Informacje

09.10.2015 20:05 Nowy burmistrz z pis-u

Radni obrotowi wysadzili koalicję.
PO straciła władzę w Śródmieściu

SERWISY:

Były burmistrz Pragi Południe Mateusz Mroz został w piątek wieczorem nowym burmistrzem Śródmieścia. Zmiana na szczytach władzy w dzielnicy była możliwa dzięki wolcie trójki radnych, którzy niespodziewanie zawiązali koalicję z PiS. Wcześniej współpracowali z PO.

Za odwołaniem dotychczasowego burmistrza Wojciecha Turkowskiego, a zatem także jego czterech zastępców, głosowało 13 osób, przeciw było 11. Przy wyborze nowego burmistrza głosy rozłożyły się w takich samych proporcjach. Nowa koalicja zaproponowała powołanie nowego zarządu w trzyosobowym składzie, odwołany liczył pięć osób.

Urzędnik z Pragi Południe

Nowym burmistrzem Śródmieścia został Mateusz Mroz, na stanowiskach wiceburmistrzów pozostali Mateusz Siepielski i Paweł Suliga. To reprezentanci Klubu Radnych Mieszkańców Śródmieścia, który tworzą Ewa Czerwińska, Andrzej Kozicki i Michał Sas. To radni wybrani z list Miasto Jest Nasze, którzy wkrótce po wyborach, wbrew stanowisku lidera stowarzyszenia Jana Śpiewaka, stworzyli koalicję z PO.

Mateusz Mroz to były wiceburmistrz i burmistrz Pragi Południe, były szef tamtejszego Zakładu Gospodarowania Nieruchomościami, mieszkaniec Saskiej Kępy. W ostatnim czasie pracował w Narodowym Banku Polskim, gdzie zajmował się wewnętrznymi inwestycjami.

Swoje wystąpienie zaczął od kwestii pracy zarządu w trzyosobowym składzie. Radni martwili się, czy jest ona w ogóle możliwe. – Da się pracować w trzyosobowym składzie, jeśli się chce, to można, choć na dłuższa metę raczej nie… - kluczył. Dopytywany o program, rzucał ogólnikami. - Chcemy zrobić bilans po 8 latach (rządów PO – przyp. red.). W wielu sprawach będziemy kontynuować, a w wielu coś zmieniać – mówił.

Swobodniej czuł się w tematyce związanej z Pragą Południe. Z dumą opowiadał o stworzeniu ośrodka kultury w starej kamienicy przy Lubelskiej 30/32, przedstawił się jako inicjator Święta Saskiej Kępy.

Kontrola przyspieszyła wybory?

Wcześniej głos zabrał burmistrz Wojciech Turkowski, który nie miał wątpliwości, że wkrótce zostanie odwołany.

- Przyspieszenie działań nie ma uzasadnienia merytorycznego, to próba ucieczki przed skutkami kontroli, która się teraz toczy w urzędzie – tłumaczył. Chodzi o kontrolę w zespole zajmującym się tworzeniem bazy roszczeń oraz i badaniem spraw dekretowych w dzielnicy. Do pomocy została zatrudniona osoba spoza urzędu na umowę o dzieło. Pojawiły się wątpliwości, czy miała prawa do wglądu w księgi wieczyste i inne dokumenty.

Wiceburmistrz Paweł Suliga przekonywał, że do żadnych nieprawidłowości nie doszło. Ujawnił, że za "prześwietlenie" 41 adresów, wykonanie 10 tysięcy zdjęć ksiąg wieczystych i innych dokumentów otrzymała 14,4 tysięcy złotych. – Znacznie poniżej stawki rynkowej – dowodził i dodał, że w kwestii walki z dziką reprywatyzacją nie mógł liczyć na wsparcie władz miasta. – A ostatecznie wiceprezydent Jóźwiak rozwiązał nasz zespół – tłumaczył.

Obrót radnych obrotowych

Radni PO wytykali nowej koalicji, że stary zarząd odwołują bez merytorycznych argumentów, bez przedstawienia programu, bez nazwisk kandydatów do zarządu. Krytykowali też tempo, w jakim przeprowadzana jest zmiana - w czwartek wniosek o nadzwyczajną sesję, w piątek głosowanie.

- Obrotowi radni zrobili kolejny obrót. Najpierw wystrychnęli na dudka swojego kolegę Jana Śpiewaka, potem wystrychnęli swojego koalicjanta z PO. Panie i panowie z PiS gratuluję koalicjanta, bo jak to mówią, do trzech razy sztuka – kpił radny PO Paweł Martofel. - Domagamy się, aby została upubliczniona umowa koalicyjna, tak jak my zrobiliśmy z naszym porozumieniem – dodał.

- Co jest clue państwa koalicji? W ciągu jednego dnia nawiązali państwo takie super stosunki i stworzyli dobry program dla Śródmieścia? Widzę tyko szarżę, żeby odwołać burmistrz Turkowskiego. Wygląda to na pospieszną realizację zadań z góry – wtórował mu partyjny kolega Daniel Łaga.

- Muszę przyznać rację radnym PO. Gdzie jest program? Nie widzę, żadnego powodu, dla którego ta koalicja jest zrywana, poza tym, że za 3 tygodnie są wybory i dymicie – grzmiał radny Jan Śpiewak, radny niezależny w kierunku radnych nowej koalicji. Gorzkich słów nie szczędził też tracącym władze radnym PO.  - Nie podjęliście negocjacji z ruchem miejskim, tylko z trójką zdrajców. Zbieracie pokłosie swojej polityki, oszukiwaliście ruchy miejskie, dlatego tracicie władzę tu i na Białołęce – podsumował.

W głosowaniach nie uczestniczył.

"Formuła się wyczerpała"

W piątek przed południem do naszej redakcji wpłynęło pismo sygnowane przez klub Radni Mieszkańców Śródmieścia.

W piśmie tłumaczą dlaczego zerwali koalicję i związali się politycznie z Prawem i Sprawiedliwością. Radni zarzucają kolegom z PO nierealizowanie umowy programowej. "Podejmowane przez nas działania zmierzające do realizacji porozumienia programowego i obietnic złożonym wyborcom spotykały się z brakiem poparcia, a nawet próbami ich zatrzymania. Z tego względu, mając na uwadze, że dotychczasowa forma współpracy się wyczerpała, a mieszkańcy Śródmieścia nie mogą dalej czekać na przyrzeczoną poprawę warunków życia, zdecydowaliśmy się na przeniesienie współodpowiedzialności za zarządzanie dzielnicą na klub Prawa i Sprawiedliwości" – napisała trójka radnych.

Gwoździem do trumny koalicji była sprawa reprywatyzacji i kontroli w śródmiejskich Zakładzie Gospodarowania Nieruchomościami. Umowa koalicyjna między RMŚ a PO zakładał utworzenie specjalnej bazy nieruchomości z roszczeniami odnośnie dekretu Bieruta. "W tym celu powołany został w maju 2015 roku zespół mający zająć się zarówno tworzeniem bazy roszczeń i odszkodowań, jak również bieżąca kontrolą postępowań reprywatyzacyjnych" – przypomnieli radni Sas, Kozicki i Czerwińska.

W ich opinii zespół radził sobie bardzo dobrze, a jego działania spotkały się z przychylnością mieszkańców. "Niestety, prace zespołu reprywatyzacyjnego zostały przerwane, a pod adresem jego członków  i współpracujących z nim członków zarządu zaczęto wysuwać fałszywe i nieuzasadnione podejrzenia naruszenia prawa i działania na szkodę dzielnicy. Skutkiem powyższego jest jedynie utrzymanie obecnego nietransparentnego modelu dzikiej reprywatyzacji na terenie Warszawy, którego koszty są boleśnie odczuwane zarówno przez dzielnicę, jak i jej mieszkańców" – stwierdzili radni Klubu Mieszkańców Śródmieścia.

Byli kluczem do koalicji

Po ubiegłorocznych wyborach samorządowych w Śródmieściu Miasto jest Nasze było języczkiem u wagi. Komitet wprowadził tam czterech radnych. PO ma 11 mandatów, a PiS 10. By rządzić potrzeba 13 radnych. Jeszcze przed drugą turą wyborów na prezydenta Warszawy Jan Śpiewak zapewniał, że rozmowy prowadził i z PO, i PiS, a wybór koalicjanta jest uzależniony od tego czy będzie on chciał realizować założenia programowe MJN.

Już przed pierwszą radą MJN zdecydował się na koalicję programową z Platformową Obywatelską. - To była pragmatyczna decyzja. Jeśli mamy być skuteczni, musimy działać razem z partią, która rządzi w stolicy – tłumaczył wtedy Jan Śpiewak, przewodniczący Miasto jest Nasze. Michał Sas ze stowarzyszenia został przewodniczącym rady.

Rozłam wśród aktywistów

Sielanka trwała kilka dni. Aktywiści pokłócili się o stanowiska wiceburmistrzów w dzielnicy. Gdy nowo wybrany burmistrz Wojciech Turkowski zaproponował na swoich zastępców Krzysztofa Czubaszka i Andrzeja Zielińskiego z rekomendacji PO oraz Mateusza Siepielskiego i Pawła Suligę z rekomendacji klubu radnych Miasto Jest Nasze.

Po wymienieniu tych dwóch ostatnich nazwisk przewodniczący Miasto Jest Nasze, Jan Śpiewak, złożył oświadczenie, że te kandydatury nie są zaakceptowane przez organizację. - Chciałem oświadczyć, że koalicja PO jest koalicją Platformy z radnym Sasem, radnym Kozickim i radną Czerwińską. Stowarzyszenie Miasto Jest Nasze nie ma z tym nic wspólnego - powiedział Śpiewak, ogłosił się radnym niezrzeszonym a rozłamowcy zostali wyrzuceniu z MJN. Wówczas "Banici" utworzyli klub Radni Mieszkańców Śródmieścia.

Piotr Bakalarski, jb

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Enej

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.10.2015 22:37 ~Enej

    Nosił Śpiewak razy kilka, ponieśli i Śpiewaka...

    Tyle w temacie. Tak kończy się upolitycznianie MJN. Śpiewak chciał być niezależny i apolityczny, a wykorzystał swoją organizację jako trampolinę do wyższej polityki.
    Gwarantuję, że będzie chciał wskoczyć do PO lub jej przepoczwarzonego klona.

  • Kleat

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.10.2015 10:00 ~Kleat

    Cała ta afera z tą trójką radnych oportunistów - Michał Sas, Andrzej Kozicki, Ewa Czerwińska (ta ostatnia wywodzi się z PiS) - nie miałaby miejsca gdyby Jan Śpiewak nie wziął ich na listy wyborcze MjN rok temu.
    A ostrzegano go przecież, aby na nich uważał. Pamiętacie hasło wyborcze MjN? "Apolityczność", "Ani w lewo, ani w prawo"... Gdy przyszło do układania list wyborczych, to okazało się, że jest bardzo w prawo. Dziękujemy radnemu Śpiewakowi!

  • A Ja ja

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.10.2015 15:37 ~A Ja ja

    Mieszkam na Pradze Poudnie od 22 lat I NIE ZNAM TEGO PANA. Nigdy nie widziaam, n igdy nie syszaam, nigdy nie gosowaam na niego.Na Pradze Pd rządzi klika.

  • abc

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.10.2015 11:32 ~abc

    Przydałoby się i na Bielanach...Chyba w żadnej dzielnicy nie ignoruje się aż tak bardzo mieszkańców i ich praw.

  • MOKOTÓW ROWNIEŻ

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.10.2015 08:30 ~MOKOTÓW ROWNIEŻ

    Podobne czystki przydałyby sie na Mokotowie... Jeżeli ktoś kiedykolwiek miał wątpliwa przyjemnosc rozmowy z burmistrza i viceburmistrzem ten pewnie wie o co chodzi - totalna ignorancja i typowe dla czasów minionych podejście do traktowania ludzi... Dla mnie - żałośni...

  • adm

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.10.2015 08:24 ~adm

    BBQ~BBQ

    Hanka pewnie też przed końcem roku stołek straci. Województwo się zmieni i przy okazji ...

    Bredzisz. Województwo, to wojewoda i on po zmianie rządu straci stanowisko niezależnie od sytuacji. HGW, to samorząd warszawski, była wybrana w wyborach bezpośrednich i może ją odwołać tylko w wyniku referendum.

  • wawa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.10.2015 08:19 ~wawa



    BBQ~BBQ

    Hanka pewnie też przed końcem roku stołek straci. Województwo się zmieni i przy okazji ...
    Wykopki~Wykopki

    Właśnie o tym samym tęsknie pomyślałem. Może Hanna nie jest aż taka strachliwa, ale też niedługo zacznie pakować manatki. Żeby tylko zdążyła zniszczyć wszystkie kompromitujące papiery...
    Śledczy~Śledczy

    Pewnie z Ratusza zniknie żyrandol i kilka obrazów :-)

    ... a z Warszawy - inwestycje.

  • laleczka5

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.10.2015 23:42 ~laleczka5

    Tak Puchalski jako pierwszy do odstrzału powinien iść - porządek czas zrobić -agencik od nieruchomości za inwestycje drogowe i rowerowe się wziął. Pożal się boże specjalista od wszystkiego, czyli od NICZEGO !!!!

  • kubat

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.10.2015 22:00 kubat

    Ci ludzie dla "koryta" zrobią wszystko.

  • Precz z preczem

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.10.2015 21:53 ~Precz z preczem

    Mateusz Mroz usyskując małe poprapcie nie został radnym na Pradze Południe a tu prosze będzie burmistrzem w Środmieściu. Polityka...

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »