Informacje

13.02.2018 21:06 wyrok za tydzień

Sędzia zabrał 50 złotych, bo ma
"wysoki deficyt samokontroli"

20 lutego Sąd Najwyższy ogłosi orzeczenie w sprawie dyscyplinarnej Mirosława Topyły, który został usunięty ze stanu sędziowskiego za kradzież 50 złotych. We wtorek zakończyło się rozpoznawanie sprawy.

"Składam swoje życie w ręce sądu" - zakończył swoje wystąpienie przed Sądem Najwyższym sędzia Topyła (zgodził się na publikowanie w mediach swego nazwiska i wizerunku). Wcześniej mówił, że sędziowie pierwszej instancji zdecydowali się go "poświęcić", zaś on nie wierzy w hasło "kozioł ofiarny dla oczyszczenia stanu sędziowskiego". Dodał również, że "współczuje przedstawicielom mediów", iż godzą się "na linczowanie człowieka", którego nie znają.

"Deficyt samokontroli jest wysoki"

O zmianę wyroku sądu dyscyplinarnego pierwszej instancji i uniewinnienie wnieśli obrońcy sędziego oraz - modyfikując stanowisko - zastępca rzecznika dyscyplinarnego płockiego sądu okręgowego sędzia Joanna Cieślak. Wskazywali m.in., że z całkowitą pewnością nie da się zakwestionować tezy o "automatyzmie działania" i "roztargnieniu" obwinionego sędziego, a wątpliwości w sprawie muszą przemawiać na jego korzyść".

"Nie jest prawdą, że zabranie cudzej rzeczy zawsze stanowi czyn karalny, bo jeśli chcę zabrać cudzą rzecz przekonany, że zabieram własną, to działam w błędzie" - mówił obrońca obwinionego, płocki sędzia Dariusz Wysocki. Dodał, że sprawcy "musi towarzyszyć zamysł i zamiar". Podkreślił również, że "jako stary sędzia" nigdy nie skazałby człowieka, jeśli nie byłby pewien, że za zabraniem cudzej rzeczy stał "zamiar przywłaszczenia".

Drugi z obrońców obwinionego, mecenas Bartosz Tiutiunik ocenił, że sprawa sędziego Topyły stała się "kazusem, który miał pokazać, że środowisko sędziowskie to samo zło i wymaga naprawy". Dlatego - jak dodał - obwiniony sędzia "nie mógł trafić w gorszy czas".

Sąd Najwyższy, który w sędziowskich sprawach dyscyplinarnych jest sądem drugiej instancji, po krótkiej naradzie odroczył ogłoszenie wyroku do 20 lutego.

"Nieświadomie zabrał banknot z lady"

W marcu zeszłego roku sędzia Mirosław Topyła, ówczesny wiceprezes Sądu Rejonowego w Żyrardowie, zabrał banknot położony na ladę stacji paliw pod Sochaczewem przez starszą kobietę, która na chwilę odwróciła się od kasy. Zdarzenie nagrał system monitoringu. Widać też było na nim numery jego auta, co pozwoliło na zidentyfikowanie go przez policję.

Minister sprawiedliwości zdecydował o odsunięciu sędziego od obowiązków służbowych i zażądał podjęcia wobec niego czynności dyscyplinarnych.

Rzecznik dyscyplinarny Sądu Okręgowego w Płocku, któremu podlega żyrardowski sąd, wniósł o ukaranie Topyły do sędziowskiego sądu dyscyplinarnego za przewinienie służbowe uchybiające godności urzędu. Sam sędzia twierdził, że zrobił to "nieświadomie" i że nie była to kradzież, lecz "fatalna pomyłka".

W lipcu zeszłego roku Sąd Apelacyjny w Łodzi - jako sąd dyscyplinarny pierwszej instancji - ukarał Topyłę usunięciem ze stanu sędziowskiego, czyli najwyższą karą dyscyplinarną. Uznano, że sędzia dokonujący zaboru cudzych pieniędzy traci nieodwołalnie i na zawsze moralne prawo osądzania cudzych uczynków. Sąd, stwierdził też, że materiał dowodowy wskazuje, iż Topyła jest winny popełnienia czynu, a jego działanie było zamierzone.

Sędzia i jego obrońcy odwołali się do Sądu Najwyższego. Ich zdaniem Sąd Apelacyjny dokonał dowolnej oceny dowodów. Kwestionowali, by sędzia dokonał zaboru pieniędzy "celowo i świadomie". Wskazywali też, że sąd pominął kontekst całej sprawy - fakt, że obwiniony miał dotychczas nienaganną opinię, brak "logicznego motywu" zabrania banknotu oraz przeciążenie pracą i wynikające z niego roztargnienie.

Sąd Najwyższy rozpoczął rozpoznawanie tej sprawy w październiku zeszłego roku, ale odroczył rozprawę. Powodem było uwzględnienie wniosku obrońców o przeprowadzenie badań psychologicznych, które miały ustalić profil psychologiczny obwinionego, cechy osobowości i stan emocjonalny na dzień popełnienia zarzucanego mu czynu.

Sprawa wróciła na wokandę po przeprowadzeniu badań. Sąd, podczas wtorkowej rozprawy - z wyłączeniem jawności - przesłuchał biegłego, zapoznał się również z zapisem monitoringu obrazującym zdarzenie na stacji benzynowej.

Badając karę dyscyplinarną wymierzoną w pierwszej instancji, sąd może ją utrzymać, złagodzić, uniewinnić obwinionego lub umorzyć sprawę. Może też ją zwrócić do ponownego rozpoznania przez Sąd Apelacyjny.

Orzeczenie Sądu Najwyższego będzie prawomocne.

Osoba prawomocnie usunięta ze stanu sędziowskiego traci prawo do wszystkich wynikających z tego uprawnień, włącznie z prawem do wyższej sędziowskiej emerytury. Pod koniec lipca zeszłego roku w głosowaniu niejawnym Krajowa Rada Sądownictwa niejednogłośnie zgodziła się na odwołanie sędziego z funkcji wiceprezesa Sądu Rejonowego w Żyrardowie.

Za wykroczenie - bo tym, a nie przestępstwem, jest kradzież 50 zł - sędzia może odpowiadać tylko dyscyplinarnie. Kodeks wykroczeń stanowi: "Kto kradnie lub przywłaszcza sobie cudzą rzecz ruchomą, jeżeli jej wartość nie przekracza 1/4 minimalnego wynagrodzenia, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny".

PAP/bb/r

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Sędzia SN

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.02.2018 15:33 ~Sędzia SN

    Na filmie widać, że najpierw dłuższy czas obserwuje banknot, który pani położyła i szukała drobnych aby dopłacić resztę, a ten wykorzystując moment nieuwagi i płacąc swoimi pieniędzmi ruchem powrotnym ręki zabiera celowo pięćdziesiąt złotych i chowa zwijając do kieszeni. Dla mnie złodziej i do tego oszust który teraz chce się wymigać że zrobił to nieświadomie.

  • i Tyle

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.02.2018 11:18 ~i Tyle

    W trakcie spisu powszechnego dokonałam spisu osoby podającej się za sędziego. Mieszkał w mieszkaniu, które było meliną pełną pustych butelek.

  • Lucky

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.02.2018 22:39 ~Lucky

    Jeśli nie zrobił tego celowo, to dla czego schował banknot do kieszeni a nie do portfela, który trzymał w ręku? Może po to, aby w razie wpadki pokazać, że nie ma w nim takiego banknotu?

  • ATEISTA 666 666

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.02.2018 21:35 ~ATEISTA 666 666

    Zdziwiony~Zdziwiony

    Czy ja dobrze rozumiem, Pan ukradł banknot 50 zł z lady stacji benzynowej starszej kobiecie która na chwilę odeszła od kas, a dokonał tego człowiek który jest sędzią i prawdopodobnie jego zarobki przekraczają 6 tyś. zł na rękę?


    Dziwi cię to??
    Oni nie są lepsi,ale za to,do karania innych,to są pierwsi.

  • ATEISTA 666 666

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.02.2018 21:33 ~ATEISTA 666 666

    Wcale bym się nie zdziwił,gdyby to była prawda,bo jakiś czas temu,pracownik sądu (sędzia),chciał wynieść/ukraść z Biedronki,batonik za 4 zł,ale został złapany przez ochronę,ale czy mu coś zrobili,to nie wiem.

  • ATEISTA 666 666

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.02.2018 21:30 ~ATEISTA 666 666

    takjak~takjak

    głośna historia chłopaka który ukradł batonik za 2 zł i trafił do zakładu karnego! Chory, opóźniony zachowanie siedmiolatka, sąd stanowczy i bezwzględny. Dyrektor ZK wpłaca grzywnę parę zł i został zwolniony dyscyplinarnie. Sprawiedliwość słowo mało znaczące


    N ta głośna historie,to brak jest kulturalnego komentarza.

  • sdkie

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.02.2018 21:09 ~sdkie

    I takie coś sądziło innych a inni z bandy jeszcze go bronią.

  • kra1

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.02.2018 16:12 ~kra1

    wszystkiemu winna starsza pani która zmanipulowała biednego człowieka, tzw darowizna na babcie

  • takjak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.02.2018 12:52 ~takjak

    głośna historia chłopaka który ukradł batonik za 2 zł i trafił do zakładu karnego! Chory, opóźniony zachowanie siedmiolatka, sąd stanowczy i bezwzględny. Dyrektor ZK wpłaca grzywnę parę zł i został zwolniony dyscyplinarnie. Sprawiedliwość słowo mało znaczące

  • arts

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.02.2018 12:07 ~arts

    myślę ,ze to była prowokacja ministra Ziobry ,który wcześniej był na tej stacji, podsunął staruszke z 50 zł , wycelował kamery i nagrał Bogu ducha winnego pana sedziego, musiał się na niego szczególnie uwziąć i tera nalezy spytac pana Ziobre ,dlaczego to zrobił, ja tam wierzę bezgranicznie wszystkim s,ędziom i duchownym, wierze tez wszystkim urzędnikom państwowym ,ministrim ,premierom i prezydentom .......

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Otworzył klapę i poszedł. Wrócił, zamknął ją i pojechał

Otworzył klapę i poszedł. Wrócił, zamknął ją i pojechał

Czasami samochody się psują i odmawiają posłuszeństwa - wiadomo. Najczęściej zepsute auta się naprawia i znowu można nimi jeździć. Niekiedy zdarza się,... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »