Informacje

28.05.2018 15:32 O zabójstwo 30-latki

Ruszył tajny proces Kajetana P. Prokurator odczytał akt oskarżenia

SERWISY:


Z kilkudziesięciominutowym opóźnieniem rozpoczął się w Sądzie Okręgowym w Warszawie proces 28-latka oskarżonego o okrutne zabójstwo. Rozprawa odbyła się za zamkniętymi drzwiami.

Przed superbezpieczną salą sądu na warszawskim Bemowie, w której na co dzień sądzi się członków zorganizowanych grup przestępczych, zebrało się w poniedziałek rano kilkudziesięciu dziennikarzy. Wszyscy jednak zostali przed biurem przepustek. Proces, decyzją sędzi Danuty Kachnowicz, toczyć się bowiem będzie z wyłączeniem jawności.

 

 

 

 

 

 

 

 

Do środka weszli uczestnicy procesu: prokuratorzy, obrońcy Kajetana P., oraz bliscy zamordowanej Katarzyny i ich pełnomocnik. Dziennikarze mogli jedynie zobaczyć srebrną, nieoznakowaną furgonetkę policji, która przez zdalnie otwieraną bramę wjechała na teren sądu i zniknęła w garażu jednego z budynków.

Utajnienie na wniosek rodziny

Kajetan P. został przywieziony do sądu z 25-minutowym opóźnieniem. Przed godziną 11 wprowadzono go na salę sądową. Jedyna pewna informacja jest taka, że prokurator odczytał akt oskarżenia, co oznacza, że proces formalnie się rozpoczął.

Co powiedział oskarżony? Czy przyznał się do zarzutu? Czy w ogóle składał wyjaśnienia? Tego, ze względu na wyłączenie jawności rozprawy nie wiadomo. Po wszelkie informacje policjant pilnujący wejścia do sądu odesłał dziennikarzy do rzecznika Sądu Okręgowego w Warszawie. Problem w tym, że warszawski sąd, jako jedyny duży sąd w Polsce, nie ma rzecznika. Ma tylko sekcję prasową, która, jak usłyszeliśmy w poniedziałek po południu, może poinformować co najwyżej o kolejnym terminie rozprawy.

Wniosek o utajnienie rozprawy złożył pełnomocnik rodziny ofiary. Prokuratura mogła wyrazić sprzeciw i wówczas sąd musiałby prowadzić rozprawę jawnie, ale ze względu na szacunek dla ofiary, nie zdecydowała się tego zrobić.

Trzy możliwości sądu

Kajetan P. jest oskarżony o to, że 3 lutego 2016 roku w mieszkaniu przy ul. Skierniewickiej na warszawskiej Woli zabił - zadając cios nożem w szyję - 30-letnią Katarzynę, lektorkę języka włoskiego.

Następnie jej ciało poćwiartował i przewiózł do swojego mieszkania na Żoliborzu. Tam zdecydował się podpalić zwłoki i uciec. Dwa tygodnie po zbrodni został zatrzymany w Valletcie, stolicy Malty.

W trakcie podróży powrotnej do Polski, na pokładzie samolotu, zaatakował jednego z policjantów. To drugi z zarzutów, jakie przedstawiła mu prokuratura. Mężczyzna podczas przesłuchania złożył szczegółowe wyjaśnienia i przyznał się do zarzutów.

Kluczowa w tej sprawie będzie ocena, czy Kajetan P. jest poczytalny. Opinie biegłych psychiatrów i psychologów są sprzeczne. Pierwszy zespół ekspertów, który badał mężczyznę, uznał, że jest on całkowicie niepoczytalny. Drugi zespół powołany przez prokuraturę doszedł jednak do wniosku, że działał on "w warunkach ograniczonej poczytalności".

Sąd będzie miał w tej sprawie trzy wyjścia. Po pierwsze, może skazać oskarżonego za zabójstwo, jak w każdej innej sprawie. Po drugie, może skazać, ale nadzwyczajnie złagodzić karę, właśnie ze względu na ograniczoną poczytalność. Po trzecie, sąd może uznać, że rację miał pierwszy zespół biegłych i, ze względu na niepoczytalność sprawcy, umorzyć postępowanie przeciwko niemu. Wówczas Kajetan P., jako osoba uznana za niebezpieczną, zostałby umieszczony w zamkniętym szpitalu psychiatrycznym.

Następna rozprawa w czerwcu.

Piotr Machajski

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • D74

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.08.2018 08:00 ~D74

    ~kulawy sędzia Właśnie też mnie to zastanawia, cisza jak kamień w wodę. A już odbyła się trzecia rozprawa. Tak do końca to on zdrowy nie jest, skoro pokrojone zwłoki targał do swojego (wynajmowanego z kolegami) mieszkania. I wszystko potem robił, aby go złapali.

  • kulawy sędzia

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.08.2018 18:30 ~kulawy sędzia

    Jedno mnie dziwi a mianowicie jak to jest możliwe że osoba o tak wyrafinowanym zachowaniu i czynach zaplanowanych może być uznana za chorą psychicznie.Zdrowy człowiek nie byłby w stanie zaplanować,dokonać a na koniec w taki przemyślany sposób wyjechać z kraju i gdyby nie specjalne działania podejrzewam że Kajetanek już dawno odpoczywałby na plaży w Maroku czy innej Tanzanii. A tak na marginesie to jakaś dziwna cisza w tej sprawie zapadła, żadnych informacji ani nawet plotek po prostu cisza jakby ktoś chciał szybko zapomnieć......

  • asss

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.05.2018 15:40 ~asss

    tajny? - bo mamusia to prokurator????

  • gość

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.05.2018 11:25 ~gość

    Są ludzie i Ludzie! To jest właśnie nasz wymiar sprawiedliwości! Jak ja zrobiłbym to samo to proces byłby jawny i dostałbym 25 lat! Tutaj będzie niepoczytalność i zakładzik dla chorych psychicznie, z którego i tak zaraz go wypuszczą!

  • ktos

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.05.2018 09:50 ~ktos

    witek4~witek4

    a czy tak bez wyroku sądu można uczepić mu kulę u nogi i wysłac do zamiatania ulicy?

    Z tą kolą to lepiej wysłać do sprzątania dnia Wisły :)

  • wesoły_romek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.05.2018 09:46 ~wesoły_romek

    No przecież każda rozprawa toczy się za zamkniętymi drzwiami.

  • lelek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.05.2018 23:48 ~lelek

    qperNIK~qperNIK

    Mama prokurator to synek sądzony potajemnie. Tak łatwiej lewiznę ukryć.


    A czytać ze zrozumieniem potrafisz? Na wniosek rodziny pokrzywdzonej.

  • qperNIK

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.05.2018 20:34 ~qperNIK

    Mama prokurator to synek sądzony potajemnie. Tak łatwiej lewiznę ukryć.

  • iza

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.05.2018 17:10 ~iza

    zdziwię się jak dostanie wyrok za kratkami, zrobią z niego wariata i każą leczyć go przez mamę z koneksjami

  • marny

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.05.2018 16:39 ~marny

    Tajny cyrk,tak bedzie wolny wiadomo kto stoi za tym to jest chore.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Zaparkował przepisowo, ukarali go naklejkami

Zaparkował przepisowo, ukarali go naklejkami

Przy ulicy Śniegockiej kierowca alfy romeo zaparkował samochód równolegle do jezdni, czyli zgodnie z przepisami. Za drogowy legalizm spotkała go niezasłużona... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »