Informacje

08.01.2012 07:31 2011 rok: 1,8 tysiąca nowych pamiątek

Rodzinne skarby
oddają do muzeum

SERWISY:

Otwarte osiem lat temu Muzeum Powstania Warszawskiego nie przestało zdobywać eksponatów. W 2011 roku kolekcja powiększyła się o 1,8 tys. pamiątek. Znalazły się wśród nich takie perełki jak powstańcza opaska "Bora" Komorowskiego, 13 kilogramów herbatników ze zrzutów i więzienne szachy z chleba.

- Nie spodziewałem się, że akcja zbierania pamiątek potrwa dłużej niż rok, że każdy kolejny będzie przynosił tyle ciekawych niespodzianek – mówi Jan Ołdakowski, dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego - Wciąż pozyskujemy nowe eksponaty od rodzin powstańców. Stale monitorujemy też europejskie aukcje - dodaje. Po spektakularnym zakupie kolekcji poczty powstańczej na aukcji w Dusseldorfie w 2008 roku, zapadła decyzja o utworzeniu specjalnego funduszu na ten cel.

W minionym roku zgromadzone pieniądze pozwoliły na przejęcie biało-czerwonej opaski Tadeusza "Bora" Komorowskiego. Przedstawiciel muzeum wylicytował opaskę wodza Armii Krajowej za niemal 4 tysiące funtów w brytyjskim domu aukcyjnym Bamfords. Zakup dołączył do opaski drugiego wodza Powstania, Antoniego "Montera" Chruściela. Na aukcjach internetowych muzeum pozyskuje często zdjęcie zrobione w okupowanej Warszawie przez niemieckich żołnierzy.

Więzienne szachy z chleba

Ale większość pamiątek to dary rodzin powstańców. Tak było z herbatnikami z alianckich zrzutów, które przekazała Hanna Litwin. Kobieta znalazła je na strychu domu pod Warszawą. Herbatniki w celofanowych paczuszkach znajdowały się w zamkniętej metalowej puszce.

- Przez kilkadziesiąt lat były nietknięte, aż dobrała się do nich jakaś łasica. Włamała się do pudełka, ale zjadła tylko kilka z wierzchu. Mam nadzieję, że jej nie zaszkodziły – żartuje Jan Ołdakowski. Herbatniki uzupełniły kolekcję powstańczych wiktuałów, w której poza różnymi rodzajami ciastek znajduję się np. zapakowana tabliczka czekolady.

Niekiedy pożywienie przetrwało w niekonwencjonalnej formie. W więzieniu przy Rakowieckiej w okresie stalinowskim z chleba rzeźbiono szachowe figurki. W 1954 roku kolekcję 23 takich figurek wyniósł z celi Leonard Bandosz. 57 lat później do kolekcji muzeum przekazała je jego córka, Hanna Szurpicka.

Koszula, w której zginął "Felek"

Muzealne zbiory zasiliła także lniana koszula Ireneusza Czajkowskiego, pseudonim "Felek". Żołnierz batalionu Baszta poległ w niej we wrześniu 1944 roku przy ul. Czeczota. - Babcia sama uszyła tę koszulę i dała ją Irkowi na Powstanie Warszawskie. Po jej śmierci, w 1957 roku trafiła do szafy mojej mamy – opowiada Elżbieta Rakowska. Zanim zaniosła do muzeum koszulę wuja, oddała tam jego zdjęcia, legitymację i pudełeczko z proszkami od bólu głowy. Rozstanie z lnianą koszulą było najtrudniejsze. – Ręka mi nie zadrżała, ale po policzku trochę popłynęło... Wiem, że to odpowiednie miejsce na takie pamiątki, ale każdy wyjazd z siateczką w dłoni to dla mnie duże przeżycie – mówi wzruszona kobieta.

Mimo sędziwego wieku Bohdan Hryniewicz przyleciał z USA, aby osobiście przekazać oryginalną odznakę wykonaną przez wyzwolonych z Gęsiówki Żydów greckich. Do swojej odznaki ofiarodawca dołączył również legitymację AK, fotografie i inne cenne pamiątki. 

Trudne rozstania

Oczywiście nie każdy skarb ma szansę stać się od razu elementem ekspozycji stałej. Dlatego muzeum robi na niej rotację i organizuje wystawy czasowe. Podczas nadchodzących obchodów 68. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego zaprezentowana zostanie kolekcja 46 sztuk broni Waldemara Nowakowskiego.

Potomkom powstańców bardzo trudno rozstać się z pamiątkami, które traktują jak relikwie. Mają świadomość, że muzeum jest najwłaściwszym miejscem, ale odkładają moment ich przekazania. O decyzji przesądzają często obawy, że po śmierci rodzinne sentymenty się skończą, a rzeczy trafią na aukcje lub do śmietnika.

- Członek mojej rodziny przychodził do mnie pokazując zalaminowaną legitymację AK-owską. Mówi "Janku, na razie ci jej nie oddam" – przytacza Ołdakowski i dodaje, że ładunek emocjonalny zawarty w przedmiotach jest zbyt duży, żeby ponaglać ich właścicieli.

Pamiątki na właściwym miejscu

Są jednak tacy, którymi nie targają wątpliwości. Andrzej Marynowski oddał w minionym roku przedwojenne opatrunki PCK ze szpitala powstańczego przy ul. Obozowej, którego organizatorką była jego matka. W muzealnej kolekcji znalazł się także podarowany przez niego drewniany krzyżyk, na który przysięgali ludzie wstępujący do konspiracji.

- Mama umarła w wieku 99 lat. Poświęcam dużo czasu na porządkowanie jej archiwum. Przekazuję sukcesywnie zdjęcia i dokumenty do Muzeum Więzienia Pawiak, Muzeum Powstania i innych instytucji. Tam będą mogły kogoś zainteresować i wzruszyć. Chcę, żeby to były pamiątki wszystkich, nie tylko moje – wyznaje Andrzej Marynowski.

Nie przestają szukać skarbów

Uczynienie z rodzinnych relikwii muzealnych eksponatów, poza większą publicznością, zapewnia im także odpowiednią konserwację. Niekiedy, jak w przypadku dokumentów z 1944 roku zamurowanych w jednym z domów na Starych Bielanach, jest ona niezbędna. Muzealnicy są pewni, że warszawskie mury, piwnice i strychy kryją jeszcze niejeden taki skarb. - Próbujemy namierzyć kilka powstańczych skrytek i wraku niemieckiego samolotu zatopionego pod Warszawą – zdradza dyrektor Ołdakowski.

Piotr Bakalarski

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • K

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.01.2012 17:50 ~K

    Chwała bohaterom ale dowódców powstania nie powinno się w żaden gloryfikować. Przygotowanie powstania było tragiczne np.ataki przeprowadzone na umocnione obiekty(np.lotnisko,koszary, komendę policji) nie przyniosły żadnych sukcesów a kosztowały w tylko dniu 1 sierpnia życie ponad 1000 Powstańców to więcej jak zginęło Polaków pod Monte Cassino .

  • Taka prawda.

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.01.2012 17:18 ~Taka prawda.

    Szkoda tych ludzi, którzy zginęli za naszą wolność, kiedy czyta się wypowiedzi małych POlaczków. Nie o taką Polskę Ci ludzie walczyli. Najwięcej szczekają Ci, co by się chowali po kątach jak szczury! Cześć i chwała Bohaterom!

  • zaz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.01.2012 15:50 ~zaz

    Wodecki ostatnio śpiwa: "Nasz kraj to raj, Heroiczne za co zginąć zamieniliśmy na za co żyć." I tak trzymać, a nie ciagle podjudzać do szukania wroga zamiast budowania przyszłości, zabijania zamiast współpracy. Wojen należy się wstydzić, a nie być z nich dumnym. Bo ani agresor, ani samobójca nie mają powodu do chwały. Teraz liczba samobójstw rośnie w 2010 było ich 4087. Oni uwierzyli,że śmierć rozwiązuje problemy życia - bo w szkole zawsze słyszeli, że śmierć (najlepiej masowa) to bohaterstwo. Bohaterstwem zawsze było i jest życie. Dobrze, że teraz klęsk Polakom dostarczają piłkarze, - najbliższa klęska w czerwcu 2012

  • właśnie

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.01.2012 14:02 ~właśnie

    ajr - a skąd ty czerpiesz takie mądrości " historyczne", no ?

  • ajr

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.01.2012 13:40 ~ajr

    Czy było by powstanie czy nie, Warszawa była by zniszczona.

  • zbik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.01.2012 13:05 ~zbik

    Muzeum Klęski Powstania Warszawskiego.

  • Kto słyszał... ?

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.01.2012 12:42 ~Kto słyszał... ?

    DODAM ! - w Powstaniu Warszawskim dzięki akcji Panów z AK zginęło 250 tys., cywilnych mieszkańców naszego miasta. A CZY KTOŚ SŁYSZAŁ - O POWSTANIU MUZEUM CYWILNYCH OFIAR POWSTANIA WARSZAWSKIEGO ?. NO.... ? NO, KTO SŁYSZAŁ ?

  • Ryszard

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.01.2012 12:19 ~Ryszard

    muzeum tych co zrujnowali warszawę

  • SU

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.01.2012 12:17 ~SU

    zaz i ! poziom dna i tyle w temacie CZEŚĆ I CHWAŁA BOHATEROM

  • gufi

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.01.2012 12:10 ~gufi

    Możecie każdemu drobiazgowi postawić oddzielny pałacyk... życia to nie wróci elicie polskiej młodzieży. Kilku starzejących się ideowców przemieliło całe pokolenie właścienie nie wiadomo w imię czego; chyba własnej głupoty...

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »