Informacje

30.09.2017 19:23 zrealizowany za 150 tysięcy złotych

Pumptrack otwarty, można jeździć

SERWISY:


Rower, hulajnoga, rolki czy deskorolka - miłośnicy sportów mogą dowolnie hulać na wspólnym torze. Pumptrack powstał na Woli za 150 tysięcy złotych. Właśnie został otwarty.

Tor zbudowano w Parku Księcia Janusza, zajmuje powierzchnię około 500 mkw.

O tym, że pierwsi sportowcy już go wypróbowali, poinformował na Facebooku burmistrz Woli.

Wcześniej wyjaśniał, co dokładnie można robić w tym miejscu..

- Stopień trudności toru został tak dobrany, żeby mogli z niego korzystać zarówno doświadczeni rowerzyści, jak i najmłodsi, chcący pojeździć po nim na rolkach czy hulajnogach - mówił Krzysztof Strzałkowski, burmistrz dzielnicy Wola. - Jestem przekonany, że nowoczesny tor do pumptracku będzie znakomitym urozmaiceniem sportowej oferty dzielnicy oraz zachęci mieszkańców do próbowania nowych dyscyplin - dodał.

Z budżetu obywatelskiego

Otwarcie odbyło się w sobotę 30 września około godz. 15:00 w ramach organizowanych przez urząd zawodów o mistrzostwo Woli w kolarstwie MTB.

Koszt inwestycji to 150 tysięcy złotych, a środki na realizację pochodziły z dzielnicowego budżetu partycypacyjnego 2017.

Pumptrack to specjalny tor przystosowany do jazdy na rowerze, hulajnodze, rolkach czy deskorolce. Składa się z zakrętów oraz muld i wyrabia u użytkowników refleks, zmysł równowagi, koordynację ruchową oraz kondycję. Można poruszać się po nim zarówno bardzo szybko, jak i bardzo wolno. Zapętlony tor składa się z serii odpowiednio rozmieszczonych niewielkich "górek" oraz wyprofilowanych zakrętów z bandami.

Tor jest nieogrodzony i ogólnodostępny, co przy sprzyjających warunkach atmosferycznych pozwala na korzystanie z niego przez cały dzień.

ZOBACZ TEŻ MATERIAŁ O TORZE NA KOPCU POWSTANIA WARSZAWSKIEGO:

ran/pm,ec

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Edi

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.10.2017 18:34 ~Edi

    A gdzie ten Park "Księcia Janusza"? Mieszkam 50 lat na Woli i jakoś nie mogę skojarzyć!

  • asdf1234

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.10.2017 11:16 ~asdf1234

    Ludzie najpierw poczytajcie jaki jest cel pumptrucków, potem dopiero się wypowiadajcie. Nie da się tej nazwy przetłumaczyć na nasz język, żeby jednym słowem oddała jej przeznaczenie.

  • krat

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.09.2017 19:25 ~krat



    Pump track~Pump track

    Czy my jesteśmy w Waszyngtonie, albo w Londynie ? Dlaczego to się nie może nazywać po Polsku ? Snoby !
    bekuh3~bekuh3


    Normalnym jest, że jeśli jakaś innowacja powstaje w danym kraju to później jest gdzie indziej również nazywana tak jak w kraju wymyślenia. Normalnym procesem jest też przenikanie się języków. Zaśmiecanie języka ma miejsce wtedy gdy nie mamy do czynienia z jakąś innowacją, a w ojczystym języku istnieją powszechnie stosowane określenia na daną rzecz.
    no jak~no jak

    Od kiedy tor przeszkód w parku jest takim wynalazkiem, że trzeba go nazywać z angielska? No jak?

    To nie jest tor przeszkód.

  • nornicapictures

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.09.2017 19:24 ~nornicapictures




    Piotr~Piotr

    Do użytkownika ~Pump track:
    czyli jak? Daj przykład, daj propozycję.
    drażak~drażak

    A może ty się wysilisz? @Użytkownik ma rację, a ty marnujesz się jako krytyk. Prowincjonalne kompleksy powinno się leczyć gdzie indziej, nie w mediach. Co jakiś czas ktoś chwali się, że wysłał dziecko na spring break, bo brak mu słów po polsku, i to jest żenujące.
    ddddd~ddddd

    Z tego co widzę to kompleksy Ty masz i chyba za dużo skoro na prowincjuszy zwalasz;) Po prostu spytał jak ma się nazywać, czy On marudzi czy narzeka? Za to Ty w całej wypowiedzi narzekasz:)
    Czy to taki urok bycia warszawiakiem by na wszystko narzekać i zwalać swoje kompleksy nieudolności na słoików, prowincjuszy itp??;) Czy to Wasz jedyny cel w życiu????:):)
    drażak~drażak

    Strasznie się nadymasz i do tego jeszcze -
    nie zrozumiałeś prostego tekstu. Podpowiem ci więc: prowincjonalizm to nie miejsce zamieszkania, tylko sposób myślenia. Pełen kompleksów; tacy ludzie nazywają swoje dzieci Dżesika albo Alan. Czego tobie nie życzę.


    Muszę cię zmartwić. Grzegorz jest takim samym spolszczeniem jak Dżesika. Ale ponieważ znasz je dłużej, tak cię nie razi.

  • hahaha

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.09.2017 18:12 ~hahaha




    Piotr~Piotr

    Do użytkownika ~Pump track:
    czyli jak? Daj przykład, daj propozycję.
    drażak~drażak

    A może ty się wysilisz? @Użytkownik ma rację, a ty marnujesz się jako krytyk. Prowincjonalne kompleksy powinno się leczyć gdzie indziej, nie w mediach. Co jakiś czas ktoś chwali się, że wysłał dziecko na spring break, bo brak mu słów po polsku, i to jest żenujące.
    ddddd~ddddd

    Z tego co widzę to kompleksy Ty masz i chyba za dużo skoro na prowincjuszy zwalasz;) Po prostu spytał jak ma się nazywać, czy On marudzi czy narzeka? Za to Ty w całej wypowiedzi narzekasz:)
    Czy to taki urok bycia warszawiakiem by na wszystko narzekać i zwalać swoje kompleksy nieudolności na słoików, prowincjuszy itp??;) Czy to Wasz jedyny cel w życiu????:):)
    drażak~drażak

    Strasznie się nadymasz i do tego jeszcze -
    nie zrozumiałeś prostego tekstu. Podpowiem ci więc: prowincjonalizm to nie miejsce zamieszkania, tylko sposób myślenia. Pełen kompleksów; tacy ludzie nazywają swoje dzieci Dżesika albo Alan. Czego tobie nie życzę.

    Ja to widzę że Ty totalnie nie rozumiesz lub nie potrafisz czytać ze zrozumieniem;) Kto tu się nadyma? Raczej śmieje z Ciebie:) A ten poprzedni faktycznie zadał pytanie by jak ktoś narzeka niech sam podał nazwę i też bez nerwów ani jakiegoś marudzenia:) Też zaraz powiesz że narzekam albo niewiadomo co wymyślisz:) A ja piszę to z uśmiechem na twarzy bo śmieszą mnie tacy jak Ty i takie teksty:) Mówisz że ktoś ma kompleksy a to raczej Ty masz z tego co piszesz:)

  • dddd

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.09.2017 18:06 ~dddd



    Pump track~Pump track

    Czy my jesteśmy w Waszyngtonie, albo w Londynie ? Dlaczego to się nie może nazywać po Polsku ? Snoby !
    bekuh3~bekuh3


    Normalnym jest, że jeśli jakaś innowacja powstaje w danym kraju to później jest gdzie indziej również nazywana tak jak w kraju wymyślenia. Normalnym procesem jest też przenikanie się języków. Zaśmiecanie języka ma miejsce wtedy gdy nie mamy do czynienia z jakąś innowacją, a w ojczystym języku istnieją powszechnie stosowane określenia na daną rzecz.
    no jak~no jak

    Od kiedy tor przeszkód w parku jest takim wynalazkiem, że trzeba go nazywać z angielska? No jak?


    Bo tak najłatwiej leczyc kompleksy:) Tak jak tekturowym kubeczkiem ze starbunia.

  • fikimiki

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.09.2017 18:05 ~fikimiki




    Piotr~Piotr

    Do użytkownika ~Pump track:
    czyli jak? Daj przykład, daj propozycję.
    drażak~drażak

    A może ty się wysilisz? @Użytkownik ma rację, a ty marnujesz się jako krytyk. Prowincjonalne kompleksy powinno się leczyć gdzie indziej, nie w mediach. Co jakiś czas ktoś chwali się, że wysłał dziecko na spring break, bo brak mu słów po polsku, i to jest żenujące.
    ddddd~ddddd

    Z tego co widzę to kompleksy Ty masz i chyba za dużo skoro na prowincjuszy zwalasz;) Po prostu spytał jak ma się nazywać, czy On marudzi czy narzeka? Za to Ty w całej wypowiedzi narzekasz:)
    Czy to taki urok bycia warszawiakiem by na wszystko narzekać i zwalać swoje kompleksy nieudolności na słoików, prowincjuszy itp??;) Czy to Wasz jedyny cel w życiu????:):)
    drażak~drażak

    Strasznie się nadymasz i do tego jeszcze -
    nie zrozumiałeś prostego tekstu. Podpowiem ci więc: prowincjonalizm to nie miejsce zamieszkania, tylko sposób myślenia. Pełen kompleksów; tacy ludzie nazywają swoje dzieci Dżesika albo Alan. Czego tobie nie życzę.

    Kto się nadyma?:) On się śmieje z Twoich wypocin, nawet nie potrafisz czytać ze zrozumieniem a szczekasz że sam wiesz lepiej:) Sam się śmieje czytając Twoje odpowiedzi:)

  • drażak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.09.2017 16:54 ~drażak



    Piotr~Piotr

    Do użytkownika ~Pump track:
    czyli jak? Daj przykład, daj propozycję.
    drażak~drażak

    A może ty się wysilisz? @Użytkownik ma rację, a ty marnujesz się jako krytyk. Prowincjonalne kompleksy powinno się leczyć gdzie indziej, nie w mediach. Co jakiś czas ktoś chwali się, że wysłał dziecko na spring break, bo brak mu słów po polsku, i to jest żenujące.
    ddddd~ddddd

    Z tego co widzę to kompleksy Ty masz i chyba za dużo skoro na prowincjuszy zwalasz;) Po prostu spytał jak ma się nazywać, czy On marudzi czy narzeka? Za to Ty w całej wypowiedzi narzekasz:)
    Czy to taki urok bycia warszawiakiem by na wszystko narzekać i zwalać swoje kompleksy nieudolności na słoików, prowincjuszy itp??;) Czy to Wasz jedyny cel w życiu????:):)

    Strasznie się nadymasz i do tego jeszcze -
    nie zrozumiałeś prostego tekstu. Podpowiem ci więc: prowincjonalizm to nie miejsce zamieszkania, tylko sposób myślenia. Pełen kompleksów; tacy ludzie nazywają swoje dzieci Dżesika albo Alan. Czego tobie nie życzę.

  • ddddd

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.09.2017 16:10 ~ddddd


    Piotr~Piotr

    Do użytkownika ~Pump track:
    czyli jak? Daj przykład, daj propozycję.
    drażak~drażak

    A może ty się wysilisz? @Użytkownik ma rację, a ty marnujesz się jako krytyk. Prowincjonalne kompleksy powinno się leczyć gdzie indziej, nie w mediach. Co jakiś czas ktoś chwali się, że wysłał dziecko na spring break, bo brak mu słów po polsku, i to jest żenujące.

    Z tego co widzę to kompleksy Ty masz i chyba za dużo skoro na prowincjuszy zwalasz;) Po prostu spytał jak ma się nazywać, czy On marudzi czy narzeka? Za to Ty w całej wypowiedzi narzekasz:)
    Czy to taki urok bycia warszawiakiem by na wszystko narzekać i zwalać swoje kompleksy nieudolności na słoików, prowincjuszy itp??;) Czy to Wasz jedyny cel w życiu????:):)

  • no jak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.09.2017 15:01 ~no jak


    Pump track~Pump track

    Czy my jesteśmy w Waszyngtonie, albo w Londynie ? Dlaczego to się nie może nazywać po Polsku ? Snoby !
    bekuh3~bekuh3


    Normalnym jest, że jeśli jakaś innowacja powstaje w danym kraju to później jest gdzie indziej również nazywana tak jak w kraju wymyślenia. Normalnym procesem jest też przenikanie się języków. Zaśmiecanie języka ma miejsce wtedy gdy nie mamy do czynienia z jakąś innowacją, a w ojczystym języku istnieją powszechnie stosowane określenia na daną rzecz.

    Od kiedy tor przeszkód w parku jest takim wynalazkiem, że trzeba go nazywać z angielska? No jak?

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Parkowanie po warszawsku: bezpłatnie, nielegalnie, bezkarnie

Parkowanie po warszawsku: bezpłatnie, nielegalnie, bezkarnie

Miejsca, w których można zostawić samochód, zwłaszcza w centrum, są na wagę złota. I celowo nie piszemy tu o "miejscach parkingowych". Samochody... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »