Informacje

10.05.2017 11:46 Incydent na marszu

Przepychanki na "Marszu Wolności":
z tęczowymi flagami szli do Schetyny

SERWISY:


- Platforma Obywatelska przez osiem lat nas ignorowała - mówią działacze organizacji Miłość Nie Wybiera, która podczas sobotniego Marszu Wolności zorganizowała happening. Jej członkowie z flagami LGBT próbowali dostać się do Grzegorza Schetyny, ale zostali powstrzymali przez ochronę marszu.

W internecie pojawiło się nagranie pokazujące incydent. Udostępniło je stowarzyszenie Miłość Nie Wybiera. To organizacja działająca na rzecz wprowadzenia równości małżeńskiej w Polsce i inicjator całej akcji.

Na nagraniu widać kilka osób, które próbują dostać się do polityków idących na czele marszu. W ręku trzymają tęczową flagę LGBT z hasłem: "Nie ma równości bez wolności". Jeden z nich krzyczy: "Gdzie są związki Schetyna?". W ciągu kilku sekund happenerzy zostają zatrzymani przez innych mężczyzn w kamizelkach z napisem "organizator". Dochodzi do przepychanek, słychać krzyki. Ostatecznie zostają przesunięci z trasy marszu.

Ulotki i happening

W rozmowie z tvnwarszawa.pl inicjatorzy happeningu twierdzą, że akcja była dobrze przemyślana.

- Miłość Nie Wyklucza była na marszu w kilku grupach. Jedna rozdawała ulotki, o równości małżeńskiej i sytuacji par jednopłciowych w Polsce. Chcieliśmy nawiązać kontakt z ludźmi, przekazać im pewną podstawową wiedzę i to się udało - przekonuje nam Hubert Sobecki, prezes stowarzyszenia.

Podkreśla, że ulotki (było ich tysiąc) szybko się rozeszły, a spotkani na zgromadzeniu ludzie reagowali bardzo życzliwie.

- Druga grupa naszych chłopaków rzeczywiście poszła, aby zwrócić na siebie uwagę polityków opozycji - przyznaje Sobecki. Przekonuje, że chcieli krzyknąć na liderów PO, którzy od dawna "mają ich w nosie". - Jesteśmy zupełnie ignorowani. Przez ostatnie osiem lat PO miała większość w Sejmie, a ustawy o związkach partnerskich nie uchwaliła. Trudno się dziwić, że dziś pytamy o to, gdzie są nasze związki - mówi szef stowarzyszenia.

"Nie chcemy robić cyrku"

Co do samych przepychanek na trasie, stowarzyszenie nie ma pretensji do ochrony marszu. – Zrobiła to, co do niej należało. Tam był wprawdzie jakiś jeden pan, który nazwał naszego członka marginesem i opluł, ale nie będziemy zgłaszać sprawy na policję - zastrzega nasz rozmówca i dodaje - nie chcemy robić cyrku, bo to jedynie oddala od istoty problemu.

- Chcemy rozmawiać z Platformą, ale o konkretach – stwierdza Sobiech. Otwarcie przyznaje też, że deklaracje Grzegorza Schetyny z jednego z wywiadów telewizyjnych o gotowości do dyskusji na temat związków partnerskich po wyborach traktuje jako "niepoważne".

Względy bezpieczeństwa

Z prośbą o komentarz zwróciliśmy się do Platformy Obywatelskiej. Rzecznik klubu Jan Grabiec tłumaczy, że sobotnia interwencja była podyktowana przede wszystkim "względami bezpieczeństwa". - Bez względu na to, czy byłby to ONR, czy jakiekolwiek inne stowarzyszenie, to do takich rzeczy nie można dopuszczać. Za czołem marszu szło kilkadziesiąt tysięcy ludzi - mówi poseł. Zastrzega jednak, że skontaktował się z inicjatorami akcji na Twitterze. - Wiem, że nic poważnego im się nie stało - podkreśla.

Grabiec przypomina też, że PO próbowała w ubiegłej kadencji przeforsować ustawę o związkach partnerskich. Nie udało się, bo nie było odpowiedniej większości – ani PSL, ani PiS nie chciały poprzeć tego pomysłu. - Powrót do tamtych przepisów jest możliwy. Stanowi aktualny element naszego programu - oznajmia poseł.

Miłość Nie Wybiera patrzy na tę deklarację ze średnim entuzjazmem. Przekonuje, że ustawa "była zła" i krytykują Platformę "za brak konsultacji".

Schetyna: "Związki? Po następnych wyborach"

Do sprawy odniósł się również Grzegorz Schetyna, przewodniczący PO. - Wszyscy demonstrowaliśmy. To był "Marsz Wolności" i oni także szli w tym marszu. Jeżeli doszło do jakiejś scysji ze strażą porządkową, to mogę tylko przerosić, jeżeli był jakiś kłopot. Ale ja uważam, że albo rozmawiamy poważnie o przyszłości związków partnerskich, albo chcemy prowadzić do jakiś konfliktów" - zaznaczył w poniedziałkowym programie "Gość Wydarzeń" w Polsat News.

Powiedział też, że Platforma "jest ostatnią partią, z którą środowiska LGBT powinny się konfliktować". - Uważam, że po następnych wyborach przyjdzie rozmowa także w taki otwarty sposób na temat przyszłości i problemów - powiedział Schetyna.

Organizowany przez Platformę Obywatelską Marsz Wolności w sobotę przeszedł ulicami stolicy. Zgromadzeni ruszyli z placu Bankowego do placu Konstytucji. Według stołecznego ratusza, wzięło w nim udział 90 tysięcy osób, natomiast według policji - 12 tysięcy.

CZYTAJ RELACJĘ ZE ZGROMADZENIA

kw, PAP/ran/r

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Donks

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.05.2017 18:45 ~Donks

    PO nie idźcie w stronę tych dewiantów, bo się zrzygam, chcecie głosy tracić.

  • Ignorowani

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.05.2017 15:41 ~Ignorowani

    A dlaczego nie lubicie być ignorowani ? Czyżby PiS traktował was lepiej ? Uważajcie, bo zainteresuje się wami ONR. albo jakaś inna Naszość.

  • aramejczyk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.05.2017 15:11 ~aramejczyk

    Sodomici i ich praktyki nigdy nie będą równe rodzinom i małżeństwom, nie ważne kto i jakie prawo uchwali.

  • Hrabia Łęcki

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.05.2017 14:03 ~Hrabia Łęcki

    wpwpl~wpwpl

    Najgorszą rzeczą dla Polski w obecnej chwili jest to, że dla osób niezadowolonych z obecnej władzy jedyną alternatywą musi być ... stara władza, skompromitowana, niegodna zaufania. Jak żyć, chyba krótko, służba zdrowia nam to ułatwi, dobrze, że chociaż w tym aspekcie można na nią liczyć

    Nie zapominaj o "starym kotlecie" w świeżej panierce, czyli Nowoczesnej. :)
    Nasze społeczeństwo to w większości kretyni, lubiący narzekać na swój los. Innego wytłumaczenia głosowania na POPiS, nie widzę. Każdy byłby lepszy niż ci, którzy siedzą tam od ponad 25 lai i więcej, każdy.

  • hahahahahaha

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.05.2017 12:52 ~hahahahahaha

    Ciekawe czy to w rewanżu za ten występ aktywiści platformy obrzucili kamieniami fundację LGBT? Składało by się to w całość terminami.

  • Braciszek Tuck

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.05.2017 12:43 ~Braciszek Tuck

    Wszystko pięknie, tylko ci państwo pomylili marsze. To był Marsz Wolności, a nie marsz wyzwolenia LGBT. To tak, jakby na manifestacji w obronie upadających zakładów mechanicznych protestowali zwolennicy wegeterianizmu. Dla mnie to była zwykła prowokacja i chęć zakłócenia Marszu Wolności.

  • wpwpl

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.05.2017 12:37 ~wpwpl

    Najgorszą rzeczą dla Polski w obecnej chwili jest to, że dla osób niezadowolonych z obecnej władzy jedyną alternatywą musi być ... stara władza, skompromitowana, niegodna zaufania. Jak żyć, chyba krótko, służba zdrowia nam to ułatwi, dobrze, że chociaż w tym aspekcie można na nią liczyć

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »