Informacje

31.05.2015 08:10 rzucił rzym dla warszawy

Przyleciał z Włoch budować metro...
zakochał się i otworzył cukiernię

SERWISY:

Włoski inżynier przylatuje do Polski, do pracy przy II linii metra. W Warszawie podoba mu się tak bardzo, że przestaje tęsknić za Rzymem. Zamiast wracać do Italii, zakochuje się, rzuca budownictwo i z dziewczyną otwiera cukiernię. Brzmi jak fabuła romansu? Ta historia wydarzyła się naprawdę!

Melillo Pasqualle pochodzi z Rzymu, jest inżynierem monitoringu geotechnicznego. Do Warszawy przyleciał pięć lat temu, do pracy przy kontrakcie na budowę II linii metra. - Bardzo spodobało mi się to miasto i tryb życia tutaj. Po czterech latach zdecydowałem się zostać - rozpoczyna swoją historię.

Warszawa lepsza niż Rzym!

Melillo rozmawia z nami po włosku, po angielsku, trochę mówi po polsku. Wspomina swoje początki w stolicy, pracę przy budowie metra. Jak podkreśla, w Warszawie został z miłości. Do miasta, stylu życia i pięknej kobiety - Eweliny. Życie w Polsce spodobało mu się tak bardzo, że... zupełnie nie tęsknił za Rzymem.

- Moje ulubione miejsce to Stare Miasto. Często w niedzielne poranki chodzę tam na spacery. Teraz, kiedy odwiedzam Rzym, bardziej go doceniam, ale nie, nie tęsknię - zapewnia Włoch.

Historia Melillo i Eweliny potoczyła się błyskawicznie - razem otworzyli i prowadzą włoską cukiernię La Bomboniera w warszawskim Śródmieściu. Choć lokal nie jest duży, wszystko zostało w nim precyzyjnie zaplanowane. Wszystkie ciasta i ciastka przygotowywane są na miejscu. Można usiąść przy stoliku, napić się kawy, porozmawiać z panią Elą, która znana jest klientom z serdeczności i ... umiejętności marketingowych. "Pani Ela, jak torpeda, wszystko sprzeda" - żartują na jej temat.

- Na to miejsce patrzę z punktu widzenia inżyniera, który od początku do końca musi stworzyć gotowy produkt - tłumaczy Pasqualle.

Jego sposób prowadzenia biznesu podzielają polscy współpracownicy. - Nie chodzimy na skróty. To prawdziwy zakład rzemieślniczy. Wszystkie rzeczy przygotowujemy sami od podstaw. Korzystamy z surowców w najprostszej formie. Nie ma mowy o półproduktach czy mrożonkach - zapewnia Paweł Wojda, cukiernik.

Wybór łakoci jest spory. - Mamy m.in. cantucci, tiramisu, cannoli siciliani, bigne, bavarese - wylicza Pasqualle. Serwuje też typowe słone włoskie przekąski- pizzetę i calzone. I oczywiście słynne włoskie bomboloni.

"Zawijamy i kręcimy!"

Tradycyjne włoskie bomboloni, czyli pączki z kremem, Włosi najchętniej jadają na śniadanie. – Lubimy dzień zacząć na słodko – żartuje Pasqualle.

Do takiego słodkiego co nieco poleca prawdziwe włoskie espresso – koniecznie krótko parzone. Specjalnie dla tvnwarszawa.pl uchyla rąbka tajemnicy i podaje prosty przepis, jak przygotować bomboloni w domu:

Przepis na tradycyjne włoskie bomboloni (około 10 sztuk):


Składniki:

  • zimna woda
  • 5 g drożdży
  • 50 g cukru
  • 500 g mąki
  • 2 jaja
  • 0,5 łyżeczki soli
  • 50 g masła
  • krem cukierniczy (ew. gęsty budyń)
  • cukier wanilinowy, cynamon

1. Najpierw mieszamy dokładnie suche składniki naszego bomboloni - cukier, mąkę i sól. Kiedy mieszanka będzie jednolita, dodajemy stopniowo wodę, drożdże, masło i wkładamy do miksera. Po uzyskaniu jednolitej konsystencji posypujemy stół mąką i odkładamy ciasto na 2-3 minuty.

2. Rozwałkowujemy dokładnie ciasto i wyrównujemy końce za pomocą radełka kuchennego. Kroimy ciasto na równe kawałki. Przed zawinięciem ruloników smarujemy je tłuszczem.

(Jeżeli nie dysponujemy profesjonalnym sprzętem cukierniczym, ciasto możemy nawinąć na dowolne przybory kuchenne, które będą się do tego nadawały.) Jak zawijać bomboloni, zobaczysz na naszym video.  Po zawinięciu odkładamy ruloniki do wyrośnięcia na około 20 minut. Z ciasta za pomocą szklanki i kieliszka możemy wyciąć też tradycyjne donuty.

3. W tym czasie rozgrzewamy garnek z olejem, w którym będziemy smażyć bomboloni. Olej musi być rozgrzany do temperatury około 180 stopni. Do smażenia potrzebna będzie łyżka cedzakowa oraz łyżka do przewracania. Procedura jest podobna jak przy przygotowywaniu pączków - smażymy dokładanie z obu stron do uzyskania złotej barwy, po czym odsączamy z tłuszczu za pomocą ręczników papierowych.

4.  Gotowe bomboloni wypełniamy kremem cukierniczym, który możemy zastąpić domowym budyniem waniliowym przyrządzonym na mniejszej ilości mleka. Po wypełnieniu kremem, ciastka obtaczamy cukrem wanilinowym i posypujemy szczyptą zmielonego cynamonu.

BUON APPETITO!

>> ZOBACZ TEŻ, JAK PRZYGOTOWAĆ WEGAŃSKIE PĄCZKI – BEZ JAJEK, MLEKA I SMALCU <<

Znacie inne historie osób, które przyjechały do Warszawy i zakochały się bez pamięci? Piszcie w komentarzach i na warszawa@tvn.pl.

Katarzyna Śmierciak k.smierciak@tvn.pl

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • qwerty

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.06.2015 21:08 ~qwerty

    konserwa~konserwa

    "Warszawie został z miłości. Do miasta, stylu życia i pięknej kobiety - Eweliny" co za farmazony. We Włoszech jest po prostu kryzys (poza tym tam już nie ma co budować), mnóstwo emigrantów, i ogólny syf (kto niedawno był w tym kraju to wie jak wyglądają ulice) a w Polsce złota robota.


    Jesteś płytki człowiek. Nie wszyscy żyją tylko dla pieniędzy.

  • konserwa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.06.2015 12:30 ~konserwa

    "Warszawie został z miłości. Do miasta, stylu życia i pięknej kobiety - Eweliny" co za farmazony. We Włoszech jest po prostu kryzys (poza tym tam już nie ma co budować), mnóstwo emigrantów, i ogólny syf (kto niedawno był w tym kraju to wie jak wyglądają ulice) a w Polsce złota robota.

  • czarli

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.06.2015 12:24 ~czarli

    tez budowalem metro razem z włoskim kolega..
    co jak co bardzo fajny i przyjazny czlowiek szkoda ze tajich ludzi jak on nie ma wiecej..
    gratulije mu szczescia-ona znalazl milosc i szczescie ja wlasnie stracilem..
    moze kiedys sie ponownie spotkamy...

  • deco

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.06.2015 11:06 ~deco


    deco~deco

    To ja miałem na odwrót - tak zakochałem się w Rzymie, że nie chciało mi się wracać do Warszawy. Ale jako pragmatyk marzenia odłożyłem na bok i po urlopie wróciłem do harówki za równowartość 1.000 EUR... :/
    Cara Italia~Cara Italia

    Rzym jest piękny, ale te mniejsze cuda architektury - Florencja, Wenecja, Padwa - tam dopiero można oczy nacieszyć !

    Ależ oczywiście, niemal całe Włochy cieszą oczy. A takie Montefiascone pomiędzy Sieną i Florencją, gdzie w południe nie ma ani jednego turysty, a mieszkańcy zaszyci za okiennicami urządzają drzemkę... Ciekawe czy codzienność jest tam równie sielankowa, jak wrażenia z wakacji...

  • wilq

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.06.2015 11:01 ~wilq

    A ile wody? Bo w przepisie nie podali...

  • zablokowany

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.06.2015 10:59 ~zablokowany


    mir~mir

    jak my lubimy, to co obce.....
    Włoch geodeta przyjeżdża, chce zostać, i z musu w sumie otwiera gastronomie, i jest już artykuł...

    Polacy budujący biznes oparty na zdrowym rzemieślnictwie i jakości nie doczekują się takiego wsparcia.
    Italiani~Italiani

    Włosi jako tacy znani są z niezwykłego uroku osobistego, więc nic dziwnego, że tak dobrze mu poszło :)

    Tylko gdzie ten niezwykły urok osobisty, bo nie widzę... Zwyczajny artykuł sponsorowany.A redakcja blokuje komentarze.

  • zniesmaczony

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.06.2015 10:57 ~zniesmaczony

    A ponadto tekst powinien być opatrzony adnotacją "artykuł sponsorowany".

  • Ricardo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.06.2015 10:37 ~Ricardo

    Wszystko do pierwszej kontroli...

  • zniesmaczony

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.06.2015 10:29 ~zniesmaczony

    Romantyczna historia... Szkoda tylko, że lokal podobno jest czynny od 7 (tak się ogłasza), a szef przychodzi dopiero o 8, więc wcześniej ani nie wejdziecie ani nic nie kupicie. Żenada.

  • Italiani

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.05.2015 22:53 ~Italiani

    mir~mir

    jak my lubimy, to co obce.....
    Włoch geodeta przyjeżdża, chce zostać, i z musu w sumie otwiera gastronomie, i jest już artykuł...

    Polacy budujący biznes oparty na zdrowym rzemieślnictwie i jakości nie doczekują się takiego wsparcia.

    Włosi jako tacy znani są z niezwykłego uroku osobistego, więc nic dziwnego, że tak dobrze mu poszło :)

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »