Informacje

14.01.2017 19:36 sesja w czwartek

Rada Warszawy o nowej sieci szkół

SERWISY:

W przyszłym tygodniu Rada Warszawy zajmie się dwoma projektami uchwał, które określą nową sieć szkół podstawowych i ponadpodstawowych w stolicy. Zmiany wymusza reforma edukacji, która likwiduje gimnazja, a przywraca m.in. 8-letnie szkoły podstawowe i 4-letnie licea.

Chodzi o uchwałę w sprawie projektu dostosowania sieci publicznych szkół podstawowych i gimnazjów mających siedzibę na terenie Warszawy do nowego ustroju szkolnego. Druga uchwała dotyczy projektu dostosowania sieci publicznych szkół ponadgimnazjalnych i specjalnych mających siedzibę w stolicy.

Co prawda punkty nie zostały jeszcze wpisane do porządku obrad, ale przewodnicząca Rady Warszawy Ewa Malinowska-Grupińska (PO), w rozmowie z portalem tvnwarszawa.pl potwierdziła, że radni zajmą się projektami.

Współpraca z rodzicami

Projekty rozpatrzy we wtorek Komisja Edukacji i Rodziny stołecznej rady, a w czwartek na sesji plenarnej - sama rada miasta.

Ewa Malinowska-Grupińska podkreśliła w rozmowie z PAP, że stołeczne władze od wielu miesięcy przygotowywały się do reformy oświaty, a projekt nowej sieci szkół powstał m.in. przy współpracy z rodzicami. - Pracowały nad tym wszystkie dzielnice, Komisja Edukacji i Rodziny, było też mnóstwo spotkań ze szkołami i z rodzicami, tak żeby zmiany w jak najmniejszym stopniu dotknęły dzieci - dodała.

Zgodnie z prawem oświatowym, które w tym tygodniu podpisał prezydent Andrzej Duda, zlikwidowane zostaną gimnazja, a powrócą 8-letnie szkoły podstawowe, 4-letnie licea ogólnokształcące i 5-letnie technika. W miejsce zasadniczych szkół zawodowych powstaną dwustopniowe szkoły branżowe.

Reforma oświaty rozpocznie się od roku szkolnego 2017/2018. Uczniowie obecnych szóstych klas, zamiast do gimnazjów, po wakacjach pójdą dla klas siódmych w swoich obecnych szkołach. Rozpocznie się tym samym stopniowe wygaszanie gimnazjów - nie będzie już do nich prowadzona rekrutacja. W roku szkolnym 2018/2019 gimnazja opuści ostatni rocznik dzieci z klas III. Od 1 września 2019 r. gimnazjów już nie będzie.

Nowa sieć szkół

Przekształcanie szkół pociągnie za sobą konieczność stworzenia przez samorządy nowej sieci szkół. Ostateczne uchwały w tej sprawie będą musiały one podjąć do 31 marca 2017 r. Przygotowane przez samorządy sieci będą opiniowane przez kuratorów, a ich opinie będą dla samorządów wiążące.

Reforma wywołuje liczne protesty: samorządowców, rodziców, a nauczyciele związani z ZNP przygotowują strajk generalny w oświacie. W niektórych miastach zapowiedziane są także strajki rodzicielskie, polegające na nieposyłaniu dzieci do szkoły.

Czytaj również o szkole bez prac domowych:

PAP/kz/

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • my ze szkoły nr32

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.01.2017 15:49 ~my ze szkoły nr32

    Szkoła do której chodzi mój syn zostanie podzielona na dwa budynki oddzielone od siebie kilkaset metrów: UWIERZCIE NIE BYŁO ŻADNYCH KONSULTACJI Z RODZICAMI. Jest to szkoła INTEGRACYJNA. Bardzo istotna dla dzieci jest atmosfera i znana przestrzeń szkoły. Ta ustawa miała integrować dzieci od 0 - 8 klasy a nie od siebie oddzielać!!!!!Byliśmy na spotkaniach z burmistrzem , Naczelnikiem i w Biurze Edukacji prosząc o reakcję bo większość rodziców nie chce podziału naszej szkoły ( ona działa świetnie!!!). Tego podziału nie chce dyrekcja i grono pedagogiczne. NIE BYŁO ŻADNYCH KOnSULTACJI Z NIKIM PRZED PODJĘCIEM TYCH DECYZJI. A w moim odczuciu pani Ewa Malinowska-Grupińska nie mówi prawdy!!!!!!

  • mmmm

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.01.2017 14:21 ~mmmm

    Prace domowe były i nikomu korona z głowy z tego tytułu nie spadła, jak by dzieci miały mniej zajęć pozalekcyjnych miały by czas ns lekcje i bycie dzieckiem.
    zastanawiam się czy praca domowa nie jest wiekszym problemem dla obecnych rodziców, którzy przez to "muszą" poświęcic więcej czasu dla dziecka

  • Nick

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.01.2017 10:46 ~Nick

    erw~erw

    Przede wsystkim nie wszyscy są równie inteligentni i losowe wpychanie dzieci do jednej klasy im szkodzi. Jedne się nudzą, a drugie nic nie rozumieją.

    Już od wczesnego etapu nauczania dzieci powinny być w klasach dopasowanych do ich możliwości intelektualnych.


    To się nazywa dyskryminacja jest be.
    Dlatego nie można tak dzielić uczniów. Dzięki temu tak wszyscy by wiedzieli że ktoś chodzi do gorszej klasy a tak wiedzą tylko nieliczni.

  • erw

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.01.2017 21:05 ~erw

    Przede wsystkim nie wszyscy są równie inteligentni i losowe wpychanie dzieci do jednej klasy im szkodzi. Jedne się nudzą, a drugie nic nie rozumieją.

    Już od wczesnego etapu nauczania dzieci powinny być w klasach dopasowanych do ich możliwości intelektualnych.

  • Nick

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.01.2017 20:07 ~Nick

    dorota~dorota

    bzdura!!! praca domowa, wykonana przez dziecko samodzielnie w domu daje bardzo dużo. Nie wszystkie dzieci są w stanie opanować omawiany materiał już na lekcji. Nauczyciel 25-osobowej klasy nie ma możliwości poświęcenia czasu każdemu dziecku tyle, żeby zorientować się czego nie rozumie. Nauka w domu właśnie w tym pomaga. Dziecko może w spokoju przemyśleć i przeanalizować wiadomości z lekcji. od pierwszej klasy pracowałam z moim synem w domu. Dzięki temu dobrze opanował podstawy- dodawanie, odejmowanie, mnożenie i dzielenie. Teraz jest w trzeciej klasie i ze sprawdzianów nie dostaje mniej niż 4.

    Może to dowód na to że szkoła jest niepotrzebna - wystarczy posiedzieć z dzieckiem w domu z programem i już?

    Robotę do domu też przynosisz? To może jesteś nauczycielem?

  • Nick

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.01.2017 20:04 ~Nick

    dorota~dorota

    bzdura!!! praca domowa, wykonana przez dziecko samodzielnie w domu daje bardzo dużo. Nie wszystkie dzieci są w stanie opanować omawiany materiał już na lekcji. Nauczyciel 25-osobowej klasy nie ma możliwości poświęcenia czasu każdemu dziecku tyle, żeby zorientować się czego nie rozumie. Nauka w domu właśnie w tym pomaga. Dziecko może w spokoju przemyśleć i przeanalizować wiadomości z lekcji. od pierwszej klasy pracowałam z moim synem w domu. Dzięki temu dobrze opanował podstawy- dodawanie, odejmowanie, mnożenie i dzielenie. Teraz jest w trzeciej klasie i ze sprawdzianów nie dostaje mniej niż 4.

    Skoro dziecko nie jest w stanie opanować materiału w szkole to jak opanuje materiał w domu gdzie może nie wszyscy rodzice są specjalistami np z matematyki? Wspólny mianownik - ćwiczenia mają coś dać. Jaki sens jest sprowadzać do wspólnego mianownika 11 i 7 skoro wiadomo, że to liczby pierwsze i jedyny wspólny mianownik to ich iloczyn? Czy to mają być ćwiczenia na NWD? i jest cała masa takich bezsensownych ćwiczeń.
    Np masz porównać sześć iloczynów ułamków. A to tylko jedno zadanie. W sumie matematyka to tylko godzina na rozwiązywanie zadań domowych. A gdzie inne przedmioty?

  • Żoli

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.01.2017 18:17 ~Żoli

    Nowa rejonizacja na Żoliborzu to porażka obecnie dziecko na do szkoły 500m po reformie będzie miało ponad 2100m w linii prostej i to przez bardzo ruchliwe skrzyżowania.

  • klotorol

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.01.2017 17:36 ~klotorol

    dorota~dorota

    bzdura!!! praca domowa, wykonana przez dziecko samodzielnie w domu daje bardzo dużo. Nie wszystkie dzieci są w stanie opanować omawiany materiał już na lekcji. Nauczyciel 25-osobowej klasy nie ma możliwości poświęcenia czasu każdemu dziecku tyle, żeby zorientować się czego nie rozumie. Nauka w domu właśnie w tym pomaga. Dziecko może w spokoju przemyśleć i przeanalizować wiadomości z lekcji. od pierwszej klasy pracowałam z moim synem w domu. Dzięki temu dobrze opanował podstawy- dodawanie, odejmowanie, mnożenie i dzielenie. Teraz jest w trzeciej klasie i ze sprawdzianów nie dostaje mniej niż 4.


    Skoro nie ma możliwości to może klasy są za duże? Uczniowie zachowują się nieodpowiednio? Praca rodziców z dziećmi fałszuje poziom nauczania szkoły - potem się okazuje że szkoła jest na szczycie rankingów, ale zasługa za to jest po stronie rodziców nadrabiających w domu kosztem własnego wolnego czasu i odpoczynku i urozmaiconych kontaktów z własnymi dziećmi to czego nie zrobili nauczyciele w szkole.
    Dosyć dobrze wiem jak szkoła podchodzi do dzieci z problemami - same narzekania, spychanie problemu na barki rodziców i żadnego działania w celu pomocy dziecku (wydłużony czas pracy na sprawdzianach, orzeczenia o dyskalkulii czy czymś podobnym). Poza tym wieku dzieci często bardziej słuchają poleceń nauczycieli niż rodziców.

    Więc jestem przeciw pracom domowym - tak samo jak ja nie przynoszę pracy domu tak samo dziecko nie powinno przynosić do domu prac domowych. Chyba że jest to coś wyjątkowego - jakaś jedna duża praca na semestr. Miejscem pracy uczniów jest szkoła, a dorosłych zakład pracy, a w domu się wypoczywa przed następnym dniem pracy. Poświęcenie własnego wolnego czasu powinno od najmłodszych lat być jasno określone nie jako coś co trzeba robić ale coś co można zrobić jeśli się za to coś specjalnego otrzyma.

  • dorota

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.01.2017 11:53 ~dorota

    bzdura!!! praca domowa, wykonana przez dziecko samodzielnie w domu daje bardzo dużo. Nie wszystkie dzieci są w stanie opanować omawiany materiał już na lekcji. Nauczyciel 25-osobowej klasy nie ma możliwości poświęcenia czasu każdemu dziecku tyle, żeby zorientować się czego nie rozumie. Nauka w domu właśnie w tym pomaga. Dziecko może w spokoju przemyśleć i przeanalizować wiadomości z lekcji. od pierwszej klasy pracowałam z moim synem w domu. Dzięki temu dobrze opanował podstawy- dodawanie, odejmowanie, mnożenie i dzielenie. Teraz jest w trzeciej klasie i ze sprawdzianów nie dostaje mniej niż 4.

  • Jaa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.01.2017 11:42 ~Jaa

    Akurat dobrze się stało, że w końcu nastąpi likwidacja gimnazjów. Krytykowano je, uważano za wielkie zło, domagano się tego, większość jest za, ale zrobiono z tego problem polityczny. No i są protesty, akcje, bo na pewno nie chodzi tu o dobro dzieci.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »