Informacje

21.07.2015 19:00 wystawa i marsz pamięci

Przywrócić tożsamość ofiarom. "Cywile byli głównym bohaterem Powstania"

SERWISY:

Osiem lat żmudnej pracy w archiwach przyniosło rezultaty. Muzeum Powstania Warszawskiego stworzyło bazę danych ok. 60 tysięcy ofiar zrywu z 1944 roku. Teraz ich nazwiska trafią na wystawę "Zachowajmy ich w pamięci", a w przyszłości na wielki mur pamięci.

Ten imponujący obszernością zbiór wytrąca argumenty krytykom Muzeum Powstania Warszawskiego, którzy twierdzą, że w centrum ich zainteresowania są wyłącznie ci, którzy walczyli w Powstaniu. Największy zasób danych dotyczących osób, które zginęły w 1944 roku powstawał od dawna.

- To podsumowanie ośmiu lat pracy nad dokumentowaniem jednej z największych zbrodni popełnionej na ludności cywilnej w czasie II wojny światowej – powiedział we wtorek Jan Ołdakowski, dyrektor Muzeum Powstania Warszawskie i przypomniał o rozkazie Adolfa Hitlera z 5 sierpnia 1944 o wymordowaniu wszystkich mieszkańców Warszawy, wówczas było to ok. miliona osób. Zbrodniczy plan powierzył swojemu najbliższemu współpracownikowi Heinrichowi Himmlerowi. – Na szczęście pod koniec wojny nie było wystarczających sił i środków, żeby wykonać rozkaz i wymordować wszystkich – opowiadał Ołdakowski.

Odebrali życie i tożsamość

Według szacunków historyków zginęło jednak 120-140 tys. cywilów i ok. 14-16 tys. żołnierzy. - Pod koniec wojny Niemcy uzmysłowili sobie, że ich zbrodnie mogą świadczyć przeciwko nim, dlatego wydali instrukcję nakazującą zacierać ślady zbrodni. Wykopywano i palono zwłoki. Tak samo działo się m.in. na Woli, straszliwa zbrodnia najpierw pozbawiła ludzi życia, a potem tożsamości. My staramy się ją przywrócić - tłumaczył dyrektor placówki.

– Od początku uważaliśmy, że nasz praca to nie tylko zbierania pamiątek, ale także przywracanie honoru ofiarom - dodał Tymoteusz Pruchnik, kierownik działu archiwum w muzeum.

Do wykonania była tytaniczna praca. Rozpoczęta w 2007 roku kwerenda obejmowała m.in. kartotekę Polskiego Czerwonego Krzyża (do przejrzenia było ok. 3 mln kart!), archiwa Instytutu Pamięci Narodowej, Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Polaków, materiały z cmentarzy komunalnych i Fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie. Dzięki temu powstała baza licząca ok. 60 tysięcy pozycji. Każda ma 18 pól zapisu (m.in. imię, nazwisko, data urodzenia i śmierci, miejsce ostatniego pobytu), ale nie zawsze udało się uzupełnić wszystkie pozycje.

Poszukiwania się nie skończyły

Podstawowe dane trafią teraz na 96 słupów, które staną wzdłuż alei głównej Parku Powstańców Warszawy obok Cmentarza Wolskiego i Cmentarza Powstańców Warszawy. Wystawa rozpocznie się 5 sierpnia i potrwa do 22 października. Ale z jej ostatnim dniem nie kończy się muzealny projekt. Bo jak łatwo obliczyć połowa ofiar pozostaje anonimowa.

- Metodami historycznymi tego procesu nie przesuniemy do przodu. Dlatego zwracamy się z apelem do rodzin bezimiennych ofiar. Jeśli ktoś wie o człowieku ze swojej rodziny, który zginął w Powstaniu, a nie ma grobu, proszę zgłaszać to do nas. Rodzinna pamięć i rodzinne archiwa to jedyne miejsca, do których nie udało nam się zajrzeć – apelował dyrektor Ołdakowski. - Trzeba to zrobić, żeby zamysł Hitlera i Himmlera nie powiódł się, żeby ofiary odzyskały tożsamość – stwierdził.

Informacje można przekazywać osobiście w siedzibie muzeum, telefonicznie (22 539 79 99) lub mailowo na adres ofiarycywilne@1944.pl. Stanowisko wolontariuszy stanie także obok wystawy.

W przyszłości nazwiska mają trafić na ścianę pamięci cywilnych ofiar, wzorowaną na tej z Parku Wolności, gdzie wykuto nazwiska żołnierzy Powstania Warszawskiego.

"Cywile zasługują na pamięć"

Jak ważne jest upamiętnienie cywili z 1944 roku mówiła Wanda Traczyk-Stawska, która od kilkudziesięciu lat angażuje się w opiekę nad Cmentarzem Powstańców Warszawy.

- W Powstaniu Warszawskim ucierpiała przede wszystkim ludność cywilna. Nie zgadzam się na rozdzielania ofiar cywilnych i żołnierzy, bo w Powstaniu walczyliśmy razem. Według mojego serca głównym bohaterem Powstania Warszawskiego była ludność cywilna. Bez zgody i zaangażowania ludności cywilnej nie byłoby Powstania. Byli z nami, żołnierzami, od początku do końca i zasługują na taką samą pamięć – tłumaczyła Traczyk-Stawka, uczestniczka Powstania.

Przypomniała również, że przez kilkadziesiąt lat władze PRL nie ułatwiały odzyskiwania i utrwalania pamięci o ofiarach Powstania Warszawskiego. - Niemcy odebrali im życie, a PRL tożsamość – stwierdziła.

Marsz Pamięci na Cmentarz

5 sierpnia, w dniu inauguracji wystawy, z okolic pomnika poświęconego zamordowanym mieszkańcom Woli (na rozwidleniu ul. Leszno i al. Solidarności) wyruszy Marsz Pamięci. Jego uczestnicy przejdą na Cmentarz Powstańców Warszawy. Każdy dostanie świecę do zapalenia w w dowolnym miejscu upamiętniającym poległych oraz karteczkę z biogramem jednej osoby.

CZYTAJ WIĘCEJ O PROGRAMIE OBCHODÓW ROCZNICY POWSTANIA WARSZAWSKIEGO

Piotr Bakalarski

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Lager

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.07.2015 09:39 ~Lager

    wars~wars

    Brakuje informacji o ofiarach powstania, ktore zginęły np. w obozach tuż po wywiezieniu z Warszawy. Od sierpnbia trwały transporty do Oświęcimia i dalej. Tak zginął brat mojej prababci we wrześniu 1944, a siostra prababci trafiła do Oświęcimia, ale na szczęście przeżyła.

    Mojego ojca wywieźli po powstaniu na teren Rzeszy, czyli do obozu Stutthof ( Sztutowo ). Do dzisiaj nie wiem, gdzie jest jego grób.

  • Symfonia

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.07.2015 09:36 ~Symfonia




    Snajper~Snajper

    29 lipca (w godzinach wieczornych) Radio Moskwa nadało w języku polskim wezwanie do ludności Warszawy. Głosiło ono, że dla polskiej stolicy „godzina czynu wybiła” oraz zapowiadało, że „czynną walkę na ulicach Warszawy nie tylko przyspieszymy chwilę ostatecznego wyzwolenia, lecz ocalimy również majątek narodowy i życie waszych braci”. Tego samego dnia na murach Warszawy pojawiła się odezwa podpisana przez samozwańczego generała Juliana Skokowskiego – przywódcę lewicowej Polskiej Armii Ludowej – w której informowano fałszywie, że generał „Bór” wraz z KG AK uciekli z Warszawy, a Skokowski obejmuje dowództwo nad wszystkimi organizacjami podziemnymi w mieście i zarządza mobilizację do walki z Niemcami. Z kolei 30 lipca należąca do komunistycznego ZPP „Radiostacja Kościuszko”
    domak~domak

    Co ty bredzisz. Kto za okupacji miał w Warszawie radio? Za to groziła kara śmierci. Rosjanie mogli sobie nadawać. Paczki na poczcie. A rozkaz wybuchu powstania nadali do konspiratorów dekownicy z Londynu, przez radiostację.
    Anonim ~Anonim

    Akcja rekwirowania radioodbiorników zdaniem Hansa Franka nie przyniosła spodziewanych rezultatów. Z urzędowych spisów dokonanych 2 marca 1940 roku, na przykład na terenie Warszawy oddano około 60 % ze 140 000 tyś zarejestrowanych aparatów. Tak więc nasłuch radiowy mógł być nadal kontynuowany.
    sęp~sęp

    Tak. Oj tak tak. I wszyscy w Warszawie mieli odbiorniki nastawione na radio Moskwa. A świstak zawija.

    Brawo, domak. Właśnie tak było. Sowieci mogli sobie nadawać przez radio symfonię Szostakowicza, a i tak nikt ich nie słyszał.

  • Winni

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.07.2015 09:33 ~Winni

    wiktoria~wiktoria

    Wieczna chwala bohaterom powstania! Ja nie mysle, ze bylo ono pomylko. I hanba Sowietom, ktorzy obojetnie patrzyli na smierc powstancow-po wszystkie czasy!

    Jasne, to Sowieci są winni, że niewyżyci generałowie z Londynu wywołali powstanie. wysyłając na pewną śmierć setki mieszkańców Warszawy, powstańców i cywilów.

  • Jan

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.07.2015 19:56 ~Jan

    Upamiętniamy skutki podjęcia fatalnej i samobójczej decyzji o wywołaniu powstania w imię politycznych zamierzeń.Ofiary ludzkie i straty gospodarcze były przerażające. Odpowiedzialnych za tą decyzję do dziś historycznie nie rozliczono.

  • gollum

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.07.2015 12:32 ~gollum

    wiktoria~wiktoria

    Wieczna chwala bohaterom powstania! Ja nie mysle

    Tak lepiej.

  • wiktoria

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.07.2015 11:31 ~wiktoria

    Wieczna chwala bohaterom powstania! Ja nie mysle, ze bylo ono pomylko. I hanba Sowietom, ktorzy obojetnie patrzyli na smierc powstancow-po wszystkie czasy!

  • sęp

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.07.2015 10:55 ~sęp



    Snajper~Snajper

    29 lipca (w godzinach wieczornych) Radio Moskwa nadało w języku polskim wezwanie do ludności Warszawy. Głosiło ono, że dla polskiej stolicy „godzina czynu wybiła” oraz zapowiadało, że „czynną walkę na ulicach Warszawy nie tylko przyspieszymy chwilę ostatecznego wyzwolenia, lecz ocalimy również majątek narodowy i życie waszych braci”. Tego samego dnia na murach Warszawy pojawiła się odezwa podpisana przez samozwańczego generała Juliana Skokowskiego – przywódcę lewicowej Polskiej Armii Ludowej – w której informowano fałszywie, że generał „Bór” wraz z KG AK uciekli z Warszawy, a Skokowski obejmuje dowództwo nad wszystkimi organizacjami podziemnymi w mieście i zarządza mobilizację do walki z Niemcami. Z kolei 30 lipca należąca do komunistycznego ZPP „Radiostacja Kościuszko”
    domak~domak

    Co ty bredzisz. Kto za okupacji miał w Warszawie radio? Za to groziła kara śmierci. Rosjanie mogli sobie nadawać. Paczki na poczcie. A rozkaz wybuchu powstania nadali do konspiratorów dekownicy z Londynu, przez radiostację.
    Anonim ~Anonim

    Akcja rekwirowania radioodbiorników zdaniem Hansa Franka nie przyniosła spodziewanych rezultatów. Z urzędowych spisów dokonanych 2 marca 1940 roku, na przykład na terenie Warszawy oddano około 60 % ze 140 000 tyś zarejestrowanych aparatów. Tak więc nasłuch radiowy mógł być nadal kontynuowany.

    Tak. Oj tak tak. I wszyscy w Warszawie mieli odbiorniki nastawione na radio Moskwa. A świstak zawija.

  • Snajper

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.07.2015 10:53 ~Snajper

    30 lipca należąca do komunistycznego ZPP „Radiostacja Kościuszko” kilkukrotnie powtórzyła wezwanie, w którym znalazły się słowa: „Ludu Warszawy! Do broni! Niech ludność całą stanie murem wokół Krajowej Rady Narodowej, wokół warszawskiej Armii Podziemnej. Uderzcie na Niemców, Udaremnijcie ich plany zburzenia budowli publicznych. Pomóżcie Armii Czerwonej w przeprawie przez Wisłę Milion mieszkańców Warszawy niechaj się stanie milionem żołnierzy, którzy wypędzą niemieckich najeźdźców i zdobędą wolność”. Sowieckie lotnictwo zrzuciło także nad miastem ulotki propagandowe o podobnej treści.

  • Anonim

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.07.2015 09:48 ~Anonim


    Snajper~Snajper

    29 lipca (w godzinach wieczornych) Radio Moskwa nadało w języku polskim wezwanie do ludności Warszawy. Głosiło ono, że dla polskiej stolicy „godzina czynu wybiła” oraz zapowiadało, że „czynną walkę na ulicach Warszawy nie tylko przyspieszymy chwilę ostatecznego wyzwolenia, lecz ocalimy również majątek narodowy i życie waszych braci”. Tego samego dnia na murach Warszawy pojawiła się odezwa podpisana przez samozwańczego generała Juliana Skokowskiego – przywódcę lewicowej Polskiej Armii Ludowej – w której informowano fałszywie, że generał „Bór” wraz z KG AK uciekli z Warszawy, a Skokowski obejmuje dowództwo nad wszystkimi organizacjami podziemnymi w mieście i zarządza mobilizację do walki z Niemcami. Z kolei 30 lipca należąca do komunistycznego ZPP „Radiostacja Kościuszko”
    domak~domak

    Co ty bredzisz. Kto za okupacji miał w Warszawie radio? Za to groziła kara śmierci. Rosjanie mogli sobie nadawać. Paczki na poczcie. A rozkaz wybuchu powstania nadali do konspiratorów dekownicy z Londynu, przez radiostację.

    Akcja rekwirowania radioodbiorników zdaniem Hansa Franka nie przyniosła spodziewanych rezultatów. Z urzędowych spisów dokonanych 2 marca 1940 roku, na przykład na terenie Warszawy oddano około 60 % ze 140 000 tyś zarejestrowanych aparatów. Tak więc nasłuch radiowy mógł być nadal kontynuowany.

  • wars

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.07.2015 09:44 ~wars

    Brakuje informacji o ofiarach powstania, ktore zginęły np. w obozach tuż po wywiezieniu z Warszawy. Od sierpnbia trwały transporty do Oświęcimia i dalej. Tak zginął brat mojej prababci we wrześniu 1944, a siostra prababci trafiła do Oświęcimia, ale na szczęście przeżyła.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »