Informacje

15.03.2011 06:26 co zostało z wielkich planów?

Rdza zżera spalinowóz

Przez lata niszczał w krzakach, teraz rozpada się na oczach zwiedzających. Wagon spalinowy z lat 50., którym dzięki staraniom warszawskiego blogera udało się zainteresować muzeum kolejnictwa jest tak skorodowany, że nie wiadomo, czy dotrwa do renowacji.

O wagonie spalinowym SD 80 zrobiło się głośno pod koniec 2009 roku, gdy udało się go wyciągnąć z otaczających go na Odolanach zarośli i przetoczyć nieopodal stałej ekspozycji Muzeum Kolejnictwa. Od tego czasu wagon czeka na renowację. - Chcemy zrobić podłogi i wnętrze, najpierw trzeba jednak uzupełnić elementy podłużnic - wylicza Adam Gerstmann z muzeum. - Niestety, nie wiemy, czy uda się to zrobić w tym roku. Na razie nie ma pieniędzy - dodaje. Problem w tym, że wagon może nie wytrzymać oczekiwania na fundusze.

Słychać jak zżera rdza

Wagon stoi obecnie przy peronie, kilkadziesiąt metrów od stałej ekspozycji. Teoretycznie nie można go zwiedzać, ale sympatycy komunikacji szynowej i tak podchodzą, by przyjrzeć mu się z bliska. - To bardzo nietypowa konstrukcja i nowoczesna jak na swoje czasy. To przykre, że słychać jak go rdza zżera - mówi pan Roman, miłośnik kolei.

Pomalowany podkładem

Faktycznie, spalinowóz nie prezentuje się dziś najlepiej. W zeszłym roku udało się oczyścić pudło i pomalować farbą podkładową. Widać jednak, że poszycie wagonu ma coraz większe ubytki z powodu rdzy i wandali. Do tego już widać, że farba podkładowa za chwilę znów zostanie pokryta sprayem. Wnętrze wymaga rekonstrukcji w stu procentach, bo z oryginalnych elementów praktycznie nic nie zostało.

Błękitna fala

Wagon spalinowy SD80 potrafił rozpędzać się do 130 km/h. Do Polski trafiły z Mediolanu trzy takie pojazdy. Początkowo stacjonowały w Warszawie. W latach 50. obsługiwały połączenia do Gdyni. Później. uruchomiono połączenie do Poznania i Bydgoszczy, a w 1960 do Świnoujścia, był to sezonowy ekspres o nazwie Błękitna Fala, który kursował z prędkością 115km/h.

mjc

 

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • olo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.11.2011 08:38 ~olo

    Historia SD80 dla zainteresowanych ---> http://www.pustostany.pl/files/sd80.pdf

  • marta2

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.03.2011 08:01 ~marta2

    Nemo- jest rzeczywiście taka iluzja , że wybieramy urzędników sami- ale polega to na tym , że wierzymy w ich obietnice wyborcze i to wszystko . Przed wyborami tokują , rozkładają piórka . A po wyborach- widziałeś kiedyś biednego polityka? W tym systemie gdzie wygrywa ten kto zrobi lepsze show- nie mów , że świadomie wybieramy kogokolwiek. Jakby dać następnym razem Dodę- to może zostać prezydentem- i to wcale nie byłoby źle- bo wiedzę ma przynajmniej taką jak nasi ministrowie a może wesoło by było.

  • Nemo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.03.2011 01:50 ~Nemo

    Pasjonat - mogę nie mieć racji, ale tobie muszę ją przyznać.Jest dokładnie tak jak piszesz.Konrad - może i te 3 sztuki okazały się nie udaną konstrukcją, ale jak sam wspomniałeś było "tego" tylko 3 sztuki ...Jak dla mnie powód wystarczający żeby chociaż jedną z nich zachować.Marta2 mogę się mylić, ale wydaję mi się, że urzędników wybieramy sami...Więc masz prawo narzekać, ale mnie nie chodziło o jakąkolwiek zbiórkę pieniędzy na jakikolwiek cel.Pisałem, podobnie jak ty, że służę swoim czasem jeśli jest chociaż garstka ludzi którzy chcą cokolwiek zrobić w którymś z tych tematów....Post jednak nie wyszedł...Brak umiejętności mogę nadrobić chęcią...Ponoć człowiek uczy się całe życie...Ale drażnią mnie komentarze na zasadzie, że coś się nie da, że państwo na coś nie daje.A ile osób robi cokolwiek w którymś z podobnych tematów ??? Ja sam nie robię nic.Ale popisać można...zawsze to jakiś temat.

  • Pasjonat

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.03.2011 18:33 ~Pasjonat

    Konrad ! Mówisz że są to działania wymierzone w Muzeum Kolejnictwa. A co Muzeum zrobiło przez te lata ? Parę razy pomalowało te parę zruinowanych lokomotyw i raz udostępniło zwiedzajacym salonkę Bieruta ? Nawet nie mają żadnej sprawnej lokomotywy, bo jedyne czynne parowozy w Wolsztynie nie są własnością Muzeum ! W muzeum w Warszawie nie ma ANI JEDNEGO wagonu pasażerskiego, bo łatwiej było sprzedać na złom tory niż wyciąć krzaki i lepiej pilnować eksponaty. To już pasjonaci z Piaseczna robią lepszą robotę utrzymując czynną linię turystyczną z trakcją parową. Popatrz sobie choćby na puszczane w TV Travel filmy i porównaj jak o takie perełki dba cywilizowany świat.

  • konrad

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.03.2011 17:15 ~konrad

    Nie wiem skąd te krokodyle łzy nad wrakiem wagonu SD80, który nie jest wpisany w rejestr muzealiów. Stanowi zardzewiałą skorupę nadającasię tylko do pocięcia na złom.Muzeum, w miare posiadanych środków konserwuje i zabezpiecza obiektyu znacznie bardziej atrakcyjne niż ten wrak. Wagony SD80 nie były zbyt udanej konstrukcji i PKP zakupiło tylko 3 sztuki, które okazały się w ogólnej eksploatacji niezbyt przygatne i zastąpiono je wagonami SN61 w pociągach pospiesznych i ekspresowych. Różnej maści pseudofachowcy i nawiedzeni nibymiłośnicy podpuszczają miernych redaktorków i pismaków a ci mają sensację. Działania te są wymierzone w Muzeum i nie mają nic wspólnego z troską o kupę szmelcu jakim jest wspomniany wrak sd80

  • marta2

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.03.2011 15:32 ~marta2

    Nemo-to tak jak z tymi sześcioma kucharkami- budżet państwa zabiera nam tyle pieniędzy , urzędnicy są tak niekompetentni i szkodliwi- że wydaje mi się , że mamy prawo coś od nich wymagać . Żyjemy w iluzji , że jak urzędnik jest od czegoś to on się tym zajmuje. Nie , on się zajmuje swoją źle pojętą karierą. Dałam kiedyś pomysł , żeby oskarżać urzędników w pozwie zbiorowym o działanie na szkodę społeczeństwa. Ale sama tego nie zrobię .Nie chcę i nie lubię narzekać ale muszę. Co na tu i teraz ? Jeśli ktoś ogłosi zbiórkę chętnie wpłacę na uratowanie tego spalinowozu pieniądze. Piszę "ktoś" a nie "ja" nie z powodu lenistwa-tyle , że sama jestem teraz jak ten wrak. Jak się pozbieram-służę swoim czasem. Bardzo bym chciała żebyśmy się stali społeczeństwem obywatelskim. Taką mam nadzieję- w tym widzę przyszłość.

  • Pasjonat

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.03.2011 14:31 ~Pasjonat

    Nemo, nie masz racji. Muzealnicy, to taki "dziwny ludek", który woli by eksponat zeżarł czas niż wypuścić go ze swoich rąk. Kilka lat temu Klub Miłośników Komunikacji Miejskiej chciał by MT przekazało im wspomnianego niżej Chaussona, który jako że jest kompletny, dziś byłby już wyremontowany i uruchomiony. Nic z tego nie wyszło i autobus dalej gnije. Podobnie jest z samochodem pancernym "Kubuś", który latami rdzewiał pod płotem Muzeum Wojska Polskiego. Wprawdzie tuż przed 60 Rocznicą Powstania wreszcie go odremontowano, ale o tym żeby przekazać go do Muzeum Powstania Warszawskiego absolutnie nie ma mowy !

  • Nemo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.03.2011 14:11 ~Nemo

    Muzeum może i nie posiada zaplecza, ale dziwne jest, że temat ten jak i wiele podobnych,wzbudza jakieś zainteresowanie i staje się powodem do tej i innych podobnych dyskusji. Szkoda tylko, że na tym się kończy.Historia tego wagonu, dworca rzecznego z portu praskiego, czy pozostałości po twierdzy warszawa znana jest od lat.Na różnych forach pojawiają się pseudo pasjonaci,odświeżający te przypadki jednak rzadko widać prawdziwych pasjonatów, którzy by chcieli cokolwiek zrobić w tych tematach bez oglądania się na budżet państwa, a chcących poświęcić odrobinę swojego wolnego czasu.Mnie też drażni, że to wszystko niszczeje, ale mało osób robi z tym cokolwiek.A na pewno zawsze znajdzie się osoba, która w każdym z tych przypadków, byłaby w stanie w swoim wolnym czasie zrobić cokolwiek bezinteresownie, tylko po co? Prościej narzekać i niech inni zrobią, ew. zrobi się samo.

  • Jakub Wędrowycz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.03.2011 13:22 ~Jakub Wędrowycz

    1. Muzeum Kolejnictwa nie posiada własnego zaplecza remontowego które mogłoby się tym wagonem zająć, stąd konieczność zlecenia naprawy na zewnątrz (dokumentacja, kasa, przetarg etc.)
    2. Układ biegowy jest znacznie zdekompletowany co skutecznie utrudni transport do miejsca naprawy.

  • maniek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.03.2011 11:10 ~maniek

    patologia to jest w dziedzinie finansowania muzealnictwa i dbania o zabytki i nie tylko.Niby dziura w budżecie a na patologie społeczne kasa jest,na zachcianki i płytkie pomysły też się znajdzie

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »