Informacje

19.09.2015 13:10 najnowsze ustalenia radomskich śledczych

Prokuratura: zakażona włośnicą dziczyzna nie trafiła do obrotu

SERWISY:


- Mięso zarażone włośnicą nie zostało sprzedane, nie trafiło do obrotu - ustaliła prokuratura w Radomiu, która prowadzi śledztwo w sprawie skażonej dziczyzny. Śledczy informują, że 38-latek, który przyniósł mięso do badania, sam je zutylizował.

O zakażonym włośnicą mięsie z dzika poinformowała w piątek radomska policja. To ona podała, że dziczyzna została sprzedana i prawdopodobnie trafiła do restauracji w Warszawie i okolicach. Czarny scenariusz przewidywał, że do lokali mogło trafić nawet tysiąc kilogramów mięsa. W sobotę prokuratura zdementowała te informacje.

- Nie ma informacji potwierdzających wersję, która krążyła w mediach, że zarażone włośnicą mięso zostało sprzedane - poinformowała nas Małgorzata Chrabąszcz, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Radomiu.

Policja sprawy nie komentuje, ale wydała specjalne oświadczenie. Radomscy policjanci i prokuratorzy prowadzą czynności mające na celu wyjaśnienie, co stało się z mięsem z dzików, co do którego zachodziło podejrzenie, iż może być zakażone włośnicą. Badane jest kilka wątków tej sprawy. Najmniej prawdopodobna jest jednak wersja, że skażone mięso trafiło do restauracji w Warszawie i okolicach - czytamy na stronie komendy.

"Zutylizował przez spalenie"

Przypomnijmy, zatrzymany mężczyzna przyniósł próbki mięsa z dziewięciu dzików do sanepidu i poprosił o przebadanie. Okazało się, że jedna z próbek jest skażona włośnicą. W takiej sytuacji należy dostarczyć do kontroli całe mięso przeznaczone do spożycia - tylko to pozwoliłoby całkowicie wykluczyć albo potwierdzić zakażenie. - Lekarz weterynarii próbował skontaktować się z mężczyzną, ale bezskutecznie. Zawiadomiono więc policję - przekazał nam w piątek Rafał Jeżak z radomskiej policji.

Radomianina zatrzymano, ale nie współpracował ze śledczymi. - Mężczyzna został zatrzymany w czwartek, a przesłuchanie miało miejsce w piątek. Uznał, że najlepiej będzie, jak nic nie powie, ale w końcu zaczął z nami współpracować. Zatrzymany ostatecznie złożył zeznania - przekazała nam prokurator Chrabąszcz.

Jak 38-latek tłumaczył swoje zachowanie? - Przyznał, że gdy dowiedział się o zakażeniu mięsa, przestraszył się i sam je zutylizował je przez spalenie - sprecyzowała Chrabąszcz i dodała, że część mięsa udało się ocalić. Jego próbki są teraz badane.

Wersja podana przez mężczyznę podczas przesłuchania jest weryfikowana przez policję. - Ustalane jest też źródło pochodzenia tego mięsa i jego faktyczna ilość. Przesłuchiwany stwierdził, iż nabył mięso od nieznajomego mężczyzny – dodała prokurator

Postępowanie trwa

38-latek zeznał też, że mięso od kogoś kupił. - Nie możemy ujawniać pełnych wyjaśnień zatrzymanego, ale postępowanie się nie kończy, będzie prowadzone w kierunku sprawdzenia źródła pochodzenia mięsa - podsumowała rzeczniczka.

Radomianin ma w tej chwili dwa zarzuty: sprowadzenia niebezpieczeństwa dla zdrowia i życia wielu osób poprzez wprowadzenie do obrotu mięsa pochodzącego z dzika i zarażonego chorobą włośnicy oraz posługiwania się sfałszowanym dokumentem, mającym potwierdzać, że próbki mięsa do badań weterynaryjnych zostały pobrane zgodnie z procedurą, przez uprawnioną osobę. W rzeczywistości - według prokuratury - mężczyzna sam pobrał te próbki.

O skutkach zjedzenie mięsa zarażonego włośnicą mówił rano główny lekarz weterynarii:



kś/b/PAP

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • karol

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.09.2015 11:41 ~karol

    kłusownik

  • dzik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.09.2015 08:50 ~dzik

    Wniosek prosty: restauracje postarały się żeby oficjalnie nie mówić że mięso dzików jest BEEE więc niech nikt nie je dzików w restauracji!

  • Ksioncdobrodziejdziecizłodziej

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.09.2015 09:29 ~Ksioncdobr…

    Ten człowiek zrobił coś znacznie gorszego! Przed rozpoczęciem handlu modlił się w radomskich świątyniach o powodzenie całej operacji opłacając usługę owym mięsem... Wiadomo już że śledztwo przejmie watykańska służba weterynaryjna z miejscowym wywąchiwaczem afer antonim smoleńskim na sznurku a wtedy się zacznie

  • Marian

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.09.2015 21:58 ~Marian

    PO aferze z solą drogową nie wierzę tym pełowskim prokuratorom ani krzty. I czekam na wymianę składu już na jesieni.

  • Ciekawy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.09.2015 21:04 ~Ciekawy

    A na obrazku rozbiór surowych szynek wieprzowych, w dużym zakładzie mięsnym będącego zapewne pod stałym nadzorem WIS :) Jak się to ma do dzika z włośnicą?

  • konri

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.09.2015 18:29 ~konri

    Warszawskie knajpy kupiły.
    Sprawie ukręcono łeb.
    Przecież knajpy nie zawsze wydaja paragony, a na fakturze masz "usługę gastronomiczną" i spokojnie mogą utopić tonę dzika między legalnymi zakupami.

  • Maćek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.09.2015 17:33 ~Maćek

    A z mięsem w barach kebabowych i chińskich? Może tym się ktoś zajmie?

  • wars

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.09.2015 17:05 ~wars

    ale kit wciska policji. jasne, że się nie przyzna. tylko idiota jeśli kupi coś złego to niszczy to, a nie oddaje sprzedającemu

  • swojak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.09.2015 16:48 ~swojak

    Buhahaha i to głupi wam UWIERZY!!!!
    Treść tego artykułu ma się nijak do wczorajszego artykułu.
    ps. czyli gość sam zutylizował tonę mięsa na swój koszt nie czekając na expertyzę sanepidu... przecież wasze kłamstwa się kupy nie trzymają!!!

  • molassar

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.09.2015 16:02 ~molassar

    a Dwór Polski Pęcice ???
    smacznego :)

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »