Informacje

28.02.2017 16:47 Sprawa szpitala przy Madalińskiego

Prof. Chazan odmówił aborcji,
jest szansa na ugodę w procesie

SERWISY:

Jest szansa na ugodę w procesie cywilnym, wytoczonym stołecznemu Szpitalowi im. Św. Rodziny za głośną odmowę legalnej aborcji w 2014 r. Kobieta, której aborcji odmówił ówczesny dyrektor placówki prof. Bogdan Chazan, chce wraz z mężem ponad miliona zł zadośćuczynienia.

Przed Sądem Okręgowym w Warszawie, który zaczął we wtorek badać ten pozew, pełnomocnicy stron zapowiedzieli negocjacje ugodowe. Sąd dał im na to dwa tygodnie (z możliwością przedłużenia), po czym mają zawiadomić o ich wyniku.

Sąd odmówił połączenia spraw

Przed tym samym sądem tego dnia zaczął się też odrębny proces, jaki szpitalowi i jego ubezpieczycielowi wytoczył Rzecznik Praw Pacjenta (RzPP), wnosząc o zapłatę na rzecz kobiety 100 tys. zł zadośćuczynienia. RzPP oraz powodowie chcieli połączenia obu tych spraw do wspólnego rozstrzygnięcia, czemu szpital był przeciwny. Sąd odmówił połączenia spraw, choć zapowiedział, że czynności dowodowe byłyby wykonywane jednorazowo, by ich nie dublować (chodzi np. o przesłuchania świadków, opinie biegłych).

Kobieta zgłosiła się w 22. tygodniu ciąży z ciężkim uszkodzeniem płodu. Chazan, mimo przesłanek medycznych w postaci wad płodu, odmówił aborcji, powołując się na klauzulę sumienia. Nie wskazał też kobiecie, choć zobowiązywały go do tego przepisy, innego lekarza lub placówki, gdzie zabieg można wykonać. Wkrótce potem urodziła ona dziecko, które zmarło niedługo po porodzie. W wyniku decyzji prezydent Warszawy Chazan został wtedy odwołany z funkcji dyrektora szpitala. Sprawa wywołała duże poruszenie w opinii publicznej i przeciwstawne oceny - w zależności od światopoglądu komentujących.

W pozwie wobec szpitala powódka żąda 900 tys. zł zadośćuczynienia, a jej mąż - 300 tys. zł. "Szpital jest jednostką, gdzie pracował prof. Chazan i ponosi odpowiedzialność za swych pracowników" - powiedział PAP pełnomocnik powodów mec. Piotr Jankowski, pytany, dlaczego nie został pozwany sam Chazan. Szpital - który nie uznaje tego roszczenia - wnosi, by sąd wezwał profesora do sprawy jako jednego z pozwanych, razem z lekarzem prowadzącym ciążę i ubezpieczycielem szpitala.

Sąd zapytał strony o możliwość ugody. "Możemy o tym rozmawiać; jesteśmy otwarci" - odparła reprezentująca szpital radca prawny Dorota Duchnowska. Zastrzegła, że może rozmawiać o zadośćuczynieniu na poziomie, jaki wskazał w swym pozwie RzPP, a nie jakiego żądają powodowie. Mąż kobiety potwierdził co do zasady "wolę rozmów". Pełnomocnicy wymienili się wizytówkami. Sąd odroczył tę sprawę bezterminowo.

Co jest podstawą roszczenia?

Wcześniej tego dnia SO w tym samym składzie zaczął też badać pozew Rzecznika Praw Pacjenta. Złożony on został zgodnie z ustawą o RzPP, która pozwala mu wszczynać takie postępowania o naruszenia praw pacjenta. W razie zawinionego naruszenia, sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia za krzywdę.

Pozwani wnoszą o oddalenie tego pozwu (do którego nie przyłączyła się pokrzywdzona kobieta), kwestionując m.in. zawinienie szpitala. Pełnomocnik jednego z pozwanych pytał, co jest tu podstawą roszczenia: odmowa aborcji czy urodzenie dziecka. Według pozwanych podstawę tego pozwu podważa wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który w 2015 r. niejednogłośnie uznał za niekonstytucyjny m.in. obowiązek wskazania innego lekarza czy szpitala przy odmowie danego świadczenia z powołaniem się na klauzulę sumienia. "TK nie orzekał co do szpitala, tylko co do lekarza" - replikował Mariusz Mamczarek z biura RzPP.

Pozwani chcą, by sąd zapytał TK o konstytucyjność przepisu tzw. ustawy antyaborcyjnej przewidującej możliwość przerwania ciąży przy "ciężkim i nieodwracalnym upośledzeniu płodu". Chodzi o to, że ustawa mówi, iż przerwanie takiej ciąży jest dopuszczalne do chwili "osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego życia poza organizmem kobiety ciężarnej", podczas gdy przerwanie ciąży powstałej "w wyniku czynu zabronionego" jest dopuszczalne, "jeśli od jej początku nie upłynęło więcej niż 12 tygodni".

Lekarz nie jest funkcjonariuszem

W 2015 r. mokotowska prokuratura umorzyła śledztwo ws. "narażenia pacjenta na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu przez lekarza szpitala im. Świętej Rodziny w Warszawie w związku z odmową przeprowadzenia zabiegu usunięcia ciąży" oraz "przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków" przez dyrektora tego szpitala.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Przemysław Nowak mówił wtedy, że z opinii biegłych wynikało, iż wady płodu wskazywały na brak możliwości przeżycia dziecka po urodzeniu. "Nie ulega wątpliwości, iż spełnione zostały przesłanki warunkujące dopuszczalność zgodnego z prawem przerwania ciąży, i to niezależnie od jej zaawansowania. Po złożeniu pisemnego żądania przez pokrzywdzoną lekarze mieli obowiązek wszcząć procedurę prowadzącą do przerwania ciąży" - zaznaczył prokurator.

"Nie ulega również wątpliwości, iż prof. Chazan nie dopełnił ciążących na nim obowiązków związanych z powołaniem się na klauzulę sumienia. Na klauzulę sumienia powoływać się może wyłącznie lekarz mający wykonać świadczenie zdrowotne. Klauzula ta nie może być stosowana przez całą placówkę na zasadzie zbiorowego sumienia, narzucanego przez kierownictwo szpitala" - powiedział.

Prok. Nowak dodał, że "nawet przy uznaniu, iż Chazan powołał się na klauzulę jako lekarz konsultujący konkretny przypadek, to wówczas i tak nie dopełnił ciążących na nim obowiązków wynikających z ustawy o zawodzie lekarza, gdyż nie wskazał pacjentce realnej możliwości uzyskania należnego świadczenia zdrowotnego u innego lekarza lub w innym podmiocie leczniczym". "Dyrektor szpitala, a tym bardziej lekarz, nie jest jednak funkcjonariuszem publicznym. Wobec powyższego niedopełnienie przez Chazana ciążących na nim obowiązków nie wyczerpało znamion przestępstwa" - oświadczył prok. Nowak. Dodał, że zgromadzone dowody wykazały też, że "w związku z odmową przerwania ciąży nie było bezpośredniego zagrożenia dla życia lub zdrowia matki", więc sprawę należało umorzyć także w tym zakresie.

"Przykład obywatelskiego nieposłuszeństwa"

Sam Chazan mówił w 2014 r., że w szpitalu, którym kieruje, nie wykonuje się aborcji, a odmowa udzielenia pacjentce informacji, gdzie może ją przeprowadzić, wynikała z "jego własnej klauzuli sumienia i znajduje uzasadnienia w przepisach prawa, w tym w konstytucji". Dodał, że w opinii prawników był to przykład uzasadnionego obywatelskiego nieposłuszeństwa. Mówił, że dziecko kobiety opisywanej przez media mogło żyć długo. Sprawę swego zwolnienia skierował do sądu pracy; żąda przywrócenia na stanowisko dyrektora. Proces toczy się za zamkniętymi drzwiami.

Naczelny Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej w sierpniu 2016 r. umorzył postępowanie w sprawie Chazana, uznając, że nie popełnił on przewinienia zawodowego. Potem Naczelny Sąd Lekarski uchylił postanowienie i przesłał sprawę rzecznikowi do ponownego rozpatrzenia (sprawa trwa). Sam Chazan podał, że "sąd, po wysłuchaniu tylko jednej ze stron podjął decyzję o odrzuceniu wniosku Naczelnego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej NIL o oddalenie zażalenia pokrzywdzonych (rodziców zmarłego, ale nie wskutek aborcji dziecka) na uprzednie postanowienie Rzecznika".

Profesor jest jedną z osób związanych ze służbą zdrowia, które podpisały "Deklarację wiary", gdzie zapisano m.in. pierwszeństwo prawa bożego nad prawem ludzkim oraz potrzebę "przeciwstawiania się narzuconym antyhumanitarnym ideologiom współczesnej cywilizacji". Podpisując ją, lekarze i studenci medycyny deklarują, że nie będą wykonywać zabiegów sprzecznych z ich światopoglądem.

PAP/kz/pm

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • SumienieNieKasa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.03.2017 09:10 ~SumienieNieKasa


    Sumienie~Sumienie

    Ja tez mam deklaracje sumienia -a co na nia moj pracodawca????
    WARSZAWA PRAGA PŁNWARSZAWA PRAGA PŁN

    Ja też posiadam, ale co mi z tego, skoro nie mogę jej użyć, bo zaraz zwolnią.

    "Jej" czyli sumienia czy co? :D

    I robisz coś wbrew swojemu sumieniu dla kasy...? Pachnie starym zawodem. A pracę można zmienić. Niektórzy mają zasady i nie robią rzeczy, które są dla nich niemoralne. Tak trudno to zrozumieć?

  • WARSZAWA PRAGA PŁN

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.03.2017 21:15 WARSZAWA…

    Niebezpieczny~Niebezpieczny

    Słyszałem, że Chazan powraca do łask. Zamiast iść wreszcie na emeryturę, siłowo pcha się do stołecznej służby zdrowia. Ostatnio został zatrudniony przez Radziwiłła w jakimś zespole lekarskim. Strzeżcie się kobiety !

    Brak słów, brak słów !!!

  • WARSZAWA PRAGA PŁN

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.03.2017 21:14 WARSZAWA…

    DMX~DMX

    Deklaracja ''wiary i sumienia '' ?
    Skoro ktoś uczy się wykonywać zawód lekarza to wie czego będą ludzie od niego wymagać więc skoro mu na to sumienie czy wiara nie pozwala to nie powinien się tego zawodu uczyć ...

    Dla mnie albo jesteś lekarzem i wykonujesz zawód zgodnie z tym co nakazuje ci prawo albo wynocha z zawodu .. skoro ci wiara przeszkadza na pewno przyjmą cię na księdza !

    To jest zakłamanie i obłuda ze strony lekarzy zasłanianie się tą klauzulą ... tym bardziej że sumienie i wiara pozwala im brać łapówki i krzywdzić ludzi na co dzień traktować bliźnich jak bydło a tu prosze delikatne sumienia i święcie wierzący ...
    Hipokryzja !!!

    Popieram. 'Świętym? się raptownie zrobił :(

  • WARSZAWA PRAGA PŁN

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.03.2017 21:12 WARSZAWA…

    Sumienie~Sumienie

    Ja tez mam deklaracje sumienia -a co na nia moj pracodawca????

    Ja też posiadam, ale co mi z tego, skoro nie mogę jej użyć, bo zaraz zwolnią.

  • WARSZAWA PRAGA PŁN

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.03.2017 21:10 WARSZAWA…

    siępytam~siępytam

    To niech idzie do seminarium.A nie pcha się tam gdzie go nie chcą.A pytanie brzmi - Ile chazan usunął ciąż za pieniądze ???

    Na pewno wiele,i to zarówno za kasę,jak i w czynie społecznym,a teraz mu klauzula zabrania. brak słów by to opisać kulturalnie.

  • WARSZAWA PRAGA PŁN

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.03.2017 21:08 WARSZAWA…


    poiuy~poiuy

    narzekacze - a na wyborach byliście????!!!!!
    Jeżeli nie ,to zamknąć mordy i iść na najbliższe wybory!!!!!!
    TeDeI~TeDeI

    Lekcje odrobiłeś, czy znowu NP zgłaszasz?

    Chłopczyku,zważaj na bajerę,bo mordę,to ma krowa i twoja przyszła teściowa, a może i ty też. na wyborach nie byłem, bo oni sami siebie warci są,więc głosować nie będę.

  • TeDeI

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.03.2017 12:43 ~TeDeI

    seodpowiadam~seodpowiadam


    Dlaczego hipokryzja? Może dojrzał do dobrej postawy po czasie...? Kiedyś robił źle, opanował się i postanowił więcej nie zabijać.

    Dostał państwową posadkę, skończyły się pieniążki od każdego zabiegu, to i sumienie wypełzło na wierzch.

  • seodpowiadam

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.03.2017 12:09 ~seodpowiadam



    siępytam~siępytam

    To niech idzie do seminarium.A nie pcha się tam gdzie go nie chcą.A pytanie brzmi - Ile chazan usunął ciąż za pieniądze ???
    seodpowiadam~seodpowiadam

    Sumienie ma się wszędzie i na co dzień. Nie tylko w seminarium. I nie tylko duchowni je mają.

    Zadajesz chamskie, bezpodstawne pytanie, przed którym nie ma jak się obronić (choć ja stawiam na 99%, że nie dokonał żadnych aborcji). To ja zadam swoje - ile ty osób okradłeś?
    Jajo~Jajo

    No i tu się mylisz. Profesor Chazan sam się przyznaje w mediach, że wykonał około 500 aborcji. A dopiero potem "zmienił światopogląd" i zaczął innych "uszczęśliwiać" na siłę...
    Dla mnie to hipokryzja najgorsza z możliwych.

    Dlaczego hipokryzja? Może dojrzał do dobrej postawy po czasie...? Kiedyś robił źle, opanował się i postanowił więcej nie zabijać.

  • Jajo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.03.2017 10:58 ~Jajo


    siępytam~siępytam

    To niech idzie do seminarium.A nie pcha się tam gdzie go nie chcą.A pytanie brzmi - Ile chazan usunął ciąż za pieniądze ???
    seodpowiadam~seodpowiadam

    Sumienie ma się wszędzie i na co dzień. Nie tylko w seminarium. I nie tylko duchowni je mają.

    Zadajesz chamskie, bezpodstawne pytanie, przed którym nie ma jak się obronić (choć ja stawiam na 99%, że nie dokonał żadnych aborcji). To ja zadam swoje - ile ty osób okradłeś?


    No i tu się mylisz. Profesor Chazan sam się przyznaje w mediach, że wykonał około 500 aborcji. A dopiero potem "zmienił światopogląd" i zaczął innych "uszczęśliwiać" na siłę...
    Dla mnie to hipokryzja najgorsza z możliwych.

  • karol

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.03.2017 10:37 ~karol


    siępytam~siępytam

    To niech idzie do seminarium.A nie pcha się tam gdzie go nie chcą.A pytanie brzmi - Ile chazan usunął ciąż za pieniądze ???
    seodpowiadam~seodpowiadam

    Sumienie ma się wszędzie i na co dzień. Nie tylko w seminarium. I nie tylko duchowni je mają.

    Zadajesz chamskie, bezpodstawne pytanie, przed którym nie ma jak się obronić (choć ja stawiam na 99%, że nie dokonał żadnych aborcji). To ja zadam swoje - ile ty osób okradłeś?

    Głupszej i bardziej bezsensownej odpowiedzi trudno udzielić.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »