Informacje

17.05.2017 11:42 REKRUTACJA

Rekrutacja do przedszkoli:
zabrakło 3 tysięcy miejsc

SERWISY:

Dla trzech tysięcy 3-latków zabrakło miejsc w stołecznych przedszkolach po pierwszym etapie rekrutacji. Władze miasta jako winnego wskazują rząd, który zdecydował o pozostawieniu 6-latków w przedszkolach. Ale zapowiadają, że z problemem się zmierzą, aby każdy maluch znalazł opiekę.

Zakończył się pierwszy etap rekrutacji do samorządowych przedszkoli. Wielu rodziców z wypiekami na twarzy oczekiwało na wyniki, sprawdzało, czy ich dzieci zostały zakwalifikowane. Niestety, wielu otrzymało odpowiedź negatywną.

- W Warszawie nie ma miejsc dla 3 tysięcy trzylatków, które powinny udać się do przedszkola - informuje reporterka TVN24 Ewa Paluszkiewicz i pyta władze stolicy, jak zamierzają rozwiązać problem i czy będzie on wiązał się z dodatkowymi kosztami dla rodziców.

Rodzice więcej nie zapłacą

- To się nie będzie wiązać z dodatkowymi kosztami dla rodziców. W tej chwili szukamy tych miejsc, będziemy ich szukać na różne sposoby. Po pierwsze poprzez adaptację pomieszczeń, które do tej pory służyły rekreacji, były wykorzystywane jako szatnie, itd. - deklaruje wiceprezydent Warszawy Włodzimierz Paszyński.

Dodaje, że miasto w ciągu roku wygospodaruje kilka tysięcy miejsc, kiedy zakończy się 9 inwestycji oświatowych. - Co nie zmienia faktu, że sytuacja jest trudna i bardzo gorączkowo tych miejsc szukamy - tłumaczy Paszyński.

Za zaistniałą sytuację obwinia rząd, który zdecydował o cofnięciu 6-latków ze szkół podstawowych z powrotem do przedszkoli. - Byliśmy przygotowani, żeby pomieścić wszystkie roczniki przedszkolne do ubiegłego roku, to znaczy do momentu tej fatalnej decyzji, żeby sześciolatki zostały w przedszkolu. Gdyby znalazły się w pierwszej klasie, nie mielibyśmy z tym żadnego problemu - podsumowuje wiceprezydent Warszawy.

46 tysięcy przedszkolaków

Kilka dni temu stołeczny ratusz ogłosił, że od września rodzice nie będą płacić za pobyt dziecka w warszawskich przedszkolach. Jak oceniono, z tego rozwiązania skorzysta około 46 tysięcy dzieci, a dzięki likwidacji opłat rodzice będą mogli w domowym budżecie zaoszczędzić nawet tysiąc złotych rocznie.

skw/r/jb

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Pauula

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.05.2017 20:26 ~Pauula

    My się dostaliśmy, ale nie było to przedszkole ani pierwszego ani nawet drugiego wyboru więc zostajemy w Krasnoludkach na Nowodworskiej. Mała będzie w swojej grupie, nie będziemy jej zmian bez sensu fundować!

  • Zbulwersowany

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.05.2017 10:19 ~Zbulwersowany

    Dostałem punkty za to, że razem z żoną pracujemy i za to, że się tu rozliczamy. Nasze dziecko się nie dostało bo zabrakło "szczęścia" albo lepszej kontroli dokumentacji. A dlaczego? A dlatego, że jak pokazuje przypadek znajomi, których ONA nie pracuje bo zajmuje się opieką nad dzieckiem nie wykazuje dochodu, ON ma działalność i mogą sobie na to pozwolić by siedziała i zajmowała się dzieckiem. Nie narzekają, by im czegoś brakowało - wręcz przeciwnie. A w zeznaniu wykazali, że ON na działalności praktycznie nie pokazuje zysku i ma prawie ciągłe straty, a ich dochód dzięki temu wynosi (dokładnie nie pamiętam) ok. 650zł na osobę, przez co stali się "lepiej" postrzegani w całym procesie rekrutacji?

    Sens i logika? Żadna!

  • Nick

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.05.2017 08:36 ~Nick




    jan~jan

    dzieci z Bemowa dostają się do przedszkoli na Ochocie przez to brakuje miejsc na Ochocie dla dzieci z Ochoty i rodzice z Ochoty muszą wozić dzieci na Mokotów lub do Śródmieścia. W ten sposób dzieci z Bemowa i Ochoty zamiast iść piechotą do przedszkoli pod domem muszą być wożone samochodami do odległych dzielnic. Powoduje to dodatkowe korki w mieście. Rejonizacja przedszkoli spowodowałaby zmniejszenie tych korków.
    Ursus~Ursus


    Rejonizacja też jest kpiną. Mieszkam obok przedszkola należącego do sąsiedniej dzielnicy - mamy do niego na piechotę 5 minut. A moje dziecko nie ma szans na przyjęcie do niego bo nie jest z właściwej dzielnicy
    Acha~Acha

    To nie oznacza, że rejonizacja jest kpiną, tylko że rejony trzeba sensowniej podzielić
    marek~marek

    Rejonizacja jest kpiną. MOje dziecko ma ponad 4 lata i nie dostało się do żadnego przedszkola w Ursusie, gdyż ja mam własną działalność a żona jest na bezrobociu, bo w zeszłym roku też dziecko się nie dostało, urodziło się drugie dziecko i żona była na urlopie macierzyńskim, dzięki temu jesteśmy ostatni w kolejce do przedszkola, pomimo że jesteśmy rodowitymi warszawiakami i płacimy tu podatki od kilkunastu lat. Pieprzyć takie rejonizacje, jest 2-3 razy więcej dzieci w Ursusie niż miejsc w przedszkolach publicznych.

    Chyba nie rozumiesz słowa rejonizacja. To o czym piszesz to kryteria, kto w pierwszej kolejności ma być przyjęty. Czyli wpierw "samotne" matki, oboje rodziców pracujący itd itd.

  • Solo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.05.2017 07:28 ~Solo

    Pierwszeństwo maja zawsze samotne matki. Patrząc na to na którym miejscu są pełne rodziny, wychodzi na to że połowa przedszkola a czasem całe grupy to dzieci samotnych rodziców. Tym trzeba się zająć a będzie lepiej. Oczywiście, że prawdziwy samotny rodzic powinien mieć pierwszeństwo ale nie oszukujmy się. Ludzie kłamią na potęgę. Niestety kłamią bo jest taka możliwość, bo jest mało miejsc w przedszkolach.
    A to że dzieci zostały w przedszkolu, to nie jest główny powód braku miejsc. Co roku jest to samo. W większej lub mniejszej skali.
    Ja mam w tym roku "komfort", że mamy dodatkowe punkty za 3 dzieci. Więc 11 w kolejce do żłobka.

  • polskatodno

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.05.2017 20:45 ~polskatodno

    kase na konto poza kolejką, a jak nie wiesz oco chodzi znaczy ze kradniesz z nimi. I dobrze ze nie ma miejsca na te 500+ ciekawe jak skonczy sie źródełko co z tym zrobia na cześci bedą na aległo sprzedawać hehe

  • Boom

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.05.2017 20:09 ~Boom


    Kroos~Kroos

    Taak ładnie to zwalać na rząd ale kaskę od deweloperów to kto bierze? Pozwala się na budowanie osieli ale o infrastrukturze się zapomina. Przykład Białołęki gdzie powstaje osiedle na osiedlu (pomijam Tarchomin i Skarbka bo tylko tam jest coś rozwijane), miasto kasę bierze ale o przedszkolu czy szkole już się zapomina.(o chodnikach, oświetleniu, ulicach komunikacji zresztą też)
    Pani Kluzik Rostowska sama prowadziła swoje dzieciaki do już wtedy przeludnionej szkoły na Juranda ale żeby zadbać o rozwój edukacji i zasygnalizowanie koleżance HGW problemu na Białołęce to już miała to w głębokim poważaniu.
    stonka~stonka

    Jaką konkretnie "kasę" bierze miasto od deweloperów?


    W pierwszej kolejności to opłaty za zmianę planu zagospodarowania przestrzennego. Potem deweloper płaci podatek od nieruchomości, który potem jest płacony przez nowych mieszkańców. A cześć podatku dochodowego wpływa na konto miasta.
    A co miasto robi dla własnych mieszkańców? Projektuje nowe dzielnice mieszkaniowe na terenie których deweloperzy budują nowe domy, bo to ich zadanie. Ale miasto ma obowiązek zapewnić infrastrukturę w postaci mediów, dróg, zaplecza typu szkoły i przedszkola. Deweloperzy sprawnie budują, miasto ma w nosie nowych mieszkańców bo komunikacja kuleje. Od kilkudziesięciu lat schemat się powtarza- budowane są osiedla mieszkaniowe nie do życia, bo miasto ociąga się ze swoją częścią zadania. Na szczęście klepy i inne usługi organizują się szybko, nie tak jak w latach 70/80-tych kiedy nawet sklepów nie było.

  • m1as

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.05.2017 18:52 ~m1as

    Cofnięcie 6-latków do zerówek to akurat dobra decyzja, wymuszanie na rodzicach puszczenia ich do pierwszej klasy to największy błąd PO. A miasto z PO u władzy robi wszystko, żeby tylko ukryć swoją nieudolność i zwalić winę na innych.
    I żeby nie było - nie jestem zwolennikiem PiS'u

  • mmm

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.05.2017 18:43 ~mmm

    OverLord~OverLord

    Informacja nie pelna. Z tych 3 tys. ile osob nie posiada spelnionego kryterium 4 Samorzadowego (o zamieszkaniu i odprowadzaniu podatkow w Warszawie). Nie ma co rozpaczac nad tymi, ktorzy tego kryterium nie spelniaja.

    Jedyne punkty jakie dostałe nasze dziecko to za podatki odprowadzone w Warszawie (oboje jesteśmy warszawiakami) oraz pracujący rodzice. To nie wystarczyło na przeskoczenie "samotnych matek", "niskodochodowców", rodzin pod kuratelą oraz wielodzietnych (Ursus)- w większości mieszkańców nowych super osiedli z żadną infrastrukturą.

  • stonka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.05.2017 18:34 ~stonka

    Kroos~Kroos

    Taak ładnie to zwalać na rząd ale kaskę od deweloperów to kto bierze? Pozwala się na budowanie osieli ale o infrastrukturze się zapomina. Przykład Białołęki gdzie powstaje osiedle na osiedlu (pomijam Tarchomin i Skarbka bo tylko tam jest coś rozwijane), miasto kasę bierze ale o przedszkolu czy szkole już się zapomina.(o chodnikach, oświetleniu, ulicach komunikacji zresztą też)
    Pani Kluzik Rostowska sama prowadziła swoje dzieciaki do już wtedy przeludnionej szkoły na Juranda ale żeby zadbać o rozwój edukacji i zasygnalizowanie koleżance HGW problemu na Białołęce to już miała to w głębokim poważaniu.

    Jaką konkretnie "kasę" bierze miasto od deweloperów?

  • split

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.05.2017 17:54 ~split

    ten sam problem jest od 3 lat!!! Więc bzdurą jest zwalanie winy na reformę. W Warszawie po prostu nie ma miejsc dla 3 latków.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »