy romeo zaparkował samochód równolegle do jezdni, czyli zgodnie z przepisami. Za drogowy legalizm spotkała go niezasłużona... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »