Informacje

10.06.2015 06:29 tanie, ekologiczne, przyjazne

Renesans tramwajów dociera
do Warszawy

SERWISY:


Tańsze od metra, bardziej ekologiczne od autobusów, mile widziane na deptakach. Tramwaje przeżywają w Europie renesans popularności. Jeśli władze Warszawy i urzędnicy z Brukseli dotrzymają słowa, w najbliższych latach dotrze on także do Warszawy.

Przed tygodniem prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz ogłosiła plany inwestycji w rozwój sieci tramwajowej w najbliższych latach. Władze deklarują, że w ciągu pięciu lat tramwajami dojedziemy na Gocław i Wilanów, powstaną też krótsze odcinki na Kasprzaka i Tarchominie. Siedem kolejnych inwestycji trafiło na listę rezerwową. Biorąc pod uwagę, że w ostatnich latach budowanie nowych torowisk szło bardzo opornie albo nie wychodziło poza rysowanie na mapach, należy tę deklarację uznać za przełomową.

Zapowiedź wywołała falę komentarzy, w większości pozytywnych, ale pojawiły się też głosy krytyczne przekonujące, że w dobie metra tramwaje to anachronizm. Nic bardziej mylnego. Przykłady płynące z europejskich metropolii dowodzą, że ten środek transportu przeżywa prawdziwy renesans. Stymuluje go Unia Europejska, która po latach dotowania inwestycji drogowych, przełożyła zwrotnicę (nomen omen) i mocno wspiera komunikację szynową.

Europejski renesans tramwajowy

Do 2020 roku polskie miasta dostaną z UE 13 mld złotych na budowę linii tramwajowych i nowy tabor. Jest o co walczyć - pojedyncza dotacja może sięgać nawet 85 procent wartości inwestycji. Europa naprawia w ten sposób błędy, które popełniła w latach 60. i 70., kiedy masowo likwidowano sieci tramwajowe. Było to wynikiem wzrostu zamożności społeczeństwa i motoryzacyjnego boomu stymulowanego przez niskie ceny ropy naftowej. Stwierdzono, że tramwaje blokują ruch i uznano za przeżytek stawiając na metro, autobusy i samochody. Tramwaje znikały z miast w Niemczech, Szwecji, Wielkiej Brytanii, Francji, Hiszpanii, w Danii nie przetrwała żadna.

Przełomem w myśleniu był kryzys naftowy na początku lat 70., który ceny ropy wywindował o kilkaset procent. Coraz bardziej dotkliwy był także problem korków i smogu. Tramwaje zaczęły wracać do łask, czego najlepszym przykładem jest Francja- w 1985 roku było w niej zaledwie 43 km tras tramwajowych, 25 lat później liczba ta wzrosła aż 11-krotnie. W 2000 roku do tramwajów wrócił nawet, kojarzony głównie z metrem, Londyn.

Warszawę, podobnie jak inne miasta państw zza Żelaznej Kurtyny, likwidacyjny szał szczęśliwie ominął. Z istotnych połączeń tramwajowych w latach 70. pozbyto się tylko tego do Wilanowa (podobno ich hałas irytował Edwarda Gierka). Do 2020 linia ma zostać odtworzona, choć  w innym przebiegu – ul. Sobieskiego, a nie Wisłostradą.

Ekonomia, ekologia, estetyka

Na rosnącą popularność tramwajów wpływają trzy rodzaje czynników: ekonomiczne, ekologiczne i estetyczne.

– Koszt budowy kilometra metra jest od 10 do 30 razy wyższy od budowy kilometra linii tramwajowej. Do tego koszt eksploatacji podziemnej kolejki jest kilkukrotnie wyższy. On ma sens tylko przy ogromnych potokach pasażerskich rzędu 30-50 tysięcy pasażerów na godzinę – wylicza Łukasz Oleszczuk, działacz SISKOM i pracownik Tramwajów Warszawskich i dodaje, że niższy jest też koszt eksploatacji.

A jak wypada tramwaj w porównaniu z autobusem? – Kosztuje więcej, ale czas jego eksploatacji jest 3-4-krotnie dłuższy: 10 lat autobusu, przy 30-40 tramwaju. Dlatego w ostatecznym rozrachunku wyższy koszt zakupu się zwraca – dodaje. Do tego tramwaje są bardziej pojemne. W Warszawie na razie tego nie widać, ale po Europie jeżdżą pojazdy nawet 40-metrowe. – Są analizy, z których wynika, że przy podobnych parametrach podróży, mając do wyboru tramwaj i autobus, ludzie chętniej korzystają z tego pierwszego – mówi dr Michał Wolański z Katedry Transportu Szkoły Głównej Handlowej.

Ponieważ nowoczesne tramwaje są też cichsze i nie emitują spalin, chętnie wprowadzane są nawet do zabytkowych części miast, zamkniętych dla samochodów i autobusów. Niskopodłogowy tramwaj jest przyjazny osobom niepełnosprawnych i rodzicom z dziećmi w wózkach, w przeciwieństwie do metra nie wymaga konfrontacji ze schodami czy podróży windą.

Priorytet priorytetem

- Potencjał tramwajów w Warszawie jest ogromny, ale należy pamiętać o ich przyspieszeniu. Będą konkurencyjne, jeśli będą miały priorytet na skrzyżowaniach. To daje prawdziwą oszczędność czasu – podkreśla dr Wolański.

W tej kwestii wiele pozostaje do zrobienia. Jaskółką zmian jest Bemowo, gdzie - jak informowaliśmy we wtorek - udało się wprowadzić priorytet na trzech skrzyżowaniach na ul. Powstańców Śląskich.

Hanna Gronkiewicz-Waltz i Jacek Wojciechowicz o inwestycjach tramwajowych:


Piotr Bakalarski

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • gosc

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.08.2016 14:31 ~gosc

    Czy dociera? Nie zgadzam się. Do ideału jest naprawdę bardzo daleko, a co gorsza olewani są ludzie, którzy naprawdę przez tramwaje mają codziennie problemy, proszę - http://radiokolor.pl/wiadomosc/5077/-decybelowy-holocaust-halas-na-placu-unii-lubelskiej-bez-zmian/ Ile to już trwa? I zero reakcji... To dalej średniowiecze...

  • kubat

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.07.2015 16:55 kubat

    saf~saf

    Tramwaje są głośne, powolne i straszliwie utrudniają ruch na drogach. Nie rozumiem sensu budowania nowych linii w XXIw. Powinno się zlikwidować większość linii tramwajowych i zbędne pokrywające się linie kolejowe dzięki czemu powstałaby możliwość utworzenia większej ilości szerokich dróg przejazdowych między dzielnicami. A Komunikacja publiczna - tylko metro!!! a puki niema autobusy.

    W szczególności zapominasz o ścieżkach rowerowych !!

  • wawa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.07.2015 16:54 ~wawa

    Tramwaje to przeżytek, jeśli je rozumiemy jako Tramwaje Warszawskie pod prezesurą p. Karosa i Bartelskiego. Rozklekotane składy, które patologicznie zgrzytają na zakrętach. TW nie umieją ułożyć torów tak, jak to robią w Europie, aby tramwaje mknęły po torach bezszelestnie. W Warszawie trwa 'decybelowy holocaust' na mieszkańcach, bo Tramwaje NIE DA SIĘ Warszawskie nie dbają o tabor, nie smarują szyn, nie montują smarownic. Tragedia i XIX wiek.
    Czas wymienić prezesa Karosa, może się w końcu da, jak w ZDM-ie, gdzie "niedasię" Lendzion zastąpił młodszy "dasię" Puchalski. Tylko kto za Karosa??? Dajcie propozycje, będziemy naciskać na urząd i HGW, będziemy buzzować w mediach społecznościowych, aż to nieszczęście warszawiaków (Karos) odejdzie z TW.

  • bemowka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.07.2015 08:11 ~bemowka

    Chwala sie Bemowem,a zapomnieli że teraz tam właśnie poprawiają ich cudo. Powstańców Śląskich to szczyt budownictwa torowego slalomowego

  • saf

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.07.2015 15:58 ~saf

    Tramwaje są głośne, powolne i straszliwie utrudniają ruch na drogach. Nie rozumiem sensu budowania nowych linii w XXIw. Powinno się zlikwidować większość linii tramwajowych i zbędne pokrywające się linie kolejowe dzięki czemu powstałaby możliwość utworzenia większej ilości szerokich dróg przejazdowych między dzielnicami. A Komunikacja publiczna - tylko metro!!! a puki niema autobusy.

  • Errrt

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.06.2015 20:33 ~Errrt

    A ja przeprowadziłem się na Bemowo z Mokotowa i jestem zachwycony. Duża liczba nowych linii tramwajowych. NOWYCH tzn. przystanki nie są zlokalizowane co 200m. Podróż do centrum pomimo koszmarnej! Obozowej (przystanki co 100m) to 20-25 minut.
    Większośc taboru to nowe Pesy Swing i "Pesy duo Bufetowej". Marudzić potraficie, a ja zyczę Warszawie i sobie jak najwiecej nowych linii.
    Jeszcze żeby tylko wiecej SKM wybudowano np. na odcinku Ciepłownia Wola, Jelonki, Wola Park do Wwy Gdańskiej. Wybudowanie kilku platform narzadkouczęszczanej linii to grosze w porownaniu do kosztu metra.

  • ninio

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.06.2015 18:10 ~ninio

    Tak, tramwaje są dobre na średni ruch. Na częśte przystanki. Tylko po co budowaliśmy metro pod głównymi ulicami? Tu trzeba zlikwidować całą komunikację miejską.
    Czemu w ogóle w godzinach szczytu wypuszczają składy które MOGĄ SIĘ ZEPSUĆ?
    Już widać zmiany: Nowe tramwaje jeżdżą ciszej, na prostej, bo na zakrętach grzytają niemiłosiernie.
    A torowiska powinny być na zewnątrz jezdni samochodowej i rowerowej.
    A pod taką ulicą przejście podziemne dla pieszych.
    A;bo samochody na estakady na głównych ulicach...
    W mieście trzeba planować te rzeczy a nie gonić za jednoroczną modą.

  • klolik79

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.06.2015 19:40 ~klolik79

    tramwaje zabierają przestrzeń, metro nie. dlatego to metro powinno być promowane tam, gdzie się da. tramwaje są tańsze, ale to oszczędność pozorna i krótkowzroczna. kiedy powstaną ustawy umożliwiające warstwową własność gruntów, będziecie przeklinać nowe linie tramwajowe. metra nie trzeba przyspieszać (priorytetyzować) kosztem komunikacji kołowej (w tym: autobusów!).

  • endoen1

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.06.2015 16:42 ~endoen1

    z czego w takim razie wynika, że miasta takie jak Londyn właśnie odbudowują linie tramwajowe? Tańsza eksploatacja tramwajów też ma tutaj znaczenie. Może warto zrobić dokładną listę za i przeciw.

  • czk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.06.2015 11:21 ~czk

    Zapomniano tu o metrobusach. Tańsze, szybsze, bardziej niezawodne i bardziej elastyczne od tramwajów. Spaliny, przy dzisiejszych rozwiązaniach technicznych (Euro 6) i napędach hybrydowych nie sa już takim problemem

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »