Informacje

23.05.2018 06:45 wybory samorządowe 2018

Prekampania plus: Jaki ma komisję,
Trzaskowski wsparcie burmistrzów

SERWISY:

"Czy dopuszczalne jest, by urzędy dzielnic w jakiejkolwiek formie brały udział w kampanii wyborczej?" - pytają radni Prawa i Sprawiedliwości i wytykają urzędnikom promocję Rafała Trzaskowskiego. Platforma nie pozostaje dłużna i apeluje o rezygnację Patryka Jakiego z funkcji szefa komisji weryfikacyjnej.

- Odbyłem już prawie 80 spotkań z warszawiakami i wiem dokładnie, co ich nurtuje - powiedział 26 kwietnia w TVN24 Rafał Trzaskowski. Pięć dni później, również na naszej antenie, polityk Platformy Obywatelskiej ponownie mówił o swoich spotkaniach z warszawiakami, podkreślając, że odbył ich już "ponad sto". Skąd taka liczba? Dlaczego tak szybko się zmienia? Ta kwestia zainteresowały nas na tyle, że zapytaliśmy sztab kandydata o szczegóły. Poprosiliśmy o wykaz spotkań z mieszkańcami, wyznaczając jako datę graniczną 30 kwietnia.

Ze spisu, który dostaliśmy, wynika, że było ich jednak tylko 76. Pierwsze dwa miały się odbyć 10 stycznia, ostatnie - 3 marca. W wykazie rzeczywiście znajdziemy co najmniej jedno otwarte spotkanie z mieszkańcami każdej dzielnicy. W Śródmieściu i na Pradze Południe odbyły się nawet po trzy, a na Targówku i Żoliborzu - po dwa.

Zaskakuje jednak, jak szeroko może być traktowane "spotkanie z warszawiakami". Lista zawiera bowiem takie pozycje, jak "spotkanie ze środowiskiem dziennikarskim", "debata publiczna z Hermanem van Rompuyem", "spotkanie z przedstawicielką Magazynu Miasta", "debata o prawach kobiet", a nawet spotkanie z mieszkańcami... Poznania.

>>ZOBACZ CAŁĄ LISTĘ<<

Prekampania w urzędzie?

Część z tych wydarzeń organizowana była w miejskich placówkach kulturalnych, a nawet dzielnicowych urzędach. Jako przykład można wskazać chociażby urząd dzielnicy Targówek (18 kwietnia), Bibliotekę Publiczną im. Staszica na Bielanach (12 lutego) czy urząd dzielnicy na Woli (15 lutego). We wszystkich tych dzielnicach rządzą burmistrzowie z PO.

Polityczni oponenci szybko więc zaczęli zadawać pytania: kto i za ile je organizuje oraz za czyje pieniądze? Zwłaszcza, że kampania formalnie jeszcze nie wystartowała.

Najwięcej interpelacji i zapytań skierowano w kontekście Woli, gdzie radnych Prawa i Sprawiedliwości oburzyło nie tylko organizowanie spotkania w murach dzielnicowego urzędu, ale także - jak twierdzili - promocja kandydata w oficjalnych kanałach społecznościowych. Miejska radna Katarzyna Kostyra (PiS) zauważyła, że wpisy pojawiające się na profilu dzielnicy na Facebooku, opatrzone są hasztagiem "Da się w Wawie", będącym przewodnim hasłem kandydata PO i Nowoczesnej.

"Dlaczego urząd dzielnicy Wola włącza się w kampanię posła Rafała Trzaskowskiego? Czy dopuszczalne jest, by urzędy dzielnic w jakiejkolwiek formie (…) brały udział w kampanii wyborczej oraz promocji polityków?" - dopytywała. Podobne pytania skierowali dzielnicowi radni PiS Jarosław Lewandowski i Maciej Wyrzykowski.

Burmistrz Woli Krzysztof Strzałkowski (PO) na interpelacje radnych odpowiedział jedynie, że "urząd dzielnicy Wola nie włącza się w promocję kandydata Platformy Obywatelskiej" i "nie planuje jego akcji promocyjnych".

Strzałkowski pozwolił sobie także na złośliwy komentarz: "Korzystając z okazji chciałbym poprosić o interwencję w sąsiedniej dzielnicy, gdzie władzę sprawują pana koledzy z Prawa i Sprawiedliwości. To na Bemowie pan Patryk Jaki w towarzystwie burmistrza dzielnicy pojawił się na finansowanych ze środków miejskich IX Mistrzostwach Polski Dzieci z Domów Dziecka".

Wola komercyjna, Targówek gościnny

Ale wróćmy do Trzaskowskiego. Jeśli chodzi o wynajem sali urzędu, z odpowiedzi wolskich władz dowiadujemy się, że wniosek w tej sprawie został złożony w imieniu Platformy Obywatelskiej. "Za najem sali została wystawiona i zapłacona faktura w kwocie 100,79 złotych brutto" - poinformowała wiceburmistrz Grażyna Orzechowska-Mikulska.

Przypomniała też uchwałę zarządu dzielnicy z września 2013 roku ustalającą wysokość stawek za wynajem urzędowych sal. W dokumencie jest napisane, że po pierwsze - "najem może nastąpić tylko zgodnie z ich przeznaczeniem tj. w celu zorganizowania na przykład: konferencji, spotkania, szkolenia, warsztatów". A po drugie - że "wykorzystywanie sal przez najemcę nie może utrudniać wykonywania statutowych zadań Urzędu Dzielnicy Wola i kolidować z ogólnie przyjętymi zasadami etyki lub powodować negatywnych skutków dla wizerunku urzędu". Koszt za salę sesji rady to 50,39 złotych brutto za godzinę.

W przypadku biblioteki na Bielanach, Platforma również musiała zapłacić - jak poinformowała w odpowiedzi na jedną z interpelacji wiceprezydent Renata Kaznowska - cenę rynkową w wysokości 100 złotych brutto za godzinę.

Na zasadach niekomercyjnych Rafał Trzaskowski pojawił się za to w urzędzie na Targówku. - Nie było żadnego najmu - oświadczył rzecznik dzielnicy Rafał Lasota. - Nasz burmistrz wysłał do wszystkich klubów parlamentarnych zaproszenie. Zbliżają się wybory samorządowe, są różne osoby zgłoszone do kandydowania, jeśli chcą zorganizować spotkanie, przedstawić swoje propozycje dla Targówka, my dajemy wszystkim taką możliwość. A skoro burmistrz zaprasza, to byłoby dziwne, gdyby powiedział: "a teraz zapłać" - wyjaśnił w rozmowie z tvnwarszawa.pl Lasota.

Dopytywany, czy ktoś poza Trzaskowskim na zaproszenie odpowiedział pozytywnie, oświadczył, że odbyło się też spotkanie z posłem PiS Andrzejem Melakiem (choć nie kandyduje na prezydenta). Tu należy wspomnieć, że kilka dni temu media donosiły o braku zgody na udostępnienie sali Melakowi. Zapytaliśmy rzecznika o ten wątek. - W imieniu posła zgłosił się jakiś radny. My nie wiedzieliśmy, czy sam poseł o tym spotkaniu wie, poprosiliśmy o termin. Przez pewien czas była cisza, ale ostatecznie wyznaczono drugi termin i spotkanie się odbyło - odpowiedział Lasota.

Kandydat i przewodniczący

Spotkań u boku przychylnych sobie radnych i burmistrzów jest więcej. Patryk Jaki też ich nie unika. Już dwa dni po tym, jak został oficjalnym kandydatem Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Warszawy, promował "zdrowy styl życia i sportową Warszawę" na wspomnianych już Mistrzostwach dzieci z domów dziecka u boku burmistrza Bemowa Michała Grodzkiego, raczej nieprzypadkowo związanego z PiS.

Często też organizuje swoje konferencje na Pradze Północ, u boku tamtejszego burmistrza Wojciecha Zabłockiego. Politycy warszawskiego PiS-u nieoficjalnie mówią zresztą, że to właśnie Zabłocki ma największe szanse, by zostać szefem jego sztabu. - Pan burmistrz zrobił na Patryku Jakim bardzo dobre wrażenie na komisji weryfikacyjnej w sprawie Łochowskiej, polubili się i optuje za tym, by to właśnie on został szefem jego sztabu. Oficjalnej decyzji nie ma, bo przecież nie ma jeszcze kampanii - mówi nam jeden z działaczy, który chce zachować anonimowość.

"Problemem" Jakiego może być to, że burmistrzowie z Prawa i Sprawiedliwości rządzą w zaledwie dwóch warszawskich dzielnicach (na 18). Kandydat Zjednoczonej Prawicy ma jednak w ręku inną silną broń - komisję weryfikacyjną. Jest jej szefem i póki co zapewnia, że z tego nie zrezygnuje. Pojawia się więc pytanie, czy ciało powołane do walki ze skutkami dzikiej reprywatyzacji nie stanie się promocyjną machiną kandydata.

Zwłaszcza, że w pierwszych dniach nieoficjalnej kampanii Jakiego, to rzecznik prasowy komisji weryfikacyjnej Oliwer Kubicki organizował jego briefingi wyborcze i podpisywał się pod zaproszeniami na nie. Dopiero kiedy w mediach społecznościowych dziennikarze zaczęli dopytywać o łączenie funkcji, Kubickiego zastąpili Oskar Hejka - warszawski radny PiS i członek rady społecznej przy komisji weryfikacyjnej oraz Cezary Wąsik - radny PiS z Targówka.

Politycy opozycji przekonują, że Jaki "natychmiast powinien zrezygnować" z funkcji przewodniczącego komisji. - Skoro są kandydatami, nie może być takiej sytuacji, w której mają jakieś narzędzia państwowe, które będą ich promowały i będą im pomagały - mówił w TVN24 Tomasz Siemoniak (PO) o Patryku Jakim i Małgorzacie Wasserman, szefowej komisji badającej aferę Amber Gold i kandydatce na prezydenta Krakowa.

Wybory dopiero jesienią

Formalnie kampania wyborcza jeszcze się nie rozpoczęła. Wystartuje dopiero wraz z zarządzeniem wyborów przez prezesa Rady Ministrów - prawdopodobnie w sierpniu. Pierwsza tura wyborów samorządowych ma się odbyć w jedną z niedziel: 21 października, 28 października lub 4 listopada.

Państwowa Komisja Wyborcza nie ukrywa, że nie pochwala agitacyjnych działań obu kandydatów na prezydenta prowadzonych przed startem kampanii. Ale przyznaje, że niewiele może z tym zrobić. - To niedopuszczalne, ale nie jesteśmy w stanie tego skutecznie zabronić. Jedynym instrumentem jest kierowanie stanowiska - czy pisemnego, czy ustnego, czy w środkach masowego przekazu - do tych potencjalnych kandydatów, ażeby tego rodzaju działań zaprzestali - mówił niedawno przewodniczący PKW Wojciech Hermeliński.


Karolina Wiśniewska/b/r

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Jacek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.05.2018 21:07 ~Jacek

    Karol~Karol

    Urzędy pracują do godz. 16, a warszawiacy tak nie pracują. Tylko w jeden dzień urzędy pracują do godz. 18. Urząd powinien być dla mieszkańców Warszawy.


    To jak Jaki jest wiceministrem (nie) sprawiedliwości niech zacznie od zmian pracy godzin sądów. Też są czynne 8:00 - 16:00 poza poniedziałkiem kiedy czynne są do 18:00.
    Polacy w tych godzinach pracują.
    Zmiana godzin pracy sądów to byłby dobry przykład.

  • Karol

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.05.2018 19:58 ~Karol

    Urzędy pracują do godz. 16, a warszawiacy tak nie pracują. Tylko w jeden dzień urzędy pracują do godz. 18. Urząd powinien być dla mieszkańców Warszawy.

  • Toms

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.05.2018 17:53 ~Toms

    warszawiak~warszawiak

    Trzaskowski i tak przegra. PO jest w Warszawie skończona z powodu reprywatyzacji.


    Co nie oznacza że wygra PiS. Zwłaszcza z takim "kandydatem" jak Jaki.

  • warszawiak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.05.2018 15:39 ~warszawiak

    Trzaskowski i tak przegra. PO jest w Warszawie skończona z powodu reprywatyzacji.

  • Karolina

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.05.2018 14:46 ~Karolina

    Nie skomentował dlaczego skorumpowani urzędnicy zajmujący się reprywatyzacją otrzymali od hgw dziesiątki tysięcy złotych nagród.

  • hehe

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.05.2018 14:24 ~hehe

    wawa~wawa

    fala idiotycznych a nie merytorycznych komentarzy - mam nadzieje, że to nie są komentarze warszawiaków - mądrości życzę !

    A czyje, Baca z Podhala pisze?;)

  • dadadas

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.05.2018 14:23 ~dadadas

    celofan~celofan

    A co to za czerwone "lupy" na sercach mają? :)

    Żeby widzieli lepiej swoją głupotę i bajki jakie opowiadają wiernym warszawiakom;)

  • poseł

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.05.2018 13:24 ~poseł

    PO mówi "w stolicy potrzebna jest zmiana". PO nie chce już dłużej PO.

  • Oskar

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.05.2018 12:05 ~Oskar

    Są potrzebne nowe mosty, ponieważ te nowe mosty, lokalne, w skali mostu Świętokrzyskiego, pozwolą rozładować ruch i płynnie przemieszczać się mieszkańcom pomiędzy dzielnicami położonymi na dwóch brzegach Wisły.

  • Inżynier

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.05.2018 11:31 ~Inżynier

    Kolejny obietnica złotoustego chłopca HGW.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

13 godzin po zgłoszeniu: drogowcy wymieniają studzienkę

13 godzin po zgłoszeniu: drogowcy wymieniają studzienkę

13 godzin potrzebowały miejskie służby, by zająć się na poważnie studzienką. Brak klapy sparaliżował rano aleję Prymasa Tysiąclecia. Potem były nieudane... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »