Informacje

08.05.2012 06:00 wywiad z hanną gronkiewicz-waltz

Prezydent stolicy: Te 5 dni meczowych da się przeżyć

SERWISY:

- Podjęliśmy to wyzwanie i musimy mu podołać - mówi prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz na miesiąc przed meczem otwarcia Euro 2012 i przekonuje, że choć na razie w stolicy atmosfery mistrzostw nie czuć, to gdy się rozpoczną "wszyscy się wciągniemy".

Prezydent stolicy zapytaliśmy o bilans naszych przygotowań i to, z czego rozliczyć władze miasta po imprezie.

Kibice zobaczą w Warszawie wielki plac budowy i wielkoformatowe reklamy. Wykopy mogą zapamiętać jako utrudnienie lub jako dowód, że miasto się rozwija. Reklamy - jako lokalny koszmarek lub przejaw lekkiego szaleństwa związanego z imprezą. O tym, z jakimi wspomnieniami wyjadą z miasta zadecyduje jednak nie widok dźwigów i koparek lecz to, czy będą się tu dobrze bawić.

Już wiadomo, że miasto nie błyśnie jako stolica kultury - teatry nie będą grały, a planowany początkowo jako główna atrakcja strefy kibica festiwal hip-hopowy się nie odbędzie, bo zabrakło środków. Choć autobusy i wejścia do stacji metra zaklejono płachtami z logiem mistrzostw, w mieście trudno o atmosferę piłkarskiego święta. Czy uda nam się ją stworzyć? Czy będziemy potrafili zapomnieć o tym, że Euro sporo nas kosztowało i będziemy się dobrze bawić z kibicami z zagranicy? Ewelina Cyranowska i Karol Kobos pytają o to prezydent Hannę Gronkiewicz-Waltz.

Ewelina Cyranowska, Karol Kobos: Euro 2012 - początek turnieju za miesiąc, koniec za niespełna dwa. Z czego powinniśmy panią rozliczyć po finałowym meczu?

Hanna Gronkiewicz-Waltz: To zależy od punktu widzenia. Inaczej będą patrzeć ci, którzy przyjadą na mecze i będą chcieli szybko dostać się na stadion, a inaczej ci, dla których piłka nie jest najważniejsza. Chciałabym, żeby jedni i drudzy mieli zapewnione w miarę spokojne funkcjonowanie. Oczywiście dla mieszkańców niektórych dzielnic może to być trudne, ale też nie ma co przesadzać - te pięć dni meczowych da się przeżyć.

Mówi pani o Euro tak, jakby to był kolejny trudny remont, który trzeba przetrwać. Podobnie zdaje się myśleć większość warszawiaków. A gdzie to piłkarskie święto, którym mieliśmy żyć przez trzy tygodnie?

Emocje przyjdą z czasem. Jak zaczną się mecze, to wszyscy się wciągniemy. Gra ma to do siebie, że jak się zaczyna, to wciąga. Ja sama nie należę do najbardziej zagorzałych kibiców piłki nożnej, ale jak już zacznę, to oglądam do końca. I mam nadzieję, że taka atmosfera będzie w Warszawie.

A gdzie mamy się nią zarazić?

W strefie kibica. Lada chwila zacznie się jej budowa, przygotowania do atrakcji, jakie tam będą, są na finiszu. Powoli piłkarska atmosfera zaczyna być wyczuwalna.

A co z tymi wszystkimi, którzy na Euro zdążyli się już obrazić, bo piłka ich nie interesuje, a z powodu mistrzostw mają same problemy. Teatry nie mogą grać, hip-hopowy festiwali się nie odbędzie - i wszystko to dlatego, że Euro jest najważniejsze. A nad miastem góruje ten stadion, który jeszcze bardziej ich drażni.

Stadion Narodowy jest bardzo ciekawym elementem warszawskiej architektury i na pewno spowoduje, że Praga będzie znacznie intensywniej żyć. Jeśli chodzi o festiwal "Warsaw Challenge", to niestety musieliśmy obciąć środki, bo nasze dochody wciąż są mniejsze. Angażując się w to, mieliśmy nadzieję, że tak jak z "Warsaw Orange Festival", z czasem przejmie to od nas sponsor. Na razie musieliśmy ograniczać wydatki.

To niepoważne, zostawiać organizatorów na lodzie tuż przed imprezą. Nie można było wysupłać tej kwoty?

Nie możemy wydać więcej. Są ograniczenia, na przykład nowe reguły wydatkowe nałożone przez ministerstwo finansów. Musimy działać adekwatnie do sytuacji, a sytuacja jest taka, że w tym roku mamy Euro 2012. A dochody w budżecie niższe niż w 2008 roku.

I nic poza Euro się nie liczy?

Podjęliśmy to wyzwanie i musimy mu podołać. Ale nie zapominajmy o korzyściach - wszystkie miasta organizujące Euro odnotowały później wzrost liczby turystów, więc zarobki w niektórych branżach będą odczuwalne jeszcze długo po turnieju.

A po co turyści mieliby przyjechać po mistrzostwach, skoro zobaczą, że poza nimi nic się tu nie dzieje. Jeśli zrezygnujemy ze wszystkiego poza strefą kibica, to cała ta promocyjna para pójdzie w gwizdek.

Takie były wymogi UEFA - to oni wskazali nam, gdzie ma być strefa kibica i co ma się w niej znaleźć.

I że poza nią ma hulać wiatr?

Ale nie jest tak, że poza strefą nic się nie będzie działo. W tym samym czasie będzie "Orange Warsaw Festival", będą wianki nad Wisłą, koncerty Chopinowskie, pokazy fontann nad Wisłą - mamy bogaty program.

W kontekście Euro mówimy przede wszystkim o stadionach i o drogach. A co z bezpieczeństwem? Ostatnie wydarzenia na Ukrainie uświadomiły nam, że ta impreza może nieść ze sobą także ogromne zagrożenia.

My robimy to, co zawsze - kupujemy sprzęt i płacimy za dodatkową służbę. Zbudowaliśmy też centrum zarządzania kryzysowego. UEFA tego od nas nie oczekiwała, ale uznaliśmy, że to jest dobre rozwiązanie i na pewno poprawia bezpieczeństwo. Natomiast zagrożenia takie, jak terroryzm, to już nie jest tylko domena miasta.

Mecze będą się kończyć po godzinie 22. Czy kibice będą mogli usiąść w ogródkach piwnych, czy straż miejska każe je zwijać?

Nawet dziś przecież tego nie robi.

Robi tam, gdzie ogródki są pod oknami. Na przykład przy pawilonach na tyłach Nowego Światu, gdzie są ciągłe konflikty. A to przecież będzie pierwszy postój w drodze ze stadionu do centrum miasta.

Trzeba pogodzić interesy różnych grup.

W jaki sposób?

Tak samo, jak poza mistrzostwami. Jak ktoś mieszka w centrum, to niestety czasem cierpi. Co roku, w sylwestra przepraszam mieszkańców placu Konstytucji za hałas, ale też tłumaczę, że to cena za mieszkanie w takim miejscu. Podobnie jest z Traktem Królewskim - jeśli się tu mieszka, to trzeba godzić się na różne niedogodności.

Znowu to samo: "musimy to jakoś przetrwać". Można odnieść wrażenie, że zamiast wielkiego, niespotykanego w historii Warszawy wydarzenia, będziemy mieli kolejny weekend z utrudnieniami. Sprowadzamy Euro do tej samej kategorii, co frezowanie Trasy Łazienkowskiej...

Bo nie pytacie wprost, czy się cieszę z Euro.

A cieszy się pani?

Oczywiście, że się cieszę. Zamierzam być na wszystkich meczach i kibicować.

Ma Pani bilety na mecze, więc jest pani zadowolona. A warszawiakom, którzy ich nie mają, przyjdzie wyjechać lub z pokorą znosić uciążliwości. Słyszą głównie o tym, za to nigdzie nie widzą, by Euro było imprezą dla nich.

Dlatego zapraszamy ich do strefy kibica. Budujemy ją właśnie dla tych, którzy nie mają biletów, ale też chcą wspólnie kibicować i dobrze się przy tym bawić. A mieszkańcy dużych miast zawsze się będą dzielić na tych, którym się podoba i tych, którym mniej. Na tych, którzy lubią zmiany, i tych, którzy są przeciwko.

Przez ostatnie pięć lat wszystko dzieliło się na "przed Euro" i "po Euro". Za dwa miesiące będziemy już "po Euro" i co wtedy? Jakie strategiczne cele stawia pani Warszawie, gdy już rozbierzemy McDonalda na pl. Defilad?

Jeśli chodzi o infrastrukturę, to zadaniem na kolejne lata jest budowa II linii metra. A jeśli chodzi o samo miasto, to wciąż chcemy je zmieniać na lepsze. Czynić przyjaznym inwestorom, którzy będą je rozwijać. Na to składa się w dużej mierze transport publiczny, na który zwraca się dziś bardzo dużą uwagę i na tym będziemy się koncentrować. A jeszcze ogólniej, chcemy by Warszawa był wygodnym miejscem do życia.

rozmawiali: Ewelina Cyranowska i Karol Kobos
wideo: Lech Marcinczak

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • pol

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.06.2012 14:09 ~pol

    Zamydlanie ludziom oczu mistrzostwami żeby nie zajmować się ważniejszymi rzeczami.

  • dowyborów

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.06.2012 09:44 ~dowyborów

    Czy to Euoro 2012 to nie było trochę porywanie się z motyką na słońce? Na Stadion Narodowy poszły przesież gigantyczne pieniądze! To być może rekord Świata! Różne inwestycje związane z Euro pochłonęły olbrzymie pieniądze. Kupuje się ciągle nowe tramwaje, noiutkie samochody Straży Miejskiej. Ile z tych pieniędzy zasiliłoby szkolnictwo, służbę zdrowia, kulturę wysoką w Warszawie, której ostatnio bestialsko obcina się środki finansowe (zarobki niewielkie, instytucje kultury mają kłopoty finansowe, bezrobocie rośnie, zamiast przybywać kultury to jej ubywa!, zbrano finansowanie Operze Kameralnej, zabrano prawie całe pieniądze Domom Kultury, budowa nowych instytucji zostałą oddalona do sfery jedynie marzeń), na wielu ulicach niszczeją przedwojenne kamienice, a od lat wymagają one rychłej konserwacji. To skandal. Pan Tusk tylko piłkę lubi kopać i chce zmusić do tego cały kraj?? I tak w historii Polski wybito i wypędzono olbrzymi procent inteligencji. I dziś nasi politycy nie dbają o to by społeczeństwo zyskało trochę tej inteligencji??

  • vacua

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.06.2012 16:12 ~vacua

    dadm~dadm

    Żenująca osoba niudolna tchurzliwa wyjątkowo niedbała
    Mogłaby pracować z ochroniarzami na dworcu centralnymm Azja


    Dziwne, że miała [Twój głos]! POgłaskali [w tym i "Bufetowa"] i [głównie] młodzi dali się nabrać. A teraz niczego nie da się zrobić ... do następnych wyborów. Sugeruję, przed następnymi wyborami właśnie [zarówno samorządowymi, prezydenckimi jak i parlamentarnymi] sięgnąć wyobraźnią w przyszłość na, co najmniej, 4 lata. Innymi słowy - co NAM, WYBORCOM kandydaci proponują. "Bufetowa" niczego nie zaoferowała, a jednak wygrała! Podobnie reszta POzostałych pseudoreformatorów. PR i tylko PR się u nich liczy. Reformować trzeba umieć. Zaślepienie, głupota, niewiedza, czy jeszcze inne przyczyny? Zastanów się dużo poważniej zanim skreślisz na karcie wyborczej [KAŻDEJ] 'krzyżyk' przy nazwisku kandydata. Potem przyjdzie satysfakcja z oddanego głosu i dokonania aktu wyborczego [niby "tylko" 'krzyżyk', a jakież rozczarowania przez kolejne lata; lata JUŻ stracone].

  • Katol

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.06.2012 14:28 ~Katol

    Dlaczego woda kolejny rok idzie do góry 3 kronie szybciej niż inflacja?

    Ten zarząd jest niebezpieczna dla budżetów domowych.

  • ortografia

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.06.2012 23:45 ~ortografia

    Żenująca osoba niudolna tchurzliwa wyjątkowo niedbała
    Mogłaby pracować z ochroniarzami na dworcu centralnymm Azja


    Człowieku, Popracuj nad ortografią przed wpisywaniem komentarzy.

  • aśka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.06.2012 09:25 ~aśka

    to co zafundowały władze Warszawy swoim mieszkańcom, jest skandalem, nie można takiej nieudolności tłumaczyć wielkim swietem piłjki nożnej, wszystko zostało podporzadkowane euro i budowniczym metra, celowo nie piszę budowie metra tylko jego budowniczym , to im ma byc wygodnie a nie mieszkańcom miasta, czy Pani prezydenet nie widzi jak to wszystko wymknęło się spod kontroli, jak bardzo władze miasta nie radzą siobie z tymi wyzaniami widac najlepiej rano na wisłostradzie, Pani prezydent napewno straciła mój głos

  • dadm

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.05.2012 18:25 ~dadm

    Żenująca osoba niudolna tchurzliwa wyjątkowo niedbała
    Mogłaby pracować z ochroniarzami na dworcu centralnymm Azja

  • fgw

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.05.2012 07:47 ~fgw

    mrT~mrT

    Co za dramat :-O

    napewno nie dla llu

  • mrT

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.05.2012 01:00 ~mrT

    Co za dramat :-O

  • abc

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.05.2012 22:52 ~abc

    bx16~bx16

    też uważam że HGW - dobrym prezydentem jest

    Cytat nie mal jak z Barei, koń by się uśmiał - Wprowadzcie z powrotem czerwone sztandary! To Żyje!

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »