Informacje

04.10.2014 12:00 108 dokumentów dotyczących Powstania

Rosyjskie dokumenty o Powstaniu.
"To neostalinowska propaganda"

SERWISY:

Rosyjska Federalna Agencja Archiwalna (Rosarchiw) udostępniła 108 dokumentów dotyczących Powstania Warszawskiego. Mają zadać kłam tezie, że ZSRR nie pomagał warszawskim powstańcom. - To rodzaj neostalinowskiej propagandy - ocenił Jan Ołdakowski, dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego.

Wśród upublicznionych przez agencję materiałów znajdują się m.in. stenogram ze spotkania ludowego komisarza spraw zagranicznych ZSRR Wiaczesława Mołotowa z premierem rządu RP na uchodźstwie Stanisławem Mikołajczykiem 31 lipca 1944 roku. Są też notatki z rozmów członka Rady Wojennej 1. Frontu Białoruskiego generała Konstantina Tielegina z Moskwą, doniesienia wywiadu I Armii Wojska Polskiego, raporty sztabu 1. Frontu Białoruskiego i protokoły przesłuchań uczestników Powstania, którzy przeszli linię frontu.

"Powstanie było awanturą"

Sygnalizując tę publikację, rządowa "Rossijskaja Gazieta" podkreśla w piątek, że stłumienie Powstania Warszawskiego było jednym z najtragiczniejszych wydarzeń II wojny światowej. Dziennik zauważa, że jest to zarazem jedna z najtrudniejszych kart w rosyjsko-polskiej historii, drugi pod względem ostrości - po Katyniu - powód żalu Polski wobec Moskwy.

Materiał w gazecie nosi tytuł: "Powstanie w tajemnicy przed Stalinem". Gazeta zamieszcza też wywiad z szefem Federalnej Agencji Archiwalnej Andriejem Artizowem, który oświadczył, że dokumenty te powinny znaleźć się w Muzeum Powstania Warszawskiego w Polsce. - I my, i oni uważamy, że stłumienie Powstania - to tragedia, a szeregowi powstańcy - to bohaterowie. Natomiast różnimy się w ocenach, dlaczego doszło do tej tragedii - powiedział Artizow.

- Z naszego punktu widzenia decyzja o rozpoczęciu Powstania Warszawskiego była awanturą. Natomiast strona polska przemilcza błędy powstańczego dowództwa, których konsekwencją były dziesiątki tysięcy zabitych i wywiezionych do niemieckich obozów koncentracyjnych, rozgromienie skrzydła wojskowego Armii Krajowej i zburzenie Warszawy - dodał.

Szef Rosarchiwu oznajmił, że wystarczy sięgnąć do materiałów źródłowych, by się przekonać, że ZSRR nie siedział wówczas z założonymi rękami. Jako przykład podał przeprawienie się w połowie września przez Wisłę kilku batalionów żołnierzy I Armii WP z zadaniem nawiązania kontaktu z powstańcami. Zaznaczył przy tym, że "zanim dotarła do Warszawy, Armia Czerwona przeszła z ciężkimi bojami ponad 500 km".

"Powrót propagandy"

- To jest rodzaj neostalinowskiej propagandy, dziwny jej powrót w ujęciu II wojny światowej. To, że Stalin nie wiedział o wybuchu Powstania Warszawskiego, a Rosjanie nie mogli pomóc powstaniu, nie jest nową tezą, dziwię się natomiast jej powrotowi - skomentował w rozmowie z PAP dyrektor Muzeum Powstania Warszawskie, Jan Ołdakowski.

Jak podkreślił muzeum nie wydaje się najlepszym miejscem do ekspozycji takich materiałów. - Dawno temu jakaś część tych dokumentów trafiła do Polski, jednak, niestety, nie są to dokumenty wojskowe, a jedynie dyplomatyczne. Dużo więcej powiedziałyby nam dokumenty z lipca, sierpnia i września dotyczące działalności sztabu generalnego - podsumował dyrektor muzeum.

Jak poinformowało Biuro Rzecznika Ministerstwa Spraw Zagranicznych, ministerstwo "zwróciło się z pytaniem o wartość historyczną dokumentów do kilku instytucji kompetentnych w kwestiach historyczno-archiwalnych". Te instytucje to: Naczelna Dyrekcja Archiwów Państwowych, Instytut Pamięci Narodowej oraz Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa.

PAP/jb/r

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • stonka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.10.2014 18:13 ~stonka

    Berlingowiec~Berlingowiec

    Powstanie to zdrada u najwyższych szczebli władzy. Czy przywódców rozliczono z ich decyzji?

    Konkrety napisz, to może ktoś podejmie dyskusję.

  • stonka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.10.2014 18:05 ~stonka

    oset~oset

    najpierw trzeba się zastanowić, czy organizatorzy i przywódcy Powstania chcieli sowieckiej pomocy. I tu jest chyba problem, bo o ile zwykli Warszawiacy mogli oczekiwać i liczyć na pomoc, o tyle polityczne działania przywódców siedzących w Londynie mogły być zgoła inne. Niestety, jak widać skutki błędnych działań polityków (i urzędników) zawsze ponoszą zwykli obywatele. Dzisiaj niewiele się zmieniło.

    9 sierpnia Mikołajczyk osobiście poprosił Stalina o pomoc. Powstanie wybuchło między innymi by pomóc Armii Czerwonej odbić Warszawę, by uniknąć sytuacji ze Stalingradu, a także by AK przyjęła rolę gospodarza. Zwalanie całej winy na rząd londyński i dowództwo AK, to nieporozumienie.

  • Stan2

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.10.2014 00:31 ~Stan2

    Na zdjęciach to są aktorzy?

  • mza

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.10.2014 17:23 ~mza

    a czym dalej od zakończenia tym więcej "bohaterskich powstańców"

  • Agentura

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.10.2014 17:16 ~Agentura

    Polska i UkrainaPolska i Ukraina

    OOO, widzę, że sama rosyjska agentura w komentarzach. ,, OD 25 lat nie pamięta się prawdy" Chyba 25 lat temu tłamszona prawda wyszła na jaw. Te ,,rozciągnięte szlaki zaopatrzeniowe" to BLEF. W innych okolicznościach Stalinowi wcale nie przeszkadzały. Rosjanie stali nawet pod Warszawą, po to, by powstańcy zginęli. Przecież Katyń też był po to, aby zabić mądrych. By zginęła inteligencja i można było prostych, niewyedukowanych chłopów zmanipulować, skorumpować i osadzić u władzy. Właśnie dlatego dzisiaj jest tyle chamstwa w Polsce. To nie jest do końca tak, że władze polskie nie chciały rosyjskiej pomocy. Oczywiście, nie przepadali za Rosjanami, ale była im potrzebna. Rosjanie specjalnie zrobili nawet teatrzyk, aby ci w Warszawie myśleli, że to czas na Powstanie. Gdy Mikołajczyk rozmawiał w Moskwie, rosyjskie radio nadało komunikat WZYWAJĄCY DO POWSTANIA! W Polsce uznano więc, że rozmowy się powiodły. I nie ma wątpliwości, że Stalin robił wszystko, by powstańcy nie otrzymali pomocy. Grając na czas, najpierw zgodził się, by amerykańskie i brytyjskie samoloty mogły wylądować w Polsce, by dostarczyć wsparcie, ale potem wyraził sprzeciw i zniósł go dopiero gdy było po powstaniu. Więc samoloty musiały lecieć bezpośrednio nad Warszawę, były problemy ze zrzutami, kilka się rozbiło.

    Wyznajesz pogląd, że policja i zawodowi wojskowi to był sam kwiat inteligencji ?

  • Córka ofiary powstania

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.10.2014 17:13 ~Córka…

    Polska ~Polska

    Zgadzam się dowództwo pod ścianę. Dziś wielbi się pana? Komorowskiego tatara kobre czyli niedzwiadka zwał jak zawł nie wykonali rozkazu Wodza Naczelnego gen. Sosnkowskiego bohatera którego się dzisiaj szkaluje zapomina o nim. Przepraszam a co grozi za nie wykonanie rozkazu w czasie wojny? Śmierć! A rozkaz pan okulicki miał nie dopuścić do powstania. A więc? I przepraszam niech nie pieprza że młodzi byli napaleni. To była AK najbardziej zdyscyplinowana armia rozkaz był święty. Oczywiście były marginesy ale w której armii ich nie ma?

    Przy okazji sierpniowej kolejnej rocznicy powstania warszawskiego musieliśny wysłuchać wynurzeń niedobitków powstańczych. Tylko jedna kobieta mówiła z sensem: Pojawiło się coś na kształt wątpliwości, czy ich tragiczny zryw miał jakiekolwek racjonalne przesłanki. Inni memłali po staremu " Ble ble, my patrioci a powstanie zrobiliśmy, bo TAK CHCIELIŚMY. " Dosłownie, tak mówiła jedna łączniczka. CHCIELI. Ten argument jest nie do odparcia.

  • Agitka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.10.2014 14:37 ~Agitka

    Polak~Polak

    Oczywiście że prymitywna propaganda. Nie zgadza się przecież z obecnie obowiązującym kłamstwem histerycznym.
    Jak to mówią prawda zawsze umiera pierwsza. W Polsce od 25 lat już się o niej nie pamięta...

    Pamięta się, pamięta, tyle, że rozsądni ludzie nie mają do dyspozycji takiego aparatu propagandowego. Ale swoje wiemy.

  • Polak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.10.2014 12:46 ~Polak

    Niestety Pan Ołdakowski jest przedstawicielem wręcz klinicznych przykładów podejścia Polaków do historii. Wszyscy byli przeciwko nam . Kiedy wreszcie osądzimy przywódców państwa podziemnego za spowodowanie tak krwawej daniny Polaków i w imę czego. Podstawą bytu narodów jest wyciąganie wniosków z własnej historii , my Polacy jakoś nie potrafimy przyznawać się do własnych wad graniczących nieraz z głupotą .

  • Polska

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.10.2014 11:57 ~Polska

    Zgadzam się dowództwo pod ścianę. Dziś wielbi się pana? Komorowskiego tatara kobre czyli niedzwiadka zwał jak zawł nie wykonali rozkazu Wodza Naczelnego gen. Sosnkowskiego bohatera którego się dzisiaj szkaluje zapomina o nim. Przepraszam a co grozi za nie wykonanie rozkazu w czasie wojny? Śmierć! A rozkaz pan okulicki miał nie dopuścić do powstania. A więc? I przepraszam niech nie pieprza że młodzi byli napaleni. To była AK najbardziej zdyscyplinowana armia rozkaz był święty. Oczywiście były marginesy ale w której armii ich nie ma?

  • andys

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.10.2014 11:37 ~andys

    Zastanawiam sie, w jaki sposób mógł dowiedzieć sie Stalin o decyzji wybuchu powstania. Zapadła ona przecież 31 lipca i jej podjęcie wisiało na włosku.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »