Informacje

20.06.2019 10:43 663 psy i ponad 90 kotów w schronisku Na Paluchu

Schroniska pękają w szwach.
Najwięcej zwierząt trafia tam latem

SERWISY:

Koniec roku szkolnego i zbliżający się okres urlopowy, to dla wielu zwierząt wyrok. W czerwcu do schronisk trafia najwięcej niechcianych psów i kotów. Sprawie - między innymi na warszawskim Paluchu - przyjrzał się Patryk Rabiega, reporter magazynu "Polska i Świat" TVN24.

Porzucony u progu wakacji, a jeszcze niedawno miał właścicieli i dom. Teraz jego domem jest schronisko.

Badi trafił tu dwa tygodnie temu. Został znaleziony w pobliskim lesie przywiązany do drzewa.

- Był bardzo zestresowany, to młody psiak, nie ma nawet roku – mówiła Marta Olesińska ze schroniska dla zwierząt w Łodzi.

W schronisku, do którego trafił, od początku czerwca regularnie rośnie liczba takich jak on - porzuconych. Klatki zapełniają się zwierzętami, które latem dla wielu stają się urlopową przeszkodą.

- Mieliśmy już też niestety przypadki psów znajdywanych w lesie czy porzuconych na rogatkach miasta. Okres wakacyjny to jest ten czas, kiedy do schroniska trafia najwięcej zwierząt – podkreśliła Olesińska.

Koty też szukają domu

Nie tylko psów. Warszawskie schronisko na Paluchu pilnie szuka domów dla trafiających tu kotów. Jest ich dużo, rekordowo dużo. - 663 psy i ponad 90 kotów, z czego ponad polowa to kociątka – mówiła Patrycja Jarosz, wolontariuszka.

A jeszcze cztery miesiące temu schronisko świętowało historyczny wynik, gdy na właścicieli czekało "tylko" 636 psów i 41 kotów. - Tak mało od ośmiu lat jeszcze zwierząt nie było – mówiła wtedy Jarosz.

Teraz Paluch znów pęka w szwach. Miesięcznie trafia tu 300 zwierząt, także tych wyrzuconych.

- Naprawdę ludzie znają miliony sposobów na pozbycie się zwierząt. Czasami są to bardzo okrutne sposoby. To nie są rzadkie sytuacje, że na przykład przyjeżdżają do nas kociaki w kartonie czy szczenięta wystawione przy śmietniku - dodała.

"To zwykła podłość"

Jak stwierdziła Ewa Mrugowska ze szczecińskiego schroniska, porzucenie zwierzęcia w okresie letnim jest nieodpowiedzialne. - To jest zwykła podłość – oceniła.

Zwłaszcza że są wakacyjne alternatywy – wystarczy wspomnieć o hotelach da zwierząt czy opiece rodziny i znajomych. A to nie wszystko.

- Możemy również zatrudnić pet sittera, możemy szukać miejsca na wakacje, które akceptuje zwierzęta - mówił Cezary Wyszyński z Fundacji Viva!, zajmującej się walką o poprawienie losu zwierząt. - Jest cały czas takie podejście, że zwierzę jest właściwie przedmiotem i w momencie, kiedy się nam znudzi bądź kiedy nie mamy co z nim zrobić, można je po prostu zostawić – dodał.

"To nie jest zabawka"

Dlatego na początku wakacji jak mantrę trzeba powtarzać coś, co wydawało się oczywiste.

- Zwierzęta to jest obowiązek na całe życie, również na czas urlopu. To nie jest zabawka. Zwierzę się do nas przywiązuje, kocha i zupełnie nie rozumie, dlaczego zostaje porzucone – wyjaśniała Patrycja Jarosz z warszawskiego schroniska.

Właściciel Badiego został znaleziony. Obrońcy praw zwierząt chcą, by poniósł odpowiedzialność. Porzucenie traktowane jest jak znęcanie. Grozi za nie do trzech lat więzienia.

Patryk Rabiega
ab/r

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Na  wczasach

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.06.2019 13:58 ~Na wczasach

    fetusia66~fetusia66

    Od kilku lat jeżdżę na wczasy do Łeby. Jeżdżę tam, bo mogę zabrać ze sobą psa. Płacę 10 zł plus VAT i nikt mi nie robi łaski. Od ubiegłego roku wydzielono nawet kawałek plaży na który można wejść ze swoim czworonożnym przyjacielem. Nie wyobrażam sobie, bym mogła gdzieś wyjechać bez mojej suni. Nadmienię jeszcze, że nie posiadamy własnego samochodu i korzystamy z masowych środków transportu.

    A ja przestałem jeździć do Łeby z powodu nocnych hałasów. O zwierzęta może i dbają, ale po wielu nocach pod rząd , kiedy po ulicach szalały do rana motocykle a ryk z dyskotek płoszył mewy, zmieniłem miejscowość wczasową

  • Zelus

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.06.2019 12:25 ~Zelus

    Człek~Człek

    Homo sapiens to najgorszy gatunek żyjący na tej planecie. Co z tego, że mamy sztukę, muzykę, poezję i wyższe wartości. Skoro cała nasza egzystencja na tym świecie sprowadza się do niszczenia, wojen i zadawania cierpienia. Jesteśmy jak ten wisus dla tej planety. Jak nic, mamy pierwsze miejsce na liście gatunków zasługujących na wyginięcie.



    Szczerze współczuję tak złej opinii o sobie samym. Jakieś kompleksy czy coś?

  • hahahhahahaaha

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.06.2019 11:17 ~hahahhahahaaha

    AdUrbem~AdUrbem

    A co na to znający sie na wszystkim a przede wszystkim utrudnianiu życia normalnym mieszkańcom tzw "aktywiści"?


    Aktywiści są zajęci, siedzą nad jeziorkiem, produkują smog z wegegrilla i mają zwierzęta gdzieś. W końcu wpłata z zagranicznej fundacji zaksięgowana, można się bawić. A jak się kasa skończy to ruszą z kolejnym etapem zwężania, utrudniania i przerabiania wszystkiego na rower - fundacja płaci, to się robi co fundacja chce....

  • AdUrbem

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.06.2019 10:54 ~AdUrbem

    A co na to znający sie na wszystkim a przede wszystkim utrudnianiu życia normalnym mieszkańcom tzw "aktywiści"?

  • saw

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.06.2019 07:33 ~saw

    u nas pies schroniskowy jeździ z nami i specjalnie wybieramy miejsca gdzie może przyjechać

  • Franka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.06.2019 07:26 ~Franka

    "20.06.2019 20:41 ~Wawa

    W wielu krajach stosuje się zasada" Jak nauczysz czegoś dziecko, ono nauczy rodziców" Dlatego zamiast religii w szkołach, powinny być zajęcia z "wychowania obywatelskiego". Na tych zajęciach powinno się uczyć dzieci prawidłowych zachowań na drodze, dbania o środowisko i o braci mniejszych. Jak takie dzieci będą dobrze wyedukowane, poprzez zajęcia nie tylko teoretyczne jak wykłady i filmy poglądowe(filmy wcale nie powinny być ugrzecznione, dzieci w domach i tak oglądają filmy i grają w gry przeznaczone dla dorosłych, to poradzą sobie z filmami dokumentalnymi), ale też zajęcia praktyczne polegające na pomaganiu w opiece nad zwierzętami w schroniskach, czy sprzątanie lasu, dotrzymywanie towarzystwa osobom, które dochodzą do siebie po wypadkach komunikacyjnych. Po takich regularnych zajęciach, trwających przez cały okres edukacji, dzieci same będą łajać rodziców za śmiecenie, łamanie przepisów drogowych, czy złe traktowanie zwierząt. Wyjdzie to wszystkim o wiele bardziej na zdrowie niż lekcje religii, a te mogą spokojnie wrócić do salek katechetycznych przy parafiach."

    ZGADZAM SIĘ Z TOBĄ W 100%!!!!

  • Wawa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.06.2019 20:41 ~Wawa

    W wielu krajach stosuje się zasada" Jak nauczysz czegoś dziecko, ono nauczy rodziców" Dlatego zamiast religii w szkołach, powinny być zajęcia z "wychowania obywatelskiego". Na tych zajęciach powinno się uczyć dzieci prawidłowych zachowań na drodze, dbania o środowisko i o braci mniejszych. Jak takie dzieci będą dobrze wyedukowane, poprzez zajęcia nie tylko teoretyczne jak wykłady i filmy poglądowe(filmy wcale nie powinny być ugrzecznione, dzieci w domach i tak oglądają filmy i grają w gry przeznaczone dla dorosłych, to poradzą sobie z filmami dokumentalnymi), ale też zajęcia praktyczne polegające na pomaganiu w opiece nad zwierzętami w schroniskach, czy sprzątanie lasu, dotrzymywanie towarzystwa osobom, które dochodzą do siebie po wypadkach komunikacyjnych. Po takich regularnych zajęciach, trwających przez cały okres edukacji, dzieci same będą łajać rodziców za śmiecenie, łamanie przepisów drogowych, czy złe traktowanie zwierząt. Wyjdzie to wszystkim o wiele bardziej na zdrowie niż lekcje religii, a te mogą spokojnie wrócić do salek katechetycznych przy parafiach.

  • mania

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.06.2019 17:38 ~mania

    Wspaniali katolicy, co niedziela w kościele klękają i spowiadają się, powinni być dobrzy dla bliźnich i zwierząt, ale fałsz i obłuda to codzienność tych wierzących, znęcających się nad dziećmi i zwierzakami. Ale bóg wybacza wszystko, można się pastwić do woli.

  • dosia

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.06.2019 15:51 ~dosia

    Raz ja zostaje z córki zwierzakami to znowu córka opiekuje sie moimi kotami i psem Wszystko się da pogodzić

  • fetusia66

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.06.2019 15:28 ~fetusia66

    Od kilku lat jeżdżę na wczasy do Łeby. Jeżdżę tam, bo mogę zabrać ze sobą psa. Płacę 10 zł plus VAT i nikt mi nie robi łaski. Od ubiegłego roku wydzielono nawet kawałek plaży na który można wejść ze swoim czworonożnym przyjacielem. Nie wyobrażam sobie, bym mogła gdzieś wyjechać bez mojej suni. Nadmienię jeszcze, że nie posiadamy własnego samochodu i korzystamy z masowych środków transportu.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »