Informacje

21.08.2018 08:15 zamieszanie ze zmianami

Radni poprawili okręgi wyborcze. "Sytuacja kompromituje samorządy"

SERWISY:


Stołeczni radni przywrócili do czterech liczbę okręgów wyborczych do Rady Dzielnicy Praga-Południe zmieniając wcześniejszą uchwałę z marca. Samorządowcy Prawa i Sprawiedliwości wstrzymali się od głosu powołując się na opinię biura prawnego ratusza, który stwierdził, że decyzja rady będzie niezgodna z prawem.

Stołeczni radni głosami Platformy Obywatelskiej w marcu tego roku ustalili, że w jesiennych wyborach samorządowych do Rady Dzielnicy Praga-Południe będzie pięć, a nie jak dotąd cztery okręgi wyborcze. Wynikało to między innymi z faktu, że na Saskiej Kępie było za mało mieszkańców, aby był to, tak jak dotąd, okręg pięciomandatowy. Podczas zmian podzielono m.in. Gocław i dołączono go do trzech różnych okręgów. Zmiany wywołały sprzeciw nie tylko mieszkańców, ale również niektórych partii politycznych i ruchów miejskich.

Czas minął?

Państwowa Komisja Wyborcza w maju oceniła, że zmiany te są zbyt daleko idące, bo wystarczyłoby tylko zmienić granicę jednego z okręgów, gdzie brakuje mieszkańców.

Z kolei 13 sierpnia komisarz wyborczy wezwał radnych do zmian w granicach okręgów wyborczych dając czas do 20 sierpnia. Na poniedziałek zwołana została przez prezydent Warszawy Hannę Gronkiewicz-Waltz nadzwyczajna sesja Rady Warszawy.

Szef klubu radnych PiS Cezary Jurkiewicz podczas debaty zapytał dział prawny ratusza, jak mają się zachowywać radni, bo według ich opinii, czas na podjęcie uchwały zmieniającej granice okręgów był do 20 lipca.

Zastępca dyrektora biura prawnego miasta Katarzyna Majchrzak w odpowiedzi przyznała: - Podjęcie dzisiaj tej uchwały będzie, niestety, z naruszeniem przepisów prawa ze względu na to, że kiedy wybory zostały ogłoszone na dzień 21 października 2018 roku, to wszelkie zmiany można było podjąć na trzy miesiące przed tą datą, czyli do 20 lipca.

"Mogę wyrazić swój żal"

Jurkiewicz podkreślił, że radni nie mogą głosować z naruszeniem prawa. Podobnego zdania była radna niezrzeszona Paulina Piechna-Więckiewicz. Stwierdziła, że radni zostali postawieni w niezręcznej sytuacji. - Mogę wyrazić swój żal, że nie słuchano nas wtedy, kiedy mówiliśmy, że zmiana okręgów w dzielnicy Praga Południe jest podejmowana z naruszeniem zasad - powiedziała.

Majchrzak przyznała, że "istnieje taka możliwość, że komisarz wyborczy sam, we własnym trybie, będzie jeszcze próbował zmieniać, jakieś zarządzenie wydać, ponieważ to Państwowa Komisja Wyborcza wezwała wcześniej komisarza wyborczego do podjęcia w tym okresie odpowiednich kroków, a to, że komisarz zadziałał dopiero 13 sierpnia, to już jest inna sprawa".

Przewodnicząca Rady Miasta Ewa Malinowska-Grupińska (PO) zapytała zastępcę biura prawnego miasta, czy rada jest ostatnim organem, który podejmuje decyzję. Majchrzak odpowiedziała, że komisarz wyborczy może jeszcze zmienić granice okręgów zarządzeniem. Kiedy Malinowska-Grupińska dopytała, czy ma jeszcze na to czas, Majchrzak odpowiedziała, że "czas obowiązuje wszystkich". Na to przewodnicząca stwierdziła, że w takim razie komisarz "nie ma już prawa do zmian". Prawniczka miasta odpowiedziała: - Nie ma prawa zgodnie z przepisami, natomiast co zrobi komisarz wyborczy, to nie wiem.

Malinowska-Grupińska stwierdziła, że "nie możemy zakładać, że komisarz będzie łamał prawo".

"Nie miało to uzasadnienia"

Biorący udział w dyskusji radny Paweł Terlecki (PiS) nazwał zaistniałą sytuację patem prawnym i "pasztecikiem". Wskazał, że przy okazji marcowych zmian radni nie dysponowali opinią prawną, więc m.in. z tego powodu klub PiS głosował przeciw zmianom. - Każde wyjście z tej sytuacji zakończy się kompromitacją - powiedział. Dodał, pod adresem radnych PO, że będzie to ich kompromitacja.

Obecny na sesji radny Pragi Południe Marek Borkowski (PiS) ocenił, że zmiana zaproponowana w marcu była "kuriozalna i nie była konsultowana z nikim". - Myślę, że celem tej zmiany było zmniejszyć możliwość uzyskania mandatu przez mniejsze komitety, bo wszystkie okręgi zostały ujednolicone do pięciu mandatów. Nie miało to żadnego uzasadnienia - mówił.

Dodał, że jako radny i mieszkaniec czuje się zażenowany. - My radni nie wiemy z jakich okręgów będziemy kandydować, mieszkańcy nie wiedzą na kogo i w jakich okręgach będą głosowali - mówił. - To jest sytuacja, która kompromituje lokalny samorząd i jego dotychczasowe władze - stwierdził.

Przed głosowaniem radni PiS na posiedzeniu klubu odbyli kilkunastominutową dyskusję. Następnie radny Jurkiewicz zapowiedział po raz kolejny, że radni PiS wstrzymają się od głosu, bo - jak dodał - to PO powinna "posprzątać swój bałagan swoimi głosami".

Ostatecznie za przywróceniem starych granic okręgów wyborczych głosowało 23 radnych, wstrzymało się 19 radnych.

"Pora na poważne zmiany"

Przed poniedziałkową sesją rady odbyła się też krótka konferencja radnych PiS. Jurkiewicz wskazywał na niej, że marcowa uchwała wprowadzająca nowy podział na okręgi wyborcze została podjęta bez opinii prawnej. - My na to wskazywaliśmy, głosowaliśmy przeciwko tej uchwale mówiąc o tym, że jest za późno na tego typu zmiany - zaznaczył. Dodał, że "to jest bałagan typowy dla Platformy od kilku lat w Warszawie". - Pora na poważne zmiany w tym mieście - powiedział.

Radny PiS z Mokotowa Jacek Ozdoba z kolei powiedział, że jesteśmy świadkami sytuacji, która nie powinna mieć miejsca. - Ponieważ już po ogłoszeniu wyborów (samorządowych) w tej chwili znajdujemy się w okresie stricte wyborczym, a dalej w mieście dyskutuje się o wątku związanym z okręgami wyborczymi - stwierdził.

Radny PiS Oskar Hejka mówił natomiast: - Jako klub mówiliśmy od samego początku, że jesteśmy przeciwko grzebaniu w okręgach wyborczych przed samymi wyborami. Głosowaliśmy przeciwko, nasze stanowisko było zawsze jednoznaczne, głosowaliśmy zgodnie z wolą mieszkańców, a w tej chwili mamy bardzo trudną sytuację prawną, nie wiadomo tak naprawdę jak z niej wyjść - powiedział.

>> CZYTAJ TAKŻE O WYBORACH SAMORZĄDOWYCH W WARSZAWIE <<

PAP/ran/pm

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • kubat

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.08.2018 13:26 ~kubat

    iza~iza

    PO i wszystko jasne - oni zawsze kombinują

    Biegnij po 2 złote.

  • iza

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.08.2018 11:55 ~iza

    PO i wszystko jasne - oni zawsze kombinują

  • wm46

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.08.2018 11:31 ~wm46

    Widzę że niezły jarmark jak Straż Miejska jest,sprzedaja tam coś czy blokady zakładaja :):):)

  • florentyna

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.08.2018 11:29 ~florentyna

    a gdzie był komisarz wyborczy?

  • Arkaszka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.08.2018 11:00 ~Arkaszka

    Kombinujcie, daremny wasz trud

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »