Informacje

06.02.2017 19:04 bez "zawiasów"

Prokuratura chce więzienia dla strażników za brutalną interwencję

SERWISY:

- Nielegalne zachowanie osób, które powinny strzec ładu i porządku publicznego powinno być napiętnowane – powiedziała w mowie końcowej prokurator Justyna Kossewska. Mec. Tomasz Damięcki, obrońca strażników oskarżonych o pobicie mężczyzny wniósł o ich uniewinnienie. Akt oskarżenia nazwał "amatorszczyzną".

Północnopraski sąd zakończył w poniedziałek proces dwóch byłych strażników miejskich. 29-letniego Adriana Dobrzyńskiego i 35-letniego Krzysztofa Ruszyńskiego prokuratura oskarża o brutalną interwencję wobec Pawła Surgiela, mieszkańca Tarchomina. W nocy z 14 na 15 lutego ubiegłego roku mieli oni użyć wobec mężczyzny siły, pryskać go gazem, pozbawić wolności i zmusić do podpisania 500-złotowego mandatu. Wcześniej Paweł Surgiel zwrócił im uwagę na nieprawidłowo zaparkowany i stojący z włączonym silnikiem radiowóz.

Wywieźli go na parking pod lasem

Podczas poniedziałkowej rozprawy sędzia Monika Romaniuk wysłuchała mów końcowych wygłoszonych przez strony.

- Postępowanie karne, w ocenie prokuratury, wykazało, że oskarżeni dopuścili się zarzucanego im czynu. Nielegalne zachowanie osób, które powinny strzec ładu i porządku publicznego powinno być napiętnowane - mówiła prok. Justyna Kossewska. Poprosiła sąd, by wymierzył oskarżonym karę roku i ośmiu miesięcy więzienia, bez zawieszenia. Dodatkowo wniosła o orzeczenie zakazu pracy na stanowisku strażnika miejskiego przez dziesięć lat oraz pokrycie kosztów postępowania karnego.

Zdaniem prokuratury, wyjaśnienia oskarżonych są niewiarygodne i stanowią jedynie "linię obrony". Ich winę potwierdzają z kolei nie tylko zeznania pokrzywdzonego, czyli Pawła Surgiela oraz filmy nagrane przez niego komórką, ale też relacje świadków, w tym osób, które obserwowały interwencję strażników. - Słyszeli oni wezwania pomocy kierowane przez pokrzywdzonego, nie słyszeli natomiast hałasów o których relacjonują w swoich wyjaśnieniach oskarżeni, a które to hałasy miałyby być podstawą do późniejszych działań – mówiła prokurator Kossewska.

Strażnicy twierdzą bowiem, że w trakcie interwencji Paweł Surgiel zachowywał się bardzo głośno. Uznali, że może obudzić śpiących mieszkańców. Postanowili więc "dokończyć" interwencję w innym miejscu. Dlatego przewieźli go kilkaset metrów dalej, na parking pod lasem.

Prokurator Kossewska przyznała, że Paweł Surgiel "sprowokował strażników", ale zaznaczyła, że jego zachowanie nie dawało podstaw do ukarania mandatem. Jej zdaniem wystawienie mandatu "miało stanowić dobudowanie do zdarzenia takiej dokumentacji, która uzasadniałaby nielegalnego działanie oskarżonych wobec Pawła Surgiela".

"Trudno podejrzewać, że zamienili się w bestie"

Mec. Tomasz Damięcki, obrońca byłych strażników wniósł o ich uniewinnienie.

- Mamy do czynienia z amatorszczyzną. Akt oskarżenia powstał chyba tylko po to, żeby nikt nie mógł zarzucić, że prokuratura nic nie zrobiła w tak głośnej sprawie – stwierdził w swojej mowie końcowej mec. Tomasz Damięcki. – W oczach pokrzywdzonego oskarżeni to brutale, niegodni założenia munduru. Ale dzisiaj obejrzeliśmy nagrania, które mogłyby stanowić punkt odniesienia – dodał adwokat.

Miał na myśli fragment nagrania z komórki Pawła Surgiela, na którym widać, w jakich okolicznościach doszło do uderzenia go drzwiami radiowozu. Surgiel stał przy drzwiach. Gdy strażnik próbował wysiąść z auta, powiedział "przepraszam". Pokrzywdzony nie odsunął się. – Uderzył mnie pan drzwiami – stwierdził. W odpowiedzi strażnik znów powiedział "przepraszam".

- Trudno podejrzewać, że funkcjonariusze, którzy mówili "przepraszam" nagle zamienili się w bestie, których jedynym celem było wyrwanie pokrzywdzonemu telefonu – skwitował adwokat. Teza prokuratury jest bowiem taka, że strażnicy użyli wobec Pawła Surgiela przemocy, żeby zmusić go do usunięcia nagrań z interwencji.

Zdaniem adwokata zeznania pokrzywdzonego są niewiarygodne i w wielu miejscach sprzeczne z tym, co wynika z nagranych przez niego komórką kilku filmów. - Te nagrania mają kapitalne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Pokazują kto jest wiarygodny – podkreślał obrońca byłych strażników.

Zwrócił też uwagę, że nie ma żadnych dowodów na to, że oskarżeni kopali pokrzywdzonego po głowie, ani że mu grozili. A że użyli wobec niego siły, czyli tzw. środków przymusu bezpośredniego?

- A które przepisy tego zabraniają? – pytał adwokat. – Strażnik miejski w stosunku do osoby, która jest podejrzana o popełnienie wykroczenie może użyć siły - stwierdził.

Tym wykroczeniem, było zdaniem obrońcy, zakłócenie przez Pawła Surgiela ładu i porządku, za co później został ukarany mandatem. Choć prokuratura twierdzi, że mandat był niezasadny.

Ale dlaczego odjechali z miejsca interwencji razem z Pawłem Surgielem zamkniętym w radiowozie? Bo, zdaniem obrońcy, nie wiedzieli z kim mają do czynienia. Nie wiedzieli, czy "nie przyjdzie dziesięciu kolegów i nie rozbujają tego radiowozu i nie położą go na bok".

Wyrok w piątek

- Mieliście panowie zbyt miękkie serce – podsumował mec. Damięcki zwracając się do oskarżonych. - Gdyby nie to, to pokrzywdzony siedziałby tu na waszym miejscu, jako oskarżony o naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusz - dodał.

Adwokat miał na myśli przedstawioną przez nich wersję wydarzeń. Zgodnie z nią, już po przewiezieniu Pawła Surgiela na parking pod lasem strażnicy poinformowali go, że w związku z jego zachowaniem wzywają policję. Wówczas Paweł Surgiel miał zacząć przepraszać strażników i błagać, by nie wzywali patrolu. Wówczas strażnicy mieli zdecydować, że jednak nie powiadomią policji, a sprawę zakończą mandatem.

Komu uwierzy sąd? Przekonamy się już za kilka dni. Wyrok w piątek.

Piotr Machajski

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • rmili

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.02.2017 20:19 ~rmili


    tazz~tazz

    Ale jak zaczyna gwiazdorzyć to łeb mu lata na wszystkie strony. I nawet kołnierz nie przeszkadza. FARSA... i dlatego ze służb mundurowych się śmieją a nie boją...
    marcinch78~marcinch78


    A dlaczego mamy się bać służb?
    Oni maja nam służyć a nie budzić strach.


    a,wiesz,że w tym kraju obywatel ma prawo ale też i OBOWIĄZKI ?? wielu o tym zapomina,słyszy się tylko "ale przecież ja mam prawo" ,a widocznie obowiązków przestrzegają tylko idioci

  • dziadek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.02.2017 12:13 ~dziadek

    BabciaGienia~BabciaGienia

    Zobaczcie jacy ci prawnicy (obrońcy broniący winnych) to marni ludzie są. Nie ważne jakiej mendy taki broni, pedofila, mordercy, złodzieja. Nie ważne, że doskonale wie, że oskarżony jest winny, najważniejsze dla takiego marnego człowieka to kariera i kasiora. Zero honoru i zasad.

    babka wracaj do robienia pierogów bo o pracy adwokata to ty nie masz najmniejszego pojecia.

  • BabciaGienia

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.02.2017 10:20 ~BabciaGienia

    Zobaczcie jacy ci prawnicy (obrońcy broniący winnych) to marni ludzie są. Nie ważne jakiej mendy taki broni, pedofila, mordercy, złodzieja. Nie ważne, że doskonale wie, że oskarżony jest winny, najważniejsze dla takiego marnego człowieka to kariera i kasiora. Zero honoru i zasad.

  • Jan Kos

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.02.2017 10:05 ~Jan Kos

    Jak na moje oko, ten cały "poszkodowany", to pieniacz i prowokator. Adwokat, świetnie to przedstawił. Kołnierz na karku, ratunku biją !!!, "uderzenie" drzwiami. Młode pistolety z sm, dali się wmanewrować.

  • doc

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.02.2017 09:08 ~doc

    Brawo STOP WARCHOŁOM wszelkiej maści w pełni popieram

  • marcinch78

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.02.2017 09:08 ~marcinch78

    tazz~tazz

    Ale jak zaczyna gwiazdorzyć to łeb mu lata na wszystkie strony. I nawet kołnierz nie przeszkadza. FARSA... i dlatego ze służb mundurowych się śmieją a nie boją...


    A dlaczego mamy się bać służb?
    Oni maja nam służyć a nie budzić strach.

  • ara

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.02.2017 08:30 ~ara

    Piękny Roman~Piękny Roman

    ".......
    Ale sam fakt wywiezienia zatrzymanego do JAKIEGOŚ lasu już śmierdzi.
    Na jakiej podstawie zrobili coś takiego?
    Stawiał się? To wzywają patrol policji i gość jest załatwiony, a nie wiozą go DO LASU.
    Mało w sumie dostali, chociaż prawie 2 lata z łatką strażnika, będą mieli ciężko.

    jak tam wszędzie las, albo kapusta, krowy, konie, droga na ostrą łękę, gdzie byś nie pojechał

  • darek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.02.2017 07:56 ~darek

    Pan Emeryt~Pan Emeryt

    Wysoki Sądzie(straż miejska)do likwidacji,kasę przeznaczyń na Policję.

    Zlikwidować straż miejską a będziesz czekał przy wypadku tydzień na drogówkę bo zajmowała się będzie parkowaniami w niedozwolonym miejscu. a kasę to możesz przeznaczyć na kolejnych urzędników siedzących w biurach urzędu miasta i pijących kawę a nie na policję kasa samorządowa to samorządowa a na policję jest rządowa

  • Pan Emeryt

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.02.2017 07:26 ~Pan Emeryt

    Wysoki Sądzie(straż miejska)do likwidacji,kasę przeznaczyń na Policję.
    Sprawców ze strazy miejskiej ukarać surowo po 5 lat pozbawienia woloności i po 200 tyś grzywny zadość uczynienia.TYLE WTEMACIE NA TYM TARCHOMIN IE TO SĄ SAMI BANDYCI W MUNDURACH -NAJPIERW KOMENDANCIK POLICJI WÓJCIK ZABIŁ I POĆWIARTKOWAŁ CZŁOWIEKA A TERAZ PTASZKI ZE STRAŻY MIEJSKIEJ-SZOK CO TAM SIĘ DZIEJE-PATOLOGIA.

  • waw

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.02.2017 06:59 ~waw

    Jestem ciekaw ile czasu ten rdzenny warszawiak mieszka na Tarchominie? Rok dwa czy pół?

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »