Informacje

13.07.2017 10:35 W sprawie Chmielnej 70

Ratusz o świadku: nie byłoby sprawy, gdyby nie zataił dokumentów

SERWISY:

 

Komisja weryfikacyjna zajmie się w czwartek sprawą działki na placu Defilad, od której zaczęła się afera reprywatyzacyjna. Dzień przed posiedzeniem komisji ratusz zakwestionował wiarygodność jednego ze świadków, który do niedawna był miejskim urzędnikiem.

Przesłuchanie rozpocznie się o 11.00 w gmachu Ministerstwa Sprawiedliwości. Rzecznik komisji poinformował kilka dni temu o trzech osobach, które zaproszono na przesłuchanie.

Po pierwsze, komisja znów będzie czekać na stawiennictwo Hanny Gronkiewicz-Waltz. Prezydent Warszawy została wezwana jako strona postępowania, a nie jako świadek, co ma istotne znaczenie. Jeśli bowiem potwierdzą się informacje Radia Zet i ratusz wyśle na posiedzenie swojego pełnomocnika, status "strony" umożliwia mu zadawanie pytań przesłuchiwanym świadkom.

Po drugie, wezwano "beneficjentów" decyzji zwrotowej w sprawie Chmielnej (czyli osoby, które w 2012 roku przejęły od ratusza działkę). Oliwer Kubicki, rzecznik komisji weryfikacyjnej, w komunikacie wymienił wprost jedynie Marzenę K. Jak pamiętamy jednak, oprócz niej cenną działkę odzyskali również Grzegorz Majewski (były dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie) oraz Janusz Piecyk - współpracownik mecenasa Roberta N., który zresztą dla tej trójki odzyskał Chmielną. O pozostałych nazwiskach Kubicki w komunikacie jednak nie wspomniał.

Po trzecie, przed komisję ponownie (zeznawał już w sprawie Twardej) wezwany został Krzysztof Śledziewski, były urzędnik Biura Gospodarki Nieruchomościami.

Ratusz uderza w Śledziewskiego

I w kontekście tego ostatniego, urzędnicy stołecznego ratusza przypominają w mediach społecznościowych: "Nie byłoby sprawy Chmielnej 70, gdyby Krzysztof Śledziewski nie zataił kluczowych dokumentów z Ministerstwa Finansów. Od 14 lutego 2011 roku Krzysztof Śledziewski wiedział (i zataił tę informację przed władzami miasta), że działka mogła być spłacona i mimo tej wiedzy 1,5 roku później przygotował decyzję zwrotową". Wpis tej treści pojawił się w środę wieczorem na profilu "Reprywatyzacja - fakty" na Facebooku prowadzonym przez pracowników ratusza, co potwierdzał nam kilka miesięcy temu jego rzecznik prasowy.

W załączniku urzędnicy dodali m.in. pisma BGN dotyczące Chmielnej, a na nich podpis Śledziewskiego.

"Człowiek, który ukrył dokumenty, który został zwolniony dyscyplinarnie za sprawę Chmielnej 70 jest 'autorytetem' i 'wiarygodnym' świadkiem dla komisji weryfikacyjnej" - czytamy we wpisie.

Przypomnijmy też, że Śledziewski był jednym z trzech urzędników (oprócz Marcina Bajki i Jerzego M.), którego Hanna Gronkiewicz-Waltz zwolniła w sierpniu 2016 roku, po wybuchu afery z Chmielną 70. Jego personalnie (wymieniając z imienia i nazwiska) obarczyła za zgubienie dyskietki z resortu finansów, na której miała być informacja, że przedwojennemu właścicielowi Chmielnej 70 wypłacono odszkodowanie za nacjonalizację nieruchomości.

Oddali cenny grunt...

I tu dochodzimy do historii, której nie sposób pominąć w sprawach związanych z reprywatyzacją. Jak to się stało, że tak cenny (jego wartość szacowana jest na około 160 mln zł) grunt w samym sercu miasta trafił w prywatne ręce - jak się potem okazało - niesłusznie?

Przedwojennym właścicielem działki był Jan Holger Martin - obywatel Danii. To jedno z państw, którym Polska Ludowa wypłaciła odszkodowania związane z dekretem Bieruta już w latach 50. Duńczycy otrzymali wówczas 5,7 mln koron i przejęli zobowiązania wobec swoich obywateli pozbawionych majątku w Polsce. Ci zatem nie mieli prawa domagać się od Polski ani odszkodowań, ani nieruchomości "w naturze". To wszystko nie przeszkodziło jednak miejskim urzędnikom, by działkę już raz spłaconą… oddać ponownie. Do transakcji doszło w 2012 r. Grunt odzyskał mecenas Robert N. specjalizujący się w odzyskiwaniu nieruchomości w Warszawie, a obecnie podejrzany w śledztwie dotyczącym reprywatyzacji. Jego klientami byli wspomniani już: Marzena K., Grzegorz Majewski i Janusz Piecyk.

Ze strony ratusza decyzję o zwrocie działki podpisał Jakub R., ówczesny wicedyrektor miejskiego BGN, (też podejrzany w śledztwie dotyczącym reprywatyzacji). Była to jedna z ostatnich spraw, którymi zajmował się w ratuszu. Kilka miesięcy później zrezygnował z pracy. Dziennikarki "Gazety Wyborczej" ujawniły, że panów R. i N. łączyły nie tylko urzędnicze sprawy w Warszawie, ale też wspólny biznes w Kościelisku na Podhalu. Obaj byli współwłaścicielami ośrodka wypoczynkowego Salamandra.

… pochopnie

Władze miasta początkowo nie miały sobie nic do zarzucenia. Od kwietnia 2016 roku (kiedy pojawił się pierwszy artykuł "GW" w sprawie działki) zarówno Hanna Gronkiewicz-Waltz, jak i jej zastępcy obarczali winą Ministerstwo Finansów. Gdyby nieruchomość przy Chmielnej 70 faktycznie była spłacona, to właśnie ono powinno był wpisać ją do Skarbu Państwa, czego nie uczyniło.

Ówczesny wiceprezydent Jarosław Jóźwiak przekonywał, że "wszystkie sprawy są przez ratusz sprawdzane bardzo starannie", a w związku z Chmielną 70 "miasto nie popełniło żadnego błędu". Dopiero w sierpniu prezydent Gronkiewicz-Waltz otwarcie przyznała, że z tą "starannością" bywało jednak różnie.

Po wybuchu afery i zatrzymaniu mecenasa Roberta N. troje właścicieli Chmielnej 70 zrzekło się do niej praw. Było to w lutym tego roku. Miesiąc później wiceprezydent Witold Pahl poinformował, że umowa użytkowania wieczystego została rozwiązana, a cenna działka wróciła w posiadanie miasta.

Tak przed blisko rokiem urzędnicy tłumaczyli się z reprywatyzacji Chmielnej 70:

Karolina Wiśniewska

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • tomek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.07.2017 14:33 ~tomek

    dla mnie ten kraj przy obecnej wladzy zmierza w co raz to gorszym kierunku. no jak mozna chciec zlikwidowac sad najwyzzszy? kaczor to by chyba chcial wszystkich zniewolic i sam polska kierowac. co gorsze wyborcy mu na to pozwalaja

  • mrozu

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.07.2017 13:58 ~mrozu

    Ile jeszcze my podatnicy bedziemy utrzymywac ta bande pasozytow w komisji? Pis to tylko potrafi komisje powolywac, a zeby oni cos dobrego dla spoleczenstwa zrobily to juz chyba zbyt duze wymagania

  • kuc

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.07.2017 12:26 ~kuc

    dla mnie jak i dla wielu polakow dzialania komisji to jedna wielka kpina

  • Sławomir

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.07.2017 08:46 ~Sławomir

    Gdyby nie zaniechania KNF, nie byłoby sprawy Amber Gold.

  • Straszne

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.07.2017 07:51 ~Straszne




    Fochy~Fochy

    Ratusz, zamiast uderzać w Śledziewskiego, niech się uderzy we własne piersi i zamiast stroić fochy, niech zezna, co wie.
    Xavery~Xavery

    Dobre. Gość ewidentnie odpowiada za dziwne "zgubienie" dokumentów na którymś ktoś mógł zrobić niezłą kasę a dla was jest to pikuś, bo PO, bo ratusz, bo HGW... Złodziej który najgłośniej krzyczy, że inni kradną zawsze w tym kraju będzie bezkarny.
    W sumie to nic dziwnego, że prezes rządzi jak chce, skoro jesteście tak podatni na manipulację.
    Lipek~Lipek

    Skoro dyskietka była skopiowana i rozesłana innym pracownikom, co ustaliła prokuratura, to jak mogła być zagubiona?
    r2ze~r2ze

    Zagubiła się jak nagranie z paralizatora w komendzie. Nagle nikt nie widział i nikt nie oglądał. Włącznie z Zielińskim i Błaszczakiem, którym rok zajęło aby zainteresować się morderstwem.

    Wsiadasz na obecną władzę... proszę. Przyjmij do wiadomości i to: "W latach 2012-2015 na komisariatach zginęły 42 osoby."

    Wtedy też krzyczałeś jak straszna jest policja?

  • r2ze

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.07.2017 17:54 ~r2ze



    Fochy~Fochy

    Ratusz, zamiast uderzać w Śledziewskiego, niech się uderzy we własne piersi i zamiast stroić fochy, niech zezna, co wie.
    Xavery~Xavery

    Dobre. Gość ewidentnie odpowiada za dziwne "zgubienie" dokumentów na którymś ktoś mógł zrobić niezłą kasę a dla was jest to pikuś, bo PO, bo ratusz, bo HGW... Złodziej który najgłośniej krzyczy, że inni kradną zawsze w tym kraju będzie bezkarny.
    W sumie to nic dziwnego, że prezes rządzi jak chce, skoro jesteście tak podatni na manipulację.
    Lipek~Lipek

    Skoro dyskietka była skopiowana i rozesłana innym pracownikom, co ustaliła prokuratura, to jak mogła być zagubiona?

    Zagubiła się jak nagranie z paralizatora w komendzie. Nagle nikt nie widział i nikt nie oglądał. Włącznie z Zielińskim i Błaszczakiem, którym rok zajęło aby zainteresować się morderstwem.

  • Lipek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.07.2017 16:09 ~Lipek


    Fochy~Fochy

    Ratusz, zamiast uderzać w Śledziewskiego, niech się uderzy we własne piersi i zamiast stroić fochy, niech zezna, co wie.
    Xavery~Xavery

    Dobre. Gość ewidentnie odpowiada za dziwne "zgubienie" dokumentów na którymś ktoś mógł zrobić niezłą kasę a dla was jest to pikuś, bo PO, bo ratusz, bo HGW... Złodziej który najgłośniej krzyczy, że inni kradną zawsze w tym kraju będzie bezkarny.
    W sumie to nic dziwnego, że prezes rządzi jak chce, skoro jesteście tak podatni na manipulację.

    Skoro dyskietka była skopiowana i rozesłana innym pracownikom, co ustaliła prokuratura, to jak mogła być zagubiona?

  • dydydy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.07.2017 12:42 ~dydydy

    dy dy dy dy skie tka tka, dzisiaj 13.07.2017 na komisji Pan świadek Śledziewski oświadczył, że to kłamstwo stwo stwo ... przedstawił dowody.

  • Xavery

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.07.2017 12:03 ~Xavery

    Fochy~Fochy

    Ratusz, zamiast uderzać w Śledziewskiego, niech się uderzy we własne piersi i zamiast stroić fochy, niech zezna, co wie.

    Dobre. Gość ewidentnie odpowiada za dziwne "zgubienie" dokumentów na którymś ktoś mógł zrobić niezłą kasę a dla was jest to pikuś, bo PO, bo ratusz, bo HGW... Złodziej który najgłośniej krzyczy, że inni kradną zawsze w tym kraju będzie bezkarny.
    W sumie to nic dziwnego, że prezes rządzi jak chce, skoro jesteście tak podatni na manipulację.

  • Tomek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.07.2017 11:04 ~Tomek

    Po co mamy prezydenta miasta, skoro za nic nie odpowiada? Tylko jest od lansowania się w metrze albo kilka razy otwieranej oczyszczalni ścieków?
    Ps. Kto w 2011 r. używał dyskietek?

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »