Informacje

10.01.2014 15:44 walka o warszawskie śmieci

Skąd 65 mln złotych na koncie MPO? Sprawdza prokuratura

SERWISY:

W piątek w Krajowej Izbie Odwoławczej została przedstawiona opinia biegłego, który przekonuje, że MPO oferowało ceny poniżej kosztów w przetargu na odbiór śmieci. Rozprawa została odroczona, ponieważ strony chcą zadać biegłemu pytania. Jak ustalił portal tvnwarszawa.pl, śródmiejska prokuratura sprawdza z kolei, czy prezes miejskiej spółki poświadczył nieprawdę w dokumentach.

O godzinie 10 w Krajowej Izbie Odwoławczej rozpoczęła się kolejna rozprawa w sprawie przetargu na wywóz i zagospodarowanie stołecznych odpadów. Kilka miesięcy temu wygrały go Sita, Lekaro i Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania. Została na niej przedstawiona opinia biegłego. Nie stawił się on jednak osobiście. Z tego powodu rozprawę odroczono.

- Rozprawa została odroczona bezterminowo, ponieważ potrzebny jest biegły osobiście – poinformowała Małgorzata Stręciwilk, rzecznik KIO. Jak dodała strony chcą przygotować pytania i zdać je biegłemu.

Przegrani - firmy Remondis i BYŚ zakwestionowały wybór ratusza. Dlatego pod koniec ubiegłego roku KIO zdecydowała o powołaniu biegłego, który miał sprawdzić, czy ceny zaproponowane przez zwycięskie firmy były realne. Z opinii wynika, że MPO oferowało ceny poniżej kosztów.

65 mln złotych o godzinie 10:24

Miejskiej spółce przygląda się też prokuratura. Dlaczego? Jednym z warunków udziału w przetargu było przedstawienie informacji o stanie konta. Zdeponowana na nim kwota miała być dowodem, że firma będzie w stanie rozpocząć usługę, za którą później będzie otrzymywała wynagrodzenie.

W postępowaniu przetargowym Warszawa została podzielona na 9 obszarów. Wysokość zabezpieczenia była zależna od tego, jak dużo rejonów chciał obsługiwać uczestnik postępowania. Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania złożyło ofertę na pięć rejonów, więc na koncie miejskiej spółki musiało być minimum 65 mln złotych.

MPO zadeklarowało, że dysponuje taką kwotą. Z dokumentacji, do której dotarł portal tvnwarszawa.pl wynika, że o zaświadczenie z banku poprosiło na dzień przed złożeniem oferty, czyli 22 sierpnia 2013 roku. Bank potwierdził, że na koncie spółki znajduje się dokładnie 65 mln złotych - dokument został wystawiony o godzinie 10:24.

Zaświadczenie wzbudziło jednak podejrzenia konkurencji. Wojciech Byśnikiewicz z BYŚ zawiadomił o sprawię prokuraturę: - Stan konta podaje się zawsze na koniec dnia. To, że dokument wystawiono o 10:24 może świadczyć, że ktoś tylko na chwilę przelał pieniądze na konto MPO, żeby wystawić to zaświadczenie – tłumaczy.

Prokuratura nie postawiła na razie nikomu zarzutów: - Śledztwo jest prowadzone w sprawie nierzetelnego oświadczenia złożonego przez prezesa MPO Krzysztofa Bałandę i członka zarządu Bronisławę Trzeszkowską - informuje w rozmowie z portalem tvnwarszawa.pl Przemysław Nowak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Prokurator zlecił policji wstępne czynności, przede wszystkim zabezpieczenie dokumentacji. Przesłuchano też świadków. Śledczy podejrzewają bowiem, że zarząd MPO mógł przedstawić nieprawdziwe zaświadczenie bankowe w celu wyłudzenia zamówienia w przetargu na wywóz odpadów.

Nie ma śladu po obligacjach

Wątek stanu konta MPO był już wcześniej poruszany na jednej z poprzednich rozpraw przed KIO. Przedstawiciele miejskiej spółki zapewnili wtedy, że pieniądze pochodziły z "krótkotrwałego przelewu", tylko z emisji obligacji w listopadzie 2012 roku.

Obligacje zakupiła inna miejska spółka – Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji. Rzecznik prasowy wodociągowców nie chce mówić o szczegółach transakcji i zasłania się tajemnicą przedsiębiorstwa.

W sprawozdaniu finansowym MPO za 2012 rok nie ma śladu po kwocie uzyskanej z obligacji. Z dokumentu wynika, że na koniec 2012 roku, na koncie MPO było niecałe 4,5 mln złotych. Sprawozdania za ubiegły rok jeszcze nie ma.

MPO sprawy nie chce komentować. Rzeczniczka prasowa Joanna Mroczek nie odpowiedziała na nasze pytania. Przedstawiciele miejskiej spółki zapewniają jedynie, że wciąż dysponują zadeklarowaną kwotą 65 mln zł.

Na razie system pomostowy

Przetarg na odbiór i zagospodarowanie odpadów w stolicy został rozstrzygnięty na początku września. Zamówienie wygrali: MPO, Lekaro oraz Sita Polska. Od lutego 2014 roku MPO ma obsługiwać: Śródmieście, Bielany, Żoliborz, Białołękę, Targówek, Ochotę, Ursus, Włochy, Wolę i Bemowo.

Lekaro będzie odpowiadać za odbiór i zagospodarowanie odpadów z Mokotowa, Pragi Południe, Pragi Północ oraz z Rembertowa, Wawra i Wesołej.

Natomiast Sita Polska będzie odbierać odpady z Ursynowa i Wilanowa.

Do 31 stycznia 2014 r. będzie obowiązywał w Warszawie tzw. system pomostowy - w tym czasie mieszkańcy przekazują opłatę śmieciową miastu, a nie firmom śmieciowym. Miasto opłaca z niej faktury za odbiór śmieci.

Bartłomiej Frymus - b.frymus@tvn.pl

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • xyz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.04.2016 17:43 ~xyz

    jestem pracownikiem tej firmy . z nas robia złodzieji . wszystko nam zabierają a sami robia przekręty

  • Agnieszka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.11.2014 09:40 ~Agnieszka

    Mam nadzieję, że znajdzie się skład sędziowski i odważny prokurator żeby i ich wszystkich wsadzić za przekręty przy ustawie śmieciowej!

  • NOEL

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.01.2014 10:26 ~NOEL

    Jest takie przysłowie że ' Tonący brzydko się chwyta ". I to jest cały mój komentarz.

  • teo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.01.2014 22:38 ~teo

    złodzieje z HGW na czele

  • Kazio

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.01.2014 10:20 ~Kazio

    Kiedyś niektórzy pisali "komuno wróć". Ona nigdy nie odeszła! Jest i ma się dobrze - w POlszewickim wydaniu!

  • mag

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.01.2014 01:49 ~mag

    Kiedy w końcu zostanie zmienione prawo przetargowe. Od kilkunastu lat narzeka się , że jest złe. Czy nie można się zająć jego zmianą czy komuś zależy , żeby było złe?

  • lorneta

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.01.2014 21:01 ~lorneta

    dlaczego kosztem mieszkanców i pracowników wodociagów ma być ratowany miejski bankrut?
    zresztą inne spółki miasta jakoś dziwnie tracą wartość,a dzięki "takim zakupom" MPWIK chyba w tym przoduje.
    Czyżby zakamuflowana droga do kolejnej prywatyzacji?

  • pani

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.01.2014 20:59 ~pani

    Trzymama kciuki za Bysia, super, wszystko na czas, sprawnie i bez zastrzeżeń, korzystam już 3 lata

  • FED

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.01.2014 18:13 ~FED

    O rany Wodociągi kupiły obligacje wyemitowane przez MPO. Dzięki temu stanie się właścicielem MPO i śmieci będą tanie, ale odbiją sobie na cenie wody (to oczywiście tylko hipoteza niepoparta dowodami :-).

  • wawa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.01.2014 18:01 ~wawa

    MPWiK nie mogło zrobić holdingu z MPO to wpompowało kasę i to nie małą w MPO. Holding miał na celu sprzedanie obu firm.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »