Informacje

03.12.2013 23:32 program "tak jest"

Radny PO o reklamach: nie ma instrumentu do uporządkowania chaosu

SERWISY:

Dlaczego w Paryżu jest około 2 tysiące bilbordów reklamowych, a w Warszawie 21 tysięcy?  – pytał swoich gości prowadzący program ”Tak jest” TVN24. – To jest problem dla wszystkich. Brakuje instrumentów do uporządkowania tego chaosu – skomentował Lech Jaworski, warszawski radny Platformy Obywatelskiej.

Dyskusja o reklamach wielkoformatowych trwa w Warszawie od wielu lat, a od kilku tygodni znów jest bardzo gorąca. Zaczęło się od reklamy na Pałacu Kultury - ratusz promował tam swoją nową infolinię i bronił się, że płachta to nie reklama, lecz "informacja", a zgodę na jej powieszenie wydano w oparciu o przyjęty przez miasto regulamin. Tyle, że regulamin okazał się niezgodny z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, a sam reklama - nielegalna.

Została zdjęta po kilku dniach. Ale już dzień później na PKiN zawisła kolejna, promująca szczyt klimatyczny ONZ. Tym razem ratusz złamał zapisy planu zupełnie świadomie - ten mówi bowiem, że na PKiN wisieć mogą wyłącznie banery związane z wydarzeniami historycznymi, kulturalnymi lub sportowymi.

W tym samy czasie reklama pralek "pożarła" budynek przy Dolinie Służewieckiej. Wkrótce została pocięta, a firma Beko zrezygnowała z tej formy promocji. Domu jednak nadal nie widać, bo zasłoniła go reklama kosmetyków.

Jednak to nie koniec. Po tym, jak z elewacji Smyka zdjęto płachtę promującą jeden z telewizyjnych programów, pojawiła się tam kolejna - z reklamą biura podróży Itaka.

bf

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Polak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.12.2013 22:28 ~Polak

    Durna gadka z brakiem instrumentow. Rreflektory tych szmat wisza nad chodnikiem dla pieszych. Chodnik nalezy do ZDM. Mozna natychmiast nakazac demontarz reflektorow.

  • wkużony

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.12.2013 13:06 ~wkużony

    A KTO MA MOC TWORZENIA TAKICH INSTRUMENTÓW PRAWNYCH JAK NIE RADNI PO I POSŁOWIE TEGOŻ SAMEGO UGRUPOWANIA. Durne tłumaczenie.

  • Turysta

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.12.2013 10:41 ~Turysta

    Na " Itakę " przyszło opamiętanie ? Wychodzi na to, że te straszliwe szmaty na budynkach nie zachęcają ludzi do wyjazdów z " Itaką ", a wręcz płoszą potencjalnych klientów. Ja w każdym razie już więcej z " Itaką " nigdzie nie pojadę. Poradzę sobie bez nich.

  • mały sklepik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.12.2013 09:49 ~mały sklepik

    Na Max - Film też nie ma instrumentów. Takie miasto. Nie ma instrumentów na swoich. Są instrumenty na pożadnych ludzi.

  • mirekmm

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.12.2013 07:02 ~mirekmm

    Rozwiązanie jest banalnie proste i miłe sercu każdego, zatroskanego o publiczne dobro polityka:
    Podatek lokalny od metra kwadratowego reklamy. Za podświetlaną stawka podstawowa x 4.

  • Zbych

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.12.2013 06:40 ~Zbych

    Dziwne byłem widziałem kilka ale nie 2 tysiące są prawie niezauważalne i nie ma na ścianach bazgrołów nazwanych grafitii i nie ma śmieci na ulicach, dotyczy to nie tylko Paryża

  • b72

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.12.2013 00:54 ~b72

    Na "przedsiebiorczego" Polaka skuteczne jest tylko zwiazanie mu rak i nog. Inaczej zawsze znajdzie sposob, zeby obejsc prawo. I bedzie zadowolony, ze kogos wykiwal, a tzw. spoleczenstwo bedzie go chwalic za inicjatywe. Polak potrafi, i to niezaleznie od tego, czy chodzi o "zwyklego Kowalskiego" obwieszajacego szmata swoj plot przy wyjazdowce z Warszawy, czy o szefa duzej fimy, ktora teoretycznie powinna dbac o wlasny wizerunek i nie szkodzic spolecznosci, w ktorej funkcjonuje.
    Ale coz, wazny jest pieniadz, a ze zyje sie w tworzonym wlasnorecznie syfie to jest bez znaczenia. Polak ma w d. wspolna przestrzen.

  • crk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.12.2013 00:26 ~crk

    Pan radny kłamie. Nie chodziło o szmatę szczytu klimatycznego, tylko szmatę warszawskiego systemu zgłoszeń 19115. Ta szmata była całkowicie nielegalna i sprzeczna z zapisami jakie ustanowili sami wieszający, czyli ekipa HGW.

    Ponadto, to że reklama sztytu była legalna i tak nie zmienia faktu, że szpeciła miasto, tak jak każda inna, że miasto daje zły przykład. Kontrowersyjne jest również wydanie ok. 50 tys. złotych na każdą z tych szmat. Ratusz wiesza ich rocznie kilkanaście. Największym paradoksem było jednak promowanie wydarzenia dotyczącego ochrony środowiska przez wiszanie szmat wykonanych ze szkodliwych surowców. Jednym z argumentów przeciwko reklamie zewnętrzej jest jej bardzo negatywny wpływ na środowisko.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »