Informacje

28.03.2019 20:58 ale przyjęto inne stanowisko

Radni PiS chcieli wezwać nauczycieli do rezygnacji ze strajku

SERWISY:


"Apelujemy do rządu o zażegnanie kryzysu związanego z ogólnopolskim protestem nauczycieli i o pilne wprowadzenie satysfakcjonujących tę grupę zawodową podwyżek" – głosi stanowisko Rady Warszawy przyjęte w czwartek głosami Koalicji Obywatelskiej. Przeciw byli radni Prawa i Sprawiedliwości, którzy chcieli przegłosować inne stanowisko.

Na początku czwartkowej sesji projekt stanowiska dotyczącego sytuacji w edukacji zgłosił Błażej Poboży (PiS). "Rada miasta stołecznego Warszawy zwraca się z prośbą do wszystkich warszawskich nauczycieli, aby biorąc pod uwagę działania rządu i władz samorządowych na rzecz zwiększenia ich wynagrodzeń, powstrzymali się od akcji strajkowej" – głosił projekt radnych PiS.

Krytycznie do tego projektu odniósł się szef radnych KO Jarosław Szostakowski, który mówił, że PiS doprowadziło do "największego chaosu w edukacji za czasów wolnej Polski". Zarzucał PiS-owi, że próbuje zrzucić z siebie odpowiedzialność za sytuację w szkolnictwie.

Ostatecznie w głosowaniu większość rady zdecydowała, by nie wprowadzać do porządku obrad projektu stanowiska autorstwa PIS. Radni zagłosowali natomiast za wprowadzeniem do porządku, a potem za przyjęciem stanowiska zgłoszonego przez przewodniczącą komisji edukacji Dorotę Łobodę (KO). Za przyjęciem tego stanowiska było 38 radnych, przeciw 18, nikt nie wstrzymał się od głosu. Przeciw byli radni PiS.

"Apelujemy do rządu o zażegnanie kryzysu"

"Wdrażana od trzech lat reforma systemu oświaty wywołuje negatywne skutki, które odczuwają uczennice, uczniowie oraz ich rodzice. Trud wdrażania reformy w dużej mierze spoczął na nauczycielach i dyrektorach szkół. Warszawski samorząd ponosi dodatkowe, nierekompensowane przez rząd, wielomilionowe wydatki finansowe" – głosi przyjęte stanowisko.

"Rada m.st. Warszawy wyraża sprzeciw wobec braku skutecznych działań rządu dot. oczekiwań płacowych nauczycieli, wydłużonego okresu awansu zawodowego oraz zwiększającej się wraz z kolejnymi aktami prawa oświatowego biurokracji" – czytamy w stanowisku.

Podkreślono w nim również, że podstawowy składnik płac nauczycieli stanowi wynagrodzenie zasadnicze ustalane na szczeblu rządowym. "Dlatego apelujemy do rządu o zażegnanie kryzysu związanego z ogólnopolskim protestem nauczycieli i o pilne wprowadzenie satysfakcjonujących tę grupę zawodową podwyżek" – głosi stanowisko.

Kilka godzin gorącej dyskusji

Dyskusja na tym dokumentem przerodziła się w kilkugodzinny spór między radnymi Koalicji Obywatelskiej i PiS co do odpowiedzialności za sytuację w edukacji.

Błażej Poboży (PiS) mówił, że to PO w 2012 roku "zamroziła" waloryzację wynagrodzeń nauczycieli i dopiero rząd PiS ją "odmroził" w 2017 roku. "I od tamtej pory obserwujemy sukcesywny wzrost wynagrodzeń (nauczycieli)" – powiedział.

Kacper Pietrusiński (KO) ripostował, że Warszawa wydaje na oświatę 5 mld zł rocznie, a z subwencji rządowej otrzymuje 2 mld zł. Mówił, że same inwestycje oświatowe w tym roku w stolicy pochłoną 600 mln zł, a od minister edukacji narodowej Anny Zalewskiej miasto otrzyma na ten cel "zero złotych".

Poboży przekonywał, że Anna Zalewska jest "najlepszym ministrem edukacji po roku 1989". Zarzucał radnym KO, że upolityczniają zapowiadany strajk nauczycieli. - Nie chcecie rozmawiać tak naprawdę o problemach warszawskiej oświaty, wy chcecie dyskusję na tej sesji pchać w kierunku dyskusji ogólnopolskiej, atakować panią minister – mówił.

Z kolei Tomasz Herbich (PiS) przypomniał, że na poprzedniej sesji radni z jego klubu wnosili o podniesienie puli pieniędzy na dodatki motywacyjne dla nauczycieli, ale z powodu stanowiska KO ten postulat nie został przegłosowany. Także on oskarżał radnych KO o "instrumentalizowanie" postulatów związków zawodowych i o to, że "celowo zaogniają sytuację i upolityczniają ją, co utrudnia skuteczne realizowanie postulatów płacowych nauczycieli – progresywne ich wdrażanie".

Ratusz dokłada do edukacji

Przewodnicząca Rady Warszawy Ewa Malinowska-Grupińska (KO) powiedziała, że radni PiS sugerują, iż rada miasta powinna zastępować rząd w wydatkach dla nauczycieli. - My dodajemy do każdej złotówki (na edukację - red.) drugą złotówkę. Nie ma drugiego samorządu, który dodaje tyle pieniędzy na oświatę, co Warszawa – mówiła.

Dodała, że PiS ma "zupełnie inne cele wydawania pieniędzy". - Miliard złotych na telewizję, która jest tubą propagandową, znajduje się ot, tak – powiedziała Malinowska-Grupińska.

W czwartek prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz poinformował, że prawie 79 proc. szkół i przedszkoli w Polsce zamierza wziąć udział w strajku. Zgodnie z zapowiedziami związku bezterminowy strajk ma się rozpocząć 8 kwietnia - zbiega się to z zaplanowanymi na egzaminami zewnętrznymi: 10, 11 i 12 kwietnia ma się odbyć egzamin gimnazjalny, 15, 16 i 17 kwietnia – egzamin ósmoklasisty, a 6 maja mają się rozpocząć matury. ZNP chce zwiększenia o 1000 zł tzw. kwoty bazowej służącej do wyliczania średniego wynagrodzenia nauczycieli.

Jak mówił w "Tak jest" w TVN24 prezydent Rafał Trzaskowski, w Warszawie są dzielnice, gdzie do strajku przyłączyło się sto procent szkół podstawowych:

PAP/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Antek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.03.2019 14:52 ~Antek

    sekretarz~sekretarz

    Od 2007 do 2015 r. za rządów PO-PSL zamknięto 2,5 tys. szkół. Z zawodu odeszło 40 tys. nauczycieli.


    A co PiS zrobił? Bo jak na razie tylko wytyka palcem poprzedników. 4 lata minęły i tylko tyle potrafią.

  • sekretarz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.03.2019 12:20 ~sekretarz

    Od 2007 do 2015 r. za rządów PO-PSL zamknięto 2,5 tys. szkół. Z zawodu odeszło 40 tys. nauczycieli.

  • prezes

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.03.2019 11:32 ~prezes

    Ja życzę nauczycielom, aby zarabiali tyle, ile prezes Broniarz.

  • mały

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.03.2019 10:09 ~mały

    Dosia~Dosia

    ile muszą kosztów ponieść żeby przygotować się do lekcji, dokształcać, itp. Spróbuj za taką głodową pensję przy takiej ciężkiej pracy wyżyć


    Każdy kto wykonuje trochę bardziej wymagający zawód dokształca się i też w wolnym czasie, bo inaczej wypadnie z gry. Nikt im za to nie płaci. Chyba przed podpisaniem umowy widzieli za ile będą pracować.

  • Kowal

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.03.2019 10:05 ~Kowal

    Kiedy rządziliście, zlikwidowaliście 2,5 tys. szkół, 40 tys. nauczycieli poszło na bruk.

  • zdzichkom1

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.03.2019 09:59 ~zdzichkom1

    prawda~prawda

    Długość roku szkolnego w Polsce to 179 dni. Dni wolne dla nauczyciela (nie licząc weekendów) ok. 80 dni. Zgodnie z prawem nauczyciel ma 6 tygodni urlopu w wakacje i 2 tygodnie w ferie. W sumie daje to 56 dni. Urlop płatny. Wolne ze względów na egzaminy lub święta.
    Czemu żaden nauczyciel nie pokazał swojego PITu, czy nie podliczył ile zarobił na korepetycjach? Nauczyciele w Polsce wcale nie mają tak źle jak to jest przedstawiane.

    ale bredzisz. idź na nauczyciela jak im tak dobrze. a w domu slęczą do północy aby przygotować sie do zajęć

  • prawda

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.03.2019 09:24 ~prawda

    Długość roku szkolnego w Polsce to 179 dni. Dni wolne dla nauczyciela (nie licząc weekendów) ok. 80 dni. Zgodnie z prawem nauczyciel ma 6 tygodni urlopu w wakacje i 2 tygodnie w ferie. W sumie daje to 56 dni. Urlop płatny. Wolne ze względów na egzaminy lub święta.
    Czemu żaden nauczyciel nie pokazał swojego PITu, czy nie podliczył ile zarobił na korepetycjach? Nauczyciele w Polsce wcale nie mają tak źle jak to jest przedstawiane.

  • Dosia

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.03.2019 09:01 ~Dosia

    olo~olo

    Dlatego że pan Broniarz twierdzi, że nauczyciel dostaje na początek 1800 zł netto. Podwyżka o 1000 to jest zbyt dużo. Gdyby domagali się 400-600 zł podwyżki, bym to popierał, a tak to maja żądania z kosmosu.

    a ty ile dostałeś za ten wpis? Nie masz bladego pojęcia o pracy w szkole, ile muszą kosztów ponieść żeby przygotować się do lekcji, dokształcać, itp. Spróbuj za taką głodową pensję przy takiej ciężkiej pracy wyżyć

  • wkurzony

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.03.2019 07:04 ~wkurzony

    Skoro Glapiński i jego dwie sekretarki tyle zarabiają to ja się nie dziwię że nauczyciele chcą strajkować ...Całkowicie popieram strajk nauczycieli !

  • olo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.03.2019 00:53 ~olo

    Dlatego że pan Broniarz twierdzi, że nauczyciel dostaje na początek 1800 zł netto. Podwyżka o 1000 to jest zbyt dużo. Gdyby domagali się 400-600 zł podwyżki, bym to popierał, a tak to maja żądania z kosmosu.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »