Informacje

19.03.2011 16:29 JAK KARIERA, TO TYLKO W STOLICY?

Przyjezdni w Warszawie: zobacz reportaż TVN24

 

Tu zarabia się najwięcej, tu znajdują się siedziby największych firm. Warszawa - dla wielu to być albo nie być. O życiu w stolicy, tak jak w piosence Czesława Niemena, śni wielu. Ale czy to miasto dla każdego i czy każdy w nim się odnajdzie? I czy rzeczywiście mieszkanie w niej to spełnienie marzeń? Sprawdział reporter TVN24.

Tomasz Miłosz pochodzi z Elbląga, ale pracował już w Trójmieście, potem w Niemczech i Szwajcarii, a od kilku lat znowu w Polsce, a dokładnie - w jej stolicy.

Jest dyrektorem działu personalnego w firmie audytorsko-doradczej. Pracuje na 9. piętrze wieżowca, skąd rozpościera się widok na całą Warszawę. Marzy o tym niejeden, ale kto ma szanse? - Osoby, które wiedzą, co chcą osiągnąć, są świadome swojej wartości, marki - odpowiada. 

Dlaczego wybrał akurat Warszawę? - Myślę, że jak ktoś lubi klimat szybko toczącego się życia, nagromadzenia pracodawców, firm, to w Polsce jest tylko jedno miejsce i jest to Warszawa - tłumaczy.

Z Makowa do stolicy

Joanna Ciechanowisz pochodzi z Makowa Mazowieckiego, jednak to nie z nim postanowiła związać resztę życia.

- Kończąc liceum ogólnokształcące, zostając w Makowie Mazowieckim, prawdopodobnie pracowałabym w jakimś sklepie spożywczym albo może, jakby mi się udało ukończyć jakąś uczelnię prywatną, to może w jakimś urzędzie albo w szpitalu - wyjaśnia powody swojej decyzji.

Ciechanowicz w stolicy założyła firmę, która wynajmuje ludziom biura na godziny. W Makowie taka działalność nie miałaby racji bytu. 

Chcą pracować, ale łatwo nie jest

W stolicy chce pracować wielu. Głównym powodem jest wysokość zarobków. Życie i kariera w Warszawie nie jest tak łatwe ani przyjemne, jak wydaje się na pierwszy rzut oka. Jest coraz trudniej wejść na rynek pracy i utrzymać się na nim. Przyznają to nawet ci, którzy odnoszą sukcesy.

Zobacz, jak im się żyje w programie TVN24 "Czarno na białym".

nsz//gak/mz

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • monika

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.04.2011 09:16 ~monika

    piszevie , że oświata kuleje w Warszawie pewnie bo dobrzy nauczyciele rezygnują a zalewają nas młodzi z prowincji. U mnie w pracy - szkole 80% nauczycieli jest z prowincji. Są to głownie bardzo mlodzi ludzie . Co oni mogą wiedzieć o życiu i nauczyć dzieciaki.

  • elblążanin

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.03.2011 19:34 ~elblążanin

    hej,"wawa" ja jestem przyjezdny z podelbląskiego pierdziszewa,i wcale się tego nie wstydzę . Nie pracuję za 1500,tylko za więcej. O wiele więcej,ale nie mówię o pieniądzach.Ja je zarabiam. Po słoiki też nie jeżdżę do rodziców, bo mieszkam w Waszym mieście na stałe,a do rodziców jadę po to by im trochę grosza podrzucić,i narąbać drzewa... A co do odbierania pracy rodowitym,to g...wno prawda. Sam szukam bezskutecznie pomocnika do spawania,szef niemałą nawet kasę proponuje,ale nikt z moich znajomych z dzielnicy nie reflektuje.

  • Warszawiak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.03.2011 18:15 ~Warszawiak

    Jak czytam komentarze "pseudo warszawiaków" to nóż w kieszeni się otwiera. Wy nawet nie mieszkacie w Warszawie i nazywacie się Warszawiakami to jest chore! Prawdziwi Warszawiacy znają swoją wartość a tak to przyjedzie byle barachło z Nasielska lub innego zadupia i sieją syf bród zniszczenie i ubóstwo. Bydło które nie potrafi się zachować a jak już wysiądą na Dworcu Gdańskim to nazywają się "Warszawiakami" zresztą takie zjawisko obserwuje się wszędzie. Nie szczęście tego miasta najgorszym zagrożeniem są dla Warszawy pełzające sznury z drugiego końca Polski. To już nawet nie chodzi o to, że zalewają miasto czy zabierają pracę chodzi o zachowanie i wychowanie tak o to właśnie chodzi jak szczury nie umiecie się zachować bo wyszliście z chlewu to wracajcie do obory i nigdy więcej tu nie przyjeżdżajcie.

  • PGWP

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.03.2011 18:12 ~PGWP

    Ja pochodzę z Płocka, ale tam tylko ukończyłem liceum. Na studia wyjechałem do 3miasta ( ASP )Zaraz po studiach dostałem pracę w Warszawie, nie jarałem się tym miastem, bo za dzieciaka bywałem w Wawie bardzo często ( ojciec pochodzi ze stolicy matka z Gdyni ) Dostałem od ręki dobrą posadę w dobrym wydawnictwie jako grafik, ale powiem wam szczerze że nie mogłem znieść buractwa biurowego. Ludzie po 2 miesiącach mieszkania w Wawie twardo mówili że są z Warszawy:)) Ja na spokojnie odbębniłem swoje lata w stolicy ( 6 ) szukając pomysłu na siebie jak zarabiać non stop kasę w Wawie, a nie mieszkając tam. I się udało mieszkam od 4 lat w Poznaniu mam swoją firmę reklamową i wspaniałą żonę. Wawa daje mi największe wpływy na konto później jest Poznań, Kraków, 3miasto i Wrocław. W stolicy trzeba non stop myśleć żeby osiągnąć coś dla siebie i rodziny. I jeszcze jedno nigdy w życiu korporacji. pozd

  • wwa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.03.2011 17:54 ~wwa

    ~wernyhora, w stanach większość prawników ma odpowiednie pochodzenie ;-))

  • JaLech

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.03.2011 17:51 ~JaLech

    Wracam wieczorem do domu, chciałbym zaparkować jak człowiek, ale nie mogę ! Wszystkie miejsca zajęte - LU, TK, TKN, RJA, ZS, GD ... Myślę sobie k... gdzie jest WN ???
    Pozdrawiam opakowania szklane !

  • statystyk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.03.2011 17:26 ~statystyk

    jak czytam wasze komentarze to można by powiedzieć ze tu rodowitych jest z 70%....tylko ciekawe że z danych gus to zaledwie ok 30% osób jest rodowitymi warszawiakami....a reszta???
    Chyba wielu z was nie zna pojęcia rodowity.

  • kasia

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.03.2011 16:47 ~kasia

    nie jestem za przyjezdnymi,ponieważ sami u siebie też nie są gościnni.Zgadzam się ,że po pierwsze zabierają miejsca pracy ,jest ich mnóstwo .Gdzie się człowiek nie obejrzy tam "spoza Wawy".Drażni mnie ,że jak się troche dorobią,to zgrywają wielkich.Widać ich w galeriach,bo gdzie pójdą? Może tak u siebie rozkręciliby jakiś biznes i u dali pracę swoim.A nie na gotowe.Jak co do czego przyjdzie to gardzą tą Wawą,ale zapominają,że to u Nas żyją na kredyt.....

  • EHHcozadday

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.03.2011 14:24 ~EHHcozadday

    dzisiaj LLU wyjechało mi z podporzadkowanej :( weekend zwalony... jeszcze sie musialem użerać z nimi ze ten "trójkąt" oznacza ze musza ustapic i dopiero policja zalatwila sprawe...

  • Warszawianin

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.03.2011 12:59 ~Warszawianin

    Do payder
    Człowieku czy ty w ogóle masz pojęcie o czym piszesz? Powstanie byłą decyzją dowództwa AK.
    Chodziło o zdobycie miasta ze względów strategicznych, oczywiście było to wyjątkowo głupie i naiwne myślenie, ale to decyzja rządzących a nie mieszkańców Warszawy. Gdybyś czasem czytał o historii własnego państwa to może być takich głupot nie wypisywał...

    A teksty z cyklu bo przyjezdni zabierają nam prace to stwierdzenie typowe dla ludzi niewykształconych i ograniczonych.
    No ale cóż można na to poradzić gdy polska oświata kuleje?

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »