Informacje

20.07.2018 07:14 akt oskarżenia

Prokuratura: kradli auta, potem włamywali się do bankomatów

SERWISY:


Do sądu trafił akt oskarżenia przeciwko czterem mężczyznom podejrzanym o kradzieże z włamaniami do bankomatów na Mazowszu. Jak podaje prokuratura, podjęli oni kilkanaście prób, jednak tylko trzy razy udało im się dostać do środka maszyny i zabrać pieniądze - w sumie ponad 300 tysięcy złotych.

Śledztwo w tej sprawie toczyło się od października 2017 roku. Z jego ustaleń wynika, że włamania do bankomatów były dokonywane metodą na "wyrwę" lub "linę". Dochodziło do nich w okresie od 2016 roku do 23 października ubiegłego roku.

Najpierw auta, potem bankomat

- Modus operandi sprawców polegał na uprzedniej kradzieży w godzinach nocnych samochodów marki Audi 80 bądź Toyota Corolla, a następnie wykorzystywaniu tych pojazdów przy wielokrotnych próbach kradzieży z włamaniem do bankomatów przy użyciu metalowych lin i haków. Sprawcy działali zazwyczaj w czteroosobowej konfiguracji, obierając za cel wolnostojące bankomaty, przeważnie znajdując się w miejscach mało uczęszczanych w porach nocnych - wyjaśnia Łukasz Łapczyński, rzecznik prokuratury okręgowej.

I dodaje, że oskarżeni wybierali właśnie takie bankomaty, by łatwo można podjechać do nich autem i zamontować na nich wcześniej przygotowane liny i haki. Sprzęt niezbędny do włamań miał być kupowany przez jednego z mężczyzn na giełdzie w Słomczynie i w markecie budowlanym pod Warszawą.

- Podobnie nieprzypadkowo sprawcy dokonywali kradzieży aut konkretnych marek, gdyż posiadali wiedzę, umiejętności oraz specjalistyczny sprzęt umożliwiający kradzież właśnie takich pojazdów - zaznacza Łapczyński. Drugi z oskarżonych odpowiadał już przed sądem za przestępczość samochodową. - Był wyspecjalizowany w kradzieżach aut marek, którymi sprawcy dokonywali przestępstw - mówi rzecznik.

Uciekli policji, staranowali radiowóz

W drugiej połowie 2017 roku w Komendzie Stołecznej Policji została powołana specjalna grupa, która miała zająć się nasilającymi się przejawami przestępczości bankomatowej. W ramach działań prowadzone były między innymi obserwacje miejsc, które mogły być potencjalnym przedmiotem ataku.

Do zatrzymania podejrzanych doszło po próbie włamania z 23 października ubiegłego roku. Celem był wtedy bankomat przy centrum handlowym w Grójcu.

Jak opisuje prokuratura, nad ranem na parking przy galerii podjechało audi, zrywając przy tym łańcuchy zabezpieczające wjazd. Auto skierowało się w miejsce, gdzie znajdował się bankomat. - W tym czasie drugi z pojazdów - toyota - wjechał na teren parkingu i zaparkował w pobliżu audi. Z pojazdów wysiadło łącznie czterech mężczyzn, którymi, jak się później okazało, byli podejrzani. Jeden z nich oddalił się od reszty, by obserwować okolicę. Pozostali przystąpili do przełamywania zabezpieczeń bankomatu - relacjonuje Łapczyński.

W tym czasie na miejscu zjawiło się kilka załóg policji. Wyjazd z parkingu został zablokowany, funkcjonariusze obstawili też teren wokół centrum. Podejrzani podjęli próbę ucieczki, porzucając jedno z aut. - Próbowali z dużą prędkością wydostać się z parkingu pomimo ustawionych blokad. Policjanci, chcąc uniemożliwić ucieczkę, wykorzystali broń służbową oddając 27 strzałów w kierunku pojazdu, celem unieruchomienia go - kontynuuje rzecznik.

Mimo to, mężczyźni staranowali radiowóz i wydostali się z parkingu. Podczas pościgu został uszkodzony kolejny policyjny samochód. W pewnym momencie podejrzani opuścili toyotę i po rozdzieleniu się, uciekali pieszo.

Następnego dnia policjanci zatrzymali jednego z mężczyzn. Kolejni wpadli w ręce policji w listopadzie i grudniu 2017 roku.

Kilkadziesiąt zarzutów

W akcie oskarżenia uwzględniono kilkanaście kradzieży pojazdów i liczne próby włamań do bankomatów. Dodatkowo mężczyźni odpowiedzą też za zniszczenia spowodowane nieudanymi próbami dostania się do zawartości bankomatów, ale też, a może przede wszystkim za trzy skuteczne skoki. Podczas tych trzech udanych włamań zrabowali łącznie ponad 300 tys. zł.

- Ponadto zarzuty dotyczą czynnej napaści na funkcjonariuszy policji w trakcie akcji w Grójcu, zniszczenia mienia w postaci dwóch radiowozów policji w trakcie ucieczki poprzez najechania na nie oraz niezatrzymania się do kontroli drogowej pomimo wydania przez osobę uprawnioną do kontroli sygnałów świetlnych i dźwiękowych - dodaje Łapczyński.

Norbert W. usłyszał 34 zarzuty w recydywie. Marcinowi F. prokurator postawił 25 zarzutów. Obaj byli wcześniej karani. Kolejny zatrzymany, Dominik F. usłyszał 17 zarzutów, nie odpowiadał wcześniej przed sądem. Ostatni - Piotr S. usłyszał 31 zarzutów i jako jedyny przyznał się do winy i zdecydował dobrowolnie poddać się karze. On również był wcześniej karany.

Oskarżeni są mieszkańcami powiatu płockiego. Jak podaje prokuratura, celem ich napadów miało być kilka bankomatów w Warszawie, a także bankomaty w Sulejówku, Ząbkach, Grodzisku Mazowieckim, Józefowie, Dąbrówce, Grójcu i w Łomży w województwie podlaskim.

- Każde włamanie do bankomatu poprzedzała kilka dni wcześniej kradzież pojazdu - podkreśla rzecznik prokuratury.

NA TVNWARSZAWA.PL INFORMOWALIŚMY TEŻ O INNYCH WŁAMANIACH DO BANKOMATÓW:

kk/pm/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Jan

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.07.2018 15:04 ~Jan

    Szkoda, że nie wymierzyli im sprawiedliwości na miejscu... paru "chwastów" byłoby mniej

  • shark

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.07.2018 11:33 ~shark

    mico~mico

    W usa po zsumowaniu tych zarzutów dostaliby co najmniej dożywocie. A u nas? Max 12 lat. Tylko kosztuje czynna napaść na policjanta. A pozostałe zarzuty z praktycznej strony będą im na dzień dobry umorzone. Kradzież kosztuje 5 lat. Więc skoro w puli jest czynna napaść to kara za kradzież po prostu jest już bez znaczenia. I kolejne 10 kradzieży? To samo - 5 lat - więc z automatu są umorzone. A w usa to wygląda tak (11*5) +12 = 55+12 = 67 lat. Ewentualnie zniżka dla pierwszej kradzieży. Więc powiedzmy -4 lata = 63 lata. I tu podliczyłem jedynie 12 zarzutów.

    Niestety Polska to kraj-raj dla takich drani. Mamy śmieszne kary (w zasadzie ich brak), więc chłopaki się cieszą, że w Polsce można "prawie" wszystko bez ponoszenia konsekwencji. POPIS nic nie zrobił i nie zrobi z tym kulawym prawem bo im na rękę jest tak jak jest.

  • Somebody

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.07.2018 09:46 ~Somebody

    Szkoda że zdjęcie "ilustrujące" pochodzi ze stycznia 2015 i w sumie ma się nijak do opisanej sprawy w szczególności wtedy złapano dwie osoby.

  • qperNIK

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.07.2018 09:38 ~qperNIK

    Póki co sądy są niezawisłe i chłopaki będą mogli sobie kupić uniewinnienie. Kasę mają a PiS wciąż jeszcze nie popsuł sądów i można kupować co się zechce. Nikt sędziom na ręce nie patrzy.

  • mico

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.07.2018 09:35 ~mico

    W usa po zsumowaniu tych zarzutów dostaliby co najmniej dożywocie. A u nas? Max 12 lat. Tylko kosztuje czynna napaść na policjanta. A pozostałe zarzuty z praktycznej strony będą im na dzień dobry umorzone. Kradzież kosztuje 5 lat. Więc skoro w puli jest czynna napaść to kara za kradzież po prostu jest już bez znaczenia. I kolejne 10 kradzieży? To samo - 5 lat - więc z automatu są umorzone. A w usa to wygląda tak (11*5) +12 = 55+12 = 67 lat. Ewentualnie zniżka dla pierwszej kradzieży. Więc powiedzmy -4 lata = 63 lata. I tu podliczyłem jedynie 12 zarzutów.

  • shark

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.07.2018 08:17 ~shark

    "Kilkadziesiąt zarzutów" ... I co? Gucio
    Nic nie im zrobią, najwyżje dadzą śmiesznie niskie kary, albo wypuszczą zaraz, bo mała szkodliwość. SN do wymiany!!!

  • Symek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.07.2018 08:04 ~Symek

    To jakieś żarty! 27 strzałów. Kto ich uczył strzelać?

  • Rycho

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.07.2018 07:57 ~Rycho

    Podobno miały być w bankomatach zabezpieczenia, że w przypadku otwarcia pieniądze są zalewane farbą. Ale to chyba jednak była ściema.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Koza buszuje po parku. "Właściciel powiedział, że jest u dentysty"

Koza buszuje po parku. "Właściciel powiedział, że jest u dentysty"

Koza terroryzuje Park Praski - zaalarmowała reporterka24. Na Kontakt24 wysłała zdjęcie zwierzęcia z dostojną brodą i budzącymi respekt rogami. Według relacji... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »