Informacje

18.03.2019 21:18 LPR wezwany do wypadku

Przy starcie kołysał się
w powietrzu. Pilot o akcji na S2

SERWISY:


Zawirowania powietrza i ekrany dźwiękochłonne spowodowały problemy przy starcie śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Maszyna została wezwana do porannego wypadku czterech aut na trasie S2. Portal tvnwarszawa.pl rozmawiał z pilotem, który uczestniczył w akcji.

Do wypadku doszło rano na Południowej Obwodnicy Warszawy. Uczestniczyły w nim cztery pojazdy. Obrażenia jednego z uczestników zderzenia okazały się na tyle poważne, że na miejsce wezwane zostało Lotnicze Pogotowie Ratunkowe.

Jak relacjonował na antenie TVN24 Lech Marcinczak z tvnwarszawa.pl. na czas lądowania śmigłowca LPR zablokowane zostały wszystkie pasy S2 w obu kierunkach.

W trakcie relacji reportera śmigłowiec wystartował. Przez około 40 sekund maszyna miała trudności ze sprawnym wzniesieniem się i odlotem z miejsca zdarzenia.

Na początku wzbiła się kilka metrów w górę, po czym zawisła w powietrzu. Trwało to około 30 sekund i wyglądało tak, jakby w tym czasie zmagała się z siłą wiatru. Po chwili helikopter przesunął się kilka metrów dalej i wyżej i dopiero wtedy sprawnie poszybował w górę.

Wszystko przez wiatr

Pilot śmigłowca, który został zadysponowany do poniedziałkowego wypadku, tłumaczył w rozmowie z tvnwarszawa.pl, że to wiatr powodował trudności z wystartowaniem.

- Ze względu na to, jak wiał wiatr okazało się, że po starcie śmigłowca, jego parametry techniczne były na tyle wysokie, że nie mógłbym wykonać startu z tego miejsca. W związku z tym podjąłem decyzję o tym, że muszę się delikatnie odsunąć od ekranu dźwiękochłonnego, który powodował zawirowania i po tym udało się normalnie wystartować - wyjaśnił Dariusz Tatarowski, pilot LPR.

Szybsi niż zespół naziemny

Zapytaliśmy Tatarowskiego również o to, dlaczego to właśnie helikopter LPR został wezwany na miejsce zdarzenia - czy podjęto taką decyzję w związku ze stanem poszkodowanego czy warunkami na drogach.

- W chwili wezwania nie jesteśmy informowani, co jest powodem wezwania. Generalnie jesteśmy wzywani wtedy, kiedy czas naszego dotarcia jest szybszy niż zespołów naziemnych - odpowiedział pilot.

Dodał również, że jego baza standardowo obsługuje wezwania w promieniu 60 kilometrów, ale nie jest to czynnikiem decydującym. - Jeśli nasza czas dotarcia do zdarzenia, które jest położone na 100 czy 120 kilometrów, jest szybszy niż zespołu naziemnego, to jesteśmy także dysponowani do takich wypadków - podkreślił Tatarowski.

Pilot nadmienił też, że lądowania na trasach ruchu zdarzają się często. - Warunkiem koniecznym w takim wypadku jest odpowiednie zabezpieczenie miejsca przez strażaków. Potrzebne jest wstrzymanie ruchu, tak żeby nikomu postronnemu nie stała się krzywda - zaznaczył.

Śmigłowiec a ruch samolotów

Do porannego wypadku doszło w pobliżu Lotniska Chopina na Okęciu. Byliśmy ciekawi, jak w takiej sytuacji wygląda kwestia ruchu samolotowego.

Tatarowski wyjaśnił, że w takich sytuacjach lot śmigłowca ratowniczego jest skoordynowany z kontrolerem ruchu na Okęciu. - Wszystko było pod kontrolą. Ruch na lotnisku nie był wstrzymany, samoloty podchodziły na innym kierunku. Kontroler miał pełną świadomość, że przebywam w rejonie. Gdyby była taka potrzeba, mógłby te samoloty przekierować i umożliwić mi lądowanie - tłumaczył.

mp/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • jarojarek13

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.03.2019 21:01 ~jarojarek13

    szkoda że to nie agusta grand latają w lpr,a są szybsze i mocniejsze.

  • Szczur Ląd

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.03.2019 09:01 ~Szczur Ląd

    Czapki z głów przed pilotami LPR!
    Dzięki nim sporo ofiar wypadków przeżyło.

  • minipudzianek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.03.2019 15:09 ~minipudzianek

    Realista_Praga~Realista_Praga

    W pobliżu Ax, Sx i Sxx Jeszcze za mało jest ekranów dźwiękochłonnych...

    A ja uważam, że właśnie jest za mało. W czwartek jechałem z Warszawy do Szczyrku, S8 przez Piotrków, Fordem Galaxy z boxem na dachu. We wszystkich miejscach, gdzie nie ma ekranów tylko pola i kilka drzew, kierownicę rwało mi z rąk tak, że po godzinie jazdy czułem się jak po 3 godzinach na siłowni. A wyjazd zza ekranu to już masakra, podmuch spycha Cię na pobocze. Ekrany powinny być wszędzie, na każdej ekspresówce.

  • Rottor

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.03.2019 20:20 ~Rottor

    qperNIK~qperNIK


    Caracale to nawet u siebie (we Francji) są w większości uziemione, bo albo brakuje części albo ich eksploatacji jest nieopłacalna z racji ciągłych napraw.



    To nie wynika ze stopnia awaryjności, tylko głośno krytykowanych problemów z organizacją francuskich sił powietrznych. I nie tyczy się wcale konkretnie Caracali, tylko zdecydowanej większości typów użytkowanych przez nich maszyn.

    Także Caracale kupili już nawet Węgrzy, u nas przetarg uwalono bez faktycznego uzasadnienia, i mimo kręcenia byłego ministra ON o rychłym zakupie innych maszyn, zostaliśmy bez żadnego pokrycia w nowych maszynach. Demontaż armii postępuje.

  • Rottor

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.03.2019 20:10 ~Rottor

    tra~tra

    Które to niby stoją w hangarach? Powtarzasz tylko głupotę, którą kto inny palnął? Codziennie pracuję na lotnisku i
    jakoś żaden w hangarze nie stoi. Te co mogą i mają już uprawnienia to latają, a na B737 polskie załogi nie mają jeszcze przeszkoleń do transportu HEAD... bo niby skąd by mieli mieć jak do tej pory latali tylko na rządowych Tupolewach, a cywilni piloci 737 nie mają uprawnień do lotów z VIPami.

    Radzę się doszkolić i dopiero wtedy komentować, bo tak to powtarzasz głupoty.


    Tyle że jakoś nie było problemu, aby "VIPy" latały LOTowskimi czarterami albo nawet zdarzało się że prezydent latał rejsowymi maszynami.

    Właśnie w tym wałek, że 737 kupiono także bez przetargu (!) i przepłacając aby były rzekomo do dyspozycji VIP natychmiast. Dopiero po zakupie okazało się że nie ma kogo wsadzić za stery.

    Z nauką załóg do Gulfstreamów też wyszły wielkie opóźnienia względem deklaracji i planów.

  • tra

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.03.2019 12:41 ~tra


    zakłamanie~zakłamanie

    W materiale filmowym widzimy śmigłowce LPR które kupili złodzieje i zdrajcy z koalicji PO-PSL.
    Rottor~Rottor


    I dzięki temu są i ratują życie. W odróżnieniu od Caracali, które uwalił inny szkodnik Antoni W. Za to obecny rząd bez przetargu kupił kilka śmigłowców kompletnie bezużytecznych dla wojska.

    Jeszcze przypomnę o nowych rządowych samolotach na które wydano nasze pieniądze a stoją w hangarach, bo nie ma kto personelu zdatnego do latania na nich.


    Które to niby stoją w hangarach? Powtarzasz tylko głupotę, którą kto inny palnął? Codziennie pracuję na lotnisku i
    jakoś żaden w hangarze nie stoi. Te co mogą i mają już uprawnienia to latają, a na B737 polskie załogi nie mają jeszcze przeszkoleń do transportu HEAD... bo niby skąd by mieli mieć jak do tej pory latali tylko na rządowych Tupolewach, a cywilni piloci 737 nie mają uprawnień do lotów z VIPami.

    Radzę się doszkolić i dopiero wtedy komentować, bo tak to powtarzasz głupoty.

  • qperNIK

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.03.2019 11:01 ~qperNIK


    zakłamanie~zakłamanie

    W materiale filmowym widzimy śmigłowce LPR które kupili złodzieje i zdrajcy z koalicji PO-PSL.
    Rottor~Rottor


    I dzięki temu są i ratują życie. W odróżnieniu od Caracali, które uwalił inny szkodnik Antoni W. Za to obecny rząd bez przetargu kupił kilka śmigłowców kompletnie bezużytecznych dla wojska.

    Jeszcze przypomnę o nowych rządowych samolotach na które wydano nasze pieniądze a stoją w hangarach, bo nie ma kto personelu zdatnego do latania na nich.


    Caracale to nawet u siebie (we Francji) są w większości uziemione, bo albo brakuje części albo ich eksploatacji jest nieopłacalna z racji ciągłych napraw.

  • Realista_Praga

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.03.2019 10:57 ~Realista_Praga


    Realista_Praga~Realista_Praga

    W pobliżu Ax, Sx i Sxx Jeszcze za mało jest ekranów dźwiękochłonnych...
    Kierowca~Kierowca


    A za ekranami, pola i lasy :)


    Tylko że w tym przypadku "śmigło" LPRu mogło wpaść na ekran lub latarnię i gdyby nie ekran, to by pilot nie tracił czasu na lawirowanie...

  • pit

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.03.2019 09:30 ~pit

    ŚMIGŁOWIEC czy inny wiropłat tego typu jest zawsze podatny lub mało stabilny będąc nisko nad ziemią. siłę nośną daje mu powietrze które łopaty wirnika pchają w dół w ten sposób unosząc maszynę. Gdy maszyna jest nisko nad ziemią powietrze wypchnięte w dół odbija się od powierzchni rozchodząc się na boki i do góry, naciskając z góry na maszynę destabilizując jej zawis w powietrzu. Doprowadza to czasami do wypadków lotniczych.

  • mmmm

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.03.2019 09:07 ~mmmm

    Mat~Mat

    ale news, ja Cię nie mogę ...

    Przynajmniej jakaś odmiana od rozbijających się co godzinę warszawiaków na S8;)

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »