Informacje

12.05.2015 20:42 PROMOCJA CZY INFORMACJA?

Radni Ursynowa kłócą się z burmistrzem.
Nie pozwolił im skorzystać z ksero

SERWISY:

Drobne sprawy mogą urosnąć do rangi urzędowego konfliktu. Tak było na Ursynowie, gdzie dwaj radni z opozycji pokłócili się z burmistrzem o... korzystanie z ksero.

Mała lokalna "wojenka" wybuchła przed spotkaniem mieszkańców Zielonego Ursynowa z przedstawicielami lotniska im. Fryderyka Chopina.

- Dyskutowano na temat odszkodowań za hałas. Chciałem wydrukować informację o spotkaniu, żeby roznieść po osiedlu. Urząd nie wyraził na to zgody - żali się Paweł Lenarczyk, radny opozycyjnego klubu Nasz Ursynów.

W związku z zakazem kserowania, Lenarczyk wraz z drugim radnym (Leszkiem Lenarczykiem, swoim ojcem) napisali interpelację do burmistrza. Ich zdaniem informacja mieści się w - zapisanym w statucie rady dzielnicy - "utrzymywaniu kontaktu z mieszkańcami".

Burmistrz Ursynowa przedstawił inną wersję tego zdarzenia. - Do urzędu przyszedł radny Leszek Lenarczyk i chciał skserować odpowiedź na swoją interpelację. Nie było na to zgody. Poprosiłem, by wystąpił na piśmie z prośbą o wydrukowanie informacji, ale tego nie zrobił - relacjonuje Robert Kempa. I odsyła do własnej odpowiedzi, której udzielił radnym.

Promocja czy nie?

"Nie istnieje żadna podstawa prawna dla nieograniczonego korzystania przez radnych z mienia dzielnicy w celu sprawowania mandatu (np. dla powielenia na koszt dzielnicy korespondencji dla wszystkich mieszkańców obwodu lub okręgu wyborczego) (…) Ponadto zwracam uwagę, że w minionych latach mieszkańcy Ursynowa wielokrotnie wyrazili swoje niezadowolenie z powodu wydatkowania środków z budżetu dzielnicy na szeroko rozumiane cele promocyjne" – czytamy w odpowiedzi burmistrza.

Z taką argumentacją nie zgadza się Lenarczyk. - To nie jest reklama. Na własny koszt wydaję periodyk, który kolportuję wśród mieszkańców. Tam można znaleźć moje opinie polityczne. W przypadku spotkania dotyczącego hałasu, była to informacja, promocja wydarzenia, a nie mojej osoby – zarzeka się radny.

Na własną rękę

Lenarczyk postawił na swoim i na własny koszt wydrukował informacje, oraz dostarczył ją mieszkańcom. - Przyszło 120 osób. Gdyby nie pismo, na pewno byłoby ich mniej – uważa radny. I dodaje, że decyzja burmistrza "może mieć podłoże polityczne". Burmistrz to polityk Platformy Obywatelskiej.

Kempa odpiera zarzut. - Jeśli któryś z radnych zwróci się na piśmie z prośbą o rozreklamowanie ważnego spotkania dla mieszkańców, to ja nie widzę przeciwwskazań, by pomoc - zapewnia.

jb/r

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Pan Kules

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.05.2015 21:31 ~Pan Kules

    Faktem jest, że w poprzedniej kadencji Urząd zatrudniał na zlecenie kumpla p. Lenarczyków, który im kserował wszystko.
    Zlecenie dla kumpla się skończyło, to i z kserowaniem problem.
    Ciekawe, co by powiedzieli mieszkańcy jak dostaną 25 zaproszeń na komisje - od każdego radnego osobno.

  • pytajnik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.05.2015 16:44 ~pytajnik

    tak jest~tak jest

    Żenujące jest zachowanie Lenarczyka. Przyjmując, że chciał wydrukować trzy strony w 120 egzemplarzach, daje to koszt około 20 PLN. Jeżeli radny łaszczy się na taką kwotę, to nie jest wart sprawowania mandatu.

    I co na to jego wyborcy?

  • carserwis

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.05.2015 16:01 ~carserwis

    a Kempa pewnie z telefonu prywatnego dzwoni i zszywki z domu przynosi? Jakby radny miał problem z kserem to zapraszam do mojej firmy, skseruję, jak urzędu nie stać na kilka kartek.

  • app

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.05.2015 15:00 ~app

    Warto zwrócić uwagę na odpowiedź - praktyki kserowania zakazał w poprzedniej kadencji Piotr Machaj z... Naszego Ursynowa. Dziwne że pan Lenarczyk wtedy nie interweniował.

  • Michał kempa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.05.2015 14:42 ~Michał kempa

    Burmistrz Kempa to partyjny zrzut z Pragi, on nawet nie jest Warszawiakiem, tylko skąpą pyrą z Poznania, nic dziwnego, że skąpi na ksero i chwali się oszczędnościami, w końcu musi mieć hajs, żeby mieć dla swoich partyjnych kumpli. Typowy partyjny aparatczyk.

  • nick

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.05.2015 12:12 ~nick

    Przynajmniej coś ten radny robi. A co powiecie na takich, którzy tylko pobierają sowite diety, a efektów ich pracy nie widać? Są tacy na Mokotowie, a w dodatku dziwnym trafem dostają najlepsze miejsca na listach... Tak, Panie /michale M. to m.in. tyczy się Pana. Już druga kadencja, a efektów nie widać...

  • eciepecie

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.05.2015 11:10 ~eciepecie



    ursyn~ursyn

    Istnieją procedury i należy ich przestrzegać.
    eciepecie~eciepecie

    Dlatego polecam rejestr umow zawieranych przez PO-wskiego burmistrza, zlecenia dla gości go popierających itp. Hipokryzja i bufonada w wydaniu tego pana
    Lolka~Lolka

    A masz, przepraszam, jakieś konkretne zarzuty, skoro polecasz? Czy kieruje Tobą tylko nienawiść do PO?

    tak, wejdź na haloursynów i poczytaj o zleceniach dla przystawki PO-IMU.

  • REREK

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.05.2015 11:03 ~REREK

    Paprotka~Paprotka

    A ja dzięki tym interpelacjiom Lenarczyka wiem cokolwiek co się dzieje w dzielnicy. Kiedyś tego młodego spotkałam jak je roznosił. To był szok dla mnie, że sam to robi. Jak byśmy mieli więcej takich radnych to by może ta nasza dzielnica jeszcze lepiej wygladała.


    Burmistrz wczesniej był zastępcą burmistrza na Paradze Południe.

  • On z PO

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.05.2015 10:32 ~On z PO

    qubik~qubik

    A jak codziennie widzę na swojej klatce zawiadomienie o sptkaniach tego Kempy to on sobie to za własne pieniadze robi? To jakaś kpina. Mam znajomego w podwarszawskiej gmienie i wszystko radni mają. Ostatnio im ipady kupili słuzbowe, a tu kiklu kartek nie mozna skrerować. Skąd się ten burmistrzunio wzial?

    Wiadomo, to wierny podnóżek Gronkowca. Swój człowiek. Poza wykłócaniem się z opozycyjnymi radnymi nie robi nic.

  • qwerty

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.05.2015 10:25 ~qwerty

    Normalny~Normalny

    pieniądze należą do narodu a nie do urzędu a urząd jest dla narodu .


    ...i ten Urząd (jak każdy inny) ma swój roczny budżet w którym musi się "zmieścić". Są w nim również materiały biurowe takie jak papier do xero i tonery.
    Ryza tu, ryza tam i wycieka przez palce a materiały te są zamawiane dla Urzędów W PRZETARGU i nie ma potem gadania, że się skończyło i że trzeba skoczyć do kiosku i dokupić trochę papieru...

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »