Informacje

29.05.2014 16:52 kontrowersyjne wyburzenie

Proces ws. rozbiórki zabytkowej willi. "Do winy się nie przyznaję"

SERWISY:


Przed warszawskim sądem rejonowym rozpoczął się proces w sprawie rozbiórki latem zeszłego roku zabytkowej kamienicy na Powiślu. Oskarżona Jolanta D.- S. tłumaczyła podpisanie decyzji o rozbiórce fatalnym stanem budynku i obawą przed katastrofę budowlaną.

O sprawie rozbiórce pisaliśmy już w sierpniu ubiegłego roku. Wybudowana sto lat temu przy ul. Zajęczej kamienica powstała jako dom dla pracowników elektrowni Powiśle i - jak informowano - od ponad 10 lat nie była zamieszkana. Kobiecie oskarżonej o nieumyślne zniszczenie zabytku grozi kara do dwóch lat więzienia.

"Nie miałam świadomości"

- Do winy się nie przyznaję, do rozbiórki budynku się przyznaję - powiedziała oskarżona w czwartek w sądzie. Jak wyjaśniła, przy podpisywaniu decyzji o rozbiórce nie wiedziała, że budynek objęty jest ochroną konserwatora zabytków, dowiedziała się o tym już po rozebraniu kamienicy. - Nie miałam żadnej świadomości, że budynek jest budynkiem historycznym, że jest traktowany jako zabytek - powiedziała.

Podkreśliła, że podpisała decyzję o rozbiórce, ponieważ obawiała się, że budynek zawali się i będzie zagrożeniem dla ludzi. - Obok jest parking, na którym parkują samochody, stróżówka, która przylegała do tego budynku i ochrona, która pracowała tam 24 godziny na dobę, chodnik i przystanek autobusowy - powiedziała oskarżona. Jak zaznaczyła, przedstawiciel firmy remontowej zwrócił jej uwagę, że "jeżeli cokolwiek się stanie, mogą być śmiertelne ofiary".

"Życie ludzkie jest nadrzędne"

"Mając to wszystko na uwadze nie widziałam innej możliwości niż wydanie decyzji o rozbiórce. Uważałam, że życie ludzkie jest nadrzędne. Uważam, że działałam w stanie wyższej konieczności" - powiedziała oskarżona.

Dodała, że wszystkimi sprawami dotyczącymi tego budynku zajmował się prezes spółki, która kupiła kamienicę. Oskarżona w spółce pełniła rolę wiceprezesa. Nie podejmowała wcześniej decyzji w sprawie budynku.

Zaznaczyła, że kamienica była w bardzo złym stanie i na jej decyzję o rozbiórce wpływ miała opinia przedstawiciela firmy, która przeprowadzała na budynku prace remontowe i porządkujące. Firma z uwagi na stan budynku przerwała prace i powiadomiła oskarżoną, że budynek w każdej chwili grozi zawaleniem.

Kupiona w drodze licytacji

Jak powiedziała, decyzje o rozbiórce podpisała na lotnisku w dniu wylotu na urlop, bez zapoznania się ze szczegółowymi dokumentami nt. budynku. - W dniu wylotu na wakacje zadzwonił do mnie pan z firmy, która dokonywała robót zabezpieczająco-czyszczących. Powiedział, że "ściąga" ludzi z budynku, przerywa prace, bo jest niebezpieczeństwo dla ludzi pracujących w środku, a stan budynku jest tak fatalny, że grozi katastrofą budowlaną - powiedziała Jolanta D.-S.

Podkreśliła, że wielokrotnie - bezskutecznie - próbowała skontaktować się z prezesem firmy. Decyzja o rozbiórce została zawarta w aneksie do umowy z firmą przeprowadzającą prace remontowo-porządkujące.

W czwartek przesłuchany został również właściciel spółki, która kupiła kamienicę przy ul. Zajęczej. Podkreślił, że budynek kupił na drodze licytacji z myślą o wyremontowaniu o otwarciu i prowadzeniu działalności komercyjnej i kulturalnej. Twierdził, że dokumentację nt. fatalnego stanu budynku otrzymał dopiero w dniu odebrania kamienicy.

Sąd wyznaczył termin kolejnej rozprawy na 14 lipca. Przesłuchani zostaną wtedy następni świadkowie.

Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście Północ w lutym wystąpiła do sądu o warunkowe umorzenie sprawy bez procesu.

Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia wówczas nie dostrzegł jednak przesłanek do umorzenia.

WILLA PRZED ROZBIÓRKĄ I PO:


PAP/ran

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • qwerty

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.05.2014 18:46 ~qwerty

    Ciekawe ile w łapę dostała za "korzystną" decyzję?
    Dać jej teraz do ręki łopatę i niech odbudowuje. Zwolnić jak skończy.

  • qaz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.05.2014 17:44 ~qaz

    jsg~jsg

    Prokurator jest niezmiernie miłosierny, skoro oskarża o NIEUMYŚLNE zniszczenie tego zabytku.Minimalną karą powinien być przepadek działki.

    słusznie

  • CityCenter

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.05.2014 11:29 ~CityCenter




    Zaciszanin~Zaciszanin

    Niedługo, jak nikt nic robił nie będzie z zabytkowymi budynkami po jednostce wojskowej u zbiegu ulicy Szweckiej i Alei Solidarności, to też je rozbiorą, bo widać że są w coraz gorszym stanie. Na dachu nawet drzewa już rosnąć zaczynają. Ale chyba o to wszystkim chodzi, aby się rozsypały i aby konserwator już nic nie mógł zrobić.
    gnat~gnat

    Tym na rogu Szweckiej nic się nie stanie. Nie ma takiej ulicy.
    Rysiek z Kranu~Rysiek z Kranu

    Może mu o Szewcką chodziło.
    taki_tamtaki_tam

    Zdecydowanie o szewedzką


    A mi się wydaje, że jemu chodziło o Szolc-Rogozińskiego

  • TLuck

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.05.2014 09:40 ~TLuck

    Jak to nie przeczytała ?. Notariusz odczytuje akt przed podpisaniem, więc wiedziała co kupiła. A co nas obywateli interesuje, że wydała decyzje, wszyscy odpowiadamy za własne decyzje. Powinien być przepadek działki na rzecz miasta. i Miasto może sprzedać działkę ponownie pod zabudowę. Ważne jest to, żeby nie opłacało inwestorowi się burzyć - bo nawet jak kupi spowrotem ta sama osoba to za działkę zapłaci 2x co będzie zbliżało wartość do ceny rynkowej - a nie za połowę ceny bo zabytek, a potem takie siupy.

  • kwiatkowski121

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.05.2014 23:38 ~kwiatkowski121

    Niech na własny koszt przywrócą stan pierwotny(ten kto podpisał i ten kto rozebrał)ale to mrzonki prawo dla bogatych PO!

  • taki_tam

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.05.2014 23:10 taki_tam



    Zaciszanin~Zaciszanin

    Niedługo, jak nikt nic robił nie będzie z zabytkowymi budynkami po jednostce wojskowej u zbiegu ulicy Szweckiej i Alei Solidarności, to też je rozbiorą, bo widać że są w coraz gorszym stanie. Na dachu nawet drzewa już rosnąć zaczynają. Ale chyba o to wszystkim chodzi, aby się rozsypały i aby konserwator już nic nie mógł zrobić.
    gnat~gnat

    Tym na rogu Szweckiej nic się nie stanie. Nie ma takiej ulicy.
    Rysiek z Kranu~Rysiek z Kranu

    Może mu o Szewcką chodziło.

    Zdecydowanie o szewedzką

  • WAW

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.05.2014 23:04 ~WAW



    Zaciszanin~Zaciszanin

    Niedługo, jak nikt nic robił nie będzie z zabytkowymi budynkami po jednostce wojskowej u zbiegu ulicy Szweckiej i Alei Solidarności, to też je rozbiorą, bo widać że są w coraz gorszym stanie. Na dachu nawet drzewa już rosnąć zaczynają. Ale chyba o to wszystkim chodzi, aby się rozsypały i aby konserwator już nic nie mógł zrobić.
    gnat~gnat

    Tym na rogu Szweckiej nic się nie stanie. Nie ma takiej ulicy.
    Rysiek z Kranu~Rysiek z Kranu

    Może mu o Szewcką chodziło.

    Pewnie o Szwedzką i wiadomo że tam ma powstać spzital ... jednej z prywatnych szkół

  • Rysiek z Kranu

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.05.2014 21:55 ~Rysiek z Kranu


    Zaciszanin~Zaciszanin

    Niedługo, jak nikt nic robił nie będzie z zabytkowymi budynkami po jednostce wojskowej u zbiegu ulicy Szweckiej i Alei Solidarności, to też je rozbiorą, bo widać że są w coraz gorszym stanie. Na dachu nawet drzewa już rosnąć zaczynają. Ale chyba o to wszystkim chodzi, aby się rozsypały i aby konserwator już nic nie mógł zrobić.
    gnat~gnat

    Tym na rogu Szweckiej nic się nie stanie. Nie ma takiej ulicy.

    Może mu o Szewcką chodziło.

  • jsg

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.05.2014 20:57 ~jsg

    Prokurator jest niezmiernie miłosierny, skoro oskarża o NIEUMYŚLNE zniszczenie tego zabytku.Minimalną karą powinien być przepadek działki.

  • gnat

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.05.2014 19:27 ~gnat

    Zaciszanin~Zaciszanin

    Niedługo, jak nikt nic robił nie będzie z zabytkowymi budynkami po jednostce wojskowej u zbiegu ulicy Szweckiej i Alei Solidarności, to też je rozbiorą, bo widać że są w coraz gorszym stanie. Na dachu nawet drzewa już rosnąć zaczynają. Ale chyba o to wszystkim chodzi, aby się rozsypały i aby konserwator już nic nie mógł zrobić.

    Tym na rogu Szweckiej nic się nie stanie. Nie ma takiej ulicy.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »