Informacje

06.12.2017 15:00 prokuratura postawiła zarzuty

Reprywatyzacja: areszt dla zatrzymanych urzędników

SERWISY:


Wrocławski sąd aresztował w środę na trzy miesiące trzech urzędników stołecznego ratusza podejrzanych o korupcję ws. warszawskich reprywatyzacji. Zdaniem prokuratury mieli oni przyjąć łapówki w łącznej kwocie 380 tysiące złotych.

- Sąd zdecydował o aresztowaniu na trzy miesiące urzędnika stołecznego ratusza Krzysztofa R. Będzie on mógł jednak opuścić areszt, jeśli wpłaci poręczenie majątkowe w kwocie 30 tys. zł - poinformował dziennikarzy prokurator Jarosław Gajek z Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu.

"Przychylne rozpatrzenie"

R. to kierownik Działu Nieruchomości Dekretowych m. st. Warszawy w Wydziale Spraw Dekretowych i Związków Wyznaniowych Biura Gospodarki Nieruchomościami urzędu miasta. Jak podała prokuratura, jest podejrzany o przyjęcie w latach 2011 - 2016 korzyści majątkowych o łącznej wartości nie mniejszej niż 300 tys. zł. Miał to zrobić w zamian za przychylne i pozytywne rozpoznanie wniosków reprywatyzacyjnych dotyczących m. in. nieruchomości przy ulicy Garwolińskiej 11, Borzymowskiej, Wolskiej 32, 99, 101, 103, Piaseczyńskiej 32 w Warszawie. Jak podaje PAP, we wszystkich przypadkach pełnomocnikiem wnioskodawców (nabywców roszczeń reprywatyzacyjnych) był podejrzany adwokat Robert N.

Drugi z aresztowanych na trzy miesiące urzędników to Jacek W. - główny specjalista Pierwszego Działu Nieruchomości Dekretowych w Wydziale Spraw Dekretowych i Związków Wyznaniowych Biura Gospodarki Nieruchomościami. Usłyszał zarzut przyjęcia w latach 2008 - 2015 korzyści majątkowych o łącznej wartości nie mniejszej niż 60 tys. zł. Miał to zrobić w zamian za przychylne i pozytywne rozpoznanie wniosków reprywatyzacyjnych dotyczących m.in. nieruchomości przy ulicy Mazowieckiej 12, Chopina 16, Poznańskiej 14 w Warszawie. Tu również pełnomocnikiem wnioskodawców był Robert N. - podaje PAP.

Trzymiesięczny areszt sąd zastosował również wobec Kamila D. - podinspektora Drugiego Działu Nieruchomości Dekretowych m. st. Warszawy w Wydziale Spraw Dekretowych i Związków Wyznaniowych Biura Gospodarki Nieruchomościami. Jest podejrzany o przyjęcie wiosną 2007 r. korzyści majątkowej, nie mniejszej niż 20 tys. zł, w zamian za przychylne i pozytywne rozpoznanie wniosku reprywatyzacyjnego dotyczącego warszawskiej nieruchomości przy ulicy Saskiej 56. Jak informuje PAP, tu także pełnomocnikiem wnioskodawców był Robert N.

Stołeczne nieruchomości

Trzej urzędnicy stołecznego ratusza zostali zatrzymani w poniedziałek przez CBA. Prokuratura postawiła im zarzuty o charakterze korupcyjnym. Łączna kwota przyjętych przez nich łapówek to – jak powiedział PAP prokurator regionalny Piotr Kowalczyk - 380 tys. zł. Nie chciał na tym etapie śledztwa zdradzić, kto miał je wręczać.

Śledztwo, w którym podejrzani są urzędnicy, dotyczy okoliczności reprywatyzacji warszawskich nieruchomości przy ulicy Garwolińskiej, Borzymowskiej, Wolskiej, Piaseczyńskiej, Mazowieckiej, Chopina, Poznańskiej i Saskiej.

W Prokuraturze Regionalnej we Wrocławiu oraz w prokuraturach jej podległych toczy się obecnie 35 śledztw dotyczących reprywatyzacji nieruchomości warszawskich. Jak twierdzą śledczy, szkoda wyrządzona działaniem podejrzanych w sprawach  opiewa na kwotę 850 mln zł.

Śledztwa prowadzone we Wrocławiu dotyczą przede wszystkim nieruchomości przy ulicach Nowogrodzkiej 18, Smolnej 17, Foksal 179, Brackiej 23, Placu Defilad 1 (dawna Chmielna 70), Kazimierzowskiej, Narbutta 60, Puławskiej 141, Schroegera 72 i 74 oraz Książęcej. Postępowania dotyczą m.in. usiłowania doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem przez wprowadzenie urzędników w błąd co do praw do spadku po byłych właścicielach nieruchomości. W postępowaniach tych badane są również działania funkcjonariuszy publicznych - m.in. z Biura Gospodarki Nieruchomości Urzędu m.st. Warszawy i Ministerstwa Finansów.

Do tej pory zespół wrocławskich prokuratorów postawił zarzuty w sprawach tzw. dzikiej reprywatyzacji kilkunastu osobom, w tym b. dziekanowi Okręgowej Rady Adwokackiej mec. Grzegorzowi M., b. urzędniczce MS Marzenie K., jej bratu adwokatowi Robertowi N., b. zastępcy dyrektora Biura Gospodarki Nieruchomościami Jakubowi R. i jego matce, adwokat Alinie D.

W śledztwach prowadzonych przez wrocławskich prokuratorów podejrzani są również adwokat Andrzej M., dwójka adwokatów występujących jako kuratorzy spadkobierców nieruchomości - Grażyna K.-B. i Tomasz Ż. oraz zajmujący się skupowaniem roszczeń do nieruchomości Maciej M.

TAK MINISTER SPRAWIEDLIWOŚCI MÓWIŁ O ZATRZYMANIACH W PONIEDZIAŁEK:

PAP/ran

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • qperNIK

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.12.2017 15:45 ~qperNIK

    bou~bou

    ciekawe czy prokuratura bedzie miala chociaz cien dowodow czy tylko pomowienia i PiSowskie kalumnie. Na prawdę chcę doczekać dnia, gdy aresztowanie przestępcy będzie oparte na dowodach a nie przekonaniu i potrzebie politycznej. Ale to jeszcze długi czas.

    A ja czekam aż kamienice wrócą do miasta.
    Bo miasto rozkradzione tylko winnych nie ma i "na nikogo nie ma papieru z dowodami".
    Nikt nic nie wiedział i nikt nic nie brał.
    Mleko rozlane tylko winnych brak.

  • kafe

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.12.2017 10:35 ~kafe

    Wydziału Spraw Dekretowych w Biurze Gospodarki Nieruchomościami już dawno nie ma. Biura Gospodarki Nieruchomościami też już nie ma.

  • lech

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.12.2017 19:20 ~lech

    Swoją drogą ciekawe jak prokuratorzy uwiarygodnili przed sądem aresztowym pobranie tych łapówek?

  • rodak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.12.2017 17:25 ~rodak

    Jeszcze czeka na wyjaśnienie ul.Targowa17

  • bou

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.12.2017 16:57 ~bou

    ciekawe czy prokuratura bedzie miala chociaz cien dowodow czy tylko pomowienia i PiSowskie kalumnie. Na prawdę chcę doczekać dnia, gdy aresztowanie przestępcy będzie oparte na dowodach a nie przekonaniu i potrzebie politycznej. Ale to jeszcze długi czas.

  • Wuj

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.12.2017 16:47 ~Wuj

    Nie działy by się takie świństwa gdyby nie tacy chciwi ludzie.
    Muszą im to jeszcze udowodnić i wtedy okaże się czy to te sępy.
    Ale jest jeszcze jedna sprawa, tacy ludzie mają kogoś nad sobą kto powinien co jakiś czas ich kontrolować. To były i są zbyt poważne sprawy by jednoosobowo decydować o takim majątku wielomilionowej wartości.
    To się po prostu nie mieści w głowie że dla paru groszy, w jednym przypadku mowa o 60 tys. zł, można ot tak decydować o losie ludzkim !!!

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Parkowanie po warszawsku: bezpłatnie, nielegalnie, bezkarnie

Parkowanie po warszawsku: bezpłatnie, nielegalnie, bezkarnie

Miejsca, w których można zostawić samochód, zwłaszcza w centrum, są na wagę złota. I celowo nie piszemy tu o "miejscach parkingowych". Samochody... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »