Informacje

28.01.2015 20:07 Cztery lata temu odcięli im gaz

Przy Noakowskiego 12 też używają butli. "Zmusiła nas administracja"

SERWISY:

W budynku przy Noakowskiego 12 (nieopodal kamienicy, w której w poniedziałek doszło do wielkiego wybuchu) wielu mieszkańców używa butli gazowych. Tłumaczą, że są do tego zmuszeni, bo dopływ gazu odcięła wszystkim administracja. Ta z kolei postanowiła właśnie przypomnieć o... zakazie używania butli.

Zawiadomienie przypominające o zakazie korzystania butli z gazem propan-butan pojawiło się w kamienicy przy ul. Noakowskiego 12 we wtorek, dzień po tym jak w budynku oddalonym o ok. 150 metrów doszło do wybuchu (prawdopodobnie butli z gazem).

13 osób zatruło się gazem

"Domyślam się, że ma to związek z wybuchem butli w mieszkaniu kilka bloków dalej. Sytuacja jest na tyle paranoidalna, że kamienica posiada fizycznie sprawną instalację gazową, w której gaz został odcięty. Powodem była niedrożność przewodów kominowych, skutkiem czego doszło do zatrucia kilku rodzin tlenkiem węgla. Mimo tego zdarzenia w dalszym ciągu spółdzielnia nie podjęła żadnych kroków w stronę udrożnienia owych przepustów zmuszając tym samym mieszkańców do korzystania, z jak się okazuje, niebezpiecznych butli z gazem propan-butan" – napisał na warszawa@tvn.pl jeden z mieszkańców kamienicy.

Sytuacja, którą opisał miała miejsce w grudniu 2010 roku, co potwierdziliśmy u straży pożarnej.

– Mieliśmy zgłoszenie o podejrzeniu obecności tlenku węgla w mieszkaniu. Nasze urządzenia wykazały podwyższone stężenie tlenku. Z informacji, które posiadamy wynika, że łącznie 13 osób było poszkodowanych, zostały zbadane i przewiezione do szpitala – mówi tvnwarszawa.pl Nikodem Kiełbowicz z zespołu prasowego straży pożarnej.

Złamią zakaz administracji?

Jak twierdzą mieszkańcy, od tamtego czasu administracja nie kiwnęła palcem, aby gaz znów popłynął rurami. – Nie mamy gazu, to używamy jak się okazuje, niebezpiecznych butli z gazem propan-butan - rozkładają ręce mieszkańcy. Część z nich tłumaczy, że używa butli gazowych, bo korzystanie z kuchenek elektrycznych jest dla nich zbyt drogie. Dlatego do zakazu nie zamierzają się zastosować.

- Butlę mam odkąd odcięli w budynku gaz. I zamierzam dalej z niej korzystać. Wspólnota ten zakaz wprowadza bezprawnie, w tym budynku nie ma gazu ziemnego, wiec nie można zakazać korzystania z butli. To zastraszanie mieszkańców - uważa Ewa Domagała, mieszkanka kamienicy przy Noakowskiego 12.

- Pracuję sam, żona zmarła, nie mam pieniędzy na to, żeby kupić kuchenkę elektryczną. Poza tym linia elektryczna jest słaba i światło wtedy siądzie -  tłumaczy inny mieszkaniec.

Mieszkańcy zwracają uwagę, że administracja przypomniała sobie o zakazie dopiero po poniedziałkowym wybuchu. - Jeżeli coś się stanie, to jest wielki szum. A wcześniej, nikt się nie interesuje takimi sprawami. Cztery lata mamy gaz odcięty i nikt się tym nie interesował. Po wybuchu w kamienicy na Noakowskiego 26 jest problem - punktuje Domagała.

Ale wśród lokatorów są też tacy, którzy akceptują zakaz wprowadzony przez zarządcę. - Mam kuchenkę elektryczną i jestem bardzo przeciwna tym butlom, to jest bardzo niebezpieczne. Ja się po prostu tego boję, sama mieszkam i nie chcę, by ktoś używał taką butlę - mówi Stefania Karolak, która przy Noakowskiego 12 mieszka od pół wieku.

Administracja nie komentuje

Zarządca nieruchomości, Ewa Godlewska, która podpisała się pod zawiadomieniem powołuje się na rozporządzenie Ministerstwa Infrastruktury, które zabrania używania w jednym budynku gazu płynnego i gazu z sieci gazowej. Zapowiada też, że przestrzeganie zakazu egzekwować będą straż pożarna i powiatowy inspektor nadzoru budowlanego, a jako dowód w sprawie posłużą nagrania z monitoringu.

Sama Godlewska odmówiła nam komentarza. – Nie mam upoważnienia, żeby rozmawiać o tej sprawie. Nie mogę się wypowiadać – ucięła i odesłała do właścicielki firmy, w której pracuje. Tej z kolei nie zastaliśmy w biurze. Jak powiedzieli jej współpracownicy ma być w pracy dopiero w poniedziałek.

Poniedziałkowy wybuch wstrząsnął kamienicą:

Katarzyna Śmierciak, k.smierciak@tvn.pl

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • tamara61

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.09.2016 12:38 ~tamara61

    Nigdy nie miałem styczności z tą firmą, ale z tego co czytam niewiele mnie ominęło... Moja wspólnota korzysta z usług Progresline i jestem z nich bardzo zadowolony

  • mieszkanka 12

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.02.2015 18:43 ~mieszkanka 12

    Pyramid powłuje się na to, że "po wojnie wielkie mieszkania były przebudowywane, dzielone na mniejsze, wydzielano lokale użytkowe"- z pewnością tak było. Tyle tylko, że w kamienicy przy Noakowskiego 12 gaz został podłączony na nowo w 2000 r. Pytanie zatem, czy wtedy kominy były drożne? Raczej tak, skoro ktoś podpisał odbiór instalacji gazowej. Nietety z przyczyn technicznym odłączono budynek od gazu w 2011r. Od tamtej pory Zarządca czyli Pyramid nie zrobił nic w kierunku usunięcia problemu wentylacji tylko dopiero po tragedii w sąsiednim budynku wywieszono kartki z zakazem uzywania butli.Nic prostszego - tylko co mają zrobić mieszkańcy?Ale kogo to interesuje. Ciekawa jestem czy Zarządca jest w posiadaniu informacji o stanie instalacji elektrycznej w budynku. Skoro został odcięty gaz z sieci, wprowadza się zakaz używania butli to co stanie się w przypadku, gdy wszyscy lokatorzy zainstalują w swoich mieskzniach kuchenki elektryczne? Łatwo przewidzieć. Ale skoro mamy tak dbający o nas Zarząd możemy pewnie spać spokojnie.

  • xxx

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.02.2015 16:33 ~xxx

    Pyramid to najgorsza firma z jaką miałem styczność. Z tego co wiem to mają też decyzję Nadzoru budowlanego odnośnie instalacji gazowej w budynku przy ulicy marszałkowskiej 7 i nic nie robią.

  • nick

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.01.2015 03:32 ~nick

    Chyba nie uwaąłeś na lekcjach chemii i fizyki. Przy spalaniu paliwa gazowego wentylacja jest bezwzględnie konieczna. Bez dopływu powietrza spalanie jest niepełne i wydziela sięzabójczy tlenek węgla (czyli czad). Tak się dzieje bez względu na to, czy jest to propan, czy gaz sieciowy.

    Drugi fakt obalający twoją teorię to lokalizacja kratek wentylacyjnych. Propan jest cięższy od powietrza, a znajdź mi proszę w Polsce mieszkanie, które ma kratki nad podłogą.

    pstryczek~pstryczek

    Kominy nijak się mają do gazu propan-butan. Tysiące ludzi używa tego gazu w różnych konfiguracjach (piecyki, podgrzewacze) i nikomu nic się nie dzieje dlatego wątpię czy administracja może zabronić używania go. Zapewne chodzi o możliwość używania gazu propan-butan do istniejących urządzeń piecyków czy kuchni, które pozostawały po poprzednim gazie np. niewłaściwe przeróbki czy korzystanie w dalszym ciągu z piecyków pomimo niesprawnej instalacji kominowej brr. W Polsce wykorzystywanie energii elektrycznej jako media podstawowe jest n a j d r o ż s z e.Nieznaczna poprawa po zmianie taryf, jednak część jest zapewne wynajmowana i ludzie radzą sobie jak mogą.

  • lokatorkaN12

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.01.2015 01:59 ~lokatorkaN12

    Chciałabym dodać,że instalacja gazowa została założona ok.roku 2000 i wcześniej mieszkańcy, w tym także moja rodzina,używali gazu z butli i nigdy nie pojawił się problem z nieszczelną instalacja czy innymi,zagrażającymi życie, sytuacjami.
    Poza tym, wczesniej nie spotkalam się z kontrolą instalacji do butli propan-butan,więc obecne decyzje pani Godlewskiej są lekko niestosowne.
    Jeśli mam przestać używać gazu z butli to liczę na wymianę kuchni na płytę na koszt zarządcy lub administracji.

  • lokator

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.01.2015 23:45 ~lokator

    Pyramid CZN~Pyramid CZN

    Oświadczenie
    PYRAMID- Centrum Zarządzania Nieruchomościami, jako administrator nieruchomości przy ul. Noakowskiego 12 w Warszawie, w odpowiedzi na artykuł zamieszczony w portalu tvn warszawa, uprzejmie informuje, iż nasza firma w swoim działaniu na rzecz Wspólnoty dokłada należytej staranności związanej z zapewnieniem bezpieczeństwa zarówno mieszkańcom, jak i administrowanej nieruchomości.
    Do naszych obowiązków, określonych m.in. w ustawie o gospodarowaniu nieruchomościami, należy dokonywanie przeglądów nieruchomości zgodnie z prawem budowlanym. Dotyczy to instalacji elektrycznej, przewodów wentylacyjnych i kominowych oraz wszystkich części wspólnych.
    Przegląd przewodów kominowych odbywa się co roku, a wszystkie stwierdzone nieprawidłowości, jak np. gruz w przewodach, usuwane na bieżąco.
    Budynek przy Noakowskiego 12 ma skomplikowaną sytuację jeśli chodzi o przewody kominowe i wentylacyjne. Wynika to z faktu, że po wojnie wielkie mieszkania były przebudowywane, dzielone na mniejsze, wydzielano lokale użytkowe. Niektóre z mieszkań zajmowały dwie, trzy a nawet więcej rodzin. W ten sposób z jednego mieszkania z pełną infrastrukturą powstawało kilka mieszkań, w których mieszkańcy niejednokrotnie samowolnie wydzielali własne aneksy kuchenne, wyodrębniali łazienki lub ich namiastkę.
    Zmiany w strukturze mieszkań należących do m. st. Warszawy i dokwaterowania w tych lokalach podziałały negatywnie na stan substancji mieszkaniowej i zaburzyły tradycyjny rozkład mieszkań. I tak np. obsługa wentylacyjna nowo powstałych sanitariatów nie jest możliwa istniejącymi przewodami wentylacyjnymi – jest ich zbyt mało. W dzielonych mieszkaniach kuchnie znalazły się siłą rzeczy w miejscu innym niż pierwotnie. W wielu mieszkaniach kuchnie przeniesiono do pokoi i pomieszczeń bezokiennych.


  • pstryczek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.01.2015 22:43 ~pstryczek

    Kominy nijak się mają do gazu propan-butan. Tysiące ludzi używa tego gazu w różnych konfiguracjach (piecyki, podgrzewacze) i nikomu nic się nie dzieje dlatego wątpię czy administracja może zabronić używania go. Zapewne chodzi o możliwość używania gazu propan-butan do istniejących urządzeń piecyków czy kuchni, które pozostawały po poprzednim gazie np. niewłaściwe przeróbki czy korzystanie w dalszym ciągu z piecyków pomimo niesprawnej instalacji kominowej brr. W Polsce wykorzystywanie energii elektrycznej jako media podstawowe jest n a j d r o ż s z e.Nieznaczna poprawa po zmianie taryf, jednak część jest zapewne wynajmowana i ludzie radzą sobie jak mogą.

  • Warszawiak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.01.2015 21:31 ~Warszawiak

    Noakowskiego 12, to już chyba bardzo blisko pożydowskiej kamienicy "zdobytej" przez HGW. Pewnie dlatego tam tak szybko przyjechała, aby zobaczyc szkody w "swojej".

  • geszeft

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.01.2015 21:04 ~geszeft

    przeciez to jasne, dlaczego miasto nie remontuje, a wrecz doprowadza do ruiny kamienice w centrum Warszawy. Zawalą się w koncu (co tam mieszkający w nich ludzie - mogą przeciez sie wyprowadzic)i terenik można grubo sprzedać. Kto, komu??

  • iris

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.01.2015 20:52 ~iris

    Nie sądzę żeby piony elektryczne udźwignęły gotowanie WSZYSTKICH mieszkańców na prądzie.
    Widziałem w takich starych kamienicach kilka razy szachty po zapłonie przewodów na złączach.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »