Informacje

02.07.2014 17:48 "trudno o lepszy czas"

"Rodzice w żałobie" w Królikarni

SERWISY:


Rzeźbę "Rodzice w żałobie" Kaethe Kollwitz można oglądać w warszawskiej Królikarni. Ambasador Niemiec Rolf Nikel podkreślił, że w setną rocznicę wybuchu I wojny światowej praca jednej z najsłynniejszych niemieckich artystek XX w. wzywa do pokoju.

Pracę "Rodzice w żałobie" Kollwitz wykonała po stracie syna Petera w czasie I wojny światowej. Rzeźba postaci rodziców na stałe stoi przy grobie syna artystki na niemieckim cmentarzu wojennym we Vladslo. Obecnie, w roku 100. rocznicy wybuchu I wojny światowej, trwa podróż kopii rzeźby po Europie: z Vladslo przez Guetersloh, Berlin, Warszawę i Mińsk do Rżewa w Rosji, nieopodal którego podczas II wojny światowej zginął wnuk Kollwitz. Dzieło, uważane za jedno z najważniejszych w twórczości artystki, stanowi formę upamiętnienia ukochanego dziecka i wezwanie do pokoju.

"Trudno o lepszy czas"

Ambasador Niemiec w Polsce podczas środowej uroczystości w Królikarni mówił: Trudno o lepszy czas i lepsze miejsce dla zaprezentowania tego dzieła. (...) Jest to rok, w którym upamiętniamy 100. rocznicę wybuchu I wojny światowej i 75. rocznicę napaści Niemiec na Polskę. Obydwie wojny pociągnęły za sobą ogrom cierpień i pochłonęły miliony ofiar ludzkich. Skala okrucieństwa do dzisiaj napawa nas, Niemców wstydem - powiedział ambasador.

Nikel przypomniał, że Kollwitz była osobą, która doświadczyła okrucieństw obu wojen. Rzeźba Kollwitz jest - według niego - nie tylko bardzo osobistym wyrazem rozpaczy po stracie dziecka, lecz zawiera również uniwersalne przesłanie - protest przeciwko każdej wojnie i wszelkiej przemocy. Ambasador dodał, że dzieło upamiętnia też wszystkie polskie ofiary wojenne, a jego prezentacja obok prac Xawerego Dunikowskiego, który sam był więźniem obozu koncentracyjnego, ma szczególną wymowę.

"Cierpienie ich najbliższych"

Kuratorka Muzeum Rzeźby im. Xawerego Dunikowskiego w Królikarni Agnieszka Tarasiuk również zwróciła uwagę na znaczące sąsiedztwo rzeźb Kollwitz i Dunikowskiego; oboje są reprezentantami tego samego pokolenia. - Jego twórczość wynikała z bardzo podobnej wrażliwości społecznej (...). Oboje artyści przeciwstawiali się też faszyzmowi, przy czym dla Polaka skończyło się to czteroletnim pobytem w obozie koncentracyjnym w Auschwitz-Birkenau - mówiła Tarasiuk. Dodała, że twórczość Kollwitz pozostanie na zawsze znakiem niezależności i opowiadania się po stronie jednostki cierpiącej z powodu dramatów historii i polityki. Kuratorka stwierdziła, że jest to szczególnie znaczące w obliczu aktualnych wydarzeń na Ukrainie.

Uczestniczący w wernisażu Przewodniczący Narodowego Związku Niemieckiej Opieki nad Grobami Wojennymi Markus Meckel zaznaczył, że w odróżnieniu od innych pomników z czasów I wojny światowej, które w większości są poświęcone bohaterom wojennym, rzeźba Kollwitz ukazuje cierpienie ich najbliższych.

Graficzka i rzeźbiarka

Kaethe Kollwitz to niemiecka graficzka i rzeźbiarka, urodzona w 1867 roku w Królewcu. Jest uznawana za jedną z najważniejszych artystek XX wieku w Niemczech, znana z pełnych ekspresji, mrocznych przedstawień. Studia artystyczne ukończyła w Berlinie - była pierwsza kobietą, która wstąpiła do tamtejszej Akademii Sztuk Pięknych.

Po dojściu Hitlera do władzy, w 1933 r. została wydalona z uczelni. Podczas swojej kariery artystycznej Kollwitz konsekwentnie interesowała się problematyką społeczną, jej dzieła związane były z takimi tematami jak ubóstwo, życie zwykłych kobiet czy zagadnienia związane z klasą robotniczą. Nie ukrywała swoich proletariackich i pacyfistycznych sympatii.

Do najważniejszych jej prac należą: cykle graficzne "Powstanie tkaczy" (1893-1898) i "Wojny chłopskie" (1902-1908), plakat "Nigdy więcej wojny", który ukazał się po zakończeniu I wojny światowej, litografie i drzeworyty: "Wojna" (1934-1935), "Triumf nad burżuazją" (1924), "Wyzysk" (1925) "Proletariat" (1925) i inne. Artystka zmarła w 1945 roku.

Z kolei pomnik "Ratującym - Ocaleni", oddający hołd Polakom, którzy ratowali Żydów podczas okupacji niemieckiej, ma powstać w 2015 roku:

PAP/ran

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • JAR

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.07.2014 08:12 ~JAR

    a ja myślałem że to pomnik pt:IDZIE PROCESJA.

  • Ząb_Zupa_Dąb

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.07.2014 22:27 ~Ząb_Zupa_Dąb

    Lokalizacja ekspozycji pomnika jak najbardziej adekwatna do czasów współczesnych artystce.
    Jednak obecnie to "wezwanie do pokoju" powinno zacząć podróż w Waszyngtonie i wędrować poprzez kraje arabskie, Rosję i Chiny, a skończyć w Korei Północnej ...

  • Monument

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.07.2014 20:13 ~Monument

    sawa~sawa

    Kto siał wiatr - zbierał burzę, Pani Kollwitz.

    Ale pomnik jest bardzo dobry, naprawdę.

  • sawa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.07.2014 18:05 ~sawa

    Kto siał wiatr - zbierał burzę, Pani Kollwitz.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »