Informacje

17.02.2018 08:16 onico kontra społem

Seria trwa. Zwycięstwo po ciężkim boju, w okrojonym składzie

SERWISY:

 

Siatkarze ONICO Warszawa pokonali Społem Kielce 3:2 (25:15, 23:25, 25:21, 15:25, 15:10). Dla stołecznego klubu było to 12. ligowe zwycięstwo z rzędu. Najlepszy zawodnikiem meczu starcia wybrany został Guillaume Samica.

Siatkarze ONICO do meczu przystępowali w roli zdecydowanych faworytów, kontynuując znakomitą passę jedenastu ligowych zwycięstw z rzędu. Wiceliderzy PlusLigi mieli jednak bardzo utrudnione zadanie, bo z powodu kontuzji w składzie zabrakło aż trzech zawodników – Jana Nowakowskiego, Bartosza Kwolka i Sharone’a Vernona-Evansa. W wyjściowej szóstce kolejny raz pojawił się więc Jakub Kowalczyk, Kwolka zastąpił Guillaume Samica, a na ławce usiadło zaledwie trzech zawodników - w tym Jędrzej Gruszczyński, nominalny libero.

"Zrobiło się 4:0"

Spotkanie rozpoczęło się po naszej myśli - najpierw z drugiej linii skutecznie atakował Samica, a po chwili trzy autowe ataki zanotowali goście. Zrobiło się 4:0 i o pierwszy czas poprosił trener Daszkiewicz. Krótka przerwa niewiele zmieniła - ponowny atak aut, potem złe przyjęcie, blok Wrony i zszokowani kielczanie przegrywali 0:7, prosząc o drugi czas. Boisko dość szybko opuścił też Michał Superlak, którego zastąpił Tomislav Dokić.

Do stanu 15:8 ONICO kontrolowało ze spokojem boiskowe wydarzenia. Wtedy to dwa błędy popełnił Wojciech Włodarczyk i o przerwę poprosić musiał Stephane Antiga. Po niej wszystko wróciło do normy – dwa punkty z rzędu zdobył Gjorgiew i wciąż mieliśmy sześć punktów przewagi. W decydującym momencie seta, za sprawą dobrej zagrywki Kuby Kowalczyka, przewagę udało się nawet powiększyć i wygrać ostatecznie 25:15.

Początek drugiego seta był już bardziej wyrównany, ale ponownie to ONICO przejmowało inicjatywę, stopniowo "odjeżdząjąc" rywalom. Cieszyła wysoka skuteczność ataku Gjorgiewa i Kowalczyka, których piekielnie mocną zagrywką wspierał Antoine Brizard. Goście o pierwszą przerwę poprosili przy stanie 7:3 dla warszawian. - Gra punkt za punkt w drugiej części seta nie wyszła nam jednak na dobre – Dafi Społem doprowadziło w końcu do remisu (13:13) i partia praktycznie rozpoczęła się od nowa. Najwięcej problemów sprawiał nam Jakub Wachnik, z którym pojedynki na siatce próbował toczyć Andrzej Wrona. Co gorsza, w końcówce to goście wyszli na pierwsze prowadzenie po błędach stołecznych. Przy stanie 21:23 na boisku, w celu poprawy przyjęcia, pojawił się Jędrzej Gruszczyński, ale mimo heroicznej walki strat nie udało się już odrobić. Set zakończył się wynikiem 25:23 dla Dafi Społem - czytamy w komunikacie klubu.

Przewaga Kielczan stopniała

Kolejna partia zaczęła się niemal identycznie jak druga, czyli z lekką przewagą ONICO. Gościom dość szybko udało się jednak dwukrotnie zablokować Gjorgiewa, po czym asa dołożył Dokić i to kielczanie prowadzili 6:5. Chwilę później blokiem zrewanżował się Włodarczyk i wynik zmieniał się jak w kalejdoskopie. Z biegiem czasu rywale popełniali jednak coraz więcej błędów, a pierwszą znaczącą przewagę udało się wypracować przy stanie 15:12. Wtedy też skuteczny blok dołożył od siebie łapiący wiatr w żagle Nikola Gjorgiew i wydawało się, że prowadzenie w całym meczu ponownie obejmą podopieczni trenera Antigi. Czteropunktowa zaliczka utrzymała się już do samego końca i stołecznym pozostało walczyć o kolejne trzy punkty!

Z bojowym nastawienie na boisko wyszli jednak siatkarze Dafi Społem, którzy rozpoczęli od prowadzenia 3:0 po asie Morozau i bloku na "Samiku". Ich dobra passa trwała znacznie dłużej, szczególnie za sprawą skutecznego Pawlińskiego i zagrywki Wachnika. Na tablicy widniało już 9:2, a Stephane Antiga wykorzystał dwa time-outy – wszystko wskazywało więc na to, że o zwycięstwie zadecyduje tie-break. Dość niespodziewanie pięć punktów z rzędu dla ONICO padło przy zagrywce… Gruszczyńskiego. Przewaga kielczan stopniała, ale wciąż wynosiła sześć punktów (8:14). Mimo starań stołeczni nie byli w stanie zrobić wiele – partia skończyła się wynikiem 15:25 i pozostało skoncentrować się na secie piątym.

Tie-breaka ONICO zaczęło od kiwki Brizarda i skutecznego ataku Wrony – to była pierwsza, przede wszystkim psychologiczna przewaga. Po dwóch atakach Włodarczyka mieliśmy już nawet 4:1, ale bardzo szybko asem odpowiedział mu Wachnik. Przy zmianie stron ONICO prowadziło 8:6, po czym blokiem popisał się Andrzej Wrona. Przy 12:9 w aut zaatakował Dokić i tylko katastrofa moga odebrać warszawianom dwa punkty. Ta się nie przydarzyła – stołeczni wygrali tie-breaka 15:10 i cały mecz 3:2.

ONICO Warszawa – Dafi Społem Kielce 3:2 (25:15, 23:25, 25:21, 15:25, 15:10)
MVP: Guillaume Samica
ONICO: Kowalczyk (8), Samica (15), Brizard (3), Gjorgiew (20), Włodarczyk (14), Wrona (12), Wojtaszek (l), Gruszczyński, Firlej, Warda.
Trener: Stephane Antiga
Dafi Społem: Stępień (1), Schamlewski (2), Wachnik (24), Pawliński (11), Superlak (2), Morozau (11), Czunkiewicz (l), Dokić (2), Szymański, Nalobin (3), Adamski.
Trener: Dariusz Daszkiewicz

ran/mś

Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

13 godzin po zgłoszeniu: drogowcy wymieniają studzienkę

13 godzin po zgłoszeniu: drogowcy wymieniają studzienkę

13 godzin potrzebowały miejskie służby, by zająć się na poważnie studzienką. Brak klapy sparaliżował rano aleję Prymasa Tysiąclecia. Potem były nieudane... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »