Informacje

19.12.2013 14:21 po wydarzenaich z 2 maja

Prokuratura: zrzucanie ulotek o akcji "Orzeł może" nie było przestępstwem

SERWISY:


Zrzucanie ze śmigłowców MON ulotek nie było przestępstwem - uznała stołeczna prokuratura i umorzyła śledztwo.

- Stołeczna prokuratura rejonowa 12 grudnia umorzyła to śledztwo z braku znamion czynu zabronionego - poinformował w czwartek PAP Przemysław Nowak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Powiedział, że prokurator nie dopatrzył się tu przekroczenia uprawnień funkcjonariusza publicznego, który podejmował decyzje w sprawie. Dodał, że nikomu nie przysługuje zażalenie na umorzenie postępowania.

Zgodnie z rozkazem

Śledztwo wszczęto z doniesienia jednego z posłów PiS w sprawie domniemanego "przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego Ministra Obrony Narodowej". Miało to polegać "na wydaniu dyspozycji zrzucenia ze śmigłowców Sił Zbrojnych RP 3 mln ulotek w dniu 2 maja 2013 r. w Warszawie, Wrocławiu i Poznaniu w czasie akcji "Orzeł może"". Według zawiadomienia miałoby to być działaniem na szkodę interesu publicznego według art. 231 kk (za przestępstwo przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego przewiduje on do 3 lat więzienia).

Zrzucanie ze śmigłowców ulotek nt. akcji "Orzeł może" odbyło się zgodnie z rozkazem szefa Sztabu Generalnego WP i z wszelkimi procedurami bezpieczeństwa - informował w listopadzie rzecznik Dowództwa Wojsk Lądowych ppłk Piotr Walatek.

"Trudno mi zrozumieć"

"Tylko szef SG WP ma uprawnienia do wydania rozkazu lotów tego typu i tak właśnie się stało. Poza tym uzyskano niezbędne zgody od organów zarządzających przestrzenią powietrzną oraz zapewniono osłonę meteorologiczną przedsięwzięcia. Wykonanie lotów poprzedzone zostało wypracowaniem wskazówek bezpieczeństwa ze szczególnym uwzględnieniem sposobu zrzutu ulotek oraz warunków bezpieczeństwa załóg i pasażerów. Przeprowadzono także instruktaże poprzedzone rekonesansami miejsc zrzutu, zapoznano się z topografią miast, jak i podziałem przestrzeni powietrznej" - oświadczył rzecznik DWL.

Rzecznik MON Jacek Sońta również podkreślał, że "trudno mu zrozumieć stwierdzenie, że udział wojska w patriotycznej akcji Kancelarii Prezydenta, to działanie na szkodę interesu publicznego".

Akcja "Orzeł może", której patronował prezydent Bronisław Komorowski, miała na celu zachęcenie Polaków do radosnego obchodzenia świąt narodowych. Kampania rozpoczęła się 2 maja, w Dniu Flagi marszem w Warszawie, a zakończyła 4 czerwca, w rocznicę wyborów z 1989 r. toastem za wolność.

PAP/ran

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Zgrzyt

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.12.2013 11:23 ~Zgrzyt

    Stodoła~Stodoła

    O, takimi własnie sprawami zajmuje sie prokuratura, a wypuszczenie z aresztu dziwki naprutej jak stodoła, sprawczyni wypadku w centrum Warszawy jakoś jej nie interesuje.


    Zapytaj PiSu, czemu zawracają głowę Prokuraturze, skoro mogłaby się zająć czymś innym, a nie pierdołami...

  • Ninka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.12.2013 20:55 ~Ninka

    Fajna akcja, wszyscy się świetnie bawili, więc jak ma PiS nie zgrzytać zębami?

  • rob

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.12.2013 18:58 ~rob

    Nick~Nick

    Wszystko się zgadza, poza faktem, że była to akcja promocyjna Wyborczej i Trójki. Prezydent został tu wykorzystany do nadania twarzy tej akcji (przez "patronat").

    Zgadzam się w 100%. Gdyby to zrzucila TV Trwam z Naszym Dziennikiem byliby skazani???

  • graffiti50

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.12.2013 16:29 graffiti50

    dobrze że kupy nie wyrzucili

  • Stodoła

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.12.2013 15:50 ~Stodoła

    O, takimi własnie sprawami zajmuje sie prokuratura, a wypuszczenie z aresztu dziwki naprutej jak stodoła, sprawczyni wypadku w centrum Warszawy jakoś jej nie interesuje.

  • swojak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.12.2013 15:46 ~swojak

    i kto zapłaci za te różowe pierdoły? Moim zdaniem kosztami powinien byc obciążony BK, ale nie jako prezydent, ale prywatnie - powinien zapłacic z własnej kasy, a nie publicznej. Ta akcja to jedna wielka porażka. Lepiej by było, aby za te pieniądze dożywić głodujące dzieci. Jest ich sporo. Po co te różowe baloniki i ulotki? Żeby białe lub czerwone, ale różowe??? Ktoś był chyba na mocnym chaju :-)

  • MIKIantyfanPO

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.12.2013 15:37 ~MIKIantyfanPO

    Nie, nie było przestępstwem, lecz było głupotą i marnotrawstwem państwowych.

  • Nick

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.12.2013 14:43 ~Nick

    Wszystko się zgadza, poza faktem, że była to akcja promocyjna Wyborczej i Trójki. Prezydent został tu wykorzystany do nadania twarzy tej akcji (przez "patronat").

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »