Informacje

16.08.2014 12:38 kilkaset maszyn przejechało przez centrum

Setki harleyów na warszawskich ulicach

SERWISY:

Ulicami stolicy przejechała parada największego klubu motocyklowego Harley-Davidson, odbywająca się w ramach imprezy Warsaw Rally 2014. Uczestnicy w samo południe wystartowali ze Służewca. - W przejeździe bierze udział kilkaset osób. Na czele i na końcu kolumny jadą policjanci na motorach - relacjonował Artur Węgrzynowicz, reporter tvnwarszawa.pl.

Uczestnicy ruszyli z parkingu głównego Toru Służewieckiego. Według szacunków organizatora w przejeździe weźmie udział ponad 600 osób, w tym około 150 pań.

Do 16.00 potrwa ich postój na pl. Teatralnym, podczas którego odbędzie się wystawa harleyów dla zwiedzających wraz z konkursami dla publiczności - wybór najładniejszego harleya, pokazy wolnej jazdy. Motocykliści podsumują też akcję  "Od skutera do harleya". O 15.00 wystąpi Hamak Band.

Wrócili po 12 latach

Organizatorem imprezy jest Warsaw Chapter Poland H.O.G., który istnieje od sierpnia 2001 roku. - Jesteśmy największym klubem w kraju, obecnie w naszych szeregach mamy ponad 170 członków. Od dwunastu lat nie organizowaliśmy tej imprezy w stolicy - mówi w rozmowie z tvnwarszawa.pl Darek Kramek, prezydent klubu.

Możliwe utrudnienia

ZTM informuje, że na trasie przejazdu do godz. 16.30 mogą wystąpić chwilowe utrudnienia w ruchu pojazdów komunikacji miejskiej.

Trasa przejazdu:

al. Wyścigowa - Pallutha - Rzymowskiego - Puławska - pl. Unii Lubelskiej - al. Szucha - Al. Ujazdowskie - pl. Trzech Krzyży - Nowy Świat - Krakowskie Przedmieście - Miodowa - Senatorska - pl. Teatralny

Zobacz też, jak rolkarze opanowali ulice w Śródmieściu:


kś/ec

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • sew

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.08.2014 10:33 ~sew

    latolat~latolat


    Każda taka impreza jest zatwierdzona przez władze miasta albo przynajmniej dzielnicy i ma obstawę policyjną. Spróbuj sam wyznaczyć granice swojej wolności - w mig się przekonasz gdzie się kończy.


    Czyli, dyktatura!

  • latolat

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.08.2014 20:35 ~latolat





    Maniek~Maniek

    Bardzo mi się podobają takie motory (w przeciwieństwie do ścigaczy na których jeżdżą bezmózgowe szczyle łamiące przepisy) ale czekam na wymianę warszawskich urzędników na takich, którzy nie będą dawali zgody na imprezy, które nie mogą istnieć bez zamykania ulic dla normalnego ruchu.
    latolat~latolat


    Czyli że w Warszawie ma nie być żadnych imprez publicznych które w jakikolwiek sposób utrudniają komukolwiek przejazd utartą trasą jaką jeździ od nastu lat?
    Olek~Olek

    Dokładnie tak. Kulturalni ludzie bawią się tak, żeby nie utrudniać życia innym. Zakompleksione matoły chcą pokazywać, że się bawią i niepotrzebnie zajmują przestrzeń publiczną. Szkoda, że mało osób to rozumie.
    latolat~latolat


    Czyli od ostatnich wyminiając:
    defilada na święto Wojska
    wizyta jakiegoś prezydenta np. Obamy
    procesje na Boże Ciało
    pielgrzymki
    masa krytyczna
    przeróżne marsze i manifestacje

    Kulturalni ludzie to rozumieją, że nie żyją na świecie sami i potrafią to zaakceptować i uszanować. Również to że czasem ktoś gdzieś musi przejść albo przejechać.

    Jak to ktoś powiedział: wolność każdego człowieka kończy się tam gdzie zaczyna się wolność innego człowieka. I nie takim domorosłym szeryfom oceniać gdzie ta granica się znajduje.
    der~der

    Aleś ty głupi. Kto ma oceniać niby granice MOJEJ wolność? większość? masa na rowerach? na hulajnogach? w trampkach?


    Każda taka impreza jest zatwierdzona przez władze miasta albo przynajmniej dzielnicy i ma obstawę policyjną. Spróbuj sam wyznaczyć granice swojej wolności - w mig się przekonasz gdzie się kończy.

  • pompom

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.08.2014 20:33 ~pompom



    al_solidarnosci~al_solidarnosci

    To motocykle stworzone na bezdroża Ameryki. Powinny mieć zakaz wjazdu do miast. Jak ktoś lubi to pierdzenie z rury, to niech się z nim zamknie w garażu i słucha dnie i noce!!! Ale bez nas! Jakoś nikt nie montuje głośników na dachach aut, by wszyscy słyszeli czego akurat w radiu słucha.
    pompom~pompom


    Można by to wziąć na poważnie. Naprawdę. Gdyby nie mały szczegół - dziesiątki aut ze stuningowanym wydechem ryczące po nocach - w dzień też - z przygłuchymi kierowcami nastawiającymi swoje samochodowe stereo na głośność startującego odrzutowca. To nie przeszkadza?
    ola~ola

    Więc mówisz że jeśli ktoś kradnie to ty też możesz? Dziwnie cię rodzice wychowali. No ale nie każdy miał szczęśliwe dzieciństwo. Wyrazy współczucia.


    Nic nie pisałem, że mogę kraść i że to popieram. Pisałem, że komuś selektywnie coś nie pasuje. Podejrzanie selektywnie.
    Nie mam nic do zarzucenia swojemu dzieciństwu, nie masz czego współczuć. Kolejny domorosły psycholog...

  • ola

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.08.2014 11:01 ~ola

    moto wwa~moto wwa

    Czytając wasze wypowiedzi dochodzę do wniosku, że w imię waszej z trudem wywalczonej wolności w Warszawie wolno robić nic. Mało mnie inetresuje wasze zdanie, jak i tysięcy innych osób.
    Mój motocykl to nie Harley, ale maszyna dość podobna. Spełnia normy akustyczne i ładnie wygląda. To moje hobby. I UWAGA: w dzieciństwie nie miałem problemów psychicznych i do tej pory nie mam.
    Zastanów się więc mały hejciku zza ekraniku, kto tu ma jakieś problemy? Bo ja miłości do motocykli i przeywania na świerzym powietrzu w grupie moicj PRZYJACIÓŁ za dziwactwo nie uznaję.
    Wolność ma wiele twarzy, jedynej jakiej nie posiada to ta zapluta i skrzywiona gęba kolesia, któremu nic nie pasuje.


    A tobie może nie pasować, że ktoś ma inne zdanie i gębe? :)
    A na poważnie, nikt normalny nie będzie miał ci za złe, że masz pasję dopóki nie narzucasz jej innym. Czy przez olewanie prawa innych do spokoju, demontując tłumik (co nagminnie słyszy sie w warszawie, zwłaszcza nocą). Czy blokując wyłącznie dla siebie, ulice mające służyć wszystkim. I nie ważne pod jakimi hasłami i w jaki sposób, Takim samym problemem jest Stado motocyklistów, stado rowerzystów, rolkarzy lub stado biegaczy.
    Zapewne nie było by to żadnym problemem, a nawet stanowiło by atrakcję, gdyby odbywało się kilka razy w roku. Lecz, niestety, zawłaszczanie odbywa się, w różnym stopniu, kilkanaście razy w miesiącu! Mieszkańcy są tym po prostu zmęczeni.

  • moto wwa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.08.2014 10:39 ~moto wwa

    Czytając wasze wypowiedzi dochodzę do wniosku, że w imię waszej z trudem wywalczonej wolności w Warszawie wolno robić nic. Mało mnie inetresuje wasze zdanie, jak i tysięcy innych osób.
    Mój motocykl to nie Harley, ale maszyna dość podobna. Spełnia normy akustyczne i ładnie wygląda. To moje hobby. I UWAGA: w dzieciństwie nie miałem problemów psychicznych i do tej pory nie mam.
    Zastanów się więc mały hejciku zza ekraniku, kto tu ma jakieś problemy? Bo ja miłości do motocykli i przeywania na świerzym powietrzu w grupie moicj PRZYJACIÓŁ za dziwactwo nie uznaję.
    Wolność ma wiele twarzy, jedynej jakiej nie posiada to ta zapluta i skrzywiona gęba kolesia, któremu nic nie pasuje.

  • Darek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.08.2014 09:49 ~Darek

    Bez przesady z krytyką o utrudnieniach dla ruchu.W końcu jest się czym pochwalić.

  • Racja

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.08.2014 09:23 ~Racja





    Maniek~Maniek

    Bardzo mi się podobają takie motory (w przeciwieństwie do ścigaczy na których jeżdżą bezmózgowe szczyle łamiące przepisy) ale czekam na wymianę warszawskich urzędników na takich, którzy nie będą dawali zgody na imprezy, które nie mogą istnieć bez zamykania ulic dla normalnego ruchu.
    latolat~latolat


    Czyli że w Warszawie ma nie być żadnych imprez publicznych które w jakikolwiek sposób utrudniają komukolwiek przejazd utartą trasą jaką jeździ od nastu lat?
    Olek~Olek

    Dokładnie tak. Kulturalni ludzie bawią się tak, żeby nie utrudniać życia innym. Zakompleksione matoły chcą pokazywać, że się bawią i niepotrzebnie zajmują przestrzeń publiczną. Szkoda, że mało osób to rozumie.
    latolat~latolat


    Czyli od ostatnich wyminiając:
    defilada na święto Wojska
    wizyta jakiegoś prezydenta np. Obamy
    procesje na Boże Ciało
    pielgrzymki
    masa krytyczna
    przeróżne marsze i manifestacje

    Kulturalni ludzie to rozumieją, że nie żyją na świecie sami i potrafią to zaakceptować i uszanować. Również to że czasem ktoś gdzieś musi przejść albo przejechać.

    Jak to ktoś powiedział: wolność każdego człowieka kończy się tam gdzie zaczyna się wolność innego człowieka. I nie takim domorosłym szeryfom oceniać gdzie ta granica się znajduje.
    der~der

    Aleś ty głupi. Kto ma oceniać niby granice MOJEJ wolność? większość? masa na rowerach? na hulajnogach? w trampkach?

    Powiem tylko tyle, Maniek i Olek maja rację.

  • ola

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.08.2014 08:16 ~ola


    al_solidarnosci~al_solidarnosci

    To motocykle stworzone na bezdroża Ameryki. Powinny mieć zakaz wjazdu do miast. Jak ktoś lubi to pierdzenie z rury, to niech się z nim zamknie w garażu i słucha dnie i noce!!! Ale bez nas! Jakoś nikt nie montuje głośników na dachach aut, by wszyscy słyszeli czego akurat w radiu słucha.
    pompom~pompom


    Można by to wziąć na poważnie. Naprawdę. Gdyby nie mały szczegół - dziesiątki aut ze stuningowanym wydechem ryczące po nocach - w dzień też - z przygłuchymi kierowcami nastawiającymi swoje samochodowe stereo na głośność startującego odrzutowca. To nie przeszkadza?

    Więc mówisz że jeśli ktoś kradnie to ty też możesz? Dziwnie cię rodzice wychowali. No ale nie każdy miał szczęśliwe dzieciństwo. Wyrazy współczucia.

  • wawa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.08.2014 08:13 ~wawa




    Maniek~Maniek

    Bardzo mi się podobają takie motory (w przeciwieństwie do ścigaczy na których jeżdżą bezmózgowe szczyle łamiące przepisy) ale czekam na wymianę warszawskich urzędników na takich, którzy nie będą dawali zgody na imprezy, które nie mogą istnieć bez zamykania ulic dla normalnego ruchu.
    latolat~latolat


    Czyli że w Warszawie ma nie być żadnych imprez publicznych które w jakikolwiek sposób utrudniają komukolwiek przejazd utartą trasą jaką jeździ od nastu lat?
    Olek~Olek

    Dokładnie tak. Kulturalni ludzie bawią się tak, żeby nie utrudniać życia innym. Zakompleksione matoły chcą pokazywać, że się bawią i niepotrzebnie zajmują przestrzeń publiczną. Szkoda, że mało osób to rozumie.
    latolat~latolat


    Czyli od ostatnich wyminiając:
    defilada na święto Wojska
    wizyta jakiegoś prezydenta np. Obamy
    procesje na Boże Ciało
    pielgrzymki
    masa krytyczna
    przeróżne marsze i manifestacje

    Kulturalni ludzie to rozumieją, że nie żyją na świecie sami i potrafią to zaakceptować i uszanować. Również to że czasem ktoś gdzieś musi przejść albo przejechać.

    Jak to ktoś powiedział: wolność każdego człowieka kończy się tam gdzie zaczyna się wolność innego człowieka. I nie takim domorosłym szeryfom oceniać gdzie ta granica się znajduje.


    Nie MUSI ale CHCE, a to zasadnicza różnica! Nie chodzi im o to by się bawić, pobyć razem, lecz by sie pokazać i narzucić innym swoją władzę.

  • der

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.08.2014 08:06 ~der




    Maniek~Maniek

    Bardzo mi się podobają takie motory (w przeciwieństwie do ścigaczy na których jeżdżą bezmózgowe szczyle łamiące przepisy) ale czekam na wymianę warszawskich urzędników na takich, którzy nie będą dawali zgody na imprezy, które nie mogą istnieć bez zamykania ulic dla normalnego ruchu.
    latolat~latolat


    Czyli że w Warszawie ma nie być żadnych imprez publicznych które w jakikolwiek sposób utrudniają komukolwiek przejazd utartą trasą jaką jeździ od nastu lat?
    Olek~Olek

    Dokładnie tak. Kulturalni ludzie bawią się tak, żeby nie utrudniać życia innym. Zakompleksione matoły chcą pokazywać, że się bawią i niepotrzebnie zajmują przestrzeń publiczną. Szkoda, że mało osób to rozumie.
    latolat~latolat


    Czyli od ostatnich wyminiając:
    defilada na święto Wojska
    wizyta jakiegoś prezydenta np. Obamy
    procesje na Boże Ciało
    pielgrzymki
    masa krytyczna
    przeróżne marsze i manifestacje

    Kulturalni ludzie to rozumieją, że nie żyją na świecie sami i potrafią to zaakceptować i uszanować. Również to że czasem ktoś gdzieś musi przejść albo przejechać.

    Jak to ktoś powiedział: wolność każdego człowieka kończy się tam gdzie zaczyna się wolność innego człowieka. I nie takim domorosłym szeryfom oceniać gdzie ta granica się znajduje.

    Aleś ty głupi. Kto ma oceniać niby granice MOJEJ wolność? większość? masa na rowerach? na hulajnogach? w trampkach?

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »