Informacje

05.04.2019 06:35 tablic też nie będzie

Setki wolnych miejsc parkingowych.
Z aplikacji się o nich nie dowiesz

SERWISY:

W ratuszu wyraźnie słabnie entuzjazm do budowy podziemnych parkingów. Rafał Trzaskowski przekonuje, że na tych istniejących 40 procent miejsc jest pustych. I chciałby je efektywniej wykorzystać. Słuszne plany mogą jednak nie wytrzymać zderzenia z rzeczywistością.

- W 40 procentach parkingi podziemne każdego dnia stoją puste - stwierdził w marcu w radiu ZET prezydent stolicy. Jako przykład wskazał garaż pod centrum handlowym Złote Tarasy. Nie zdradził jednak, kto i kiedy wykonał takie badanie, dlatego postanowiliśmy o to dopytać.

- Obłożenie parkingów na średnim poziomie 60 procent dotyczy ścisłego centrum Warszawy, a konkretnie pięciu parkingów (czterech prywatnych i jednego miejskiego) położonych w najbliższym sąsiedztwie Pałacu Kultury i Nauki. Badanie było prowadzone przez pracowników stołecznego ratusza, którzy w terenie sprawdzali liczbę zajętych miejsc w dniach 17 - 18 stycznia, a także 21 stycznia tego roku - wyjaśnił Tomasz Demiańczuk z biura prasowego urzędu miasta.

Jak sprecyzował później, chodziło o parkingi pod placem Defilad (od strony ul. Marszałkowskiej) i na nim, garaże w biurowcach Warsaw Financial Center i Rondo 1, a także pod Złotymi Tarasami.

Rozmawialiśmy także z wiceprezydentem Robertem Soszyńskim, odpowiedzialnym między innymi za drogownictwo. Zastrzegł on, że analiza była "niepogłębiona, robocza, robiona na własny użytek". - Okazało się, że wolnych miejsc parkingowych jest istotnie dużo, choć nie zaryzykowałbym tak precyzyjnego stwierdzenia, że to 40 procent - zastrzegł Soszyński.

"Wiedza dla koneserów"

Nie spierając się o procenty, można stwierdzić, że wnioski urzędników są zbieżne z ustaleniami stowarzyszenia Miasto Jest Nasze. W październiku 2017 roku, w odpowiedzi na powracające deklaracje budowy podziemnych parkingów, aktywiści opublikowali mapę, z której wynikało, że taka inwestycja jest niepotrzebna.

Policzyli wtedy miejsca na podziemnych parkingach komercyjnych i miejskich: pod biurowcami, centrami handlowymi czy hotelami. Doliczyli się 11 tysięcy takich stanowisk. "Wolne miejsca są praktycznie zawsze nawet w tych z ceną 5 zł/h" - przekonywali.

I apelowali o skuteczniejsze karanie mandatami za nielegalne parkowanie oraz podwyższenie stawek za postój w płatnej strefie, zanim zapadną decyzje o wydaniu milionów złotych. Zwrócili też uwagę na brak informacji o wolnych miejscach: "Poszukiwania parkingów uświadomiły nas, że informacja o istnieniu niektórych z nich to wiedza dla prawdziwych koneserów (np. pod placem Defilad czy w BUW-ie). Dlatego dziwimy się, że nie ma jeszcze aplikacji, która by na bieżąco informowała, gdzie jest ile wolnych miejsc".

Niespełna dwa lata później w te same nuty uderzył Rafał Trzaskowski w radiu ZET (tym razem cytat ze stycznia). - Nie ma potrzeby budowania 10 czy 15 parkingów (podziemnych – red.), bo mamy niewykorzystane miejsca. Najpierw chcemy wprowadzić aplikację pokazującą parkingi, które są, i lepiej oznaczyć te parkingi - zapowiedział w rozgłośni.

O "nieskonsumowanej wiedzy" powiedział nam również wiceprezydent Soszyński. - Bierzemy pod uwagę przeorganizowanie sposobu zarządzania miejscami parkingowymi i informacją na ich temat – zapowiedział ostrożnie.

E-parkowanie tylko w strefie

Bardziej efektywne wykorzystanie istniejących miejsc wydaje się kierunkiem oczywistym. Aplikacja rzeczywiście powstaje (już od trzech lat), ale efektem końcowym prezydent i jego zastępca mogą być rozczarowani. Bo wbrew oczekiwaniom, system e-parkowanie obejmie wyłącznie naziemne miejsca w płatnej strefie, nie uwzględni tych na podziemnych parkingach komercyjnych, ani nawet miejskich na Parkuj i Jedź (Park&Ride).

- Aplikacja wskazująca wolne miejsca postojowe nigdy nie miała być aplikacją uniwersalną, kompleksową. Przeznaczeniem systemu e-parkowanie są miejsca postojowe przyuliczne - informuje Karolina Gałecka, rzeczniczka Zarządu Dróg Miejskich. - Co ciekawe, projekt unijny dotyczy jedynie 10 tysięcy miejsc. ZDM z własnej woli i za własne pieniądze pokryje e-parkowaniem całą Strefę Płatnego Parkowania Niestrzeżonego - dodaje.

Gałecka daje nadzieję na włączenie do systemu dwóch podziemnych parkingów należących do miasta, czyli pod placem Krasińskich i między Polną a Waryńskiego. Ale nie od razu. - Procedura przetargowa na wyłonienie wykonawcy i operatora e-parkowania powinna zakończyć się w drugim kwartale 2019 roku. W kolejnym etapie, po uruchomieniu projektu dla SPPN, będziemy mogli przystąpić do projektu dla parkingów podziemnych. Technicznie jest to jak najbardziej możliwe – zapewnia.

Dlaczego drogowcy nie włączą do e-parkowania miejsc komercyjnych? Sytuacja wydaje się jedną z tych, na której wygrywają wszyscy. Operator ma korzyść, bo więcej miejsc jest zajętych. Okoliczni mieszkańcy nie zmagają się z autami porzuconymi byle gdzie. A kierowcy nie krążą zirytowani w poszukiwaniu postoju.

Ale Zarządu Dróg Miejskich takie argumenty nie przekonują. - Nie jest w interesie miasta, aby kierować pojazdy na komercyjne parkingi, kiedy od 20 lat w Warszawie funkcjonuje SPPN, a jak wiemy jej celem jest zmniejszenie potoku pojazdów do centrum i zwiększenie rotacji na miejscach parkingowych. Poza tym, byłaby to duża niegospodarność finansowa, kiedy miasto stworzyłoby aplikację przeznaczoną dla podmiotów komercyjnych. Budżet pochodzi z podatków, jako miasto nie będziemy za pieniądze mieszkańców fundować podmiotom komercyjnym, które czerpią zysk z parkingów dedykowanej im aplikacji – tłumaczy Gałecka.

ZTM potrafi, ZDM nie może

Sposobem na wypełnienie podziemnych garaży może być także lepsza informacja zewnętrzna. Przy dwóch wspomnianych lokalizacjach brakuje jakichkolwiek komunikatów o liczbie wolnych miejsc. Szczególnie dotkliwe jest to w przypadku tego z wjazdem od Polnej. Jego istnienie zdziwiło nawet reporterów tvnwarszawa.pl z wieloletnim doświadczeniem w pracy na warszawskich ulicach.

Dlaczego drogowcy nie wymuszą na firmach, które dzierżawią garaże, wyjścia z takimi danymi na zewnątrz? - Niestety prawa rynku są takie, że podmiot zewnętrzny i tak odliczyłby sobie koszty budowy systemu od proponowanej stawki za dzierżawę. W rezultacie miasto i tak poniosłoby koszty związane z budową systemu – odpowiada Karolina Gałecka. Pytanie, czy mówienie o "systemie" nie jest przesadą, gdy chodzi o tak o elementarne dane.

Wyświetlacze pokazujące dokładną informację o liczbie zajętych i wolnych miejsc działają choćby na parkingach Park&Ride: Młociny III i Stokłosy. - W przypadku tego pierwszego system działa na zasadzie monitoringu sczytującego i zliczającego tablice rejestracyjne samochodów. Na Stokłosach funkcjonuje bezobsługowy system zliczania pobranych kart parkingowych. Działa ona także na parkingach Anin SKM oraz Ursynów, jednak w przypadku tych dwóch ostatnich obiektów nie jest wyświetlana informacja o liczbie zajętych / wolnych miejsc - tłumaczy Michał Grobelny z Zarządu Transportu Miejskiego.

Według Roberta Buciaka z Zielonego Mazowsza, przewodniczącego Branżowej Komisji Dialogu Społecznego ds. Transportu, aplikacja niezbierająca danych z parkingów komercyjnych, nie ma sensu. - Bo parkowanie to system naczyń połączonych. Jeśli obejmie tylko miejsca naziemne, będzie zachętą do parkowania właśnie tam, bo to będzie łatwiejsze. Tymczasem ona powinna kierować przede wszystkim na parkingi podziemne - przekonuje.

Jednak, jak dowodzi Buciak, najważniejszą zachętą do parkowania pod ziemią, ale też inwestowania w takie garaże, będą wyższe ceny za parkowanie na powierzchni. Taką możliwość daje znowelizowana ustawa o drogach publicznych, która wejdzie w życie we wrześniu. Dziś w Warszawie ceny za parkowanie ustalone są na najwyższym poziomie przewidzianym we wciąż obowiązującej ustawie. Nie zmieniały się od ponad dekady i były jedną z głównych przyczyn klęski programu budowy podziemnych garaży w ramach partnerstwa prywatno-publicznego (PPP), o czym pisaliśmy niedawno na tvnwarszawa.pl.

Parking, na który dotrą nieliczni:

Piotr Bakalarski

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Realistyczny

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.04.2019 16:31 ~Realistyczny


    Wesoły~Wesoły

    To po co piszesz wcześniej o drogach rowerowych?

    Faktem jest, że miasto płaci ponad 10 mln rocznie za utrzymanie Veturilo, pierwsze 20 minut jest darmowe, a śmieszne opłaty za resztę pokrywają ułamek kosztów utrzymania systemu.

    Ilość żródeł finansowania nic do tego nie ma, więc twój argument jest nietrafiony. Równie dobrze możesz powoływać się na ceny lokomotyw.
    Zosia69~Zosia69


    To nie twoje zmartwienie, że miasto dopłaca. Jest to promowanie zdrowego i ekologicznego środka transportu, a także pełnoprawnego zgodnie z PORD.

    Ehhh.... i następna biedaczyna z ratusza na dyżurze.
    Otóż dziecko skoro rowerek miejski jest dotowany z KAST MIASTA to KAŻDY mieszkaniec ma prawo to skrytykować, bo Z JEGO KIESZENI jest to opłacane.

    Ile Ci dziecko płacą za to klakierstwo i pisanie tych głupot?

  • mike

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.04.2019 11:20 ~mike

    wkurzony~wkurzony

    Brak miejs cdo parkowania bo zezwolono na carsharing nie budując nowych miejsc...
    A pan Czaskowski błysnął..ze są miejsca i to wolne ! :)
    Jak pan się nie nadajesz do rządzenia stolicą to polecam dymisję !

    Car sharing to przyszłość a jazda prywatnym samochodem po mieście jest już dawno passe.
    Jest rok 2019. Pora się obudzić.

  • wkurzony

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.04.2019 09:25 ~wkurzony

    Brak miejs cdo parkowania bo zezwolono na carsharing nie budując nowych miejsc...
    A pan Czaskowski błysnął..ze są miejsca i to wolne ! :)
    Jak pan się nie nadajesz do rządzenia stolicą to polecam dymisję !

  • Zosia69

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.04.2019 22:49 ~Zosia69

    erw~erw

    15zł/h, holowanie źle zaparkowanych pojazdów i problem parkowania rozwiązany w całym mieście.


    Niestety, pewnie będzie max 5PLN/h. Holowanie jest tylko w konkretnych przypadkach możliwe.

  • Zosia69

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.04.2019 22:47 ~Zosia69

    terror~terror

    Przewodniczący Komisji która łamie wszelkie przepisy dalej błyszczy w internecie?
    Panie Robercie, niedługo Pan straci stołek. Z hukiem!


    Łamie przepisy? Niby jakie, podaj choć jeden :P

  • Zosia69

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.04.2019 22:46 ~Zosia69

    Wesoły~Wesoły

    To po co piszesz wcześniej o drogach rowerowych?

    Faktem jest, że miasto płaci ponad 10 mln rocznie za utrzymanie Veturilo, pierwsze 20 minut jest darmowe, a śmieszne opłaty za resztę pokrywają ułamek kosztów utrzymania systemu.

    Ilość żródeł finansowania nic do tego nie ma, więc twój argument jest nietrafiony. Równie dobrze możesz powoływać się na ceny lokomotyw.


    To nie twoje zmartwienie, że miasto dopłaca. Jest to promowanie zdrowego i ekologicznego środka transportu, a także pełnoprawnego zgodnie z PORD.

  • Zosia69

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.04.2019 22:42 ~Zosia69

    Piękny Roman~Piękny Roman

    Ale jakiś sensowny argument masz, czy tylko jak zwykle takie z sufitu?
    Komunikacja miejska to transport ZBIOROWY, natomiast rower....


    Natomiast rower to zdrowy środek transportu, ekologiczny, z 7% udziałem w transporcie.

  • warszawiak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.04.2019 20:38 ~warszawiak

    No jasne... do garażu trzeba wjechać, trzeba go objechać... to za duży wysiłek dla pustaków w samochodach, którzy parkują byle gdzie i byle jak. Najlepiej jakby się udało wjechać do banków, szpitali, mieszkań, sklepów samochodami. Mandaty są za niskie, ale ZTM też mogłoby się postarać o lepszą komunikację, bo ostatnio podupadłą troche. Punktualność poniżej krytyki, a zmienianie tras i rozkładów jazdy wbrew woli pasażerów sprawia, że wielu z nich przesiada się do samochodów Korki są już niebotyczne.

  • Wierzbno

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.04.2019 20:37 ~Wierzbno

    kris~kris

    Jedna prosta zasada, mieszkaniec śródmieścia możne mieć max jeden samochód i kartę parkingową. to rozwiąże duży problem tych co mają po kilka samochodów i nimi nie jeżdżą.


    Jedna prosta zasada - mieszkańcy innych dzielnic powinni ograniczyć swoje podróże do Śródmieścia samochodami.

  • kate

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.04.2019 17:52 ~kate

    Albor~Albor

    Zróbcie je darmowe, albo znacząco obniżcie opłaty, to szpilki nie wciśniecie i okaże się, że parkingi jednak są potrzebne.

    Amatorów darmowego nie zabraknie...
    Jeśli coś ma być za darmo, to prędzej komunikacja miejska, a nie sponsoring prywatnych samochodów.
    Zresztą stymulacja prywatnego ruchu samochodowego w 2019 r. jest już passe.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »