Informacje

30.07.2019 20:04 aktywiści zawiadomili służby

Sanepid skontrolował zoo. "Nie zaobserwowano szczątków zwierząt"

SERWISY:

Po poniedziałkowej kontroli sanepid informuje, że w warszawskim zoo "nie zaobserwowano szczątków zwierząt ani padliny". Akcja służb była efektem alarmu wszczętego przez aktywistów z Animal Rescue Polska. Ich zdaniem na terenie ogrodu znajdowało się nielegalne wysypisko kości i padliny.

O wynikach kontroli przeprowadzonej w warszawskim zoo poinformowała we wtorek Joanna Narożniak, rzeczniczka Mazowieckiej Inspekcji Sanitarnej.

- Dokonano kontroli miejsc składowania bioodpadów (kompostownik), odpadów komunalnych, procedur utrzymania w czystości boksów i wybiegów dla zwierząt oraz zapoznano się z zasadami postępowania z odpadami pochodzenia zwierzęcego - wyjaśniła.

Na miejscu pracowali przedstawiciele Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Warszawie. Nie zauważyli oni niczego niepokojącego. - Skontrolowany teren utrzymany był w czystości i nie budził zastrzeżeń, nie zaobserwowano szczątków zwierząt ani padliny. Nie był wyczuwalny nieprzyjemny zapach padliny, ani zagniwania - opisała rzeczniczka.

Dodała, że kontrola potwierdziła też, iż gromadzenie i odbiór odpadów odbywają się zgodnie z procedurami. Wskazała też, że teren zoo objęty jest stałym monitoringiem gryzoni i w razie potrzeby wykonywane są zabiegi dezynsekcji.

- Biorąc pod uwagę powyższe Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Warszawie nie stwierdził wystąpienia zagrożenia sanitarno-epidemiologicznego - podsumowała Narożniak.

Zoo odpiera zarzuty aktywistów

Przypomnijmy: w poniedziałkowym oświadczeniu zoo zapewniło, że padłe zwierzęta i inne szczątki zwierzęce odbiera specjalistyczna firma. Ma też ona dostarczać pojemniki, do których są one pakowane przed odbiorem. "Miejski Ogród Zoologiczny w Warszawie nie prowadzi na swoim terenie składowiska odpadów zwierzęcych" - przekonywali.

Kontrolą zagospodarowania takich odpadów zajmuje się inspekcja weterynaryjna. Nie udało nam się jednak ustalić, jakie były wnioski powiatowego lekarza weterynarii, który towarzyszył służbom w poniedziałkowej interwencji. W jego sekretariacie zostaliśmy odesłani do Głównej Inspekcji Weterynaryjnej, ale tam nikt nie odebrał telefonu. Pytania przesłaliśmy mailem.

Miejsce wskazane przez aktywistów sprawdziła też policja. Jak mówiła Agata Halicka z północnopraskiej komendy rejonowej, czynności prowadzone na miejscu zostały zlecone przez prokuraturę. Jednak oficjalnego postępowania na razie nie ma. - Takie postępowanie nie zostało u nas zarejestrowane - zastrzegł we wtorek Marcin Saduś, rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.

Złożenie zawiadomienia do prokuratury zapowiadają natomiast przedstawiciele fundacji. Działacze Animal Rescue Polska nie wykluczają, że może ono dotyczyć podejrzenia kolejnych uchybień. - Po poniedziałkowej akcji skontaktowało się z nami kilkanaście osób, które twierdzą, że w warszawskim zoo dochodzi do wielu innych nieprawidłowości. Będziemy weryfikować te zgłoszenia - powiedział nam we wtorek Dawid Fabjański.

"Fotografie są autentyczne"

Aktywiści pojawili się w warszawskim zoo po zgłoszeniu otrzymanym od anonimowego informatora. Jak relacjonował w poniedziałek Fabjański, w weekend te doniesienia zostały zweryfikowane. - W hałdzie odpadów znaleźliśmy kości dużych zwierząt czy wylinki węży - wyliczał. Na stronie fundacji i w mediach społecznościowych pojawiło się kilkadziesiąt zdjęć. Przedstawiały one fragmenty kości, padlinę i inne odpady zwierzęce. W rogu niektórych pojawiła się też mapa mająca dowodzić lokalizacji odnalezienia szczątków.

Warszawskie zoo podało w wątpliwość autentyczność tych materiałów w wydanym oświadczeniu. "Zdjęcia przekazane dzisiaj (w poniedziałek - red.) mediom przez aktywistów pokazują szczątki, których u nas nie znaleziono ani przez policję, ani powiatowego lekarza weterynarii" - pisali przedstawiciele ogrodu zoologicznego.

- Fotografie są autentyczne. Każde zdjęcie zostało otagowane automatycznie przez aplikację, z której zawsze korzystamy. Dane lokalizacyjne zostają nanoszone w momencie zrobienia zdjęcia. Nie można tego podważyć - twierdzi Fabjański. I deklaruje, że nie obawia się weryfikacji wiarygodności tych zdjęć przez biegłego, jeśli prokuratura zdecydowałaby się na taki krok.

Jego zdaniem po niedzielnej interwencji patrolu Animal Rescue (Służba Ochrony i Ratownictwa Zwierząt), pracownicy zoo posprzątali teren. - Część odpadów zwierzęcych z hałdy została przerzucone do lasu obok - zaznacza. Przyznaje też, że fundacja postanowiła poczekać z interwencją do poniedziałku, bo "polskie służby takie jak sanepid czy inspekcja weterynaryjna nie działają w weekend".

Na zdjęciach zrobionych w poniedziałek przez reportera "Uwagi!" TVN widać fragmenty kości, część z nich była stara.

kk/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Katia

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.08.2019 08:54 ~Katia

    Te żyrafy to w Poznaniu, coś się pomyliło aktywistom...



    mido~mido

    Ciekawostką jest, że nie ma ANI JEDNEJ polskiej organizacji "ekologicznej". Wszystkie, działajace w Polsce, to firmy i fundacje zagraniczne. Kto to finansuje - dobrze by wiedziec :)
    Stonoga~Stonoga

    Aż tak źle nie jest - są prawdziwie, polskie organizacje, ale fakt, że wiele z nich działa na paliwie z Niemiec, przekazywanym bezpośrednio lub pośrednio, przez innego organizacje...
    mido~mido


    Jesli dostaja kasę z Niemiec, to muszą realizowac wymagania sponsora. Za darmo nie ma nic. Wiec nie są "polskie" tylko wysługują sie obcym za pieniądze. To sie nazywa ....

  • Wizytator

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.08.2019 18:14 ~Wizytator

    Animal Rescue Poland to polska fundacja. Nie otrzymaliśmy żadnych środków zagranicznych. Prosimy o cierpliwość. Po naszym opuszczeniu terenu ZOO przyjechała firma odbierająca padlinę a nie mająca umowy z ZOO . Wyjechali po około 40 minutach a widząc że nadal stoimy przy bramie zostali zawróceniu i udali się w kierunku drugiej bramy. Obecny Inspektor z PIW robił zdjęcia ujawnionym szczątkom zwierząt (futerkowym i ptakom) rozrzuconym po Zwałce. Kości było tak dużo że odmówił dalszego fotografowania bo stwierdził że zdjęć kości ma już dużo. Mamy to nagrane wiec udowodnienie tego nie będzie trudno. Prawda się przebije i zobaczy światło dzienne. Ludziom mieszkającym 110 m od tej hałdy współczuje. Przypominam że 130 m od Zwałki mieszkają żyrafy.Czy żyrafy w tym zoo umierają masowo? Czy te dwa fakty się wiążą jakoś? Czy szczury, listy i ptactwo karmiące się na zwałce odpadkami oraz padliną mogą mieć wpływ na choroby zwierząt sąsiadujących ze zwałką?

  • mido

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.07.2019 16:53 ~mido


    mido~mido

    Ciekawostką jest, że nie ma ANI JEDNEJ polskiej organizacji "ekologicznej". Wszystkie, działajace w Polsce, to firmy i fundacje zagraniczne. Kto to finansuje - dobrze by wiedziec :)
    Stonoga~Stonoga

    Aż tak źle nie jest - są prawdziwie, polskie organizacje, ale fakt, że wiele z nich działa na paliwie z Niemiec, przekazywanym bezpośrednio lub pośrednio, przez innego organizacje...


    Jesli dostaja kasę z Niemiec, to muszą realizowac wymagania sponsora. Za darmo nie ma nic. Wiec nie są "polskie" tylko wysługują sie obcym za pieniądze. To sie nazywa ....

  • Realista_Praga

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.07.2019 14:37 ~Realista_Praga

    Jelito~Jelito

    Powinni wybudować bloki tyle terenu się marnuje! 30 zł kosztuje bilet do ZOO ale w ZOO nic nie ma! Nędzne jest warszawskie ZOO smród bród i mało zwierząt!

    Pewnie codziennie lepsze ZOO oglądasz, jak sąsiadowi przez okno do gara zaglądasz, a inny szympans ma z Ciebie bekę, bo widzi jakim się stałeś teraz jeleniem.

  • Stonoga

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.07.2019 14:08 ~Stonoga

    mido~mido

    Ciekawostką jest, że nie ma ANI JEDNEJ polskiej organizacji "ekologicznej". Wszystkie, działajace w Polsce, to firmy i fundacje zagraniczne. Kto to finansuje - dobrze by wiedziec :)

    Aż tak źle nie jest - są prawdziwie, polskie organizacje, ale fakt, że wiele z nich działa na paliwie z Niemiec, przekazywanym bezpośrednio lub pośrednio, przez innego organizacje...

  • Szaleniec nowoczesny

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.07.2019 13:51 ~Szaleniec…


    Jelito~Jelito

    Powinni wybudować bloki tyle terenu się marnuje! 30 zł kosztuje bilet do ZOO ale w ZOO nic nie ma! Nędzne jest warszawskie ZOO smród bród i mało zwierząt!
    Anna nowoczesna~Anna nowoczesna


    Jestem za! Nowe osiedla są potrzebne młodym. Zbyt duży teren się tam marnuje!
    A jak ktoś chce zobaczyć ZOO to zawsze może jechać do Wrocławia albo Berlina. Tam przynajmniej jest jakość i Europa!


    Proponuje się nie rozdrabniać, wybudujmy osiedla w parkach, na basenach miejskich (bo drogo i tłoczno), na stadionach (bo naszym nie idzie). Osiedla, wszędzie widzę osiedla dla młodych. A na dole osiedli banki, żeby mogli brać kredyty na mieszkania.

  • Wars

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.07.2019 13:48 ~Wars

    Aktywiści to zwykli najemnicy robiący syf, tam gdzie im się każe. Ciekawe komu dyrekcja ZOO podpadła.

  • belfer

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.07.2019 13:37 ~belfer


    Jelito~Jelito

    Powinni wybudować bloki tyle terenu się marnuje! 30 zł kosztuje bilet do ZOO ale w ZOO nic nie ma! Nędzne jest warszawskie ZOO smród bród i mało zwierząt!
    tomek~tomek



    chyba w gdańskim nie byłeś. teren 4 razy większy a zwierząt garstka. zawsze jak ci nie pasuje warszawskie to nie musisz tam chodzic


    Znasz takie słowo IRONIA? Nie mylic z aronią.

  • mido

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.07.2019 13:36 ~mido

    Ciekawostką jest, że nie ma ANI JEDNEJ polskiej organizacji "ekologicznej". Wszystkie, działajace w Polsce, to firmy i fundacje zagraniczne. Kto to finansuje - dobrze by wiedziec :)

  • alex

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.07.2019 12:48 ~alex


    Jelito~Jelito

    Powinni wybudować bloki tyle terenu się marnuje! 30 zł kosztuje bilet do ZOO ale w ZOO nic nie ma! Nędzne jest warszawskie ZOO smród bród i mało zwierząt!
    Anna nowoczesna~Anna nowoczesna


    Jestem za! Nowe osiedla są potrzebne młodym. Zbyt duży teren się tam marnuje!
    A jak ktoś chce zobaczyć ZOO to zawsze może jechać do Wrocławia albo Berlina. Tam przynajmniej jest jakość i Europa!


    Byłaś w Zoo we Wrocławiu? Fakt, Afrykarium jest "wow", ale pozostała część ogrodu zoologicznego woła tam o pomstę do nieba i remonty. Porównaj sobie chociażby warszawską małpiarnię (przestrzeń, dużo miejsca do wspinaczki i zabawy dla szympansów i goryli) z tą we wrocławskim zoo (boxy wielkości klatki, po 1 smutnej, starej małpie siedzącej za kratami)

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »