Informacje

01.10.2014 13:02 co warszawiacy sądzą o nowej ulicy?

"Skok cywilizacyjny" czy "granitowa monotonia"? Eksperci o Świętokrzyskiej

SERWISY:


Otwarcie Świętokrzyskiej po ponad 3 latach ucieszyło w środę rano kierowców. Chętnie korzystali ze zmodernizowanej trasy. Nie brakuje jednak głosów krytyki. Mieszkańcy narzekają na drzewa w donicach i zwężoną jezdnię. Także zdaniem specjalistów ulica ma pewne braki.

Mieszkańcy o nowej Świętokrzyskiej - zobacz więcej.

"Cywilizacyjny skok"

- Drzewka w donicach wyglądają idiotycznie, a przy tej pogodzie po prostu smutno. Za to infrastruktura rowerowa robi wrażenie. Specjalnie przyjechałem dziś do pracy rowerem, żeby ją przetestować i jest naprawdę fajnie - mówi dziennikarz tvnwarszawa.pl Karol Kobos.

Zastrzega jednak: - Jeszcze nie wszyscy umieją z niej korzystać, gubią się i rowerzyści, i kierowcy, ale to kwestia przyzwyczajenia.

- Najgorzej będzie pewnie tam, gdzie ścieżki przecinają chodniki, bo piesi w ogóle ich nie zauważają - przewiduje. - W kilku miejscach pasy rowerowe były już zastawione samochodami, ale tak czy inaczej to jest cywilizacyjny skok, jeśli chodzi o rowery w Warszawie. Wreszcie normalna, miejska ulica, a nie autostrada. Martwi mnie tylko, że czerwona farba na pasach już teraz wygląda na zużytą i startą - podsumowuje.

"Granitowa monotonia"

Plusy widzi też Patryk Zaremba z Forum Rozwoju Warszawy.

- Zmniejszono przekrój jezdni w rejonie Narodowego Banku Polskiego. Znakomicie, że zrobiono też przejście z pasami i światłami przez ulicę, które łączy plac Grzybowski z parkiem Świętokrzyskim - ocenia Patryk Zaremba z Forum Rozwoju Warszawy. - Plusem jest też to, że wykonano szerokie chodniki i uporządkowano miejsca do parkowania - dodaje.

Jednak o wiele więcej ma zastrzeżeń do nowego wyglądu, a - przede wszystkim - charakteru ulicy.

- Gigantycznym minusem jest to, że powstała ulica "powiatowa", projektowana przez drogowców. Zadbano o funkcje drogowe, nawierzchnię, asfalt, ale nie rzeczy, które zdobiłyby Świętokrzyską - przekonuje Zaremba. - Były cztery lata na to, żeby zaproponować w tym miejscu elementy, które przyciągałyby mieszkańców. Można było pomyśleć o kioskach, wzorach w posadzce. Brakuje też krzewów, trawników czy ścianek ażurowych z rosnącymi pnączami. Można było pomyśleć również o wprowadzeniu drobnych elementów wodnych, a nawet rzeźb miejskich - wylicza.

Zdaniem Zaremby efekt jest taki, że całość jest... nudna.

- Mamy granitową monotonię. Jestem bardzo zawiedziony - podsumowuje.

"Nie będzie drugim Krakowskim Przedmieściem"

Z kolei zdaniem Witolda Weszczaka z Grupy M20 pierwsze wrażenie jest dobre.

- Ulica jest schludna, wygląda porządnie, są też szerokie chodniki i wysoki standard wykończenia. Nie ma wstydu - ocenia na gorąco Weszczak.

Jego zdaniem zwężenie Świętokrzyskiej, która od Marszałkowskiej do Nowego Światu ma po jednym pasie ruchu w obu kierunkach, nie pogorszy sytuacji kierowców.

- Wjeżdżało i wjeżdża się nią w wąską Tamką i dojeżdża dalej do mostu Świętokrzyskiego, a w Nowy Świat mogą skręcać tylko samochody uprzywilejowane - mówi przedstawiciel Grupy M20.

Donice z drzewami to jego zdaniem "mniejsze zło".

- Miasto podawało informację, że pod ziemią biegnie infrastruktura uniemożliwiająca sadzenie drzew. Można jednak tworzyć tzw. kanał zbiorczy, którym ona by przebiegała i nie kolidowała z drzewami. To jednak jest drogie rozwiązanie. W tym przypadku władze miasta poszły po linii najmniejszego oporu - przekonuje Weszczak. Ale dodaje: - To, czy się sprawdzi, wyjdzie w praniu.

Czy widzi jakieś braki?

- W pierwotnej koncepcji przebudowy, prezentowanej przez Plenerię, pojawiały się na szerokich chodnikach kawiarniane pawilony czy kioski. To pomogłoby ożywić Świętokrzyską - twierdzi Weszczak. - Ale z założenia ta ulica jest tranzytową i nigdy nie będzie drugim Krakowskim Przedmieściem. Nie będzie też ulicą handlową. Mieszkańcy będą nią przechodzili na przykład do metra, nie będzie celem samym w sobie. Wzdłuż Świętokrzyskiej jest wiele instytucji, jak ministerstwo finansów czy Narodowy Bank Polski - argumentuje.

ran/mz

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Wierzbno

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.10.2014 07:51 ~Wierzbno


    zachod~zachod

    Rosomaku nie właśnie, Ty daruj sobie to przechwalanie się i wywyższanie. Wtrącenia o swoich wykładach nie są Ci potrzebne do bronienia swoich racji. Nie jestem przyjezdnym, nie mam małomiasteczkowych zapędów, nie nawidze wsi. Uważam też że szerokość ulic nie świadczy o stopniu wielkomiejskości. Chciałbym, żeby Śródmieście było reprezentacyjne. Nie zależy mi na żadnym wielkim zwężaniu tylko na dobrze urządzonych śródmiejskich ulicach, alejach, placach, na zrównoważeniu i nieprzeskalowaniu. Trzypasmowe aleje nie muszą wyglądać jak ściek komunikacyjny. Mogą być uporządkowane i piękne. To jest moja idea.
    Rosomak~Rosomak

    Zachód, czy jak ci tam. Nie mam zamiaru umniejszać twojej nabytej w przedszkolu wiedzy o kształtowaniu przestrzeni miejskiej i wiedzę tę szanuję. Jednak nienawiść do małych miasteczek nie prowadzi do zrozumienia, czym jest takie miasto, jak Warszawa. Ja na szczęście wolny jestem od twoich prowincjonalnych kompleksów. Od urodzenia mieszkam w Warszawie, ale z przyjemnością odwiedzam Górę Kalwarię, Czersk, Otwock, Nowy Dwór Mazowiecki... to są miasta z ich specyfiką, z klimatem, z osobowością. Dla mnie stanowią swój własny świat, który lubię, podziwiam i szanuję. A Warszawa, cóż, poczytaj o niej trochę, doucz się, może kiedyś pogadamy. Na razie nie dorosłeś niestety do merytorycznej dyskusji.


    Rosomak przez neta każdy może być kim chce. Ty obok architekta nawet nie stałeś. W centrum miast nie buduje ię wielkich ulic. A Marszałkowską czy Jerozolimskie możemy zwęzić po skończeniu obwodnicy ekspresowej i śródmiejskiej.

  • dev

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.10.2014 21:09 ~dev

    zachod~zachod

    Rosomaku nie właśnie, Ty daruj sobie to przechwalanie się i wywyższanie. Wtrącenia o swoich wykładach nie są Ci potrzebne do bronienia swoich racji. Nie jestem przyjezdnym, nie mam małomiasteczkowych zapędów, nie nawidze wsi. Uważam też że szerokość ulic nie świadczy o stopniu wielkomiejskości. Chciałbym, żeby Śródmieście było reprezentacyjne. Nie zależy mi na żadnym wielkim zwężaniu tylko na dobrze urządzonych śródmiejskich ulicach, alejach, placach, na zrównoważeniu i nieprzeskalowaniu. Trzypasmowe aleje nie muszą wyglądać jak ściek komunikacyjny. Mogą być uporządkowane i piękne. To jest moja idea.

    Ale o co chodzi???

  • Rosomak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.10.2014 20:58 ~Rosomak

    zachod~zachod

    Rosomaku nie właśnie, Ty daruj sobie to przechwalanie się i wywyższanie. Wtrącenia o swoich wykładach nie są Ci potrzebne do bronienia swoich racji. Nie jestem przyjezdnym, nie mam małomiasteczkowych zapędów, nie nawidze wsi. Uważam też że szerokość ulic nie świadczy o stopniu wielkomiejskości. Chciałbym, żeby Śródmieście było reprezentacyjne. Nie zależy mi na żadnym wielkim zwężaniu tylko na dobrze urządzonych śródmiejskich ulicach, alejach, placach, na zrównoważeniu i nieprzeskalowaniu. Trzypasmowe aleje nie muszą wyglądać jak ściek komunikacyjny. Mogą być uporządkowane i piękne. To jest moja idea.

    Zachód, czy jak ci tam. Nie mam zamiaru umniejszać twojej nabytej w przedszkolu wiedzy o kształtowaniu przestrzeni miejskiej i wiedzę tę szanuję. Jednak nienawiść do małych miasteczek nie prowadzi do zrozumienia, czym jest takie miasto, jak Warszawa. Ja na szczęście wolny jestem od twoich prowincjonalnych kompleksów. Od urodzenia mieszkam w Warszawie, ale z przyjemnością odwiedzam Górę Kalwarię, Czersk, Otwock, Nowy Dwór Mazowiecki... to są miasta z ich specyfiką, z klimatem, z osobowością. Dla mnie stanowią swój własny świat, który lubię, podziwiam i szanuję. A Warszawa, cóż, poczytaj o niej trochę, doucz się, może kiedyś pogadamy. Na razie nie dorosłeś niestety do merytorycznej dyskusji.

  • esteta

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.10.2014 20:43 ~esteta




    Rosomak~Rosomak

    Jestem architektem, zawodow8cem w sprawach dotyczących planowania przestrzeni miejskiej. U mnie projektant ulicy Świętokrzyskiej otrzymałby pałę i propozycję natychmiastowej zmiany zainteresowań zawodowych. Zwężenie ulicy Świętokrzyskiej, jednej z najważniejszych arterii komunikacyjnych Warszawy i zamiana jej w deptak, gdy obok są tereny parkowe -...To jak, panowie, zwężamy teraz Marszałkowską, czy Aleje Jerozolimskie?
    zachod~zachod

    Aterie w Centrum są przeskalowane. Może nie od razu zwężamy, ale zrezygnujmy z ogromnych rond, dodatkowych pasów skrętu i zatok przy trzypasmowych ulicach. Nadajmy temu miastu jakiś znośny, ludzki charakter, dało się z placem Piłsudzkiego, Świętokrzyską, to dałoby się i z Marszałkowską i Alejami. Argument, że deptaki nie są potrzebne gdy obok są parki jest kompletnie nie trafiony. Nie spaceruje się tylko po parkach. Zresztą o czym ja mówie, nie chodzi o spacery ale o zwykłe codzienne funkcjonowanie, w przestrzeni na poziomie. A tak w ogóle to nie żaden deptak tylko zwykła, miejska, porządnie urządzona ulica, więcej takich. PS mógłbyś proszę być mniej zarozumiały? Byłoby milej i obiektywniej czytać Twoje komentarze.
    tubylec~tubylec

    Pojedź w koncu na ten swój wyimaginowany zachód i daj nam spokój z takimi idiotyzmami.
    To są fantasmagorie rentiera lub bezrobotnego na zasiłku. Ew. kogoś z rodziny rządzących.
    Pospacerować, w lecie pokręcić się na rowerku, wstąpić do kawiarni, strzelić selfi do fejsa, ponarzekać i jakoś dzień upłynie.
    zachod~zachod

    bardzo fajnie że tak dużo o mnie wiesz :) co do wyjazdów to raczej Ty sie szykuj, bo Świętokrzyską zrobili po mojemu

    Miło czytać post rozumnego inaczej. Rób dalej po swojemu i pod siebie, "zachód". Byle z dala od ludzi, bo to nie wypada.

  • zachod

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.10.2014 19:34 ~zachod



    Rosomak~Rosomak

    Jestem architektem, zawodowcem w sprawach dotyczących planowania przestrzeni miejskiej. U mnie projektant ulicy Świętokrzyskiej otrzymałby pałę i propozycję natychmiastowej zmiany zainteresowań zawodowych. Zwężenie ulicy Świętokrzyskiej, jednej z najważniejszych arterii komunikacyjnych Warszawy i zamiana jej w deptak, gdy obok są tereny parkowe -...To jak, panowie, zwężamy teraz Marszałkowską, czy Aleje Jerozolimskie?
    zachod~zachod

    Aterie w Centrum są przeskalowane. Może nie od razu zwężamy, ale zrezygnujmy z ogromnych rond, dodatkowych pasów skrętu i zatok przy trzypasmowych ulicach. Nadajmy temu miastu jakiś znośny, ludzki charakter, dało się z placem Piłsudzkiego, Świętokrzyską, to dałoby się i z Marszałkowską i Alejami. Argument, że deptaki nie są potrzebne gdy obok są parki jest kompletnie nie trafiony. Nie spaceruje się tylko po parkach. Zresztą o czym ja mówie, nie chodzi o spacery ale o zwykłe codzienne funkcjonowanie, w przestrzeni na poziomie. A tak w ogóle to nie żaden deptak tylko zwykła, miejska, porządnie urządzona ulica, więcej takich. PS mógłbyś proszę być mniej zarozumiały? Byłoby milej i obiektywniej czytać Twoje komentarze.
    tubylec~tubylec

    Pojedź w koncu na ten swój wyimaginowany zachód i daj nam spokój z takimi idiotyzmami.
    To są fantasmagorie rentiera lub bezrobotnego na zasiłku. Ew. kogoś z rodziny rządzących.
    Pospacerować, w lecie pokręcić się na rowerku, wstąpić do kawiarni, strzelić selfi do fejsa, ponarzekać i jakoś dzień upłynie.

    bardzo fajnie że tak dużo o mnie wiesz :) co do wyjazdów to raczej Ty sie szykuj, bo Świętokrzyską zrobili po mojemu

  • zachod

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.10.2014 19:22 ~zachod

    ortografia~ortografia

    ~ do zachód
    Marszałek nazywał się PIŁSUDSKI!! nie Piłsudzki

    widzę, że poruszyłeś najważniejszą kwestię

  • zachod

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.10.2014 19:15 ~zachod

    Rosomaku nie właśnie, Ty daruj sobie to przechwalanie się i wywyższanie. Wtrącenia o swoich wykładach nie są Ci potrzebne do bronienia swoich racji. Nie jestem przyjezdnym, nie mam małomiasteczkowych zapędów, nie nawidze wsi. Uważam też że szerokość ulic nie świadczy o stopniu wielkomiejskości. Chciałbym, żeby Śródmieście było reprezentacyjne. Nie zależy mi na żadnym wielkim zwężaniu tylko na dobrze urządzonych śródmiejskich ulicach, alejach, placach, na zrównoważeniu i nieprzeskalowaniu. Trzypasmowe aleje nie muszą wyglądać jak ściek komunikacyjny. Mogą być uporządkowane i piękne. To jest moja idea.

  • qaz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.10.2014 16:54 ~qaz

    donice puste głowice

  • waw

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.10.2014 16:47 ~waw

    Dziś, dzięki HGW, zniszcenie dróg i mostów, przez niemców w czasie wojny, odbiera się całkiem inaczej.
    Oni po prostu chcieli uszczęśliwić warszawiaków deptakami! Dzięki nim transport rowerowy kwitł!

  • logika

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.10.2014 15:46 ~logika

    misio~misio

    Niepotrzebnie otwierali, teraz wszyscy niezadowoleni.
    Jak widać, trzeba było mieć jaja i umieć wybrać - albo arteria, albo deptak.
    Ja bym wolał deptak, ścieżki rowerowe i buspasy/taxi - dobrze by się komponowało z Nowym Światem.
    Samochodziarze by jakoś sobie radzili - jak ostatnie 4 lata. :)
    Może pracownicy PAN, MF i NBP byliby wściekli (choć też jakoś sobie wcześniej radzili). No i wtedy mielibyśmy naprawdę świetny ciąg rozrywkowo-rekreacyjny (vide Mazowiecka).
    Tzw. architekci, którzy mówią o Świętokrzyskiej jako arterii - w rozwiniętych krajach już dawno nie wytycza się "arterii" przez środek miasta. W Nowym Jorku lub Londynie by was wyśmiali, ale dla was to pewnie małe mieściny.

    Człowieku byłeś w londynie albo masz chociaż znikome pojęcie o tym mieście? jeśli nie to się nie wypowiadaj. Londyn jest tak ciasnym miastem, że nowe ścieżki rowerowe planują wybudowac na wiaduktach nad torami kolejowymi bo nie ma miejsca nawet żeby ścieżkę rowerową wyznaczyć a co dopiero ulice. Nowy York jest cały pokryty ulicami po 3 pasy w każdą stronę, więc też gratuluję znajomości tematu. A co do londynu to poczytaj sobie o tym, że władze londynu chcą wybudować autostradę pod centrum, ale nie dlatego, że chcą być super-hiper-eko-ciulami i zostawić centrum dla pieszych, tylko dlatego że jak już mówiłem nawet ścieżki rowerowe się tam nie mieszczą. A jak już tak ładnie wymieniasz przykłądy tych cywilizowanych miast, to radzę sobie pooglądać pierwsze lepsze miasto przykładowo w niemczech. Autostrady i szerokie ulice przecinają centrum i jakoś tam nikt nie płacze. Tylko nie mów że niemcy nie są jeszcze wystarczająco cywilizowani, że nie wywalili tych autostrad i szerokich ulic z centrum bo to niemcy są przykładem w europie i najbardziej rozwniętym krajem.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »