Informacje

15.01.2014 06:18 poszło o wysokość budynku

Rektor uczelni będzie głodował, bo blokują mu budowę szpitala

SERWISY:

Budowa prywatnego szpitala onkologicznego na Pradze zagrożona. Konserwator zabytków spiera się z inwestorem o wysokość budynków. Ten drugi zapowiada... głodówkę.

O tym, że inwestor, czyli Uczelnia Warszawska chce budować szpital przy Szwedzkiej pisaliśmy już w 2012 roku. Jednak prace się nawet nie zaczęły.

- Jestem załamany postawą urzędników, którzy blokują naszą inwestycję. Od dwóch lat staramy się o budowę szpitala. W tej chwili jesteśmy w punkcie wyjścia, bo stołeczny konserwator zabytków zakwestionował dotychczasowe ustalenia - mówi bezradnie dr Mirosław Cienkowski, rektor Uczelni Warszawskiej.

W środę, w samo południe na terenie Stalowni Praskiej przy ulicy Szwedzkiej, gdzie miałby stanąć szpital, rozpocznie się głodówka. Ma w niej uczestniczyć rektor, pracownicy, a także lekarze i pacjenci chorzy na raka.

Kilka metrów za dużo

Uczelnia Warszawska stara się o warunki zabudowy, które przybliżają do inwestycji. To właśnie ten dokument jest zarzewiem konfliktu z konserwatorem zabytków. Jego opinia jest potrzebna, ponieważ szpital będzie budowany na terenie objętym ochroną. To obszar dawnej stalowni, sprzedany uczelni przez Agencję Mienia Wojskowego.

Według projektu szpital ma się składać z czterech budynków ze szklanymi łącznikami. W zależności od miejsca, mają mieć od pięciu do sześciu kondygnacji; w najwyższym punkcie 25 metrów. I to właśnie wysokość nie podoba się konserwatorowi. - 25 metrów to jest moim zdaniem zdecydowanie za dużo. Zaproponowane parametry nie zapewniają należytej ochrony wartości zabytkowych obszaru i terenu praskiej zbrojowni - ocenił Piotr Brabander.

Uzasadnia to sąsiedztwem. - Ta zabudowa jest jedno bądź dwukondygnacyjna i ma od 6 do 12 metrów wysokości - stwierdził konserwator i w sierpniu zeszłego roku odmówił uzgodnienie warunków zabudowy.

Uczelnia odwołała się do generalnego konserwatora zabytków. Ten pozytywnie rozpatrzył odwołanie i sprawa została skierowana do ponownego rozpatrzenia. Stołeczny konserwator ponownie nie zgodził się jednak na uzgodnienie warunków zabudowy. Uczelnia rozważa odwołanie się po raz drugi.

Będą głodować do wyczerpania sił

W odwołaniu inwestor powołuje się na zapisy w projekcie planu zagospodarowania przestrzennego dla spornego terenu. Dopuszcza on zabudowę do 25 metrów wysokości. Nie zakwestionował tego nawet wojewódzki konserwator zabytków, który projekt już uzgodnił. Nie wszedł on jednak wciąż w życie, więc nikogo nie wiąże.

A stołeczny konserwator ma na temat zapisów inne zdanie od wojewódzkiego: - To jest tylko plan zagospodarowania. Przyjęta tam wysokość powinna wynikać z ekspertyz, badań i dokumentacji historycznej. Niestety tego tam zabrakło - ocenił Brabander i zaproponował uczelni negocjacje nad projektem.

- Inwestor może wystąpić o zalecenia konserwatorskie. Przedłoży nam swoją wizję i wtedy konserwator, zgodnie z kompetencjami może wypowiedzieć się na temat tego, co jest lub nie jest dopuszczalne. Może tez wskazać, w którym kierunku powinna pójść ta koncepcja, aby została zaakceptowana - zaproponował konserwator.

Szkoła nie podchodzi do tego entuzjastycznie. - Jeśli my nie możemy tam nic robić, nie możemy budować szpitala z powodu szaleństwa jednego z urzędników, to będziemy głodować do wyczerpania sił - odpowiada rektor.

TAK MIAŁBY WYGLĄDAĆ BUDYNEK:


Bartłomiej Frymus – b.frymus@tvn.pl

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • dziecko

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.01.2014 12:40 ~dziecko

    Niech pani BBBBB przestanie ingerować w czas wolny mojej mamy ona nie chce tam być. Jest zmęczona należy jej się odpoczynek to chyba również prawo obywatelskie chronione konstytucją

  • Przejęty

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.01.2014 09:35 ~Przejęty

    Tytuł artykułu sugeruje że będzie głodować "rektor" Cienkowski myślę
    że jest to szczytny cel zważywszy na wygląd jego magnificencji - wyjdzie na pewno na zdrowie ;-). Mając na uwadze kilka tego typu "akcji głodówkowych"
    które miały miejsce ostatnio, obawiałbym się jednak o skutki zdrowotne takiego postępowania szczególnie,że cały czas głodują pracownicy "rektora"
    Zapewne otrzymali propozycje nie do odrzucenia - albo wyrzucenia w razie odmowy.

  • chochlik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.01.2014 22:36 ~chochlik

    Jak zwykle TVN przedstawia sprawe z jednej strony no cóż łatwo sprzedać njusa że szpital onkologiczny że głodować będą bo tak zależy im na zdrowiu pacjentów ( tych z wypchanymi portfelami),ale nie powiedzą że w planach są lokale usługowe na parterze i dlatego niechce sie konserwator zgodzić. Nikomu nie przeszkadza paszkwilowaty budynek o ile nie będą mieszkać w bliskim sąsiedzctwie bo wtedy lamęt

  • jakiś ktos

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.01.2014 12:54 ~jakiś ktos

    A na cholerę prywatny szpital? Dla kogo? LUDZIE nie mają na leki, jedzenie,, a jakiś prywaciarz chce stawiać szpitale dla bogaczy? Niech powstanie państwowy bszpital, w końcy płacimy na tę służbę zdrowia.

  • Esteta

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.01.2014 19:22 ~Esteta

    wizualizacje przedstawiają koszmarne gnioty - to jest zaśmiecanuie naszego otoczenia. Panowie Inwestorzy czy już nie ma architektów na tym padole i zostali sami rzeźnicy krajobrazu ?
    Ten szpital przecież może być ładny i na 6 ha powinno się zmieścić arcydzieło architektury. Proponuję parkingi pod ziemię zamiast na terenie i obniżcie tego kaszalota

  • kokosz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.01.2014 17:23 ~kokosz

    Co za akcent ma ten rektor... taaaak ?

  • Czyżby

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.01.2014 17:04 ~Czyżby

    Dla mnie to jest wogóle dziwne, ze AMW to sprzedała jakiemuś bubkowi. Przecież tamtędy ma przebiegać Trasa Tysiąclecia! Czyżby Pan rektor szanownej uczelni nie wiedział o tym? Kupił kota w worku? Dziwna sprawa.. Pozatym na co uczelni Niepublicznej tak duży szpital? Luxmed czy Medicover z tego co kojarzę mają mniejsze placówki.. Dziwna sprawa..

  • julian

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.01.2014 15:16 ~julian

    piotrszc~piotrszc

    To nie jest miejsce na tak wysoką i intensywną zabudowę. Tam są 2-3 piętrowe kamienice i ktoś chce postawić 25 metrowe gmaszysko. Absurd - bardzo dobrze, że konserwator się na to nie zgadza.


    z czsem te kamienice i tak beda zrównane z ziemia wiec komu przeszkadza wysokość po za tym wprowadzi odrobine swiezosci w tej szarej, bródnej, ponurej i biednej okolicy..

  • Obserwator

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.01.2014 14:36 ~Obserwator

    Skoro kupuje sie teren za 50% wartości, to jest tego jakiś powód. W tym przypadku ograniczenia w warunkach zabudowy. Pan Cienkowski uwielbia głodówki jak element procesu negocjacyjnego. Proponuję regularną kontrolę wagi - parę kg mogłoby ubyć sądząc po podwójnym podbródku. Ciekawe skąd przyjadą głodujący lekarze???

  • haha

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.01.2014 13:55 ~haha

    konserwator powinien odpowiadać przed sądem

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »