Informacje

29.12.2017 11:59 ARESZT

Przy Rakowieckiej odkryto szubienicę.
Tu stracono generała Fieldorfa

SERWISY:


Podczas budowy Muzeum Żołnierzy Wyklętych przy Rakowieckiej znaleziono ukryte części szubienicy. - Zawisł na niej generał "Nil" - przekonują historycy.

Prace trwają w dawnym areszcie śledczym na Mokotowie. W czwartek, dzięki analizie materiałów archiwalnych, znaleziono ukryte części szubienicy, na której stracono generała Augusta Fieldorfa "Nila".

W ukrytym dole

- Ślady murowania wskazują, że była tu zainstalowana dużo wcześniej, niż w latach stalinowskich. Najprawdopodobniej, jest to szubienica przedwojenna - jej elementy odnaleźliśmy w ukrytym dole, który był zalany betonem. Służył on jako zapadnia podczas egzekucji. Wszystkie części szubienicy zostały skute, wrzucone do tego dołu, a potem zasypane gruzem i zabetonowane, równo z posadzką - powiedział dyr. Jacek Pawłowicz, dyrektor Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL.

Na trop wpadli dzięki materiałom archiwalnym telewizji publicznej, a dokładnie wypowiedzi Władysława Bartoszewskiego. - Był więźniem na Rakowieckiej w okresie stalinowskim. Bartoszewski opowiada i pokazuje przestrzeń pawilonu I. Pracując wówczas na terenie drukarni, gdzie pracowali więźniowie, dostał informacje od Niemców - którzy także byli tutaj więzieni - że w piwnicy powieszono generała - wyjaśnił Pawłowicz. - Bartoszewski dość szczegółowo opisał, że była taka wnęka, do której spływała krew - choć była to raczej krew i płyny ustrojowe. To co powiedział Władysław Bartoszewski, sprawdziło się całkowicie w rzeczywistości - podkreślił.

- Jeszcze wczoraj były tu urządzenia siłowni a podłoga pokryta wykładzinami. Mając już dokładne wskazówki najpierw znaleźliśmy dziurę - beton, który był wyraźnie inny niż położone wcześniej lastryko. Powierzchnia pod warstwą to podłoga ceglana i w miejscu gdzie była ukryta zapadnia wraz z częściami szubienicy cegły opadały lekko w dół, wyraźnie odsłaniając fragment, który był wymurowany znacznie wcześniej niż reszta podłogi - opisywał Pawłowicz.

"Nic tu nie było ruszane"

- Sama wnęka pod szubienicą jest całkowicie oryginalna. Nic tu nie było ruszane - podkreślił. - Myśmy tylko wyjęli z niej elementy szubienicy, bloczki na których wisiała lina, kołowrót do jej podciągania oraz zapadnie. Zapadnia jest absolutną "relikwią". Dwuskrzydłowa zapadnia składa się ze starych desek, z odbojnikami. Każdy element tego co odnaleźliśmy jest przedmiotem, który był wykorzystywany do mordowania Polaków - powiedział dyr. muzeum.

- Przed nami jest jeszcze dokładne ustalenie jak to wyglądało. Musimy pamiętać, że ta szubienica - w stanie nienaruszonym - była tutaj do 1994 roku. Następnie zorganizowano tutaj siłownię. Nam nikt z funkcjonariuszy SW nie mówił, ani nie wskazywał, że tutaj właśnie znajdowała się szubienica. Musieliśmy to sami ustalić. Nie zachowały się żadne plany, które wskazywałyby m.in. miejsce straceń lub zostały zniszczone, tak jak wiele innych dokumentów z tamtego okresu - dodał.

Kompleks byłego aresztu to miejsce, w którym przetrzymywano, torturowano i mordowano żołnierzy II konspiracji w okresie stalinizmu PRL. Wciąż poszukiwane są szczątki zamordowanych oraz dawne pomieszczenia użytkowe aresztu, jak np. zawalone tunele podziemne.


ZOBACZ KONFERENCJĘ ZAPOWIADAJĄCĄ MUZEUM ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH:

PAP/ran/r

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Żołnierz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.12.2017 14:43 ~Żołnierz

    Zazwyczaj mordowano strzałem w tył głowy, ale akurat generała Emila Fieldorfa Nila postanowili dodatkowo pognębić wieszając go na szubienicy.

  • Leszek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.12.2017 11:08 ~Leszek


    lewarek~lewarek

    Nie mogę tylko zrozumieć,po co ją rozebrano i zdemontowano na części?
    Miko~Miko


    bo prawda historyczna była niewygodna postkomunistom i resortowcom


    Gruba kreska to nietykalność dla sprawców zbrodni na Polakach.

  • gemini58

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.12.2017 00:52 ~gemini58

    To nie była żadna tajemnica, ani "sensacyjne znalezisko". W latach 90. telewizja publiczna wyemitowała reportaż, w którym w roli przewodnika po miejscu straceń występował nieżyjący już oficer SW por. Le-ski. Materiał na pewno leży gdzieś w przepastnym archiwum telewizji narodowej. Wystarczy poszukać panie dyrektorze Jacku P., a nie szukać taniej sensacji. Poza tym trzeba wiedzieć panie dyrektorze Jacku P. do czego jest przeznaczona Służba Więzienna (do 1954 roku Straż Więzienna) - do wykonywania tymczasowego aresztowania i prawomocnych wyroków sądowych, także takich, których się nie wykonuje od 1986 roku. Jednostka na Rakowieckiej była jedną z kilku w kraju, w których wykonywano karę śmierci. A więc panie dyrektorze Jacku P. Instrukcja w sprawie wykonywania kary śmierci Dyrektora CZW w rękę i w Polskę "odkrywać" podobne "sensacyjne znaleziska" w jednostkach wskazanych w tejże Instrukcji

  • WTF

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.12.2017 20:54 ~WTF

    jka~jka

    gwoździ z chrystusowego krzyża uzbierało się kilkanaście ton, to teraz czas na relikwie po wyklętych


    Nie wiem, jak można to merytorycznie skomentować. Co w ogóle mają do tego "wyklęci"?

  • Miko

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.12.2017 19:36 ~Miko

    lewarek~lewarek

    Nie mogę tylko zrozumieć,po co ją rozebrano i zdemontowano na części?


    bo prawda historyczna była niewygodna postkomunistom i resortowcom

  • Koloseum

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.12.2017 19:03 ~Koloseum

    Niesamowite że to stało sobie tam spokojnie do 1994 roku...Z drugiej strony może dla historii to lepiej że się tego nie pozbyli.

  • lewarek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.12.2017 17:13 ~lewarek

    Nie mogę tylko zrozumieć,po co ją rozebrano i zdemontowano na części?

  • Piter

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.12.2017 15:57 ~Piter

    ....wystarczyło oglądac "Dekalog" Kieślowskiego gdzie była scena wieszania właśnie na tej szubiennicy. Wielkie mi odkrycie, w 1994 wrzucili do dołu i zalali betonem bo co mieli niby z tym złomem zrobić.

  • zw1

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.12.2017 15:11 ~zw1

    Dziwne, że te artefakty "nagle" się znalazły. Ustawka jakich mnóstwo na codzień.

  • jka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.12.2017 15:05 ~jka

    gwoździ z chrystusowego krzyża uzbierało się kilkanaście ton, to teraz czas na relikwie po wyklętych

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »