Informacje

12.01.2017 16:38 rozpoczyna się likwidacja

Puste obietnice ministerstwa. Muzeum Techniki zwalnia ludzi

SERWISY:


Mimo deklaracji ministerstwa kultury, że Muzeum Techniki i Przemysłu zostanie uratowane, rozpoczęły się przygotowania do zwolnień grupowych w placówce. – Trwały rozmowy, ale nie ma żadnych konkretów. Nie możemy dalej brnąć w długi – mówi Piotr Mady, dyrektor muzeum.

Jeszcze w listopadzie Piotr Gliński, wicepremier i minister kultury zapewniał, że cenione Muzeum Techniki zostanie uratowane. Nową placówkę pod nazwą Narodowe Centrum Nauki i Techniki albo Narodowe Muzeum Techniki miały prowadzić wspólnie Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Ministerstwo Rozwoju oraz Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Jednak na razie niewiele na to wskazuje.

W środę na profilu facebookowym placówki pojawił się wpis informujący o jej likwidacji. Zawierał on komunikat z Federacji Stowarzyszeń Naukowo-Technicznych NOT, która jest właścicielem muzeum:

"W związku z przeciągającymi się negocjacjami z Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego w sprawie utworzenia Narodowego Muzeum Techniki oraz stanowiska Ministerstwa, iż nie zamierza przejąć pracowników, Zarząd Główny FSNT- NOT został zmuszony do rozpoczęcia procedury zwolnień grupowych. Zarząd ma nadzieję, że w styczniu br. negocjacje zostaną sfinalizowane w sposób zabezpieczający Muzeum wraz z pracownikami i wówczas procedura zostanie cofnięta. Zarząd Główny FSNT-NOT z wielkim smutkiem stwierdza, że w roku 2016 po raz pierwszy od 60 lat Muzeum Techniki i Przemysłu NOT nie otrzymało wsparcia finansowego, co było przyrzeczone przy powierzeniu jego prowadzenia przez NOT".

Pracownicy dostają po 300 zł

- Nie możemy dalej brnąć w długi - rozkłada ręce Piotr Mady, dyrektor muzeum. Zadłużenie placówki sięga obecnie 3,5 mln zł. Niemal połowa tej kwoty to zaległy czynsz za wynajem powierzchni w Pałacu Kultury i Nauki. Około 1 mln zł, to należności do ZUS. Reszta to m.in. pensje 72 pracownik zatrudnionych w Warszawie i oddziałach terenowych. - Pracownicy głodują - twierdzi dyrektor.

W ostatnich miesiącach mieli oni wypłacane po 300-500 zł. Udało się spłacić zaległości wynagrodzeniu jedynie do sierpnia 2016 r.

Dlatego właśnie muzeum rozpoczęło procedurę zwolnień grupowych, co oznacza początek jego końca. To potrwa, bo najpierw trzeba poprowadzić negocjacje ze związkami zawodowymi. Ale po ich zakończeniu, czyli pod koniec stycznia albo na początku lutego pracownikom będą wręczane wypowiedzenia.

Ratusz chce współpracować

Oficjalnie ministerstwo kultury zapewnia, że wciąż trwają rozmowy nad utworzeniem nowej placówki.

"Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego wraz z Ministerstwem Rozwoju, Ministerstwem Nauki i Szkolnictwa Wyższego i Naczelną Organizacja Techniczną podtrzymują wolę utworzenia na bazie zbiorów Muzeum Techniki i Przemysłu NOT nowej instytucji kultury – Narodowego Muzeum Techniki w Warszawie" - napisał w mailu do tvnwarszawa.pl Radosław Różycki, rzecznik resortu.

I dodał: "Propozycja współprowadzenia tej instytucji została również skierowana do Prezydent Miasta Stołecznego Warszawy. W zeszłym tygodniu minister Gliński ponownie skierował pismo do Prezydent Miasta st. Warszawy, w którym podtrzymał wolę utworzenia - wraz z władzami Warszawy - Narodowego Muzeum Techniki. Pierwsze pismo w tej sprawie zostało wysłane 7 października 2016 r.".

Co jest w tych pismach? Nie wiadomo. Nie wie tego również Bartosz Milczarczyk, rzecznik ratusza. Wie jedynie, że w przyszłym tygodniu ma się odbyć międzyresortowe spotkanie dotyczące nowej placówki. Na razie jednak ratusz nie dostał na nie zaproszenia.

A gdyby dostał? Jaka będzie oferta miasta przy współtworzeniu Narodowego Muzeum Techniki? Konkretów brak. - Najpierw trzeba usiąść do stołu i zacząć rozmawiać. Dopiero wtedy można mówić o podziale kompetencji, o tym co miasto może zaoferować. Wiodącą rolę w tym procesie powinno jednak mieć ministerstwo kultury - mówi Milczarczyk. - Jesteśmy otwarci i chętni na współpracę - zastrzega.

Są zapewnienia, konkretów brak

Żadnych konkretów nie przedstawia też rzecznik ministerstwa. Radosław Różycki zapewnia jedynie, że minister "aktywnie działa na rzecz systemowego rozwiązania problemu, mimo że nie jest i nigdy nie był stroną w tej sprawie". W dalszej części maila powtarza, że "najlepszym rozwiązaniem byłoby utworzenie Narodowego Muzeum Techniki", co "zapewniłoby stabilność w opiece nad cenną kolekcją".

- My te zapewnienia słyszymy od roku, a konkretów nie ma. Nie wiemy, co się wydarzy i kiedy. Trochę boimy się, że się nie wydarzy. Nie możemy trwać bez finansowania, od 13 miesięcy muzeum żyje bez dotacji. Brnięcie w to jest wręcz nieprzyzwoite - twierdzi dyrektor Mady. - Nadszedł moment, w którym pracownicy nie mają za co żyć, a do muzeum przychodzą kontrole z inspekcji pracy - zdradza.

Konserwator deklaruje ochronę

NOT poinformowała, że porozumienia nie osiągnięto, ponieważ ministerstwo chciało zwolnienia wszystkich pracowników i ponownego zatrudnienia w nowej placówce jedynie części z nich. Zapytaliśmy, czy to prawda, a jeśli tak, to dlaczego? Na to pytanie Radosław Różycki nie odpowiedział.

NOT poinformował też, że gdyby jednak udało się osiągnąć porozumienie, to procedura zwolnień grupowych zostanie wstrzymana.

A co z eksponatami? Barbara Jezierska, wojewódzka konserwator zabytków, zapowiedziała, że chce objąć kolekcję ochroną konserwatorską i wpisać ją do rejestru zabytków.

O kłopotach muzeum jego dyrektor opowiadał nam już w czerwcu:

pm/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • andre_valenducq

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.01.2017 13:24 andre_valenducq

    I bardzo dobze ,ta komunistyczna propaganda powinna byc przeniesiona w inne miejsce .
    A ten Palac ruski polskiego meczenstwa powinien by zamieniony w centrum pamieci komunizmu jak obozy niemieckie konncentracyjne dla przestrogi pokolen .

  • szmmm

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.01.2017 14:36 ~szmmm

    piast~piast

    Cały szkopuł zawiera się w zdaniu "NOT poinformowała, że porozumienia nie osiągnięto, ponieważ ministerstwo chciało zwolnienia wszystkich pracowników i ponownego zatrudnienia w nowej placówce jedynie części z nich." PiS jak wszędzie chciał wsadzić swoich ludzi. Dyrektor nie chciał się pozbywać sprawdzonego personelu, to ministerstwo wstrzymało dotację do momentu, aż i tak ich zwolni. Założę się, że jak już wszyscy będą zwolnieni, to nagle kasa się znajdzie. Będzie nowy dyrektor, który zatrudni sobie nowych pracowników. Dostaną budżet 30 milionów, a nowy dyrektor wykaże się, że jednak można pokazywać ne tylko starocie, ale jest możliwa interakcja ze zwiedzającym. Sprawdzone metody Pisowsko-stalinowskie.

    Niestety, jest dokładnie odwrotnie. Dyrekcja pochodzi z NOT i jest to 2 spadochroniarzy, którzy przez ostatnie 2 lata (sic!) nie zdobyło dla muzeum ani złotówki, zajmując się głównie autopromocją (czego skutki widać choćby po tym artykule). Oni i tak są zatrudniani przez NOT i nie zostaną zwolnienie, bo... zostaną likwidatorami muzeum. Zwolnieni zostaną pozostali pracownicy. PiS nie ma tu nic do rzeczy, bo ten sam straszak NOT stosował wobec poprzedniego rządu

  • Jacek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.01.2017 02:48 ~Jacek

    Muzeum upada, bo wg PiS i PO Polska Rzeczpospolita Ludowa to czarna dziura i zniewolenie ludzi. A Muzeum pokazywało, że to nie prawda. Musi więc zostać zlikwidowane. Fanatycy prawidowi najchętniej zniszczyli by Pałać Kultury, a na jego miejsce wybudowali bazylikę bitwy warszawskiej 20 roku pw matki boskiej zwycięskiej. Po co kultura, skoro mamy kult. Po co technika, skoro mamy prezia. Po co Polska, skoro mamy Watykan. Po co nam świat i przyszłość, skoro mamy boga i przeszłość.

  • Toms

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.01.2017 16:17 ~Toms

    Piękny Roman~Piękny Roman

    Nie wnikam kto, ale brak pomocy dla takiej instytucji jak MT to wstyd.
    Jak to już kiedyś pisałem muzeum potrzebuje zmian, ale zmiana nie może polegać na wywaleniu ich z siedziby gdzie byli od początku.
    Pokazy? Też jak pisałem ok, ale TYLKO pokazy specjalne, tam jest często unikatowy sprzęt i trzeba o niego dbać.
    Poza tym na takie pokazy można ściągnąć różnych speców w danej dziedzinie, speców niekoniecznie z duplomami i innymi takimi, często "fanatycy" danej dziedziny będą lepsi, bo oni mają prawdziwą pasję.

    Trzeba zrobić wiele, ale trzeba zacząć od utrzymania MT w obecnym miejscu.



    Niestety ale MT w tej formie będzie tylko podtrzymywanym przez państwową kasę zombie. Bez dania zwiedzającym możliwości "pomacania" replik pewnych eksponatów (rzecz jasna pod kontrolą personelu) to chętnych wielu nie będzie.
    Odwiedzających zabiorą CNK, i nowoczesne muzea.

  • Jin

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.01.2017 13:01 ~Jin

    marcin1812~marcin1812

    [/cytat_2576969]
    I co wstawisz? Ekraniki i zjeżdżalnie, aby się dzieci pobawiły?
    [/cytat_2576994]

    Np salę poświęconą historii mikrokomputerów, jak w Katowicach. W MT jest to zrobione mocno po macoszemu. Brakuje jednej zaangażowanej osoby, a komputery retro i w ogóle cała retro elektronika to temat rzeka i praktycznie samograj :)

    Pytanie, gdzie to wepchnąć. Może dałoby się coś ścieśnić albo wygospodarować nową przestrzeń. Ewentualnie otworzyć nowy oddział.
    @Tatuś Zburzmy szpitale i szkoły przecież nie przynoszą miastu żadnych zysków. Biedronki i biurowce będą dużo lepsze.

  • oms

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.01.2017 12:27 ~oms

    Dokąd to muzeum się nie zmieni to bez względu na lokalizację będzie nudne i niechętnie odwiedzane.
    Dawne urządzenia to nie obrazy i rzeźby żeby je tylko oglądać w gablotach. Zwiedzający powinni zobaczyć do czego służyły, poznać ich zasady funkcjonowania.
    Można przecież zrobić działającą makietę silnika parowego czy spalinowego, pozwolić pograć w Pac Mana czy Donkey Konga na starych automatach, wysłać wiadomość repliką telegrafu.
    Nasze dzieci nie rozumieją już koncepcji telefonu z kablem że o tarczy nie wspomnę.
    Nie musi to być klon CNK, zwłaszcza że CNK nie skupia się na historii techniki.
    Niestety dokąd będą nami rządzili tacy ludzie jacy rządzą od wielu już lat, to tego typu inicjatywy mają małe szanse powodzenia.
    Muzeum Kolejnictwa ocaleje tylko dla tego że tak dużą kolekcję olbrzymich lokomotyw jest znacznie trudniej "upłynnić" jak eksponaty Muzeum Techniki.

  • MTW

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.01.2017 11:09 ~MTW

    To skostniała instytucja rodem z PRLu. W ostatnie wakacje łaskawie wydłużyli czas pracy, teraz pracują od 10 do 17! Łał, każdy pracujący, który chce odwedzić muzeum nie może tego zrobić w tygodniu, chyba, że weźmie dzień wolny.

    Te starsze panie, które siedzą w MT powinni dawno odesłać na emeryturę. 10 lat temu.

  • dfgdf

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.01.2017 10:22 ~dfgdf

    Kolejna "dobra zmiana" pis

  • Jin

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.01.2017 10:18 ~Jin

    marcin1812~marcin1812

    [/cytat_2576969]
    I co wstawisz? Ekraniki i zjeżdżalnie, aby się dzieci pobawiły?
    [/cytat_2576994]

    Np salę poświęconą historii mikrokomputerów, jak w Katowicach. W MT jest to zrobione mocno po macoszemu. Brakuje jednej zaangażowanej osoby, a komputery retro i w ogóle cała retro elektronika to temat rzeka i praktycznie samograj :)

    Pytanie, kosztem czego. Chyba, że dałoby się coś nieco ścieśnić albo inaczej wygospodarować przestrzeń.
    @tatuś Sprzedajmy i zburzmy szkoły, szpitale i kościoły, bo zajmują miejsce, a nie przynoszą zysku miastu.

  • Piękny Roman

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.01.2017 09:53 ~Piękny Roman



    Toms~Toms

    Muzea mają edukować, to nie supermarkety żeby przynosiły zyski.
    Muzeum Techniki powinno być podtrzymywane przy życiu tak jak jest obecnie Stacja Muzeum, do czasu wybudowania siedziby na Odolanach, gdzie na pewno wśród lokomotyw i wagonów znalazłoby się miejsce i dla "technicznych" eksponatów.
    Piękny Roman~Piękny Roman

    Dlaczego MT ma być gdzieś przenoszone?
    Pomieszczenia w PKiN były projektowane specjalnie dla MT, więc MT powinno tam zostać i koniec.
    Kurcze, roczny koszt funkcjonowania MT to jakieś grosze w porównaniu do tego na co wywalane są pieniądze, więc to zwykłe układy i układziki pewno blokują pomoc i tyle.
    Jest już pewno chętny na lokal, więc trzeba się obecnego najemcy pozbyć.
    Toms~Toms

    Tyle że w tym przypadku to Ministerstwo a nie miasto ma chyba tego chętnego.
    Nie mniej takie muzeum jak chce przyciągnąć odwiedzających nie może być tylko wystawą "staroci" (bo to nie obrazy czy rzeźby), a powinno pokazywać odwiedzającym jak te "starocie" działają i do czego służą.

    Nie wnikam kto, ale brak pomocy dla takiej instytucji jak MT to wstyd.
    Jak to już kiedyś pisałem muzeum potrzebuje zmian, ale zmiana nie może polegać na wywaleniu ich z siedziby gdzie byli od początku.
    Pokazy? Też jak pisałem ok, ale TYLKO pokazy specjalne, tam jest często unikatowy sprzęt i trzeba o niego dbać.
    Poza tym na takie pokazy można ściągnąć różnych speców w danej dziedzinie, speców niekoniecznie z duplomami i innymi takimi, często "fanatycy" danej dziedziny będą lepsi, bo oni mają prawdziwą pasję.

    Trzeba zrobić wiele, ale trzeba zacząć od utrzymania MT w obecnym miejscu.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »