Informacje

03.01.2019 17:35 konferencja wiceprezydenta stolicy

Ratusz o zmianach śmieciowych. "Prezent, który będzie słono kosztował"

SERWISY:


- Dodatkowy koszt wprowadzonego od 1 stycznia nowego sytemu zbiórki odpadów w stolicy to 150-200 milionów złotych. Poniosą go mieszkańcy - przekonuje wiceprezydent Warszawy Michał Olszewski.

Wiceprezydent na czwartkowej konferencji prasowej porównał przygotowaną przez resort środowiska nowelizację rozporządzenia w sprawie szczegółowego sposobu selektywnego zbierania wybranych frakcji odpadów do "białego słonia" - prezentu, jaki władcy Syjamu wręczali swoim wrogom.

"Będzie słono kosztował"

- Prezentu, który był najczęściej niepotrzebny i kosztowny. Był podarunkiem, którego nie wypadało odmówić, ale słono się płaciło za jego utrzymanie. Jest to "prezent" dla mieszkańców Warszawy, który będzie nas bardzo słono kosztował, a o którym dowiedzieliśmy się w ostatniej chwili - powiedział.

20 grudnia na stronach Rządowego Centrum Legislacji pojawił się projekt nowelizacji rozporządzenia ministra środowiska w sprawie szczegółowego sposobu selektywnego zbierania wybranych frakcji odpadów. Nowela weszła w życie 1 stycznia. Wydłużyła termin dostosowania się gmin do wymagań obowiązujących od lipca 2017 roku przepisów dotyczących selektywnej zbiórki.

Reguluje segregację śmieci w podziale na cztery frakcje: szkło, papier (w tym tektura), odpady ulegające biodegradacji ze szczególnym uwzględnieniem bioodpadów, np. resztek kuchennych oraz metale i tworzywa sztuczne, piątą frakcją są odpady zmieszane.

Zgodnie z nowelą umowy samorządów z firmami śmieciowymi, które zostały zawarte przed wejściem w życie nowych przepisów (czyli przed 1 lipca 2017 r.) zachowują ważność, lecz nie dłużej niż do 30 czerwca 2021 r. Rozporządzenie to jednak nie przewidziało możliwości zawierania po 1 lipca 2017 r. nowych umów na "starych" zasadach, czyli niezgodnych z rozporządzeniem dotyczącym nowego sposobu selekcji odpadów.

Nowelizacja rozporządzenia wprowadziła okres przejściowy pozwalający gminom, które zawarły umowy przed 1 lipca 2017 i obowiązują one najpóźniej do 30 czerwca 2019, przygotować i wdrożyć nowy system segregacji najpóźniej do 1 stycznia 2020 roku.

Wiceprezydent Warszawy podkreślił, że w przypadku stolicy zmiana przepisów pojawiła się tuż po otwarciu ofert w przetargu śmieciowym (20 grudnia). - Minister środowiska podjął te działania bez zapowiedzi i konsultacjami z samorządami - dodał.

Olszewski wskazał, że negatywną opinię do noweli rozporządzenia zgłosiło samo Rządowe Centrum Legislacyjne, które zwracało uwagę, że gminy, które już zawarły umowy lub prowadzą postępowania przetargowe, nie dostały szansy na skorzystanie z przesunięcia wdrożenia nowego sytemu selektywnej zbiórki. Dodał, że w związku z tym samorządy ponoszą większe koszty. Ratusz wskazuje, że nie wiadomo też, czym kierował się resort, podając graniczne daty na rozwiązanie obecnej umowy i zawarcie nowej (30 czerwca 2019 r.). Zdaniem stołecznych władz w ten sposób radykalnie został zawężony krąg samorządów, które mogą skorzystać z nowego rozporządzenia.

Olszewski pytał, czy to rozwiązanie zostało przygotowane pod jakieś konkretne gminy.

Nowe pojemniki

Przedstawiciel władz Warszawy zaznaczył, że nowy system 5-frakcyjny, który zaczął obowiązywać w mieście od Nowego Roku, jest i będzie droższy od tego, który obowiązywał do tej pory. Do końca 2018 roku mieszkańcy stolicy dzielili odpady na trzy rodzaje, wrzucali je do trzech pojemników - na odpady zmieszane, suche segregowane oraz szkło.

Nowy system - jak mówił Olszewski - wiązać się będzie z kupnem dodatkowych pojemników na śmieci, zwiększeniem liczby śmieciarek i ich kursów. Dodał, że na "dziś" trzeba kupić około 100 tysięcy nowych pojemników, a w ciągu następnych lat będzie to nawet kilkaset tysięcy.

- Pięć jest większe od trzech (...) To prosta arytmetyka (...) Ten "biały słoń" kosztuje nas od 150 do 200 milionów złotych. Taki prezent dał nam minister środowiska - zaznaczył wiceprezydent.

"Może wiązać się z problemami"

Resort środowiska, autor noweli rozporządzenia wskazywał w uzasadnieniu, że brak okresu przejściowego w rozporządzeniu powodował, iż w przypadku gmin, których umowy zostały rozwiązane lub wygasły w krótkim okresie po wejściu w życie nowych przepisów (1 lipca 2017 r.), pojawiał się problem w dostosowaniu do nowych wymagań w zakresie selektywnego zbierania odpadów komunalnych. "Co z kolei może wiązać się z problemami w funkcjonowaniu systemu gospodarowania odpadami komunalnymi na ich terenie" – podkreślono.

Według ministerstwa okres przejściowy "zapewni ciągłość funkcjonowania systemu gospodarowania odpadami komunalnymi na terenie gminy i umożliwi sprawniejsze dostosowanie się do nowych wymogów z zakresie selektywnego zbierania ww. odpadów".

Rzecznik MŚ Aleksander Brzózka dodał, że nowela miała na celu umożliwienie tym samorządom, które jeszcze nie wprowadziły systemu selektywnej zbiórki odpadów, jego właściwe przygotowanie tak, aby system nie powodował wzrostu kosztów dla mieszkańców. Informował, że ponad połowa z 2,5 tys. gmin dostosowało się już do nowych wymagań dotyczących selektywnej zbiórki.

"Cena z sufitu"

Olszewski pytany na konferencji przez dziennikarzy, kiedy można spodziewać się ostatecznego rozstrzygnięcia przetargu śmieciowego w stolicy, przyznał, że ze względu na odwołania firm będzie to mogło trwać nawet kilka miesięcy. Przypomniał, że podobnie działo się w 2013 roku. Obecnie śmieci od mieszkańców odbierają dotychczasowi operatorzy czyli MPO (Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania), Lekaro oraz Suez.

Wiceprezydent poinformował, że zaproponowane w przetargu (po otwarciu ofert) ceny za odbiór jednej tony odpadów wahają się od 560 do 1600 złotych w zależności od zadania. Podkreślił, że ta ostatnia kwota jest "ceną z sufitu" i została zaproponowana przez jedną z firm tylko po to, by zgłosić się do postępowania. Najniższą ofertę złożyła miejska spółka komunalna.

Olszewski wyjaśnił, że w ciągu najbliższych dni odbędzie się aukcja, która powinna przynieść - ze względu na dużą konkurencję - korektę proponowanych kwot za wywóz odpadów.

Odnosząc się do obowiązującego od 1 stycznia nowego 5-frakcyjnego sytemu selekcji odpadów  wskazał, że w "ciągu kilku dni będziemy mogli poinformować", iż zaczął on działać w pełni w kilku dzielnicach. Dodał, że nowy system został wdrożony w blisko 100 procent domów jednorodzinnych.

Jeszcze tego samego dnia ministerstwo odniosło się do zarzutów wiceprezydenta Olszewskiego.

PAP/ran/mś

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • zBielan

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.01.2019 00:33 ~zBielan

    Resort środowiska coś komentuje? Wstydu nie mają...
    To minister środowiska blokował zezwolenia dla firm śmieciowych w Warszawie a wojewoda blokował budowę eko spalarni

  • Sławek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.01.2019 15:49 ~Sławek

    Segregacja w blokowiskach jest nie do ogarnięcia. Obecnie w altanie około 25 metrów kwadratowych pojemniki po staremu 3 frakcje powodują, że praktycznie jest 1,5 metra powierzchni wolnej reszta to pojemniki (do dwóch ostatnich nawet brak jest dojścia worki ze śmieciami trzeba rzucać) aby mówić o segregacji trzeba mieć dojście do wszystkich pojemników.
    Aby tego dokonać altana musiała by mieć przynajmniej 80 metrów kwadratowych na cztery budynki (140 mieszkań).

  • ech

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.01.2019 15:28 ~ech

    Theodor~Theodor

    Nowy system zagospodarowania i odbioru odpadów powinien przynieść obniżkę opłat a nie podwyżki dla mieszkańców którzy będą dostarczać surowce do sprzedaży przez gminę. Panowie Trzaskowski i Olszewski oszukują warszawiaków i chcą sięgnąć do ich kieszeni pod kolejnym pretekstem.


    Bzdura. Więcej pojemników to większe koszty ich zakupu, dystrybucji a przede wszystkim ich opróżniania! Więcej kursów śmieciarek, paliwa, wynagrodzenia załóg. A także większe koszty na postawienie rozbudowanych altan (przecież trzeba to gdzieś postawić).

    Dodatkowo - z tymi pojemnikami na szkło to jakaś porażka, u mnie pojawiły się może 3 miesiące temu!
    Kosze na odpady segregowane są nasze własne (wspólnoty) - nigdy nie dostaliśmy ich od miasta!
    Nowych pojemników na dodatkowe frakcje nadal nie ma.

  • podwyzka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.01.2019 15:09 ~podwyzka



    obserwator~obserwator

    Przecież to norma dla obecnego rządu. Coś wymyśla a koszty spych na samorządy. A jak te już poniosą koszty, to się w ekspresowym trybie nowelizuje przepisy i mnóstwo kasy jest nie do odzyskania. Każda pisowska "reforma" generuje wydatki, natomiast niewiele zmienia na dobre
    kkkk~kkkk

    Taki Warszawski PO-wski rząd wybraliście więc nie narzekajcie, 8 lat Was nic nie nauczyło? Najlepiej zwalić na PiS a co tam w końcu ich nie lubicie;)
    seriouslywhat~seriouslywhat


    Przecież to ministerstwo środowiska te przepisy wprowadza, a nie rząd warszawy, ogarnij się no.

    Jej za Po paliwo na dzień dobry poszło z 3,5 na 6 zł i jakoś Wam nie przeszkadzało? Co roku podwyżki były prądu, gazu, chleba, cukru to chyba o 400%;) Do tego wszystko sprzedawali z kraju i ludziom zabierali, no chyba że ktoś robił przekręty to mu jeszcze dawali;)
    Dajcie spokój.. :)

  • Nick

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.01.2019 15:05 ~Nick

    Kompromitacja~Kompromitacja

    Czy wiecie, że w Warszawie jest niższy wskaźnik recyklingu niż w Pcimiu.

    W większym bloku w Warszawie jest więcej mieszkańców niż Pcimiu. I ludzie się bardziej znają niż w bloku. Nie ma takiej anonimowości. Więc wskaźnik mnie nie dziwi.

  • zenada

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.01.2019 14:37 ~zenada

    a to ze dostajecie posegregowane śmieci to co nic? tylko jeszcze większe koszty? żałośni jesteście ja mam 5 kubłow trzymać w domu zebyscie mieli posegrogowane a wy mówicie ze to większe koszty dla was FARSA

  • Theodor

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.01.2019 10:02 ~Theodor

    Nowy system zagospodarowania i odbioru odpadów powinien przynieść obniżkę opłat a nie podwyżki dla mieszkańców którzy będą dostarczać surowce do sprzedaży przez gminę. Panowie Trzaskowski i Olszewski oszukują warszawiaków i chcą sięgnąć do ich kieszeni pod kolejnym pretekstem.

  • Kompromitacja

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.01.2019 09:04 ~Kompromitacja

    Czy wiecie, że w Warszawie jest niższy wskaźnik recyklingu niż w Pcimiu.

  • kdv

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.01.2019 08:41 ~kdv

    W lipcu 2013 ustawowo w całej Polsce wprowadzano obowiązek segregacji na szkło, suche i resztę. Wynikało to ze zobowiązań unijnych, i tak byliśmy opóźnieni.
    Wtedy było samorządom wiadomo, że do bodaj 2020 ? segregacja ma być pełna, były wskaźniki ile procent czego. W tym bioodpady (kompostowalne).
    to było 6 lat temu, wszystko jest do sprawdzenia. Był czas się przygotować.
    Jak można teraz udawać zaskoczenie?

  • jan

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.01.2019 07:51 ~jan


    Przecież to norma dla obecnego rządu. Coś wymyśla a koszty spych na samorządy. A jak te już poniosą koszty, to się w ekspresowym trybie nowelizuje przepisy i mnóstwo kasy jest nie do odzyskania. Każda pisowska "reforma" generuje wydatki, natomiast niewiele zmienia na dobre
    [/cytat_2953191]
    Przecież to ministerstwo środowiska te przepisy wprowadza, a nie rząd warszawy, ogarnij się no.
    [/cytat_2953225]
    a jaka to partia tak ochoczo podpisywała wszystko co podsunęli urzędnicy unijni?

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Samotne auto pośród błękitu. "Trudno komentować głupotę"

Samotne auto pośród błękitu. "Trudno komentować głupotę"

Elegancki samochód osobowy stojący samotnie pośrodku wielkiej plamy błękitu wypatrzył jeden z naszych czytelników. Wysłał zdjęcia na Kontakt 24. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »