Informacje

28.06.2014 12:35 tłumaczy powody swojej decyzji

Prof. Chazan o aborcji: większość lekarzy nie daje się wynająć do takiej roboty

Najlepiej by było, gdyby aborcje, które uważam za zabójstwo niewinnego człowieka, jeśli już koniecznie mają być przeprowadzane, były wykonywane przez placówki prowadzące diagnostykę prenatalną – uważa prof. Bogdan Chazan. Ginekolog ma zastrzeżenia do sposobu przeprowadzania kontroli w jego szpitalu. Twierdzi, że kontrolerzy "nie byli zainteresowani" jego racjami.

W czwartek rzeczniczka praw pacjenta Krystyna Barbara Kozłowska poinformowała, że w szpitalu im. Św. Rodziny, którego dyrektorem jest prof. Chazan, doszło do naruszenia prawa pacjentki do informacji oraz prawa do zgłoszenia sprzeciwu od orzeczenia lub opinii lekarskiej. Postępowanie wyjaśniające wciąż jest prowadzone, wydano na razie częściowe rozstrzygnięcie.

Prof. Chazan odmówił - powołując się na klauzulę sumienia - wykonania aborcji, mimo że były do tego wskazania medyczne ze względu na wady płodu. Nie wskazał też pacjentce - do czego zobowiązują przepisy - innego lekarza lub placówki, gdzie można by wykonać zabieg.

"Zostało złamane moje prawo do obrony"

Kontrolę z biura Rzecznika Praw Pacjenta prowadziły dwie osoby. Zapytałem na początku, czy przedmiotem ich zainteresowania będzie także sytuacja dziecka, czy prawa dziecka jako pacjenta będą przedmiotem badań kontrolujących. Moje pytanie wynikało choćby z faktu, że cyklicznie organizowane są w Europie konferencje naukowe pod hasłem "Płód jako pacjent". Więc skoro płód jest pacjentem, to moim zdaniem prawa płodu jako pacjenta powinny być przedmiotem zainteresowania kontrolujących, którzy interesują się prawami pacjenta. Jednak ta moja sugestia nie spotkała się z zainteresowaniem kontrolujących.

Prof. Chazan w rozmowie z PAP tłumaczył powody swojej decyzji, podkreślając, że wskazanie medyczne do aborcji nie istnieją, a jedynie warunki, przy których istnieniu lekarz nie będzie ukarany za jej przeprowadzenie. Dodał, że ma zastrzeżenia do sposobu prowadzenia kontroli.

- Kontrolę z biura Rzecznika Praw Pacjenta prowadziły dwie osoby. Zapytałem na początku, czy przedmiotem ich zainteresowania będzie także sytuacja dziecka, czy prawa dziecka jako pacjenta będą przedmiotem badań kontrolujących. Moje pytanie wynikało choćby z faktu, że cyklicznie organizowane są w Europie konferencje naukowe pod hasłem "Płód jako pacjent". Więc skoro płód jest pacjentem, to moim zdaniem prawa płodu jako pacjenta powinny być przedmiotem zainteresowania kontrolujących, którzy interesują się prawami pacjenta. Jednak ta moja sugestia nie spotkała się z zainteresowaniem kontrolujących – relacjonował dyrektor szpitala.

Zaznaczył, że podczas całej kontroli nie zadawano mu żadnych pytań. - Kontrolujący nie przyszli do mnie, nie pytali o moje zdanie, nie byli zainteresowani, jakie znajduję wytłumaczenie. Uważam, że zostało złamane moje prawo do obrony, czyli jeszcze rzymska zasada: audiatur et altera pars (wysłuchaj drugiej strony). W tym przypadku kontrolujący tej zasady nie dotrzymali – uważa prof. Chazan.

Uzasadnione obywatelskie nieposłuszeństwo

Jak podkreślił, odmowa udzielenia pacjentce informacji, gdzie może przeprowadzić aborcję, wynikała z „jego własnej klauzuli sumienia i znajduje uzasadnienia w przepisach prawa, w tym w konstytucji”. Dodał, że w opinii prawników był to przykład uzasadnionego obywatelskiego nieposłuszeństwa.

- Nawet gdybym chciał poinformować pacjentkę, gdzie może być przeprowadzona procedura aborcji, nie mógłbym tego zrobić, ponieważ nie znam listy lekarzy ani instytucji, które wykonują tego typu procedury. Nie ma takiej listy. Musiałbym dzwonić do poszczególnych szpitali, praktyk lekarskich i pytać, czy koledzy byliby gotowi ten zabieg przeprowadzić. Jestem pewny, że spotkałbym się z odmową, dlatego, że tego rodzaju procedury są przez lekarzy wykonywane niechętnie. Większość nie daje się wynająć do takiej roboty, inni je przeprowadzają z poczucia obowiązku, a w bardzo małym odsetku motywowani są być może inaczej, pewnie niektórzy także z chęci zysku. Jednak z praktycznego punktu widzenia wskazanie pacjentce alternatywy byłoby niemożliwe – podkreślił prof. Chazan.

Zaznaczył, że wykonanie aborcji byłoby sprzeczne z jego sumieniem, a także skierowanie pacjentki do innego lekarza lub placówki w celu wykonania tego zabiegu byłoby objęte klauzulą sumienia. Jego zdaniem obecny przepis, choć gwarantuje lekarzowi prawo do skorzystania z klauzuli sumienia w przypadku tylko niektórych sytuacji tworzących konflikt sumienia, tak naprawdę nie likwiduje problemu, zmuszając czasem do postępowania wbrew swoim przekonaniom. - Uważam, że ten przepis jest zły, niepraktyczny, jest przyczyną konfliktu sumienia u lekarzy, powoduje trudne sytuacje dla wszystkich, i dla pacjentek, które zdecydowały się na aborcję, i dla personelu medycznego – powiedział prof. Chazan.

Rozwiązanie Chazana

- Najlepiej by było, gdyby aborcje, które uważam za zabójstwo niewinnego człowieka, jeżeli już koniecznie mają być przeprowadzane, były wykonywane przez placówki prowadzące diagnostykę prenatalną – powiedział, pytany, jak jego zdaniem powinna być rozwiązana ta kwestia. - W tych ośrodkach stawiane jest podejrzenie lub rozpoznanie nieprawidłowości rozwojowej dziecka, wady genetyczne, które potem są przyczyną próśb rodziców o dokonanie aborcji - wskazał.

Według niego logiczne byłoby wykonanie aborcji w tym samym miejscu, w którym była prowadzona diagnostyka prenatalna. - Dlatego, że w ten sposób lekarze, którzy tę diagnostykę prowadzili, mieliby możliwość zweryfikowania swojej decyzji, sprawdzenia, czy podejrzenie lub rozpoznanie choroby, które było powodem decyzji o aborcji, było prawdziwe. (...) W ten sposób można by także uporządkować sprawę aborcji ze względów eugenicznych pod względem organizacyjnym, merytorycznym; można by także zorientować się, jakie są najczęstsze przyczyny wykonania aborcji w przypadkach chorób dziecka - podkreślił.

- Myślę, że także bezpieczeństwo matki w związku z aborcją byłoby w tego typu ośrodku zapewnione w większym stopniu niż – z całym szacunkiem – w szpitalu powiatowym, gdzieś w Polsce, gdzie nie ma także możliwości weryfikacji choroby dziecka, czy jego wady będącej przyczyną aborcji – przekonywał prof. Chazan.

Dodał, że dzięki temu lekarze zatrudnieni w publicznych zakładach opieki zdrowotnej, którzy ze względu na klauzulę sumienia nie wykonują aborcji, nie byliby stawiani w trudnych sytuacjach. - Tak, jak ja byłem postawiony. Byłoby to również korzystne dla organizatorów opieki medycznej - podkreślił.

Dyscyplinowanie lekarzy

W jego opinii można by to również rozwiązać w ten sposób, że kontrakt z NFZ na wykonywanie aborcji byłby podpisywany tylko przez określone ośrodki. Wskazywał, że nie wszystkie szpitale zajmują się wszystkim: np. jeden szpital okulistyczny zajmuje się leczeniem zeza, inny – leczeniem chorób siatkówki.

- Ale jest pewien upór, że wszyscy lekarze muszą robić aborcje, a wszyscy dyrektorzy szpitali nie przestrzegać obecnej w prawie naturalnym zasady obrony każdej osoby do życia, że nikt nie może się "wyłamać". Moim zdaniem widoczne teraz dyscyplinowanie pracowników służby zdrowia nie jest zgodne z zasadą wolności człowieka i jego sumienia, ograniczać może dostępność na równych zasadach do studiów medycznych, stanowisk ordynatorów oddziałów czy dyrektorów szpitali, zagrażać powszechnie uznanemu prawu do równego traktowania – uznał prof. Chazan.

Deklaracja wiary i klauzula sumienia

Zgodnie z ustawą o zawodzie lekarza może się on powstrzymać od wykonania świadczeń zdrowotnych niezgodnych z jego sumieniem (z zastrzeżeniem art. 30.) z tym, że ma obowiązek wskazać realne możliwości uzyskania tego świadczenia u innego lekarza lub w innej placówce oraz uzasadnić i odnotować ten fakt w dokumentacji medycznej. Art. 30. mówi o obowiązku udzielenia pomocy lekarskiej w każdym przypadku, gdy zwłoka w jej udzieleniu mogłaby spowodować niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia. Zdaniem rzecznika praw obywatelskich Ireny Lipowicz to nie lekarz, ale administracja placówki medycznej powinna informować pacjenta, gdzie może uzyskać świadczenie, którego nie chce wykonać lekarz z uwagi na konflikt sumienia. Minister zdrowia Bartosz Arłukowicz jest zdania, że obecne przepisy precyzyjnie określają postępowanie przy stosowaniu klauzuli sumienia, ważne, by ich przestrzegać.

Prof. Chazan jest jedną z ok. 3 tys. osób związanych ze służbą zdrowia, które podpisały "Deklarację wiary", gdzie zapisano m.in. pierwszeństwo prawa bożego nad prawem ludzkim.

CZYTAJ WIĘCEJ NA TVN 24

Zobacz rozmowę reporterki TVN 24 z profesorem:

TVN24

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • wre

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.07.2014 14:21 ~wre

    Lekarz prowadzący Gawlak skierował ją na badania do Instytutu Matki i Dziecka. Tam potwierdziły się przypuszczenia doktora i pani poprosiła o aborcję w Instytucie. Tam jej odmówiono aborcji w 23 tygodniu ciąży. Więc lekarz Gawlak poprosił swojego szefa Chazana o konsultację. Tydzień czekali w szpitalu Chazana na wyniki badań zrobionych w Instytucie Matki i Polki i mamy 24 tydzień . W Szpitalu Bielańskim profesora Dębskiego też jej odmówiono aborcji w 24 tygodniu bo jest za późno. Poczytajcie sobie więcej jak to było a potem osądzajcie. Kobieta została ofiarą.Niech się cieszy bo bez aborcji i tak nie ma dziecka gdyż zmarło.

  • gimbustwójwróg

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.06.2014 17:21 ~gimbustwójwróg

    rety~rety

    za te twoje podatki profesor uratowal dziesiątki istnien ludzkich, wyedukowal wielu studentów medycyny, prowadzi szpital ktory jest sukcesywnie modernizowany. co ty takiego osiagnąłeś? gdybys mogl to pewnie bes chodzil po ulicy i dzieci zabijal z tych swoich podatkow.

    Jak na razie jego najwyższym osiągnięciem było oblanie matury z matematyki ;)

  • Do czasu

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.06.2014 17:17 ~Do czasu


    Theli~Theli

    Kontrola wykazała to co miała wykazać. Wysoka komisja nie musiała się w tym celu nawet fatygować do szpitala, bo wnioski były sformułowane dużo wcześniej. Jeśli czegoś szukano to wyłącznie dowodów na poparcie swojej tezy. Pan profesor tych dowodów dostarczyć oczywiście nie mógł, więc rozmowa z nim była dla kontrolerów bezcelowa.

    Profesor Chazan jest na tyle dobrym i znanym lekarzem, że z powodzeniem utrzyma się prowadząc prywatną praktykę, albo lecząc bogaczy w prywatnym szpitalu za ciężkie pieniądze. Społeczeństwo zyska na tej całej nagonce tyle, że publiczna służba zdrowia straci świetnego fachowca.

    Praktyka~Praktyka

    Jest niemało dobrych młodych ginekologów w Polsce, czas zrobić im miejsce.

    Jak Twoja żona będzie miała powikłania w ciąży, to zobaczymy czy będziesz szukał pomocy u dobrego młodego lekarza medycyny, czy u doświadczonego profesora nauk medycznych.

    Pracowałem trochę w szpitalu to widziałem jakie tłumy pacjentek, z obłąkanymi ze strachu małżonkami, waliły do emerytowanych specjalistów od przypadkjów beznadziejnych, choć młodzi dobrzy lekarze ginekolodzy mieli wolne wcześniejsze terminy. W gębie to każdy jest mocny, ale jak przychodzi prawdziwa trwoga...

  • Leto

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.06.2014 10:49 ~Leto

    smiech_na_sali~smiech_na_sali

    Laska niech dziękuje doktorowi, że nie pozwolił jej cierpieć na depresję poaborcyjną. Wtedy na pewno nie miałaby energii ciagać się po sądach i prokuraturach.

    Śmieszne.


    Aha, mamy rozumieć, że bezczelne praktyki Chazana w państwowym szpitalu to rodzaj psychoterapii ? Żeby biedne kobietki nie myślały sobie, że cokolwiek znaczą ? Może to raczej Chazana należy wysłać na psychoterapię ?

  • Wiki

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.06.2014 08:16 ~Wiki

    Działania prokuratury ujawniają głębokie zafałszowanie rzeczywistości. Pod wpływem lobby aborcyjnego, SLD i oskarżeń matki dziecka, prokuratura wykazuje się nadgorliwością. Tymczasem przebie wydarzeń jasno wskazuje, że prof.Chazan nie tylko ne naraził matki na niebezpieczeństwo utraty życia lub uszczerbku na zdrowiu, lecz zaproponował jej wszechstronną opiekę lekarską. Przyjmując perspektywę prokuratury trzeba by uznać, że fakt samego porodu podlega ściganiu, bo przecież ze swej natury jest narażeniem życia i zdrowia kobiety, co jest absurdem. Trzeba mieć nadzieję, że nie dojdzie do kompromitacji wymiaru sprawiedliwości i śledztwo zostanie umorzone.

  • Mokotowianin

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.06.2014 06:18 Mokotowianin

    nie do roboty p. chazan bo do roboty to jest koń i traktor a do pracy!!! A w pracy masz przestrzegać czy ci się to podoba czy nie PRAWA LUDZKIEGO a swoje p[rzekonania to uskuteczniaj w domu, prywatnej klinice lub szpitalu (jakbyś miał) a nie w PAŃSTWOWEJ SŁUŻBIE ZDROWIA na które płacę podatki i z których dostajesz pensję!!! Nie życzę sobie byś decydował za mnie lub małżonkę czy dziecko z tak dużymi wadami genetycznymi ma żyć czy nie. A opiekować po porodzie to możesz się swoimi wnukami a jak jesteś taki zagorzały katolik to wg waszej wiary powinieneś każdemu bliźniemu służyć pomocą choćbyś ostatnią koszulę z grzbietu zdjąć!!! Co? Stosujesz się do twojej wiary tylko wtedy gdy ci wygodnie? Nie ma!!! Albo w całości respektujesz swoje katolickie prawa i obowiązki albo w ogóle. Złamałeś prawo i powinieneś za to odpowiedzieć karnie. Nie pozdrawiam "fachowcu"

  • kaspijczyk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.06.2014 05:02 kaspijczyk

    Przecież już od starożytności wiadomo powszechnie, że skrobanka jest najskuteczniejszym i najpewniejszym środkiem antykoncepcyjnym!

  • rety

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.06.2014 01:22 ~rety


    WB1~WB1

    Broń sie broń religijny fanatyku bo możesz dyrektorski stołek stracić.
    Robić za zwykłego lekarza gdzieś w przychodzni rejonowej to już nie taki prestiż i kasa.
    Retired~Retired

    Przecież on od świętej pamięci powinien być na emeryturze. Najwyższy czas !


    za te twoje podatki profesor uratowal dziesiątki istnien ludzkich, wyedukowal wielu studentów medycyny, prowadzi szpital ktory jest sukcesywnie modernizowany. co ty takiego osiagnąłeś? gdybys mogl to pewnie bes chodzil po ulicy i dzieci zabijal z tych swoich podatkow.

  • lisek chytrusek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.06.2014 21:20 ~lisek chytrusek

    sum~sum

    Te, chazan, aborcje wykonywałeś za peerelu, za pieniądze i było ok? A teraz taki niby święty jestes? Żałosny z ciebie facet.

    Faktycznie, facet zapomniał, co robił wcześniej. Zakłamany talib.

  • Mania

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.06.2014 20:35 ~Mania

    Szpital SW.Rodziny schodzi na psy , przychodnia miała mieć skomputeryzowany system przyjęć i znowu klapa, rejestracja ciągle pełna niezadowolonych pań rejestratorek a pan dyrektor ministranta odstawia, i to wszystko za państwowe, żenada.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »