Informacje

07.04.2014 19:53 Absurdy rekrutacyjne

Samotne matki przedszkolaków rzeczywiście samotne? Sprawdzają urzędnicy

SERWISY:

Warszawscy urzędnicy sprawdzają czy samotni rodzice nie podali fałszywych danych we wnioskach o przyjęcie dziecka do przedszkola. Powód? Sygnały o oszustwach. Tylko na Pradze Południe odbędzie się 18 kontroli.

Internauci komentują rekrutację - czytaj na Kontakcie24.

Miejsc w stołecznych przedszkolach publicznych wciąż brakuje. Przy rekrutacji liczą się punkty, dlatego rodzice robią wszystko, by zdobyć ich jak najwięcej. Na uprzywilejowanej pozycji są ci samotnie wychowujący dzieci. Gwarantuje to aż 128 pkt. Nowością podczas tegorocznej rekrutacji do publicznych przedszkoli jest narzędzie, jakie urzędnikom daje nowa ustawa.

Zdobyć punkty za wszelką cenę?

Dzięki  niej urzędnicy mogą sprawdzić, czy rodzice piszą prawdę we wnioskach rekrutacyjnych. A mówiąc wprost: czy samotne matki są naprawdę samotne. - O możliwość weryfikacji oświadczeń od wielu lat zabiegali rodzice i dyrektorzy przedszkoli i szkół, dlatego wprowadzenie takich uprawnień spotkało się z pozytywnym przyjęciem zarówno dyrektorów jak i rodziców - wyjaśnia Katarzyna Pienkowska z biura edukacji stołecznego ratusza.

- Chodzi o to, aby wyeliminować osoby, które składają nieprawdziwe oświadczenia i uzyskują lepszą punktację. W głównej mierze to powinno być przestrogą dla wszystkich, którzy zastanawiają się nad tym, czy takie oświadczenie z błędnymi informacjami złożyć - mówi Bartosz Milczarczyk, rzecznik  stołecznego ratusza.

O potwierdzenie okoliczności podanych we wnioskach o przyjęcie dziecka do przedszkola, komisje rekrutacyjne prosiły burmistrzów dzielnic.

-  Oświadczenia weryfikowaliśmy w oparciu o dane, którymi dysponuje urząd dzielnicy i ośrodek pomocy społecznej. Urzędnicy mieli sprawdzić np. czy rodzic korzysta ze świadczeń rodzinnych - mówi Bernadeta Włoch-Nagórny, rzecznik dzielnicy Białołęka.

Na tym etapie rola OPS - u jest jednak niewielka. -  Na podstawie posiadanych przez wydział dokumentów mieliśmy jedynie potwierdzić, czy rodzina dana rodzina funkcjonuje w systemie i nic więcej - mówi dyrektor Ośrodka Opieki Społecznej Praga Południe.

- Jeżeli osoby, których dotyczą ww. oświadczenia nie figurują w dzielnicowych bazach danych, konieczne będzie przeprowadzenie przez OPS wywiadów środowiskowych - precyzuje Ewelina Lanc rzeczniczka Pragi - Południe.

 

Najwięcej wątpliwości na Pradze Południe i Białołęce

Na weryfikację danych samotnych rodziców urzędnicy mieli czas do 7 kwietnia. Na Pradze Południe przedszkolne komisje rekrutacyjne wystąpiły o potwierdzenie danych aż w 18 przypadkach. - Jak wynika z pisma OPS - 15 osób nie funkcjonuje w bazie danych Wydziału Spraw Społecznych i Zdrowia Urzędu Dzielnicy oraz Ośrodka Pomocy Społecznej. 2 osoby figurują w bazach OPS i WSSiZ jako osoby samotnie wychowujące dzieci a 1 osoba, jako pobierająca świadczenia socjalne - mówi Ewelina Lanc. Jednak sam fakt niekorzystania z pomocy społecznej nie oznacza, że rodzic skłamał. Ostateczną odpowiedź da wywiad środowiskowy.

Podobna liczba próśb o sprawdzenie danych wpłynęła do burmistrza Białołęki.

- Przewodniczący komisji  rekrutacyjnych w przedszkolach  zwrócili się do nas o weryfikację 20 oświadczeń o samotnym macierzyństwie -  mówi Bernadeta Włoch - Nagórny, rzecznik urzędu dzielnicy Białołęka. Na razie nie wiadomo, w ilu z nich rodzice napisali nieprawdę.

- Na Ochocie nie było dotąd takiego wniosku - mówi rzeczniczka Maja Gottesman. Tak samo sytuacja wygląda we Włochach. - Żaden z przewodniczących komisji rekrutacyjnych nie zwrócił się do burmistrza z wnioskami o dokonanie weryfikacji okoliczności zawartych w oświadczeniach - informuje rzecznik. Żadnych wątpliwości nie budziły też oświadczenia rodziców w Ursusie.

Rzecznik dzielnicy Wilanów: - Na razie trudno ocenić, czy zaistnieje konieczność weryfikacji danych, podanych przez rodziców - informuje Elwira Wichecka.

Na Woli został zgłoszony jeden taki wniosek. - Jesteśmy w trakcie weryfikacji - przekazuje Monika Beuth-Lutyk, rzecznik dzielnicy. - Wyniki nie zostały jeszcze przekazane komisjom rekrutacyjnym - dodaje.

Skłamali, co dalej?

Co jeśli okaże się że któryś rodzic skłamał? - Za składanie fałszywego oświadczenia grozi odpowiedzialność karna, przewodniczący komisji w takich przypadkach są zobligowani do zawiadomienia właściwych organów - mówi rzeczniczka Pragi - Południe.

Co oznacza to dla rodziców, którzy skłamali w oświadczeniach? Zostaną im odebrane punkty za to kryterium. Jednak prawnych konsekwencji nikt nie wyciągnie.

- Konsekwencją zapisu ustawy jest to, że zezwoliła na wywiad i sprawdzenie informacji podanych przez rodziców we wniosku - mówi Emilia Różycka, naczelnik wydziału organizacji kształcenia ogólnego w MEN. - Jeżeli weryfikacja danych działa na niekorzyść kandydata, dziecko nie dostaje punktów za to kryterium - dodaje.

Ustawa nie precyzuje konsekwencji, jakie poniosą rodzice za napisanie nieprawdy.

- Jeżeli ktoś chciałby wejść na drogę sądową  poświadczenia nieprawdy we wniosku, to na podstawie przepisów ogólnych, a nie ustawy o oświacie, która nie zawiera przepisów dotyczących sankcji prawnych - mówi Różycka.

Katarzyna Śmierciak k.smierciak@tvn.pl

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • GoraLejro

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.04.2014 21:30 ~GoraLejro

    To jakiś żart! Z tego co sprawdzałem to przedszkola prywatne zaczynają się od 600zł. Moja córa chodzi do przedszkola które ma z dziesięć albo więcej placówek i tam ceny wahają się od 700 do 800zł. A odnośnie tej świątyni to apsolutnie racja! Grube miliony są wydawane na coś innego!. Dramat!

    dżulson~dżulson

    W Warsawie cena prywatnego żłobka i przedszkola zaczyna się od 1200 zł, w mniejszych miastach pewnie jest taniej. Niestety niepubliczne placówki żerują na tym, ze ciężko jest się dostać do publicznej. Moja kolezanka, której dziecko nigdzie się nie dostało pracuje tylko po to, żeby opłacić przedszkole i kredyt, na zycie już niewiele zostaje, jeśli wogóle.
    Tymczasem kolejne miliony poszły na Swiątynię Opatrzności Bożej, o nowych przedszkolach i żłobkach nikt nie pomyślał Kościół jak zwykle rzmi zeby się mnożyć, ale sami są najbardziej bezproduktywną grupą społeczną i mając kupę kasy wyciągają łapę po pieniąde, które należą sięosobom wnoszącym coś do społeczeństwa.
    Narzekamy na PRL, a kto w tamtych czasach miał problem z odstaniem się do predszkola czy żłobka?


  • neczka1

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.04.2014 15:12 ~neczka1

    A co ma do rzeczy to czy ludzie się pobrali czy nie?? Ja żyję z ojcem mojego dziecka - jak to ładnie nazwałaś "na kocią łapę" - a i tak nie zgłosiłam dziecka do przedszkola jako samotna matka, bo to by było nieuczciwe. Czepiają się konkubinatów, pozawarszawskich rejestracji itp, a przecież wszystko zależy od człowieka i od zwykłej ludzkiej uczciwości!!

  • neczka1

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.04.2014 15:07 ~neczka1

    A co ma niby do rzeczy literowe oznaczenie rejestracji?? Ja tez mam samochód na poza warszawskich rejestracjach, ale tu mam mieszkanie i tu płacę podatki, więc po ma do rzeczy fakt zarejestrowania pojazdu w innym mieście, co??

  • neczka1

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.04.2014 15:04 ~neczka1

    1200 zł to nie są zawyzone stawki, bo na takim np Ursynowie miesięczne czesne za przedszkole z wyżywieniem zaczyna się od 1500 zł

  • bogusia

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.04.2014 13:11 ~bogusia

    A kiedy te kontrole są przeprowadzane, w jakich godzinach? bo według to nad ranem powinno się te "samotne" odwiedzac.

  • dżulson

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.04.2014 08:20 ~dżulson

    W Warsawie cena prywatnego żłobka i przedszkola zaczyna się od 1200 zł, w mniejszych miastach pewnie jest taniej. Niestety niepubliczne placówki żerują na tym, ze ciężko jest się dostać do publicznej. Moja kolezanka, której dziecko nigdzie się nie dostało pracuje tylko po to, żeby opłacić przedszkole i kredyt, na zycie już niewiele zostaje, jeśli wogóle.
    Tymczasem kolejne miliony poszły na Swiątynię Opatrzności Bożej, o nowych przedszkolach i żłobkach nikt nie pomyślał Kościół jak zwykle rzmi zeby się mnożyć, ale sami są najbardziej bezproduktywną grupą społeczną i mając kupę kasy wyciągają łapę po pieniąde, które należą sięosobom wnoszącym coś do społeczeństwa.
    Narzekamy na PRL, a kto w tamtych czasach miał problem z odstaniem się do predszkola czy żłobka?

  • Tubylec

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.04.2014 03:18 ~Tubylec

    Ja uważam, że odpłatne powinny być godziny poranne, np. od 7 do 12. A nie jak wymyślili urzędnicy czyli zupełnie odwrotnie. Czy ktoś widział by rodzic prowadził dziecko na obiad i podwieczorek?
    Bo ja nie. Za to widziałem jak tuż przed godziną od której pobierane były opłaty pojawiały się "samotne/samotni" matki i ojcowie, dziadkowie po odbiór dzieci. Oszustwo do sześcianu.
    W pierwszej kolejności powinni być brane dzieci, których rodzice rozliczają się w Warszawie. Ja nic nie mam do nikogo, ale ja nie przyjechałem nie wiadomo skąd do tego miasta, więc dlaczego mam być brany pod uwagę jako mieszkaniec drugiej kategorii?

  • Goralejro

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.04.2014 21:45 ~Goralejro

    Co to za przedszkole za 1200zł?? Troszkę chyba zawyżone stawki! Z tymi rejestracjami to się nie zgadzam. Sam mam służbowe auto DW... a mieszkam na Białołęce już prawie 10 lat i tyleż lat płace tu podatki. Autkiem DW zawożę syna do żłobka i córę do przedszkola prywatnego. Do państwowego się nie dostała bo pierwszeństwo miały samotne matki. Tu jest problem, gdyż wystarczy oświadczenie, które jak jest fałszywe to się dzieciak nie dostanie. Jakby nie zostało złożone to też by się nie dostał więc każdy może spróbować. Można teraz sie domyślać ile takich podań jest i ile jest fałszywych. Najlepsze kryterium to dochód na 1 członka rodziny. Im więcej dzieci lub mniejsze zarobki tym łatwiej byłoby dostać się do przedszkola. A jak ktoś zarabia worek pieniędzy to go stać płacić 1200 za wypasione przepłacane przedszkola!

    [cytat_1857884]
    Mam dwoje dzieci w wieku przedszkolnym place podatki w Warszawie i moja partnerka również .Mieszkam na Białołece i żadne z dzieci nie dostało sie do przedszkola Państwowego.
    tylko cieżkiej pracy zawdzieczam ze stać mnie na wysłanie dzieci do prywatnego przedszkola po 1200zł/miesiecznie i wku..... mnie że oddaje do PAnstwowej kasy kilka tysiecy miesiecznie a Panstwo nie jest w stanie zapewnic moim dzieci Przedszkola.
    Tylko pod przedszkolem Panstwowym widac jak podjeżadzja samochody na LU... itp Ich dzieci za moje pieniadze dostaja sie do przedzszkoli i gdzie tu sprawiedliwość !!!!! Dlatego miejsce w przedszkolu powinno byc przydzielane według wielkości odprowadzenego podatku oczywiscie w miescie placenia tego podatku i nie wazne czy samotna Mama Tata czy nie

  • MIX

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.04.2014 21:43 ~MIX

    W przedszkolu 338 na ul. Włokienniczej sa dzieci spoza Warszawy. Czy dyrekcja o tym nie wie?

  • OLO

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.04.2014 20:43 ~OLO

    Mam dwoje dzieci w wieku przedszkolnym place podatki w Warszawie i moja partnerka również .Mieszkam na Białołece i żadne z dzieci nie dostało sie do przedszkola Państwowego.
    tylko cieżkiej pracy zawdzieczam ze stać mnie na wysłanie dzieci do prywatnego przedszkola po 1200zł/miesiecznie i wku..... mnie że oddaje do PAnstwowej kasy kilka tysiecy miesiecznie a Panstwo nie jest w stanie zapewnic moim dzieci Przedszkola.
    Tylko pod przedszkolem Panstwowym widac jak podjeżadzja samochody na LU... itp Ich dzieci za moje pieniadze dostaja sie do przedzszkoli i gdzie tu sprawiedliwość !!!!! Dlatego miejsce w przedszkolu powinno byc przydzielane według wielkości odprowadzenego podatku oczywiscie w miescie placenia tego podatku i nie wazne czy samotna Mama Tata czy nie

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »