Informacje

12.10.2017 06:51 lekarze wznawiają głodówkę

"Premier i minister bardzo ładnie mówią, ale nic się nie zmienia"

SERWISY:

Lekarze rezydenci wznawiają protest głodowy. - Rozmowy z premier Beatą Szydło nie przyniosły oczekiwanych skutków - poinformował Filip Płużański z Porozumienia Rezydentów Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy. - Nie padły żadne konkrety, poza powołaniem zespołu. To jest nie w porządku - komentowali lekarze, odnosząc się do propozycji szefowej rządu. - Ładne słowa to nie jest to, czego oczekujemy - mówił w "Tak jest" Piotr Matyja, jeden z głodujących rezydentów.

Beata Szydło spotkała się w środę z protestującymi lekarzami rezydentami. Obu stronom nie udało się jednak osiągnąć porozumienia.

- Złożyłam protestującym rezydentom konkretną propozycję powołania wspólnego zespołu do prac nad ich postulatami - powiedziała Szydło na wspólnej konferencji prasowej z ministrem zdrowia Konstantym Radziwiłłem, po rozmowach z lekarzami.

Rozwiązania do 15 grudnia

- Zgodziliśmy się wszyscy, że to są bardzo istotne, ważne tematy i chcemy nad nimi pracować. Moja oferta polega na tym, że powołujemy wspólny zespół z udziałem przedstawicieli środowiska rezydentów, przedstawicieli środowisk innych zawodów medycznych i przedstawicieli rządu - zadeklarowała szefowa rządu.

Jak poinformowała, zespół będzie miał czas na wypracowanie rozwiązań do 15 grudnia. Szydło oświadczyła, że do jutra będzie czekać na decyzję lekarzy rezydentów, czy zgadzają się na takie rozwiązanie.

Projekt ustawy ministerstwa

Premier podkreśliła, że oferta zaproponowana przez rząd jest "bardzo dobra i uczciwa". - Nigdy się nie zdarzyło do tej pory, żeby przedstawiciel jakiegokolwiek zawodu został zaproszony przez rząd do wypracowania kierunkowych rozwiązań i bardzo konkretnych rozwiązań dotyczących wynagrodzeń, dotyczących wzrostu nakładu środków, które będą przeznaczone akurat na tę dziedzinę - mówiła Szydło.

Szefowa rządu zwróciła uwagę, że rząd musi "przejrzeć ustawę o minimalnym wynagrodzeniu, wszystkie rozporządzenia i zastanowić się, jak to wszystko funkcjonuje" i co można zrobić. Podkreśliła, że rząd jest otwarty na propozycje lekarzy i gotów do rozmów.

- Przypomnę, że ministerstwo zdrowia przygotowało projekt ustawy, który jest gotowy, który zakłada, że w określonym czasie - akurat w tym naszym projekcie pojawiła się data 2025 rok - przyjmiemy wzrost nakładów [na ochronę zdrowia - przyp. red.] do 6 procent. Jest to zbieżne z postulatem państwa rezydentów, z tym, że oni chcieliby, by był to krótszy okres - powiedziała Szydło. Premier dodała, że rezydenci zaproponowali, żeby wzrost nakładów do górnej granicy zakończył się w 2021 lub 2022 roku.

- Ja proponowałam dzisiaj, żebyśmy to ustalili między sobą, że to będzie do osiągnięcia w najkrótszym możliwym czasie, ale nie dajemy jeszcze nowej granicznej daty, ponieważ jest to nowa propozycja - wskazywała szefowa rządu. - Ja muszę w tej chwili zmienić projekt ustawy, który został już przygotowany, przeliczyć, uzgodnić go przede wszystkim z premierem Morawieckim. Pan minister zdrowia musi się zastanowić, jak w tej chwili podzielić to w poszczególnych latach, czy to jest w ogóle możliwe - dodała.

Odpowiedź lekarzy

Tymczasem lekarze rezydenci po zakończeniu spotkania z szefową rządu poinformowali, że ze strony premier nie padły żadne konkretne propozycje, dlatego wznawiają protest głodowy. - Dziękujemy premier za gwarancję prac nad naszymi postulatami. Niestety, nie usłyszeliśmy konkretnych dat zmian, wciąż czekamy na wiążące deklaracje. Wiemy, że w tej sprawie mają się porozumiewać ministerstwa - powiedzieli dziennikarzom tuż po spotkaniu z Szydło. - Nie padły żadne konkrety, poza powołaniem zespołu. To jest nie w porządku - wskazywali.

Rezydenci podkreślili, że ich sektor "od kilkunastu lat" słyszy zapewnienia poprawy. - My już w to nie wierzymy. Musimy powiedzieć w tym momencie: sprawdzam. I mówimy. Czekamy na wiążące decyzje ze strony rządu - oświadczyli.

- Protest toczy się dalej, decyzja zapadła. To jest nasza odpowiedź - podkreślili.

"To jest protest nas wszystkich"

Jak zaznaczyli, oczekiwali odpowiedzi na trzy konkretne pytania: kiedy wzrosną nakłady na służbę zdrowia, ile będą wynosiły płace personelu i czy skrócą się kolejki. - Na żadne z tych pytań nie otrzymaliśmy odpowiedzi - stwierdzili.

Rezydenci byli pytani o złożoną przez premier propozycję powołania wspólnego zespołu, który miałby zająć się ich postulatami. - Wielokrotnie padło w trakcie tej rozmowy, że te ustalenia muszą być wewnątrz rządu. Zatem udział nas, lekarzy, w zespole, który ma wypracować rozwiązania tak naprawdę finansowe i ekonomiczne, wydaje nam się propozycją, która w tej chwili nie wpłynie na pracę tego zespołu. Zatem czekamy na to, co w tym zespole się okaże - powiedzieli lekarze. Rezydenci podkreślili, że przyszli "rozmawiać o konkretach", a żadnego konkretu nie usłyszeli.

- Uważamy to za polityczną grę, która ma za zadanie zniszczyć ten kapitał, który wypracowaliśmy, a my walczymy o wszystkich Polaków i chcemy być przekonani, że rząd traktuje priorytetowo ochronę zdrowia. Na razie tego nie widzimy - tłumaczyli. - To nie jest protest polityczny. To jest protest nas wszystkich - podkreślili lekarze.

CZYTAJ WIĘCEJ NA TVN24.PL

Główne zdjęcie: Paweł Supernak/PAP

PAP/mart/azb//now

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Racjonalny

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.10.2017 20:03 ~Racjonalny

    premier~premier

    Żądanie podwyżek do wysokości podwójnej średniej krajowej (tj. o ponad 120 proc.) jest jednak zupełnie nieracjonalne.

    A wiesz, jakie były podwyżki proponowane przez rząd ? Od 20,o5 zł. Do 92,oo To są racjonalne stawki ?

  • kasta

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.10.2017 18:26 ~kasta

    A głodujcie, jak wam nie smakuje! Polityczne fochy smarkatej lekarskiej kasty!

  • premier

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.10.2017 17:12 ~premier

    Żądanie podwyżek do wysokości podwójnej średniej krajowej (tj. o ponad 120 proc.) jest jednak zupełnie nieracjonalne.

  • Jan

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.10.2017 13:53 ~Jan

    Obecnie zarabiają oni od 3170 do 3602 zł brutto za pierwsze dwa lata rezydentury. Po upływie dwóch lat ich wynagrodzenia rosną w widełkach od 3458 do 3890 zł.

  • urzd

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.10.2017 13:03 ~urzd


    dario~dario

    Wznowili protest głodowy?!!! Głodówka przerwana już się nie liczy. Jeśli nażarli się w przerwie, to jest to nowy protest głodowy. Trzeba liczyć od nowa! Poza tym oni nie płacą za kwaterę! Lenie!
    Kolk~Kolk

    He, he, podobno ten strajk głodowy jest rotacyjny, czyli jedni przychodzą, drudzy odchodzą. Po co oni robią taki cyrk i nazywają to strajkiem głodowym? Jakby uczciwie postawili sprawę, zorganizowali normalny protest, to może poważniej by ich traktowano.

    Masz racje. Trzeba wyjsc na ulice z oponami. Spalic je pod domem karzełka i wtedy jest się poważnie traktowanym. Jakieś pielegniarki, mlodzi lekarze, nauczyciela to nie partner do rozmow.

    A co do kwestii finansowych to ci lekarze wiedzieli do jakiego zawodu sie szykuje. Lekarze powinni zarabiac tyle ile im rynek daje, ale na pewno nie z publicznych pieniedzy. Prosze panow rezydentow aby poszli na "swoje" i jak im pacjent prywatnie bedzie chcial zaplacic 8 tys albo i 100 za miesiac to ich prawo. Od panstwowych prosze trzymac lapki z daleka.

  • okokok

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.10.2017 12:36 ~okokok

    reszek~reszek

    Za niedobrego Peerelu każdy student czy absolwent wyższej uczelni, który chciał wyjechać za granicę, choćby na wakacje, musiał podpisywać weksel na kwotę równą kosztom, jakie Państwo poniosło na jego wykształcenie. Teraz mówi się, że wykształcenie lekarzy kosztuje 500 000 PLN - niechże wyjeżdżają, jeśli chcą, ale niech przedtem pokryją koszty swojego wykształcenia. Z jakiej racji my, podatnicy, mamy płacić za wykształcenie ludzi, którzy pracować będą dla obywateli krajów, które nie łożyły na ich studia?


    To może zlikwidujemy państwową służbę zdrowia, a studia medyczne zrobimy płatne?
    Później lekarz mógłby brać 300-400zł od zwykłej wizyty, zabieg 2000zł, operacja minimum 5000zł za to kolejki chętnych miałby po horyzont. Szybko by się inwestycja w studia zwróciła z nawiązką.

  • Kolk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.10.2017 12:31 ~Kolk

    dario~dario

    Wznowili protest głodowy?!!! Głodówka przerwana już się nie liczy. Jeśli nażarli się w przerwie, to jest to nowy protest głodowy. Trzeba liczyć od nowa! Poza tym oni nie płacą za kwaterę! Lenie!

    He, he, podobno ten strajk głodowy jest rotacyjny, czyli jedni przychodzą, drudzy odchodzą. Po co oni robią taki cyrk i nazywają to strajkiem głodowym? Jakby uczciwie postawili sprawę, zorganizowali normalny protest, to może poważniej by ich traktowano.

  • SEBBAX

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.10.2017 11:39 SEBBAX


    SEB~SEB

    Zawsze zamiast strajkowania mogą się przebranżowić jeżeli tak im źle... Czemu absolwenci innych kierunków studiów nie strajkują? Studia medyczne trwają raptem rok dłużej a ilość przyswajanej wiedzy jest podobna do tej po studiach prawniczych. Nie zrozumiem, czemu górników i lekarzy trzeba traktować tak wyjątkowo? Niech ci lekarze przed wysuwaniem kolejnych postulatów podsumują sobie własne zarobki po dodaniu dyżurów (na których głównie śpią), prywatnych praktyk, kopert i innych dochodów. Lekarze rezydenci to lekarze bez doświadczenia - niech się cieszą że mają w ogóle prace. A jak im się nie podoba to zawsze mogą iść na kasę do Biedry
    UTE~UTE


    Napisał typowy Seba co robi na kasie w Biedrze. Oczywiście, że są różne alternatywy i jak premier nie dostrzeże problemu w służbie zdrowia to duża część lekarzy być może wyemigruje, być może zrezygnuje z dodatkowych dyżurów, żeby system się załamał, być może masowo zwolni się ze szpitali i założy własny biznes medyczny. Decyzje będą niebawem podejmowane w zależności od postawy rządu w tej sprawie.

    ale napisał przecież dobrze - dyżury 24 godzinne - to połowa snu. prawdą jest to, ze rezydent nic nie umie - dopiero się uczy i nabywa doświadczenia... chore jest, ze zmęczeni lekarze - bo jeśli ganiają z jednego etatu na drugi nas leczą. lekarz powinien mieć ograniczony czas pracy

  • Piotr

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.10.2017 11:28 ~Piotr

    Jak to mozliwe zeby uczen zarabial tyle co nauczyciel . Jezeli beda juz lekarzami z dobra wiedza niech zarabiaja godne pieniazki ale poki co caly czas ucza sie. Wiec zaplata powinna byc adekwatna do posiadanej wiedzy i kwalifikacji oraz odpowiedzialnosci za to co sie wykonuje. Najgorsze w tym ze znowu mowi sie ze oni walcza o dobro pacjentów :) :) :)

  • marek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.10.2017 11:27 ~marek

    lekarz~lekarz

    Ostatni raz otrzymali oni podwyżkę 8 lat temu. Mimo upływu kolejnych lat bez podnoszenia pensji zasadniczej, nie organizowali oni jednak protestów.


    Ja ostatni raz u lekarza z państwowej opieki zdrowotnej byłem jeszcze z mamą w PRL. To było ponad 30 lat temu.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Ustawili słupki na środku chodnika

Ustawili słupki na środku chodnika

Dzielnica chciała pozbyć się zaparkowanych na chodnikach samochodów, tymczasem pozbyła się z niego... pieszych. A przynajmniej poważnie utrudniła życie tym z... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »