Informacje

06.09.2019 13:52 Plac Narutowicza

Samochód wjechał pod tramwaj. Potem uderzył w niego drugi

SERWISY:

Jedna osoba została ranna w wypadku na placu Narutowicza. Były poważne utrudnienia w ruchu na Ochocie.

Jak podała Edyta Adamus z Komendy Stołecznej Policji, w zdarzeniu wziął udział samochód osobowy oraz dwa tramwaje.

Maciej Dutkiewicz z Tramwajów Warszawskich informował, że do zdarzenia doszło o godzinie 11.20. - Tramwaj linii 9 wjechał w samochód, który zakręcał na zawrotce przy akademiku. Istnieje bardzo mocne przypuszczenie, że przeprowadził manewr, którego nie powinien wykonać - mówi. I dodaje, że w auto uderzył także nadjeżdżający z naprzeciwka drugi tramwaj linii 9.

Na miejsce wypadku pojechał też Artur Węgrzynowicz, reporter tvnwarszawa.pl. - Pierwszy tramwaj po zderzeniu z samochodem, przeciągnął go jeszcze kilka metrów. Auto zahaczyło też o słup sieci trakcyjnej. Następnie doszło do zderzenia z drugim tramwajem - precyzował nasz reporter.

Ranny kierowca

Jak informował przedstawiciel Tramwajów Warszawskich, kierowca samochodu został ranny. Strażacy musieli rozcinać karoserię samochodu, żeby wydostać z niego kierowcę.

Ze wstępnych informacji wynika, że nic nie stało się motorniczym, ani pasażerom tramwajów. Oba pojazdy wypadły jednak z szyn. - Gdy zostanie udzielona pomoc rannemu kierowcy, przystąpimy do udrażniania ruchu - dodawał Dutkiewicz przed godziną 12. Ostrzegał, że utrudnienia mogą potrwać kilka godzin.

Ostatecznie uszkodzone tramwaje udało się szybciej usunąć z torów. Po godzinie 13.30 Zarząd Transportu Miejskiego poinformował, że utrudnienia zostały zakończone i "trwa przywracanie rozkładowej organizacji ruchu".

Na miejsce wypadku przyjechało sześć ciężkich wozów technicznych, które wykorzystano do wstawienia tramwajów na szyny. Poza nimi przyjechała policja, pogotowie i straż pożarna.

 

ab/pm

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • sasa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.09.2019 21:24 ~sasa

    dixu~dixu

    To co kierowca nie ma lusterek w samochodzie ????????????????????? i głowy na karku żeby ją obrócić

    Jak to warszawiacy piszą.. patrz w lusterka słoiki są wszędzie, tylko zapomnieli o tramwajach że mają w mieście.... hahahahahah:):):) Co widać na zdjęciu wyżej;)

  • czyż nie

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.09.2019 18:21 ~czyż nie



    adas~adas

    Każdy kto tam jeździ osobówką wie, w czym jest problem. Płot odgradzający tramwaj od drogi, a w zasadzie jego przęsła widoczne z takiego kąta sprawiają, że lewe lusterko w samochodzie jest tam bezużyteczne, a nie za bardzo jest się jak wychylić. Można byłoby płot skrócić, ale po co, . (zobacz na g.maps a zrozumiesz)
    czyż nie~czyż nie


    No ale tramwaj jest chyba trochę wyższy niż te barierki więc powinien dać się zobaczyć?
    zeta~zeta

    Ale lusterko w samochodzie osobowym jest niżej.

    Ale obejmuje trochę szerszy kąt niż tylko do wysokości płotu. Poza tym jest jeszcze głowa (którą można skręcić w lewo i w prawo), a w niej oczy, z szerokim dość polem widzenia.

  • TłOmaczę Przecież

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.09.2019 17:59 ~TłOmaczę…

    Wojtek~Wojtek

    Śmiem twierdzić ze 20% wypadków z tramwajem można by uniknąć gdyby tramwajarz tez myślał co robi- nie twierdze ze to ich wina ale mam wrażenie ze czasem celowo albo bez wyobraźni staja się uczestnikiem kolizji lub wypadku. Mam pod domem świetny tego przykład. Wina jest oczywiście kierowcy ale tak trudno przewidzieć ze jakiś nieogarnięty kierowca będzie skręcać i za chwile im się napatoczy? A widoczność jest ok 100 m wiec tych wypadków na pewno można w części uniknąć.


    Kierujący tramwajem ma prawo liczyć, że inni uczestnicy ruchu przestrzegają przepisów ruchu drogowego, chyba że okoliczności wskazują na możliwość odmiennego ich zachowania (por. Art. 4 Kodeksu Drogowego).

    Motorniczy nie może się bać każdego pojazdu zbliżającego się do torowiska, bo wtedy musiałby zmienić pracę.

    A kierowcy samochodów to nie są małe dzieci, które trzeba przeprowadzać przez tory za rękę. Wszyscy przeszli odpowiednie szkolenie i zdali państwowe egzaminy. Nie ma żadnych racjonalnych powodów, żeby z góry zakładać, że będą wymuszać pierwszeństwo na pojeździe szynowym. Motorniczy ma pełne prawo oczekiwać od nich właściwego zachowania na drodze.

    Mimo to, dzięki profesjonalizmowi i nadzwyczajnej ostrożności motorniczych, udaje się uniknąć nie 20%, ale aż 80% podobnych wypadków. Ci którym mimo wszystko udało zderzyć się z tramwajem, po prostu przechytrzyli motorniczego, bo zrobili coś wyjątkowo głupiego lub szalonego (na przykład skręcali w lewo z prawego pasa, lub najpierw wyprzedzili tramwaj a następnie skręcili tuż przed nim).

  • zeta

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.09.2019 17:49 ~zeta


    adas~adas

    Każdy kto tam jeździ osobówką wie, w czym jest problem. Płot odgradzający tramwaj od drogi, a w zasadzie jego przęsła widoczne z takiego kąta sprawiają, że lewe lusterko w samochodzie jest tam bezużyteczne, a nie za bardzo jest się jak wychylić. Można byłoby płot skrócić, ale po co, . (zobacz na g.maps a zrozumiesz)
    czyż nie~czyż nie


    No ale tramwaj jest chyba trochę wyższy niż te barierki więc powinien dać się zobaczyć?

    Ale lusterko w samochodzie osobowym jest niżej.

  • czyż nie

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.09.2019 17:15 ~czyż nie

    adas~adas

    Każdy kto tam jeździ osobówką wie, w czym jest problem. Płot odgradzający tramwaj od drogi, a w zasadzie jego przęsła widoczne z takiego kąta sprawiają, że lewe lusterko w samochodzie jest tam bezużyteczne, a nie za bardzo jest się jak wychylić. Można byłoby płot skrócić, ale po co, . (zobacz na g.maps a zrozumiesz)


    No ale tramwaj jest chyba trochę wyższy niż te barierki więc powinien dać się zobaczyć?

  • adas

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.09.2019 17:06 ~adas

    Każdy kto tam jeździ osobówką wie, w czym jest problem. Płot odgradzający tramwaj od drogi, a w zasadzie jego przęsła widoczne z takiego kąta sprawiają, że lewe lusterko w samochodzie jest tam bezużyteczne, a nie za bardzo jest się jak wychylić. Można byłoby płot skrócić, ale po co, . (zobacz na g.maps a zrozumiesz)

  • marti

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.09.2019 17:02 ~marti


    Wojtek~Wojtek

    Śmiem twierdzić ze 20% wypadków z tramwajem można by uniknąć gdyby tramwajarz tez myślał co robi- nie twierdze ze to ich wina ale mam wrażenie ze czasem celowo albo bez wyobraźni staja się uczestnikiem kolizji lub wypadku. Mam pod domem świetny tego przykład. Wina jest oczywiście kierowcy ale tak trudno przewidzieć ze jakiś nieogarnięty kierowca będzie skręcać i za chwile im się napatoczy? A widoczność jest ok 100 m wiec tych wypadków na pewno można w części uniknąć.
    Realista_Praga~Realista_Praga


    Proponuję wpierw skończyć kurs na motorniczego, zasiąść za pulpitem i trochę pojeździć.
    Motorniczy ma na pokładzie pasażerów za których odpowiada (część z nich stoi, a ci siedzący nie posiadają pasów bezpieczeństwa).
    Droga hamowania 40-50 tonowego tramwaju poruszającego się po szynach jest zdecydowanie dłuższa od 1.5 tonowego samochodu osobowego. Motorniczowie każdego dnia ratują mnóstwo istnień ludzkich - nie ma takiego półkursu, który by niejednokrotnie mógłby się skończyć wypadkiem (Piesi na czerwonym ze wzrokiem w telefonach, rowerzyści sądzący że są nieśmiertelni, kierowcy osobówek sądzący że są Schumacherami/Hamiltonami, a większość kończy jak Ayrton Senna i nie na bandzie tylko na drzewie

    Skoro ten tramwaj to takie wielotonowe żelastwo, trudne do zatrzymania i co chwila naraża czy taranuje innych (słabszych) użytkowników ruchu, to może to niebezpieczne bezwładne narzędzie wycofać z miast?
    Pytam poważnie.

  • zomb

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.09.2019 16:53 ~zomb

    edek~edek

    Jeśli pasażer wybije sobie zęby podczas gwałtownego hamowania tramwaju, a kolizji nie będzie, to wstawi mu je motorniczy, a jak będzie, to kierowca samochodu.



    To wstawi mu je samochód.

  • ser

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.09.2019 16:27 ~ser

    [cytat_3059439]

    Wojtek~Wojtek

    Śmiem twierdzić ze 20% wypadków z tramwajem można by uniknąć gdyby tramwajarz tez myślał co robi- nie twierdze ze to ich wina ale mam wrażenie ze czasem celowo albo bez wyobraźni staja się uczestnikiem kolizji lub wypadku. Mam pod domem świetny tego przykład. Wina jest oczywiście kierowcy ale tak trudno przewidzieć ze jakiś nieogarnięty kierowca będzie skręcać i za chwile im się napatoczy? A widoczność jest ok 100 m wiec tych wypadków na pewno można w części uniknąć.

    to poczekaj do 17 tej, aż biura ruszą, wtedy na pewno szybko przejedziesz.

  • edek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.09.2019 16:23 ~edek

    Jeśli pasażer wybije sobie zęby podczas gwałtownego hamowania tramwaju, a kolizji nie będzie, to wstawi mu je motorniczy, a jak będzie, to kierowca samochodu.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »