Informacje

07.08.2013 22:55 opozycja krytykuje

Prezydent sugeruje, że nie weźmie udziału w referendum

SERWISY:

Prezydent Bronisław Komorowski w środowym wywiadzie telewizyjnym dał do zrozumienia, że nie weźmie udziału w referendum w sprawie odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz. Do wypowiedzi prezydenta krytycznie odniosła się opozycja.

CZYTAJ TEŻ: ŹLE ZBIERALI PODPISY? HALICKI PISZE DO PKW.

Na pytanie dziennikarza telewizji publicznej, czy ten dobrze zrozumiał, że prezydent "niekoniecznie weźmie udział w referendum", Komorowski odpowiedział krótko. - Dobrze pan rozumie - przyznał.

Do wypowiedzi prezydenta krytycznie odniosła się opozycja. Szef klubu parlamentarnego PiS Mariusz Błaszczak stwierdził, że prezydent Komorowski swoją wypowiedzią udowodnił, "że jest prezydentem partii PO, a nie prezydentem wszystkich Polaków". - Za wszelką cenę usiłuje uchronić stanowisko prezydenta Warszawy dla pani Gronkiewicz-Waltz - komentował.

Wtórował mu kolega partyjny, Joachim Brudziński, którego zdaniem wypowiedź Komorowskiego oznacza, że myśli on już dziś o poparciu ze strony PO w przyszłej walce o reelekcję. - Prezydent pokazał, że nie jest strażnikiem demokracji, tylko żyrandola w Pałacu Prezydenckim.

Z kolei lider RP Janusz Palikot przyznał, że jest "strasznie, potwornie zasmucony tym", że Komorowski, którego wspierał, wezwał do bojkotu referendum w Warszawie.

W ostrych słowach podkreślił, że Warszawa nie może być dalej rządzona przez obecną prezydent. - Po prostu nie oddamy, nie pozwolimy na zatrzymanie Warszawy w rękach gdańskich okupantów i domagamy się wyzwolenia Warszawy. Przecież Warszawa nie może być na zawsze skazana na nieudolne rządy Hanny Gronkiewicz-Waltz marnującej gigantyczne pieniądze publiczne na arogancję, na pychę, na bufonadę tej władzy - podsumował lider partii. Mówił też o tym w "Faktach po Faktach" TVN24.

Opozycja: partyjne zachowanie

Swoje niezadowolenie wyraził również europoseł SLD Wojciech Olejniczak. Zachowanie prezydenta ocenił jako typowo partyjne. - To jest niegodne, aby prezydent, strażnik konstytucji, osoba, która powinna nawoływać do brania udziału w wyborach, w ostentacyjny sposób dał wszystkim do zrozumienia: nie idźcie na wybory - powiedział Olejniczak.

Dodał również, że stanowisko prezydenta jest "antydemokratyczne". - W wyborach trzeba brać udział, można oddać głos nieważny, w przypadku prezydenta jego podejście jest typowo partyjne, w obronie Hanny Gronkiewicz Waltz - powiedział Olejniczak.

Z kolei szef klubu SP Arkadiusz Mularczyk stwierdził, że Komorowski jako prezydent nie powinien składać takich deklaracji, bo jego zadaniem jest "wznieść się ponad sprawy partyjne" i wziąć pod uwagę fakt, że zebrano wiele podpisów warszawiaków opowiadających się za referendum.

Mularczyk wypomniał prezydentowi, że w przypadku prezydentów innych miast zachował milczenie, a w stolicy zdecydował się na "poparcie na swój sposób prominentnego członka PO". Tymczasem prezydent pokazał, że zrzeczenie się partyjnej legitymacji było tylko pustym gestem - ocenił.

Koalicja broni

Krytykę opozycji odpierają politycy koalicji. Szef mazowieckiej PO Andrzej Halicki powiedział, że jego zdaniem wszystkie argumenty polityków opozycji są chybione.

- Ci, którzy twierdzą, że postawa prezydenta jest nieobywatelska, nie rozumieją istoty referendum. Tu wybór jest zero-jedynkowy, niepójście oznacza głos 'na nie' - powiedział. Jego zdaniem prezydent przez ostatnie trzy lata swojej kadencji udowodnił, że działa ponad podziałami, a zarzut upartyjnienia jest niecelny.

Zdaniem szefa klubu PSL Jana Burego prezydent ma prawo - jak każdy mieszkaniec Warszawy - do wyrażenia swojej postawy wobec referendum, a głosy krytyki są w tym przypadku zupełnie nieuzasadnione.

- Prezydent zdecydował najwyraźniej, że nie weźmie udziału w teatrzyku politycznym, jakim jest próba odwołania prezydent Warszawy rok przed i tak zaplanowanymi wyborami. I to jest demokratyczne, by wyborcy - w normalnym terminie, w normalnym trybie udzielili lub nie poparcia władzom stolicy - dodał Bury.

232 tys. podpisów dla referendum

Pod koniec lipca do komisarza wyborczego złożono ponad 232 tys. podpisów pod wnioskiem o referendum ws. odwołania Gronkiewicz-Waltz. Inicjatorem jest Warszawska Wspólnota

Samorządowa, a w akcję zbierania podpisów włączyły się m.in. PiS i Ruch Palikota. W ocenie wnioskodawców prezydent stolicy jest odpowiedzialna m.in. za podwyżki cen biletów w komunikacji miejskiej, fatalne przygotowanie ustaw śmieciowych, kłopoty szkół i przedszkoli oraz paraliż inwestycyjny w Warszawie.

PAP, aj//bgr

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • starsza

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.08.2013 20:46 ~starsza

    Tomeczek_888~Tomeczek_888

    Czy aby nawoływanie premiera do nieuczestniczenia w referendum nie jest przestępstwem? Jeśli tak to dlaczego prokuratura milczy?

    prokuratura boi się tuska ibandy z PO

  • magnum

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.08.2013 05:15 ~magnum


    mg1~mg1

    Będziemy pamiętać, panie Bronku i przy pana staraniu o reelekcję też olejemy.
    Adamiak~Adamiak

    Oczywiście że olejemy partyjnego prezydenta bo prezydent powinien być ponad partyjny wszystkich Polaków a Bronek jest jak dał wyraz prezydentem PO.

    Lecz sie POtluku moze jeszcze nie wszystko stracone

  • jam

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.08.2013 21:48 ~jam

    No to mamy wolny, demokratyczny kraj, w którym wszyscy przeciwnicy PO muszą być z PiS. Nie ma tu miejsca na zwykłych, niezadowolonych z tego, co się dzieje obywateli. Kiedy mówię "Nie żyje mi się lepiej, a premier żonę ubiera za moje podatki" to muszę być kaczystą. Przecież szary obywatel nie ma prawa głosu.

  • jam

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.08.2013 21:44 ~jam

    Tomeczek_888~Tomeczek_888

    Czy aby nawoływanie premiera do nieuczestniczenia w referendum nie jest przestępstwem? Jeśli tak to dlaczego prokuratura milczy?

    Bo prokuratura też jest z PO i nie weźmie udziału w referendum.

  • Rosomak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.08.2013 19:37 ~Rosomak

    Prezydent Komorowski nie toleruje prywatnych rozgrywek partyjnych. Pilnuje praworzadnosci. Nie każdy to rozumie. Zwłaszcza ci, którym tęskno do czasów panowania bliźniaków. Z apolitycznym, oczywiście, prezydentem.

  • Adamiak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.08.2013 16:34 ~Adamiak

    mg1~mg1

    Będziemy pamiętać, panie Bronku i przy pana staraniu o reelekcję też olejemy.

    Oczywiście że olejemy partyjnego prezydenta bo prezydent powinien być ponad partyjny wszystkich Polaków a Bronek jest jak dał wyraz prezydentem PO.

  • WD32

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.08.2013 14:01 ~WD32

    szczyt hipokryzji PO:

    "...uznaliśmy, że władza nie powinna obywatelom przeszkadzać, powinna pomagać szczególnie wtedy, kiedy oczekuje spełnienia powinności. Wszyscy uznajemy, że powinnością obywatelską jest uczestnictwo w referendum”.

    Donald Tusk, 17 kwietnia 2003r.
    46 posiedzenie Sejmu RP 4 kadencji"

  • Tomeczek_888

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.08.2013 13:10 ~Tomeczek_888

    Jeśli Światła Excelencja, Wielki Pojednawca Narodów, Słońce Niezachodzące, Ten Który Wie, angazuje się w uwalenie referendum to musi być już kiepsko z PO. Dotychczas słyszałem że to obywatelski obowiązek, a tu się okazuje że nie! Ale Pan Prezydent jednak mnie przekonał do udziału. Dziękuję Panu!

  • kaspijczyk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.08.2013 13:05 kaspijczyk

    Mnie jest obojętne z jakiego ugrupowania jest zarządca = administrator, ważne aby dobrze rządził i wprowadzał ład i porządek do istniejącej przestrzeni, a nie niszczył dotychczasową infrastrukturę, aby jedynie zacząć nowe, niesprawdzone pomysły, w dodatku wszystkie naraz. Ta pani zniszczyła cały układ komunikacyjny w stolicy i niszczy nadal. To ona odpowiada za zniszczenie komunikacji samochodowej tak prywatnej, jak i publicznej. Wszystkie służby jej podlegają i nawet za klimatyzację też ona odpowiada. Jestem za odwołaniem tej osoby, bo nawet Niemcy za okupacji tak nie zniszczyli naszego miasta, jak ona i to za NASZE pieniądze. Już mam dosyć słuchania jej bełkotliwego i głupawego śmiechu, zamiast rzeczowego odpowiadania na konkretne pytania. W ogóle, to ma ona dosyć drażniący sposób obchodzenia się z ludźmi i za żadne skarby nie chciałbym mieć takiej szefowej. Wcześniej dość podobną persona była niejaka Aldona Sowińska. Też jakoś historia nie wspomina ja za dobrze.

  • mg1

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.08.2013 13:04 ~mg1

    Będziemy pamiętać, panie Bronku i przy pana staraniu o reelekcję też olejemy.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »